Czytam ten wątek od początku i mam wrażenie że trochę odpłynęliśmy od tytułu, bo zaczęło się od pytania czy piasek to dobry nośnik a skończyliśmy na bindrunach 😀 Ale serio - Piwoniowa, zdecydujesz się na ten rytuał o świcie? Ciekaw jestem jak wyjdzie.
haha Kazik, masz rację że trochę odpłynęliśmy 😀 ale to dobrze bo dużo się nauczyłam! Dobra więc podsumowując co dla siebie wyciągnęłam - rytuał na piasku o świcie jako wysłanie intencji przez wodę, plus kamyk z Raido wzięty na drogę jako coś fizycznego. Brzmi jak plan? Jedzie do was za jakieś dwa tygodnie więc mam czas się przygotować.
Brzmi rozsądnie. Tylko jedno - jak bierzesz kamyk z Raido to nie zapomnij go aktywować przed wyjazdem, nie w trakcie pakowania na ostatnią chwilę. Daj sobie z pół godziny spokoju i skupienia. To tyle, reszta to już twoja sprawa.
A wracając jeszcze do samego piasku - nikt chyba nie powiedział wyraźnie jaką runę Piwoniowa chce rysować na tej plaży. Bo to jednak zmienia sprawę, prawda? Nie każda runa dobrze gra z żywiołem wody.
Też mnie to zastanawia! Piwoniowa, jaka runa była w planie na ten piasek? Bo jeśli Raido - to akurat myślę że spoko, runa ruchu i drogi i woda jako przekaźnik brzmią dla mnie kompatybilnie. Ale np. Thurisaz czy Tiwaz na piasku przy morzu to już bym się zastanowiła dwa razy.
właśnie nie wiedziałam którą 🙂 myślałam o Raido ale byłam ciekawa waszej opinii. A czemu Thurisaz nie? Nie wiem zbyt dużo o tej runie szczerze mówiąc.
Thurisaz to runa siły i przełamania, trochę chaotyczna energia. Nie brzmi jak coś co chcesz 'puszczać' przez morze bez kontroli. Imo. Sam jestem zielony ale tyle chyba wiem 🙂
Glifmistrz trafnie. Thurisaz wymaga bardzo precyzyjnej intencji bo ma duży potencjał do efektów ubocznych. Na poziomie 'chcę spokojnie dojechać na wakacje' - zdecydowanie nie. Raido jest tu oczywistym wyborem i cieszę się że Piwoniowa sama do tego doszła.
dobra ale ja dalej mam to pytanie w głowie i nikt mi nie odpowiedział konkretnie - co z tymi ludźmi na plaży co mogą depnąć w runę. bo jak Elwirka mówi że przypadkowe zniszczenie to nic dramatycznego, to ok, ale co jeśli ktoś np. stanie na niej i postoi przez chwilę, nie zniszczy, tylko tam sobie będzie? czy ta energia jakoś na niego przechodzi? brzmię głupio ale serio się zastanawiam od kilku postów
Runa jest zakorzeniona w intencji osoby która ją tworzyła. Przypadkowy przechodzień nie wchodzi w ten krąg bo go nie zna i nie aktywował. To nie jest pułapka ustawiona na wszystkich - chyba że intencja była napisana w ten sposób, co byłoby już całkiem inną praktyką i nie o to tu chodzi.
Pereplut, to jest trochę jak z kluczem - klucz pasuje do zamka dla ktorego go wyrobiono, nie do wszystkich. intencja to ten klucz. tak to rozumiem. Nie wiem czy to najlepsze porownanie ale inaczej ciezko wytlumaczyc czemu rytualy wgl dzialaja tylko na tego kto je robi a nie na wszystkich obok.
