ale jak długo trzeba nosić runę żeby w ogóle coś poczuć?? bo ja zrbiłam Tiwaz na kawałku drewna i noszę już chyba z tydzień i nic. czy może za krótko?
oj no właśnie, ja miałam tak z moją Fehu że przez pierwsze tygodnie nic, a potem jakoś zaczęłam zauważać małe rzeczy, drobne szczęścia ale naprawdę nie wiem czy to runa czy zbieg okoliczności 😀 ale fajnie o tym myśleć że runa pomaga, to chyba tez ma jakiś efekt sam w sobie
ale jak to tydzień to nic?? serio?? myślałam że może z miesiąc i coś się zmieni, ale mówicie miesiące, czyli ja mam czekać całe miesiące zanim w ogóle będę wiedzieć czy to działa?? 🙁 to może lepiej bym założyła od razu dwie runy na raz żeby szybciej?
no i wlasnie to co Anetta pisze o relacjach między runami to ważna rzecz, ale wracając do sznurka i pozyccji - bo trochę odpłynęliśmy. czy ktoś w ogóle próbował robić odczyt z runy noszonej, jak zobaczy że zwisa pod dziwnym kątem i potraktował to jako wskazówkę? pytam serio, nie ironicznie.
tak, robilam coś takiego. jak moja Laguz przekrecała sie stale w lewo to wzięłam to jako znak żeby sie przyjectrzeć emocjom w tamtym okresie. nie wiem czy to "oficjalna" metoda ale tak to czuję. pozycja na sznurku to jednak informacja, tylko trzeba ją umieć czytac
to co Wisnia opisuje to jest coś co ja bym nazwał odczytem pasywnym - runa sama sugeruje coś przez swoje zachowanie w codziennym noszeniu, a nie przez celowy rzut czy układ. i to jest w sumie ciekawa forma pracy bo działa przez cały dzień, nie tylko podczas sesji. tylko wymaga uwagi i pewnej wrażliwości żeby to w ogóle zauważyć.
hmm, "odczyt pasywny" to brzmi w sumie logicznie, ale z drugiej strony zastanawiam się czy to nie jest trochę jak szukanie wzorców tam gdzie ich nie ma, bo mózg jest tak skonstruowany że będzie znajdował znaczenia wszędzie jeśli go do tego nakierujemy. nie mówię że to złe, bo może taki efekt jest nawet użyteczny, ale chyba trzeba być ostrożnym żeby nie wpaść w spiralę nadinterpretacji?
ja tu wrócę do kweestii wzroku bo to jest temat wątku. jest zasadnicza różnica między patrzeniem NA runę a patrzeniem PRZEZ runę. przy medytacji wzrokowej wchodzisz w pewnym momencie w taki stan że kształt się rozmywa ,traci ostrość, i coś zaczyna się dziać za nim, jakby runa była bramką. to nie jest żaden trick, poprostu długie skupione patrzenie robi to z percepcją. i przy sznurku, jak runa wisi, nigdy nie wchodze w ten stan tak gleboko jak przy plaskiej, poziomej.
okej ale wróćmy do konkretów, bo Stefcia i Nikodem mogą się spierac o jezyki opisu bez końca 🙂 Filemon, powiedz mi więcej o tej roznicy między widzeniem runy pionowej na sznurku a poziomej. Czy chodzi o to że mózg inaczej przetwarza symbol gdy jest pod kątem, czy o coś innego?
to co Filemon opisuje o korygowaniu obrazu to ma sens z bardzo praktycznego powodu - uczyłam się kiedyś kalisteniki i tam też mówią że jak ćwiczysz z formą to jakiekolwiek odchylenia od osi wchodzą jako kompensacje i robią ci chaos w całym ćwiczeniu. coś podobnego tutaj. mózg kompensuje i to kosztuje. przy nauce run to moze byc spory problem szczególnie na początku.
a wracajac do tego co pytałam o własnorecznie robione runy - nikt nie odpowiedział na pytanie o pozycje na sznurku dla wlasnorecznie robionych. Anetta.1 powiedziała ze tak samo jak dla kupionych ,ale dla mnie ma to mniejszy sens bo skoro wlożyłas intencje w robienie to chyba ta runa ma juz inna relacje ze sznurkiem?
czytam ten watek od jakiegos czasu i mam pytanie, moze naiwne, ale czy ktos kiedys mial taka sytuację ze runa na sznurku przekrecila sie tak ze visala do gory nogami calymi dniami i potem cos sie stalo? pytam bo sama noszę Algiz i pare razy zauważyłam dziwne pozycje i zastanawiam sie czy to cos znaczy czy poprostu fizyka :>
oj Ostrozka, ja mam podobne pytanie od dawna ale się bałam zapytac bo myślałam ze to głupie 😀 moja Fehu kiedyś wisiała odwrócona przez cały dzień kiedy miałam strasznie ciężki dzień finansowo, moze to zbieg okoliczności ale jakoś nie wychodzi mi to z głowy. morze runy faktycznie coś sygnalizują przez pozycję zanim my sami zauważymy co się dzieje?
ojej, Talizmanka, no własnie! to nie jest głupie pytanie wcale, bo mnie też to drąży. Fehu odwrócona przy złym dniu finansowym to jest coś - ale jak to potem weryfikujesz? tzn. czy zanotowałaś ten dzień i sprawdziłaś potem czy to był wyjątek czy raczej runa reaguje regularnie? bo jednorazowy zbieg morze być zbiegiem, ale jeśli to sie powtarza...
i właśnie tu jest ten problem z całą tą metodą obserwacji runy na sznurku - nie da się oddzielić co było pierwsze, twój nastrój czy pozycja runy. to jest klasyczna pętla interpretacyjna. notuję takie rzeczy od paru lat i naprawdę ciężko wyciągnąć wniosek bez systematycznych zapisków. Talizmanka, zacznij notować, serio, inaczej zawsze zostaniesz z "wydaje mi się że"
arkana ma racje co do notatek,ja to samo mowie od dawna. ale chce dodać jedno - nawet jeśli to jest pętla interpretacyjna, to morze byc uzyteczna pętla. jak runa odwrócona sprawia że zaczynasz dzien z większą uwagą na kwestie finansowe, to nie jest złe, prawda? efekt praktyczny jest niezależny od tego czy "działa magicznie" czy nie
to co Aster i Filemon opisuja to jest w sumie fundament kazdej dobrej praktyki - stan przed interpretacja. i mam wrażenie że cały ten wątek o sznurku i pozycji kręci się wokół jednego pytania, które nikt wprost nie postawił: czy pozycja jest informacją pierwotną, czy dopiero nasza interpretacja ją czyni znaczącą? bo to radykalnie zmienia sposób pracy. tolek, co ty na to, bo wiem że masz do tych rzeczy sceptyczne podejście
