Mam pytanie do osób, które wróżą z run na sznurku albo na nici. Chodzi mi o to, że kiedy losuję runę i leży płasko na stoliku, to wiem czy jest prosta czy odwrócona. Ale jak wisi na sznurku na szyi albo trzymam ją pionowo w dłoni, to ta sama runa może być raz tak, raz tak, i nie wiem czy odwrócenie ma znaczenie. Czy ktoś w ogole stosuje inne zasady przy runach noszonych jako amulet a inne przy wróżeniu? Bo mi się to zaczęło mieszać i już nie wiem jak na to patrzeć. 🙁
A po co ci w ogole ta pozycja jak nosisz amulety? Przy wrozeniu rozumiem, ale amulet to nie jest wrozba, on działa przez symbol, nie przez ustawienie. Przynajmniej tak mi się wydaje.
Ja bym tu rozroznila kilka rzeczy, bo to nie jest takie proste jak "działa przez symbol". Przy wróżeniu z run klasycznie faktycznie mówi się o runach merkstave, czyli tych odwróconych, i one mają inne znaczenie. Ale to jest kwestia metody odczytu, nie jakiejś absolutnej prawdy o runach. Znam osoby, które w ogóle nie uznają merkstave i wróżą tylko prawymi ruami. I też im to działa, przynajmniej tak twierdzą. Więc pytanie do autorki tematu, czy ty w ogóle uznajesz odwrócenia przy zwykłym wróżeniu? bo to by zmieniało odpowiedź. 🙂
hmm, no to właśnie jest sedno sprawy. Runa na sznurku to nie jest ta sama sytuacja co runa wylosowana i polozona na macie. To są dwa różne konetksty użycia i mieszanie zasad z jednego do drugiego mija się z celem. Przy amulecie liczy się intencja z jaką go zrobiłaś albo naładowałaś, nie to jak akurat wisi w danej chwili.
Ale chwila, bo to ciekawy wątek. Piszecie o intencji, ok, rozumiem. Ale co z tym zmysłem wzroku przy pracy z runami? tzn. czy patrzenie na runę kiedy wisi, widząc ją "do góry nogami" albo bokiem, nie wpływa jakoś na odczyt, na odbior energii? Ja osobiście czuję różnicę kiedy patrzę na Hagalaz prosto a kiedy widzę ją pod kątem, ale może to tylko ja.
ojej, ja w ogóle nie wiedziałam że runy na sznurku to temat na tyle złożony! Ja mam taką Fehu na sznureczku i noszę dla szczęścia w pieniądzach, ale nigdy nie myślałam o tym w którą stronę wisi 😮 Teraz trochę się boję że może ona wisi źle i mi działa odwrotnie? Czy ktoś wie czy powinnam to jakoś sprawdzić?
Spokojnie, jeśli intencja przy zakładaniu była jasna to amulet robi swoje. Nie sprawdzaj co chwilę bo to też nie sprzyja. Ale wracając do tematu, mam takie pytanie do Aster albo kogoś z doświadczeniem, czy są tradycje, w których przy wróżeniu sznurkowym specjalnie nie patrzy się na orientację runy, np. odczytuuje się tylko ktory kamień lub drewienko padlo, bez wzgledu na obrót? Bo słyszałam o czymś takim, ale nie wiem czy to nie był jakiś wymysł jednej osoby.
Słyszałam o tym że niektóre systemy wróżebne run pomijają odwrócenia całkowicie, szczególnie te oparte na starszych tradycjach nordyckich gdzie merkstave to termin stosunkowo współczesny w popularnym użyciu. Ale szczerze, nie mam tu pewności co do źródeł, więc nie chcę mówić autorytatywnie. Może ktoś zna lepiej historię tego?
To prawda że merkstave jako popularna koncepcja to w dużej mierze zasługa współczesnych autorów, nie jakiś wymóg z runicznych inskrypcji historycznych. Ralph Blum i jemu podobni to XIX i XX wiek ,nie średniowiecze. Nie znaczy to że jest złe,ale żeby nie myśleć że to pradawna nienaruszalna tradycja. na sznurku, na kamyku, na plytce, przy wrozeniu zawsze chodzi o to co odczytujesz TY w danym momencie. Kontekst sznurka jest poprostu inny niż rzut na płasko i tyle.
Mnie sie wydaje ze jak sie robi amulety to w ogule nie trzeba sie martwic o pozycje bo to działa inaczej niz wrozenie. Wrozba to odczyt, amulet to nosnik energii. to nie jest to samo. Ja mam kilka run na sznurkach i nigdy sie tym nie przejmowalam i dzialaja.
No ale Slonecznica, "działają" to bardzo szerokie pojęcie. Jak mierzysz że działają? Pytam serio, nie złośliwie, bo sama mam amulety i też mówię że działają, ale jak ktoś mnie przyciśnie to ciężko mi to jakoś konkretnie udowodnić. To jest jeden z tych tematów gdzie łatwo zobaczyć efekty bo chcemy je zobaczyć.
Ten wątek o zmyśle wzroku mnie zaciekawił. chodzi o to że jak patrzysz na runę to ona "wchodzi" w ciebie wzrokowo i to jest jakaś forma odczytu, tak? Bo ja przy afirmacjach też mam takie ćwiczenie że patrzysz na symbol i go wchłaniasz oczami, jakby skanowanie. Zastanawiam się czy przy runach działa podobnie i czy wtedy faktycznie ma znaczenie jak ona jest obrócona bo mózg to inaczej przetwarza.
Dokładnie o to mi chodziło. Przy biernym noszeniu intencja jest utrwalona w momencie zakladania amuletu i tyle Przy aktywnej pracy, medytacji czy wróżeniu wzrok jest sposóbm skupienia i wtedy orientacja może coś zmienić w tym jak odczytujesz przekaz. chociaż i tu powiedziałbym że ważniejsze jest co ty widzisz i czujesz niż sztywna reguła "prosta równa się pozytywna, odwrócona negatywna".
A ile wlasciwie czasu zajmuje nauka run żeby to wszystko ogarniać? bo czytam ten wątek i mam wrażenie że to jest bardzo skomplikowane, a chciałbym zacząć od czegoś prostego. Czy da się w ogóle zacząć od run na sznurrku czy lepiej najpierw rzuty na płasko?
no dobra ale nikt mi nie odpowiedział - od czego zacząć z runami? Od rzutow na plasko czy od sznurka? Bo czytam ten wątek i mam wrażenie że obie metody to zupełnie inne bajki i nie wiem którą chwycić jako pierwszy
zacznij od rzutów, bez gadania. Sznurek to temat na później jak już znasz znaczenia run na pamięć, bo przy sznurku masz mniej kontroli nad całym procesem i łatwiej się pogubić. Podstawy to podstawy.
no zgadzam sie z Tolkiem w tej kwestii. Sznurek jako amulet to jedno, ale jak chcesz się nauczyć wróżenia to zacznij od czegoś stabilnego, klasyczne rzuty, mat, konkretna pozycja runy, i wtedy odwrócenia mają sens bo wiesz co się z czym wiąże. Sznurek do wróżenia to trochę wyższy poziom trudności.
ojej, a ile run trzeba znac zeby wogole zacząc wrozenie? bo slyszalam ze sa 24 w Elder Futhark i to brzmi jakby duzo. Czy mozna np zaćzac od 8 albo 10 i dokladac reszte?
wracając do tego co Aster napisała wcześniej o aktywnej pracy wzrokowej - mam pytanie do tych co medytują z runami. Czy jak medytujecie z runą na sznurku to ją zdejmujesz i kładziecie przed sobą, czy zostawiacie na szyi i patrzycie w dół? Bo to faktycznie zmienia kąt widzenia i ksztalt znaku wygląda inaczej.
ja zdejmuję, zawsze. jak mam runę na szyi i patrzę w dół to widzę ją od góry i troche w skrocie perspektywicznym,kształt jest zdeformowany. Przy medytacji chce widzieć czysty symbol, plasko przed sobą, najlepiej na ciemnym tle zeby nie rozpraszało.
no właśnie i tu jest ważna spraawa, przy medytacji wzrokowej z runa warto mieć ją na poziomie trzeciego oka dosłownie, czyli trzymac przed czołem albo postawić na takiej wysokosci. wtedy energia runy wchodzi bezpośrednio przez ten ośroek percepcji i rezonans jest... no poprostu czuć różnicę
no i tu zawsze jest ten problem, "mi działa" to ulubiona odpowiedź ezoteryki na wszystkie pytania o dowody 🙂 nie mówię że nieuczciwość, ale jednak bym wolała jakieś konkretniejsze uzasadnienie niż własne odczucia. szczególnie jak ktoś podaje coś jako technikę a nie jako osobiste doświadczenie.
ale czekajcie, Dianka ma rację co do rozróżnienia, ale z drugiej strony - przy afirmacjach jest podobnie, robisz coś, czujesz efekt, nie masz laboratoryjnego potwierdzenia. Czy to znaczy że cale to podejście jest bezuzyteczne? Sam nie wiem jak to ocenac, szczerze.
inny kąt na to pytanie o wzrok i pozycję - czy ktoś z was pracuje z runami przy słabym świetle albo przy świecy? bo zastanawiam się czy wtedy w ogóle orientacja runy jest do odczytania gołym okiem, i czy to przypadkiem nie wymusza jakiegoś innego rodzaju skupienia, bardziej intuicyjnego.
przy swiczy pracuje od lat i to jest zupełnie inna jakość odczytu,nie widać dobrze ale jakos sie czuje znak bardziej. trudno to wytlumaczyc, ale przy jasnym swietle jestem bardziej analityczna a przy świecy bardziej... no takie wrazeniowe? intuicyjne jak mowisz Arkana 😀
ja mam pytanie troche z innej stroony. Czy ktos z was robi runy samodzielnie, wycina albo rysuje? Bo slyszałam że własnorecznie wykonane maja silniejsze dzialanie niz kupione. I czy przy wlasnorecznie robionych pozycja wiszenia na sznurku tez ma znaczenie czy moze intencja przy robieniu jest wystarczajaca?
przy własnoręcznie wykonanych runach intencja wpisana w proces robienia jest najważniejsza, to moja opinia po wielu latach. kupione mają cudzą energię albo żadnej, własne mają twoją od poczatku. co do pozycji na sznurku to moja odpowiedź jest taka sama jak dla kupionych - przy amulecie nie ma znaczenia, przy aktywnej pracy ma. reguła się nie zmienia. 🙂
