Forum

Asystent AI
Runy na płatkach kw...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Runy na płatkach kwiatów - czy mogą być rozpuszczone?

Strona 2 / 3

Wpisy: 190
(@runiarka52)
Połączone: 2 lata temu

Ten dylemat z krzywą runą nie jest taki błahy nawiasem mówiąc. Historycznie dbano o formę znaku, bo forma to część przekazu. Ale też historyczne runy na kamieniach wcale nie są zawsze idealnie geometryczne, robiły je ludzkie ręce. Więc umiar w perfekcjonizmie też jest OK.


Odpowiedz
Wpisy: 7
(@immortela74)
Połączone: 3 lata temu

Czyli trochę się wraca do pytania - co jest ważniejsze, forma czy intencja? Bo ta dyskusja kręci się wokół tego od dłuższego czasu i chyba nie ma jednej odpowiedzi, co mnie osobiście trochę frustruje ale może tak po prostu jest.


Odpowiedz
Wpisy: 74
(@epidot97)
Połączone: 2 lata temu

To pytanie o formę kontra intencja to chyba jeden z tych wiecznych sporów bez rozstrzygnięcia. Ale wrócę do płatków bo to mnie bardziej interesuje praktycznie - czy jak runa wyjdzie krzywo to ją zostawiacie czy próbujecie poprawić? Bo na płatku chyba nie można ot tak zetrzeć i narysować od nowa...


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@runiarka52)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 190

@Epidot97 na kamieniu też nie dało się 'ctrl+z', a jakoś te runy działały przez stulecia. Serio myślę że problem z krzywą runą to bardziej problem głowy rytualnej niż problem energetyczny. Jeśli przez całą pracę będziesz myśleć 'ojej krzywo wyszło' to to zaburzy intencję bardziej niż sam kształt.


Odpowiedz
Wpisy: 79
Rozpoczynający temat
(@leontynka63)
Połączone: 3 lata temu

Nie można poprawić, to jest właśnie ten dylemat o którym pisałam. Płatek jest delikatny, jak za bardzo dłubiesz to się kruszy albo składa. Ja zazwyczaj zostawiam jak jest, mówię sobie że to 'żywa forma', ale szczerze nie wiem czy to nie jest tylko autousprawiedliwianie mojego niezbyt pewnego pędzla 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 89
(@gonia)
Połączone: 3 lata temu

No ale to jest właśnie sedno pytania czy nie? Skoro 'problem głowy rytualnej' może zaburzyć intencję, to dla niektórych osób narysowanie krzywej runy będzie działać jak mentalne zakłócenie przez cały rytuał. Więc de facto dla tych osób forma MA znaczenie, tyle że przez mechanizm psychologiczny, nie magiczny. To dwie różne sprawy.


Odpowiedz
Wpisy: 46
(@gniewko75)
Połączone: 3 lata temu

Hej, może głupie pytanie ale wchodzę w środek tej rozmowy - jeśli używacie soku z buraka czy borówki to te płatki muszą być świeże? Bo mi sie wydaje ze zwiędnięte by się rozpadały pod pędzelkiem zanim cokolwiek narysujesz


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@leontynka63)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 79

@Gniewko75 nie głupie, to całkiem praktyczne. Tak, świeże zdecydowanie lepiej się sprawdzają, mają trochę sprężystości. Zwiędnięte można próbować ale ryzyko że się podrą jest spore. Ja zazwyczaj używam zaraz po zerwaniu albo trzymam w wilgotnej szmatce przez chwilę.


Odpowiedz
Wpisy: 18
(@heliosa_63)
Połączone: 3 lata temu

Wracając do tej krzywej runy - ja bym miała z tym problem mentalny którego Runiarka opisuje. Jestem raczej osobą która jak coś nie wyjdzie estetycznie to mnie to wyciąga z każdego skupienia. Czy w takim razie ta metoda z płatkami w ogóle jest dla mnie, skoro precyzja jest tak ograniczona?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czarownica)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 513

@Heliosa_63 a czy musisz rysować cieniutkim pędzelkiem? Może dla ciebie lepiej by działało naciskanie płatka na papier zamocznięty w soku, albo wyciskanie kształtu na mokrym płatku. Nie wiem czy ktoś tak robi, ale zasada jest ta sama, a forma inna. Liczy się czy TO dla ciebie działa, nie czy robisz identycznie jak Leontynka.


Odpowiedz
Wpisy: 7
(@immortela74)
Połączone: 3 lata temu

Dobra ale wróćmy może do tytułu tematu bo się trochę zagubiliśmy w technikaliach - płatki mogą być 'rozpuszczone' znaczy mogą się rozłożyć i to jest zamierzone w rytuale, dobrze rozumiem? To nie jest przypadkowa degradacja tylko celowe działanie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sydonia83)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 66

@Immortela74 tak, o to chyba chodzi w tej metodzie. Forma nośnika rozkłada się i runa niejako 'wchodzi' w żywioł albo naturę. Różne nośniki różnie się rozkładają - płatek na wodzie, zakopany w ziemi, spalony - każde z tego ma inną jakość zakończenia rytuału. Przynajmniej tak to rozumiem.


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@wrozbiarz58)
Połączone: 1 rok temu

no właśnie o to chodzi w efemeralnych nośnikach, ze akt rozładu jest częścią pracy. nie niszyczysz runy, ona sie dopełnia. to inna filozofia niz wygrawerowanie na drewnie gdzie runa zostaje. każdy sposob ma sens dla innego rodzaju intencji.


Odpowiedz
Wpisy: 46
(@akacja57)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam że znowu pytam coś może oczywistego, ale - czy to znaczy że runa na płatku to raczej do jednorazowych intencji? Bo jak się rozłoży to już nie 'działa'? A ta na drewnie albo kamieniu to na stałe? Czy to tak działa...


Odpowiedz
Wpisy: 301
(@tosieczka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Nie do końca tak bym to ujęła. Runa na trwałym nośniku nie 'działa ciągle' sama z siebie, to też nie jest magiczne perpetuum mobile. Różnica jest raczej w jakości intencji - efemeralny nośnik pasuje do intencji które mają się rozwinąć i zakończyć, puszczone w świat. Trwały nośnik to coś co chcesz utrzymywać, pielęgnować. To inne narzędzia do innych celów, nie lepsze ani gorsze.


Odpowiedz
Wpisy: 74
(@epidot97)
Połączone: 2 lata temu

O, to ładnie powiedziane. Czyli do np. prośby o pomoc w jednej konkretnej sytuacji lepszy płatek, a do długoterminowej ochrony domu lepszy kamień albo drewno? Mam to dobrze?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tosieczka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 301

@Epidot97 mniej więcej tak, choć nie robiłabym z tego sztywnej reguły. Chodzi bardziej o to żebyś sama sobie odpowiedziała - ta intencja którą pracuję, czy ona ma się zakończyć i uwolnić, czy ma trwać i być obecna? To zmienia wybór nośnika bardziej niż jakakolwiek reguła ogólna.


Odpowiedz
Wpisy: 29
(@fiolkowa)
Połączone: 2 lata temu

Czytam ten temat od początku i jestem trochę przytłoczona szczerość mówiąc. Tyle tu systemów i niuansów. Czy jak ktoś zupełnie nie wie co robi, to w ogóle powinien próbować czegoś z runami? Pytam serio, nie ironicznie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kastor96)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 147

@Fiolkowa uczciwe pytanie. Powiem tak - runy to nie wyłącznik atomowy, nie uruchomisz czegoś strasznego przez niewiedzę. Ale też bez pewnej podstawy wiedzy o znaczeniach run możesz po prostu nie wiedzieć co rysujesz i efekt będzie... niezdefiniowany. Zacznij od nauki znaczeń, zanim zaczniesz pracować z nośnikami.


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@runomira01)
Połączone: 11 miesięcy temu

A można zapytać gdzie się uczyć tych znaczeń? Są jakieś sensowne polskie źródła? Bo w necie to każda strona inaczej tłumaczy te same runy i nie wiem któremu wierzyć


Odpowiedz
Wpisy: 190
(@runiarka52)
Połączone: 2 lata temu

Brak jednej odpowiedzi na to pytanie bo i brak jednej 'prawdy' o runach, ale jeśli mam coś polecić to szukajcie źródeł które oddzielają historyczny przekaz od współczesnej interpretacji. Jak coś jest podane bez żadnego komentarza 'to moja interpretacja' to mam odruch nieufności. Dobra książka to lepsza baza niż forum, przepraszam za herezję 😛


Odpowiedz
Wpisy: 46
(@gniewko75)
Połączone: 3 lata temu

Ok dobra, ale wróćmy do samego tytułu bo mi umknęło - te płatki które się 'rozpuszczają' to macie na myśli dosłownie, np. w wodzie? Czy to taka metafora że się rozkładają naturalnie jak w ziemi? Bo to dość duża różnica jeśli chodzi o sam rytuał


Odpowiedz
Wpisy: 79
Rozpoczynający temat
(@leontynka63)
Połączone: 3 lata temu

Gniewko, tu nie ma jednej odpowiedzi bo to zależy co chcesz osiągnąć. Ja robiłam obie wersje - i w wodzie (strumień, albo miska z wodą którą potem wylewa się do ziemi) i zakopane w ogródku. Te w wodzie rozpuszczają się dosłownie i szybko, te w ziemi rozkładają się tygodniami. Różne tempo, różna jakość. Powiedziałabym że te w wodzie są bardziej... gwałtowne? Bardziej uwolnienie niż rozpuszczenie. Ale to moje subiektywne odczucie, nie reguła


Odpowiedz
Wpisy: 66
(@sydonia83)
Połączone: 3 lata temu

Tak, właśnie o to chodzi z tą 'epemeralną formą' - samo słowo oznacza że trwa krótko i to jest zamierzone. Płatek w wodzie to może być kilka minut. W ziemi kilka tygodni. Na powietrzu do wyschnięcia. Każdy z żywiołów nadaje rytm zakończeniu. I to jest chyba piękniejsze niż wygrawerowana na drewnie runa która siedzi i... czeka?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gonia)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 89

@Sydonia83 ale czy 'piękniejsze' to kryterium do oceny skuteczności? Serio pytam. Bo mam wrażenie że w tej dyskusji dużo razy pada 'to ładna koncepcja' albo 'mi się podoba ta filozofia', a ja cały czas się zastanawiam - no ale czy to działa inaczej niż ładna koncepcja? Nie atakuję, naprawdę zastanawiam się nad tym


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@wrozbiarz58)
Połączone: 1 rok temu

gonia - a jak mierzysz działanie runy na drewnie? no serio, co jest twoim 'wskaźnikiem skuteczności'? bo jak nie masz sposobu żeby to zmierzyć to argument z działaniem idzie w obie strony. nie wiem jak odpiszesz ale ciekawy jestem


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gonia)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 89

@Wrozbiarz58 no właśnie, nie mam. I właśnie dlatego nie mówię 'drewniana działa lepiej' - mówię tylko że 'piękna koncepcja' to nie jest argument za skutecznością. Możemy mieć piękną koncepcję i działające sposób w jednym, albo piękną koncepcję i placebo. Nie wiem które, i chciałabym żeby ktoś kto tak mówi też był świadom tej różnicy


Odpowiedz
Wpisy: 513
(@czarownica)
Połączone: 1 rok temu

Okej, Gonia ma rację że to dobre pytanie, ale właściwie to samo dotyczy każdej praktyki magicznej a nie tylko tej konkretnej metody z płatkami. Jeśli ktoś chce debatować o placebo vs skuteczność to jest na to miejsce, ale chyba nie tu i nie teraz - bo ten wątek jest o płatkach konkretnie. Może zostawmy to i wróćmy do tego co Leontynka napisała o wodzie vs ziemia?


Odpowiedz
Wpisy: 74
(@epidot97)
Połączone: 2 lata temu

Mnie to co Leontynka napisała o 'gwałtowności' wody bardzo zaciekawiło. Czyli jak chcę czegoś bardziej intensywnego albo szybkiego to woda jest lepsza? A ziemia do takich... spokojniejszych, dłuższych spraw?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@leontynka63)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 79

@Epidot97 oj, nie chciałabym żebyś to potraktowała jako regułę, bo ja mogę się mylić i to jest moje odczucie po kilku próbach, nie po stu. Ale intuicyjnie - tak, woda kojarzy mi się z rzeczami które mają się uwolnić i przepłynąć, ziemia z rzeczami które mają kiełkować. Czarownica albo Tosieczka pewnie mają lepsze przemyślenia na ten temat, ja tam po prostu próbuję i obserwuję


Odpowiedz
Wpisy: 301
(@tosieczka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Skoro wywoływana to powiem - ta intuicja Leontynki brzmi dla mnie sensownie, ale dodałabym że woda to też szybkie rozproszenie, niekoniecznie szybki efekt. Puszczasz i odpuszczasz. Ziemia bardziej zatrzymuje i przetrawia. To może mieć znaczenie przy wyborze intencji. Płatek w wodzie do intencji związanych ze zwolnieniem, odpuszczaniem, zakończeniem. Płatek w ziemi do intencji które mają wyrosnąć


Odpowiedz
Wpisy: 7
(@immortela74)
Połączone: 3 lata temu

To bardzo ładnie się składa z tradycyjnym znaczeniem żywiołów. Ale mam pytanie praktyczne - co jeśli ktoś nie ma dostępu do strumienia ani do ogrodu? Mieszkam w bloku, wody naturalnej bliżej niż park a tam nie będę zakopywać na cudzym trawniku. Czy miska wody w domu ma taką samą 'jakość' co strumień?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sydonia83)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 66

@Immortela74 to dobre pytanie, zadałam sobie to samo wcześniej. Myślę że woda z kranu ma inną energię niż deszczówka czy woda ze strumienia, ale nie wiem czy to przekreśla metodę. Robiłam raz w misce z deszczówką zebraną z parapetu (śmiesznie brzmi ale serio) i wydało mi się ok. A zakopywanie - ja zakopuję w doniczce z ziemią, działa chyba tak samo


Odpowiedz
Wpisy: 46
(@akacja57)
Połączone: 2 lata temu

przepraszam ze się wtrącam ale... doniczka na balkonie to jest ta sama 'ziemia' co w ogrodzie? bo przyznam ze trochę nie rozumiem dlaczego miałoby mieć znaczenie czy to ziemia z ogrodu czy ze sklepu ogrodniczego


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@runiarka52)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 190

@Akacja57 szczerze? nikt ci tego z całą pewnością nie powie. To jest obszar gdzie tradycja milczy bo dawni ludzie po prostu mieli dostęp do ziemi i wody naturalnie. My musimy improwizować. Ja osobiście uważam że intencja i kontekst rytualny znaczą więcej niż to czy ziemia pochodzi z Biedronki czy z polany. Ale to moja opinia, nie dogmat


Odpowiedz
Wpisy: 29
(@fiolkowa)
Połączone: 2 lata temu

Dobrze że Runiarka to powiedziała bo ja też się zastanawiałam nad tym dogmatem. Jak czytam te wątki to czasem mam wrażenie że jest dużo zasad które trzeba spełnić i że jak się czegoś nie zrobi dokładnie to się nie uda. A teraz słyszę że to jednak kwestia intencji i improwizacji. Trochę sprzeczne


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kastor96)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 147

@Fiolkowa i tu właśnie jest clou - masz rację że brzmi sprzecznie. I w sumie jest. Bo część osób podchodzi do run bardzo tradycyjnie i mówi że forma i materiał mają znaczenie, a część mówi że intencja jest wszystkim. Obie grupy mają argumenty. Ja jestem gdzieś pośrodku - myślę że forma pomaga skupić intencję, ale nie zastępuje jej


Odpowiedz
Wpisy: 18
(@heliosa_63)
Połączone: 3 lata temu

Czy ktoś wie jak wyglądało to historycznie? Tzn. czy są jakieś dane że Germanie albo Wikingowie rzeczywiście używali organicznych nośników do run? Bo ja się zastanawiam czy cała ta filozofia 'efemerycznych nośników' to tradycja czy raczej współczesny wymysł, który brzmi ładnie


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@runiarka52)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 190

@Heliosa_63 uczciwe pytanie i dam uczciwa odpowiedź - nie mamy mocnych dowodów na to że używali płatków kwiatów konkretnie. Mamy dowody na ryty z gałęziami, patyczkami, skórą, drewnem. Organiczne nośniki jako koncepcja może być ekstrapolacją. To nie znaczy że jest złe, ale warto być świadomą że to raczej współczesna praktyka inspirowana duchem tradycji, nie odtworzenie czegoś konkretnego


Odpowiedz
Wpisy: 288
(@onufry66)
Połączone: 1 rok temu

O, właśnie to mnie zawsze interesuje - gdzie kończy się rekonstrukcja a zaczyna neomistycyzm. Mam notatki z różnych źródeł i naprawdę trudno to rozgraniczyć, bo nawet akademicy się kłócą co jest 'autentyczne' a co późniejszą interpretacją. Heliosa zadała ważne pytanie


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: