Forum

Asystent AI
Runy napisane na pi...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Runy napisane na piasku plaży - czy są bardziej nietrwałe

Strona 1 / 2

Wpisy: 59
Rozpoczynający temat
(@piwoniowa)
Połączone: 2 lata temu

Hej, mam takie pytanie bo za tydzień jadę nad morze i chciałam spróbować zrobić tam jakiś mały rytuał z runami. I zastanawiam się, czy runy narysowane na piasku mają w ogóle jakąś moc, czy są za słabe bo znikają przy pierwszej fali? Ktoś próbował coś takiego robić na plaży?


Odpowiedz
54 odpowiedzi
Wpisy: 214
(@elwirka54)
Połączone: 2 lata temu

Nietrwałość fizyczna to niekoniecznie słabość energetyczna, zależy co chcesz osiągnąć. Jak rysujesz runę na piasku z intencją ochrony w podróży, to ten moment skupienia jest ważniejszy niż to, czy znak przetrwa godzinę. Ale szczerze - do poważnej pracy wolę wyryte runy albo narysowane na czymś trwałym. Piasek to raczej magia chwili, nie trwałej ochrony.


Odpowiedz
Wpisy: 87
(@zodia)
Połączone: 3 lata temu

Właśnie to co napisała Elwirka to ważna kwestia. Intencja jest kluczem, ale pytanie jaki masz cel. Ochrona podczas podróży to coś, co chyba jednak wymaga czegoś trwalszego? Sama jak wyjeżdżam to mam wygrawerowaną runę Algiz na małej zawieszce którą biorę ze sobą. Piasek zamiast tego... hmm, nie jestem przekonana.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@piwoniowa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 59

@Zodia o, Algiz! Właśnie myślałam o tej runie albo o Raido bo to runa podróży chyba? Ale zawieszka to dobry pomysł. Tylko nie mam nic takiego wygrawerowanego, więc pomyślałam o tym piasku żeby jakoś tę intencję ustawić przed wyjazdem. Czy rytuał na piasku mógłby być takim wstępem a potem zabrać ze sobą coś innego?


Odpowiedz
Wpisy: 170
(@dorotka73)
Połączone: 1 rok temu

Piasek i woda to żywioły, które same w sobie mają moc. Morze szczególnie. Nie odrzucałabym tego tak szybko. Ja raz robiłam rytuał przy rzece i poczucie obecności energii było inne niż w domu, głębsze jakoś. Ale faktycznie do ochrony w podróży wolałabym coś co jedzie ze mną a nie zostaje na plaży.


Odpowiedz
Wpisy: 205
(@willowa96)
Połączone: 2 lata temu

No właśnie to jest ciekawe co pisze Dorotka! Żywioły przy pracy runami to nie jest temat który często poruszamy, a przecież runy nordyckie mają silne połączenia z żywiołami. Woda, piasek, wiatr na plaży - to może wzmacniać a nie osłabiać. Tylko ten problem z nietrwałością zostaje. Piwoniowa, czy możesz napisać namalować runę na kamieniu znalezionym na plaży? To byłoby i żywioły i coś trwałego zarazem 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 100
(@glifmistrz-ka)
Połączone: 2 lata temu

Kamień z plaży to naprawde fajny pomysl, aczkolwiek mam pytanie - czy runa namalowana zwyklym flamastrem na kamieniu ma taka sama moc jak wyrzezbiiona? Bo roznica w trwalosci i w samym akcie tworzenia jest spora. Chyba ze ktos powie ze liczy sie tylko intencja i to bez roznicy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@elwirka54)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 214

@Glifmistrz.ka To zależy od tradycji w jakiej pracujesz. W podejściu które ja stosuję sam akt rzeźbienia ma znaczenie bo to fizyczny wysiłek i skupienie naraz. Ale znam osoby które pracują z malowanymi runami i nie widzę żebym miała prawo mówić że to słabsze. Intencja, tak. Ale rzeźbienie to nie jest tylko snobizm - to dłuższy kontakt z materiałem i runę.


Odpowiedz
Wpisy: 262
(@drozdzia51)
Połączone: 8 miesięcy temu

Hm nie wiem czy sie nie przesadzacie z tym fizycznym noscieniem. Moj znajomy jedzie po prostu w delegacje i nic nie wozi a wraca cały i zdrowy 😛 Ale serio - Raido na cokolwiek wypisana przed podroza to chyba sensowniejsze niz piasek ktory zmyje pierwsza fala. Piwoniowa, a co wlasciwie chcesz osiagnac? Ogólną ochronę czy coś konkretnego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@piwoniowa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 59

@Drozdzia51 haha no wiem ze to moze brzmiec dziwnie ale bardziej chodzi mi o spokój ducha w trakcie podróży niż o ochronę przed konkretnym niebezpieczeństwem. Jadę sama i trochę się stresuję. Wiec ta runa byłaby chyba bardziej dla mnie psychicznie. Może Raido właśnie?


Odpowiedz
Wpisy: 26
(@frezja-2)
Połączone: 3 lata temu

Słyszałam że Raido to dobra runa na bezpieczną drogę ale nigdy jej nie użyłam sama. Jak się ją aktywuje właściwie? Bo na tarocie to rozkład kart to jeden temat, ale z runami to chyba inaczej? Przepraszam jeśli głupie pytanie ale wolę zapytać.


Odpowiedz
Wpisy: 58
(@lucynka64)
Połączone: 2 lata temu

Ja też chciałam zapytać o to samo! Bo runy to jedno a jak to potem "odpalić" to już inna sprawa. Nie ma tu jakiegoś prostego poradnika krok po kroku? Na poważnie, bo jakoś nigdzie nie mogę znaleźć czegoś konkretnego.


Odpowiedz
Wpisy: 214
(@elwirka54)
Połączone: 2 lata temu

No nie ma jednego "oficjalnego" sposobu, i tak sobie to wyobraźcie - różne tradycje różnie to robią. Ale ogólnie: rysujesz lub wyrzeźbiasz runę, skupiasz się na intencji, możesz wypowiedzieć ją na głos albo w myślach, i tyle. Część osób używa oddechu, wydmuchuje w runę intencję. Nie ma tu żadnej skomplikowanej ceremonii której musisz się trzymać.


Odpowiedz
Wpisy: 205
(@willowa96)
Połączone: 2 lata temu

Dokładnie tak. Dodam tylko że jak mam kamień z runą to czasem trzymam go w dłoniach przez chwilę przed wyjazdem, wiesz taki moment skupienia. To nie musi być długie. Piwoniowa, na plaży możesz zrobić podobnie - narysuj Raido na piasku przy wodzie, stój przy tym chwilę z myślą o spokojnej drodze, a potem weź kamień znaleziony na plaży ze sobą. Masz i rytuał i fizyczny nośnik 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 527
(@bozenka63)
Połączone: 5 dni temu

Słuchajcie a ja mam pytanie trochę z boku - czy robienie czegoś runowego na publicznej plaży jest ok energetycznie? Bo tam chodzi tyle ludzi, różne energie, dzieci biegają, ktoś krzyczy... to nie przeszkadza w takim skupieniu? U mnie w domu i tak ciężko się skupić a co dopiero na plaży w lipcu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dorotka73)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 170

@Bozenka63 To zależy o której godzinie. Wczesnym rankiem plaża jest zupełnie inna niż w południe. Sama byłam raz nad morzem i wstałam o świcie, było parę osób biegających i cisza w zasadzie. Energia zupełnie inna. Myślę że Piwoniowa mogłaby właśnie tak to zaplanować - rano, kiedy jest spokojniej.


Odpowiedz
Wpisy: 495
(@modrzewka79)
Połączone: 1 rok temu

Potwierdzam ze switem na plazy to magia sama w sobie, serio 🙂 Sama nie pracuję z runami na co dzień ale byłam przy takim rytuale znajomej i to niesamowite jak żywioły grają razem - wiatr, fale, piasek pod stopami. Nie żałowałam że wstałam wcześnie. Piwoniowa, jeśli się zdecydujesz to wstań przed wschodem słońca, naprawdę warto.


Odpowiedz
Wpisy: 166
(@pereplut08)
Połączone: 10 miesięcy temu

Hmm ja sie zastanawiam nad inną kwestią. Pisaliście o tym ze runy na piasku sa nietrwale i to jakby wada. Ale może ta nietrwałosc jest po prostu inna funkcja? Znaczy - może runy na piasku sa lepsze do intencji ktore maja sie spelnic teraz, w tej chwili, na tej podrozy, a nie do czegoś stałego? Takie jednorazowe. Cos jak w tej kartce z życzeniem ktora spalasz.


Odpowiedz
Wpisy: 23
(@wegalia_w)
Połączone: 2 lata temu

O, to ciekawe co mówi Pereplut. Nie do końca w to wierzę ale logika jest fajna - nietrwałość jako cecha a nie wada. Trochę jak z mandala z piasku którą buddyści robią i potem niszczą. Tylko czy te tradycje runiczne w ogóle tak to widzą, czy to już nasze własne interpretacje? Bo mam wrażenie że trochę mieszamy różne systemy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@elwirka54)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 214

@Wegalia_W Trafiona uwaga, szczerze. Historycznie runy były ryto w drewnie, kamieniu, kości - zawsze w czymś trwałym. Piasek to już całkowicie współczesna interpretacja. Nie mówię że zła, ale nie udawajmy że ma pradawne korzenie. Rób co czujesz, tylko wiedz skąd to pochodzi.


Odpowiedz
Wpisy: 59
Rozpoczynający temat
(@piwoniowa)
Połączone: 2 lata temu

No to jestem tym bardziej skonfundowana po tym co napisała Elwirka 😀 Bo z jednej strony wszyscy mówią żeby robić co czuję, a z drugiej wychodzi że piasek to żadna tradycja tylko mój własny wymysł. I co z tym zrobić? Może po prostu zrobię to na piasku jako takie... ustawienie intencji, a potem wezmę ze sobą kamień z plaży jako fizyczny nośnik? Tak żeby jedno i drugie?


Odpowiedz
Wpisy: 262
(@drozdzia51)
Połączone: 8 miesięcy temu

Piwoniowa to brzmi sensownie i praktycznie. Kamien z plazy bedziesz miala przy sobie, a ten rytuał na piasku bedzie jak otwarcie, poczatek. Tylko pamietaj zeby ten kamien jakos oznaczyc, bo inaczej po co go brac.


Odpowiedz
Wpisy: 26
(@frezja-2)
Połączone: 3 lata temu

Ale jak się oznacza kamień? To znaczy czy wystarczy go wybrać świadomie z myślą o tym? Czy musi być na nim coś narysowane? Przepraszam za pytania podstawowe ale naprawdę nie wiem jak to działa od strony praktycznej.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@willowa96)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 205

@Frezja.2 Nie ma głupich pytań! Kamień można oznaczyć różnie - narysować runę flamastrem, flamastrem permanentnym, można też kupić kamień z wygrawerowaną runą, albo po prostu trzymać go przez chwilę w dłoniach i nadać mu intencję. To ostatnie jest najprostsze jeśli nie masz nic do pisania. Ważne żebyś WIEDZIAŁA po co go masz.


Odpowiedz
(@glifmistrz-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 100

@Willowa96 Ale to wróci do pytania które zadałem wcześniej i nikt mi konkretnie nie odpowiedział - czy flamaster permanentny to jest ok czy to jakiś gorszy sposób? Bo kupowanie wygrawerowanego kamienia to koszt, a nie każdy chce wydawać na coś w co nie jest do końca przekonany.


Odpowiedz
(@elwirka54)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 214

@Glifmistrz.ka Dobra, powiem wprost: flamaster permanentny jest ok. Nie jest gorszy. Różnica jest w TY samym - wyrzeźbienie wymaga więcej czasu i skupienia, więc siłą rzeczy dłużej myślisz o tej intencji. Ale jeśli narysowanie runą flamastrem zrobisz z takim samym skupieniem, efekt będzie ten sam. Nie ma tu żadnej magii w samym materiale.


Odpowiedz
Wpisy: 527
(@bozenka63)
Połączone: 5 dni temu

Hej, a wracając do tego co pisałam wcześniej o tej publicznej plaży i energiach innych ludzi - nikt mi tak naprawdę nie odpowiedział czy to problem. Bo wyobraźcie sobie że ktoś stoi przy waszej runie na piasku i nawet nie wie że na nią depcze. Co się wtedy dzieje? To mnie trochę niepokoi, serio.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dorotka73)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 170

@Bozenka63 Oj, nie przejmuj się tym aż tak. Jeśli zrobisz rytuał o świcie jak pisałam, nie będzie tłumu. A nawet jak ktoś przejdzie obok - runy są czymś co ty aktywujesz intencją, nie tablicą z napisem 'zakaz wstępu'. Energia nie ucieka dlatego że ktoś przeszedł obok.


Odpowiedz
Wpisy: 166
(@pereplut08)
Połączone: 10 miesięcy temu

No ale Bozenka ma chyba na myśli co się stanie jak ktoś fizycznie zniszczy tę runę na piasku zanim fala to zrobi. Hmm, to ciekawe. Czy zniszczenie przez człowieka a przez żywioł to jest to samo w kontekście intencji? Nie wiem, może przesadzam z tymi pytaniami.


Odpowiedz
Wpisy: 23
(@wegalia_w)
Połączone: 2 lata temu

Pereplut to jest akurat dobre pytanie. Jakby ktoś celowo zniszczył runę to co innego, ale przypadkowy przechodzień który nawet jej nie widzi - chyba nie ma znaczenia? Chociaż z drugiej strony... nie wiem czy w runach w ogóle jest coś o niszczeniu runy przez innych. Elwirka?


Odpowiedz
Wpisy: 214
(@elwirka54)
Połączone: 2 lata temu

Historycznie runy niszczyło się celowo kiedy intencja została spełniona albo kiedy chciałeś zakończyć jej działanie. To się nazywa uwolnienie runy. Przypadkowe zniszczenie przez kogoś nieuświadomionego to po prostu... przypadek. Nic dramatycznego. Ale jeśli ktoś celowo by to zrobił i miał złe intencje, to już jest inna rozmowa.


Odpowiedz
Wpisy: 58
(@lucynka64)
Połączone: 2 lata temu

Czekajcie, a to znaczy że jak runa na piasku zostanie zmyta falą to ona jest 'skończona'? Że ta intencja jest zrealizowana? Bo to trochę zmienia sens tego całego pomysłu Piwoniowej. Może to jest właśnie dobre - wysyłasz intencję i morze ją niesie dalej?


Odpowiedz
Wpisy: 495
(@modrzewka79)
Połączone: 1 rok temu

No właśnie, Lucynka trafiła w coś fajnego! To mi przypomina trochę pisanie życzenia na kartce i puszczanie jej z wodą, albo zakopywanie pod drzewem. Woda jako przekaźnik intencji to jest chyba dość stara idea, nie tylko w runach. Może tu jest sens tej plaży, nie w trwałości?


Odpowiedz
Wpisy: 87
(@zodia)
Połączone: 3 lata temu

Muszę przyznać że ten wątek z wodą jako przekaźnikiem to mi się podoba. W astrologii woda to żywioł emocji i intuicji, więc dla kogoś kto jedzie w podróż i chce się wyciszyć - runa na piasku przy morzu to może być naprawdę sensowny wybór, ale właśnie pod kątem psychicznym i emocjonalnym. Nie jako amulet fizyczny. Piwoniowa mówiłaś że chodzi ci głównie o spokój ducha - to pasuje!


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@piwoniowa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 59

@Zodia o, to mi się podoba jak to ująłaś! Bo właśnie tak to czuję - nie szukam ochrony przed wypadkiem samochodowym tylko po prostu spokoju że jedzie mi dobrze. Może więc rytuał na piasku jest ok dla tego celu a kamień z flamastrem wzięłabym osobno jako coś fizycznego żeby mieć przy sobie?


Odpowiedz
Wpisy: 144
(@salomejka)
Połączone: 9 miesięcy temu

A Raido czy Algiz na ten kamień? Bo słyszałam dwie różne opinie w tym wątku i trochę się zgubiłam. Sama za miesiąc wyjeżdżam do rodziny i zastanawiam się nad czymś podobnym.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@willowa96)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 205

@Salomejka Raido to runa ruchu i podróży, Algiz to ochrona. Można powiedzieć że Raido bardziej mówi 'droga idzie dobrze', a Algiz 'jestem bezpieczna'. Jeśli czujesz stres przed wyjazdem to może właśnie kombinacja? Albo ta runa której potrzebujesz bardziej w tej chwili. Nie musisz wybierać jednej na zawsze.


Odpowiedz
Wpisy: 342
(@henio83)
Połączone: 9 miesięcy temu

Hej a czy można połączyć dwie runy na jednym kamieniu? Coś jak bindrunę? Bo nie wiem czy to zaawansowane czy można tak po prostu zrobić będąc zielonym.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@elwirka54)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 214

@Henio83 Bindruny to temat na osobny wątek, ale krótko: można, ale wymaga to zrozumienia obu run i tego jak oddziałują na siebie. Na poziomie początkującym polecam jedną runę i dobrze przemyślaną intencję, niż kombinację której do końca nie rozumiesz. Więcej nie zawsze znaczy lepiej.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: