Hej, mam pytanie które trochę mnie męczy. Zabrałam się za runy kilka miesięcy temu i ogólnie jakoś to szło, ale ostatnio trafiłam na sytuację gdzie totalnie nie wiedziałam co zrobić z odczytem. Pytałam o coś konkretnego, związanego z pracą, wyciągnęłam trzy runy i... żadna z nich jakoś nie pasowała do tego co chciałam wiedzieć. Jedna dotyczyła relacji, jedna wyglądała na coś o podróżach, trzecia to był Hagalaz który u mnie zawsze kojarzył się z chaosem. Siedziałam i patrzyłam na te runy i kompletnie nie wiedziałam co z tym zrobić. Czy po prostu jestem za mało wprawiona i nie umiem ich łączyć, czy może coś zrobiłam nie tak przy samym rzucie? Albo czy w ogóle może być tak że runy odpowiadają na inne pytanie niż to które zadałaś?
A to jest właśnie sedno runomancji, że runy często odpowiadają na pytanie GŁĘBSZE niż to które zadałaś. One nie są jak wyszukiwarka internetowa. Pamiętam jak kiedyś pytałam o pieniądze a dostałam runy które całkowicie mówiły o relacji z matką. Siedziałam skonsternowana przez dobre pół godziny. A potem się okazało że ta relacja blokuje mnie właśnie finansowo i runy po prostu trafiły w sedno, tylko nie tam gdzie patrzyłam. Hagalaz przy pytaniu o pracę wcale nie musi znaczyć chaosu jako takiego. Może oznaczać coś co jest do przełamania, jakąś starą strukturę. Jak wyglądały te dwie pozostałe?
Muszę się zgodzić z Zazą w tym sensie że runy nieraz odpowiadają na ukryty kontekst, ale powiem szczerze: część osób za bardzo się na tym zasłania i tłumaczy każde niedopasowanie jako głębszy przekaz. To trochę droga na skróty. Najpierw bym sprawdziła czy pytanie było dobrze sformułowane. Zbyt ogólne pytanie to jeden z najczęstszych powodów mylących czytań. Co dokładnie pytałaś? Bo 'coś związanego z pracą' to może być pół świata tematów.
Moim zdaniem Mocarna ma rację że pytanie to podstawa. Jak pytasz zbyt szeroko to runy mogą ci dać dosłownie wszystko i wszystko będzie 'pasowało'. Ale mam inne pytanie do Weli, czy robiłaś jakieś oczyszczenie przed rzutem, skupienie, coś żeby się nastroić? Bo jeśli robiłaś to na kolanie między kawą a obiadem to też może być problem z odczytem.
Hej, wchodzę tu bo temat mnie zainteresował. Mam pytanie, czy to normalne że niektóre runy w zestawie zupełnie przeczą sobie nawzajem? Bo u mnie tez raz był taki odczyt gdzie jedna mówiła coś pozytywnego a obok leżała coś totalnie negatywnego i nie wiedziałem jak to czytać razem.
A powiedźcie mi, bo jestem ciekawa, czy jak już naprawdę nic nie pasuje i nie można tego nijak połączyć, to powinno się zrobić odczyt jeszcze raz tego samego dnia? Czy to jest jakieś nadużycie i runy się jakoś 'zamykają'?
Muszę tu trochę przyziemić dyskusję, bo widzę że idzie w stronę 'runy zawsze mają rację i to ty nie rozumiesz'. Może po prostu runy nic nie mówią i to jest akceptowalna odpowiedź? Nie każde czytanie musi przynieść olśnienie. Czasem wyciągasz runy i po prostu nie ma tam nic klarownego i to jest informacja sama w sobie, że moment nie jest dobry na pytanie, że energetycznie jest bałagan albo że po prostu pytanie jest źle zadane. I tyle.
Hej, mam inne spostrzezenie. Może chodzi o to ze pytajacy sie nie otworzy w pełni na odpowiedź? U mnie tak bywało ze juz z gory miałam oczekiwanie co runy powinny powiedziec i przez to nie byłam w stanie zobaczyc tego co faktycznie pokazywały. Trochę jak z numerologią, jak sie szuka tylko potwierdzenia własnej tezy to sie je znajdzie ale pytanie czy to wróżba czy złudzenie.
Ta uwaga o oczekiwaniach bardzo mnie uderzyła. Bo właściwie to miałam jakiś obraz w głowie jak ten odczyt powinien wyglądać i może przez to nie mogłam zobaczyć co runy naprawdę mówią. Ale jak to przezwyciężyć praktycznie? Jak się wyzerowac przed rzutem?
To jest bardzo dobre pytanie i nie ma jednej odpowiedzi. Ja przez lata wypracowałam sobie małą medytację przed każdym odczytem, kilka minut skupienia tylko na oddechu i świadome puszczenie oczekiwań. Mówię sobie dosłownie w myślach coś w stylu: jestem gotowa usłyszeć to co jest, nie to co chcę usłyszeć. Brzmi banalnie, ale działa. Inna metoda to zapisać swoje oczekiwanie na kartce PRZED rzutem, a potem po czytaniu zobaczyć jak bardzo się rozminęłaś. To uczy dystansu.
Ojej, ta metoda z kartką to naprawdę ciekawy pomysł, nigdy tak nie robiłam a teraz myślę że powinnam spróbować. Mam jeszcze pytanie do bardziej doświadczonych, czy jest jakaś konkretna pozycja rune lub układ gdzie niejasne odczyty zdarzają się częściej? Słyszałam że trójka rune to jest dobry układ dla początkujących bo mniejsza szansa na chaos, ale nie wiem czy to prawda.
Trójka run to dobry start, to prawda. Ale nie dlatego że 'mniejsza szansa na chaos', tylko dlatego że mniej elementów do połączenia i łatwiej utrzymać pytanie w ryzach. Im więcej run w układzie tym pytanie musi być bardziej precyzyjne, bo inaczej każda runa zaczyna ciągnąć w swoją stronę. Dla osoby która jeszcze uczy się interpretacji jednorunowy albo trójrunowy układ to najlepszy trening.
Interesująca dyskusja, ale mam wrażenie że pomijate jeden aspekt. Jeśli odczyt jest całkowicie niepasujący do pytania, warto się zastanowić czy pytanie w ogóle dotyczy ciebie. Mam na myśli to że część osób pyta 'co z moją pracą' ale tak naprawdę chce wiedzieć coś o drugiej osobie, o relacji, o tym jak ktoś ich postrzega. I wtedy runy łapią tę ukrytą intencję, nie pytanie które padło.
No ale to już jest trochę tłumaczenie wszystkiego wszystkim. Jak runy pasują to pasują, jak nie pasują to 'ukryta intencja', jak przeczą sobie to 'napięcie energetyczne'. W takim razie kiedy odczyt jest po prostu nieudany? Serio pytam, bo mam wrażenie że w tym wątku coraz mocniej budujemy system w którym rune zawsze ma rację a jeśli coś nie gra to wina pytającego.
No dobra, to odpowiem sobie sama na swoje pytanie, bo nikt nie podjął. Myślę że odczyt jest nieudany wtedy, gdy po czasie - dajmy na to kilku dniach - nic z tego co się wyciągnęło nie daje się odnieść do żadnego realnego kontekstu. Ale to jest moje kryterium i wiem, że nie wszyscy się z tym zgodzą.
Kabalistka, no ale to jest właśnie pułapka, bo jeśli czekasz kilka dni i patrzysz czy coś 'pasuje' do życia, to mózg sam sobie to dopasuje. Mamy naturalną tendencję do szukania wzorców, wystarczy że cokolwiek się wydarzy i nagle 'o, to pewnie ta Hagalaz mówiła o tym'. Nie mówię że tak jest zawsze, ale to jest poważny problem z weryfikacją odczytów.
Widzę że Kabalistka i Zaza trochę mówią to samo, tylko z różnym akcentem. I szczerze, mam podobne odczucie. Ten system, w którym każde wyjście ma wyjaśnienie ('runy odpowiedziały na inne pytanie', 'nie byłaś gotowa', 'to napięcie energetyczne') jest z definicji niefalsyfikowalny. To nie jest zarzut do ludzi tu, tylko obserwacja.
Okej, ale zaraz, bo ta logika działa tak samo np. wobec psychologii czy interpretacji snów. Nikt nie mówi że sen jest nieudany bo się nie sprawdził. Może runy są po prostu innym językiem do rozumienia siebie, a nie sposóbm przepowiedni. Jeśli tak, to pytanie 'kiedy odczyt jest nieudany' po prostu odpada.
Wchodze tu z boku, ale chce powiedzieć jedną rzecz, bo dyskusja trochę odpłynęła. Wela na początku pytała co zrobić kiedy odczyt jest mylący. I mam konkretną odpowiedź: odłóż go. Dosłownie. Zapisz co wyciągnęłaś, zamknij notes i wróć po kilku dniach. Czesto to co wydaje sie bez sensu od razu, po czasie nabiera jakiegoś kształtu.
Weles, właśnie to robię od kiedy ktoś to zaproponował wyżej i faktycznie inaczej patrzę na ten odczyt. Ale mam pytanie - jak długo czekać? Bo mija tydzień i nadal nie wiem jak te runy połączyć.
Tydzień to chyba za długo no? Przynajmniej ja bym nie wytrzymał 😀 a serio, to zależy od pytania? Jak pytanie było o coś pilnego to nie można czekać tygodniami.
Jest jeszcze jeden aspekt który nie padł, a który mnie zawsze zatrzymuje kiedy odczyt wydaje sie bez sensu. Sprawdzam czy runy są w pozycji odwróconej i czy to biorę pod uwagę. Dużo osób zapomina o merkstave albo świadomie tego nie stosuje, a wtedy połowa możliwych znaczeń odpada. Wela, czy brałaś pod uwagę pozycje przy swoim odczycie?
Bardzo, a właściwie to zależy od runy. Niektóre runy mają bardzo wyraźne znaczenie odwrócone, np. Fehu odwrócona to straty, frustracja, podczas gdy prosta to dobrobyt. Ale są runy które sa symetryczne i nie mają pozycji odwróconej, np. Gebo. Wiec to nie jest prosta zasada 'odwróć i masz przeciwieństwo'.
Ojej, a ja w ogóle nie wiedziałam że część run nie ma pozycji odwróconej. Myślałam ze to działa jak tarot gdzie każda karta ma rewers. To skad wiadomo która runa jest symetryczna? Jest jakaś lista?
Hej, bo ja mam pytanie trochę z boku. Czy to prawda że jak wyciągniesz tę samą runę dwa razy z rzędu w różnych odczytach, to znaczy że to jest 'naglące' albo ważne? Słyszałam coś takiego ale nie wiem czy to zasada czy ktoś to wymyślił.
Wracając do pytania Weli o to co zrobić gdy nic nie pasuje, bo mam inne podejście niż większość tu. Prowadzę notatki z odczytów od dłuższego czasu i zauważyłam, że moje 'nieudane' odczyty często miały sens w kontekście który dopiero się rozwinął. Dosłownie miesiąc później. Ale zauważyłam też że wyraźnie gorsze odczyty miałam w dni kiedy byłam zmęczona albo rozkojarzona. Nie wiem czy to kwestia skupienia czy czegoś innego, ale korelacja jest wyraźna.
Mieczowaa, ale to jest klasyczne post hoc. Notujemy i pamiętamy te razy gdy coś się zgadza, a te kiedy sie nie zgadza lądują w kategorii 'no to był nieudany odczyt, bo byłam zmęczona'. To jest potwierdzenie błędu, a nie dowód że system działa. Nie mówię żeby nie praktykować, każdy robi co chce, ale udawajmy przynajmniej że to wiemy.
