Hej, mam takie pytanie bo trochę kręci mi sie po głowie od jakiegoś czasu. Dostałam w prezencie kawałek drewna z wygrawerowanymi znakami, podobno to runy, ale żaden mój znajomy nie umie ich zidentyfikować. Sprawdzałam w kilku miejscach w necie i żadna z tych liter nie pasuje ani do futharku starszego ani młodszego. Wyglądają trochę jak runy, mają te charakterystyczne kąty i kreski, ale coś jest nie tak. No i teraz właśnie zastanawiam sie, czy takie nieidentyfikowalne znaki wogóle mogą cokolwiek robić, czy to po prostu ozdoba bez żaadnej mocy?? Jakieś myśli?
To ciekawy przypadek. Zanim cokolwiek powiem, chcę sie upewnić, że dobrze rozumiem, bo to ważne dla oceny. czy te znaki wyglądają jakby ktoś je sam wymyślił, czy może wyglądają na autentycznie stare, ze śladami zużycia? I skąd pochodzi ta osoba, która ci to dała? To nie jest pytanie z ciekawości, naprawdę zmienia odpowiedź.
Oj, ja też mam podobny problem! Kupilam sobie zestaw run na targu i jedna z nich jest zupelnie inna niz pozostale, jakby ktos ja dorobil. Ale podobno ta dziwna runa dziala najsilniej ze wszystkich, przynajmniej tak mi sie zdaje? moze wlasnie o to chodzi ze nieznane znaki maja wiecej tajemnicy w sobie 🙂
No dobra ale to troche magiczne myslenie, co? "Dziala najsilniej bo jest tajemnicza" to nie jest argument. Jak nie wiesz co znaczy znak to jak wiesz co on robi? Mozesz co najwyzej gdybac.
Swoją drogą, wladek ma rację w tym sensie, że intencja i świadomość znaczenia są w pracy z runami bardzo istotne. Ale żebym nie była tendencyjna, to dodam, że są tradycje, w których pracuje się ze znakami, których "nie rozumie" umysł racjonalny, a rozumie intuicja. To nie to samo co "tajemniczość dla samej siebie". Różnica jest spora.
A moze to sa bindruny? Takie polaczone runy? bo pamietam ze czytałem gdzies ze mozna laczyc kilka run w jeden znak i wtedy wyglada dziwnie ale nadal dziala. Moze twoj prezent to wlasnie cos takiego Gorzyslawa?
No to właśnie to zmienia postać rzeczy. Jeśli to nowe, ręcznie robione przez kogoś kto "pracuje z runami", to mogą to być właśnie bindruny jak pisze Czarodziej, albo autor stworzył własny system. I teraz pytanie zasadnicze: czy ten twórca nadał im jakieś znaczenie czy to czysto dekoracyjne? Bo drewno z ładnymi kreskami samo w sobie nie ma mocy, jeśli nikt nigdy nie wpisał w nie intencji.
Zatrzymajmy sie chwile bo zaraz pojdzie to w kierunku "runa zrobila sama z siebie". Mnie bardziej interesuje kwestia podstawowa: skad w ogole bierze sie "praca" runy? Czy to jest cos co tkwi w samym znaku jako archetypie, czy w osobie ktora go uzywa, czy w rytuale ktory za nim stoi? Bo to determinuje odpowiedz na pytanie czy nieznana runa moze dzialac.
Erazm trafił w sedno,chociaż pewnie nie spodziewał sie jakiej odpowiedzi. no nic, runa nie jest martwym znakiem. Jest bramą. Pytanie "czy działa nieidentyfikowalna runa" jest jak pytanie czy nieoznakowane drzwi prowadzą gdzieś. Prowadzą. Ale nie wiesz dokąd, i nie wiesz czy chcesz tam wejść. 😛
No ale to jest wlasnie metafora,nie odpowiedz. "Brama" to ladnie brzmi ale co to znaczy w praktyce. Przepraszam za bezposredniosc, naprawde pytam. ^^
Ja sie troche gubie w tej dyskusji, ale mam inne pytanie z zupelnie innej beczki, moze glupie. Moja ciocia ma artretyzm i calkiem serio pytala mnie kiedys czy runy moga jakos pomoc przy takich bolach stawow. Nie wiedzialam co odpowiedziec. Czy ktos sie z tym spotykal?
Hej, wchodzę w temat bo mnie ciekawi co piszecie. Mam pytanie do Gorzyslawa czy mozna wrucic zdjecie tych run? moze ktos je rozpozna. Bo wlasciwie skad wiadomo ze to nie jest jakis islandzki staf albo cos z tradycji ktora nie jest tak popularna?
Futhorc ma trohe innych znaków niz starszy futhark,to moze byc trop. Sa tez runy z manuskryptow islandzkich ktore wyglądaja bardzo dziwnie i malo kto je zna. Nie mówię ze na pewno to to ale warto sprawdzić.
Wracając do pytania tytułowego, bo trochę odpłynęliśmy. Z perspektywy pracy rytualnej sprawa jest taka: jeśli ktoś stworzył znak z intencją i jeśli ty pracujesz z nim z własną intencją, to znak może pełnić funkcję skupienia uwagi i energii. 😉 Ale to NIE jest to samo co praca z klasyczną runą, która ma za sobą wieki interpretacji, zastosowań i zbiorowej energii nadanej przez setki pokoleń. To tak jakby porównać miecz wykuty przez uznanego kowala do patyka znalezionego w lesie. Oba mogą coś zrobić, ale nie to samo.
Ok, to wrzucam zdjęcie jak tylko ogarnę ten upload bo chyba trzeba być na jakimś poziomie żeby móc dodawać obrazki? Ale wracając do Erazma i Sybilki bo to mnie faktycznie uderzyło. eee, erazm pyta skąd bierze się praca runy, a Sybilka mówi brama. Mnie to nie satysfakcjonuje tak samo jak Władka, ale z drugiej strony mam te drewienka i coś przy jednym z nich czuję za każdym razem gdy je trzymam. Więc może brama jest głupia jako wyjaśnienie, ale coś tam jest. I teraz moje pytanie do wszystkich: czy jesli ja nie znam tego znaku, ale on na mnie działa, to co to w ogóle znaczy? Ze działa na mnie czy że to moja głowa robi robotę? 😮
No i to jest wlasnie to pytanie które mnie interesuje. Bo jesli to glowa robi robotę, to tez jest ciekawe, nie? Placebo w medycynie działa. Efekt oczekiwania działa. może w pracy z symbolami jest podobnie i nie ma zadnej mistyki, tylko psychologia. Ale wtedy pojawia sie pytanie - czy to szkodzi? Jesli ktoś sobie pomaga, nawet jesli mechanizm jest czysto mentalny, to czy jest problem?
Panowie z tym placebo ciekawy trop, ale przeskakujecie cos istotnego. Zanim w ogóle dojdziemy do pytania czy to głowa czy "coś więcej", trzeba zapytać: co Gorzyslawa właściwie czuje trzymając ten znak?? Bo to ma znaczenie. Czy to spokkój, niepokój, ciepło, coś w dłoniach, a może po prostu to drewno ma po prostu ładną fakturę i to jest całe wyjaśnienie?
To co Gorzyslawa opisuje ze spokojem i skupieniem to mi brzmi bardzo podobnie do tego co ludzie opisują przy pracy z kamieniami czy z konkretnymi kartami tarota. Jest coś w obiekcie co "przemawia" do danej osoby. Nie twierdzę że wiem dlaczego, ale to jest powtarzające się zjawisko. I nie musi to znaczyć że znak "działa runowo", może znaczyć że Gorzyslawa znalazła swój osobisty symbol skupienia. To też jest wartość. 🙂
ojej Gorzyslawa, to brzmi jak naprawdę silna więź z tym przedmiotem! Ja mam podobnie z jednym kamieniem, trzymam go jak mi głupio w głowie i od razu lepiej. ale zastanawiam się, czy skoro ten znak daje ci spokój to może właśnie to jest jego funkcja? Nie każda runa musi wróżyć, może ta jest poprostu do ochrony albo uspokojenia?
Ojejciu, zatrzymajmy sie chwile przy tym "funkcja". Runy historycznie mialy konkretne znaczenia ktore sa udokumentowane, przynajmniej te z futharku. Przypisywanie nieznanemu znakowi funkcji na podstawie tego ze ktos przy nim czuje spokoj to jest projekcja, nie odczyt. Mile, ale nie to samo. Nie mowie ze zle, mowie zebysmy nazywali rzeczy po imieniu.
Z tego co słyszałam od osoby która mi to dała, facet mówił że sam "tworzy runy" i że każdy zestaw jest inny. To brzmi jakby nie były to standardowe zestawy tylko coś własnego. Ale nie rozmawiałam z nim bezpośrednio, mam to z drugiej ręki. @Shangie Pytasz o rytuał tworzenia, czy masz na myśli że jeśli był rytuał to znak ma inne właściwości niż jeśli go nie było?
Właśnie o to pytam. Bo jeśli ktoś tworzył te znaki z intencją,nawet własną, niekoniecznie historyczną, to jest to inne niż gdyby wycinał wzorki bo ładnie wyglądają. Nie daję tu żadnej gwarancji skuteczności w żadną stronę, mówię tylko że kategoria "skąd pochodzi intencja" ma znaczenie przy ocenie czym coś jest.
A może ktoś po prostu przepisał znaki z jakiejs ksiazki o magii Northów, tych jest sporo i mają różne zestawy. Nie zawsze sie tam trafia na standardowy futhark. Może to po prostu jakis regionalny wariant albo coś z Armanen runy bo te wyglądają dość niestandardowo. Pytam bo może zamiast filozofować warto najpierw wykluczyć ze to po prostu coś co można zidentyfikować jak by sie porządnie szukało.
Krótko bo nie jestem ekspertem: to zestaw 18 run stworzony przez Guido von Lista na początku 20 wieku, taki mistyczno-germański system. Miał spory wpływ na pewne nurty okultyzmu, niekoniecznie pozytywne historycznie. Wygląda inaczej niż futhark, ale to nie jest tradycja starożytna, to XIX/XX wiek. Mówię bo może to trop do identyfikacji, nie żeby kogoś zachęcać do tego konkretnie.
Elfin ma rację że warto wykluczyć identyfikowalne systemy zanim powiemy "nieidentyfikowalne". armanen, Młodszy Futhark, Futhorc, runy z Codex Runicus, runy z manuskryptów islandzkich, stafy, nawet niektóre znaki z ksiąg grimuar wyglądają runopodobnie. @Gorzyslawa61 Jak te znaki wyglądają ogólnie, kątowe, geometryczne, czy morze mają zaokrąglenia? To juz coś mówi. 😉
No właśnie, zdjęcie rozwiązałoby chyba połowę tej dyskusji. A tak to gdybamy w ciemno. mam pytanie do Seraphiny jako osoby co sie zna: załóżmy że wrzucimy zdjęcie i okaże sie że to naprawdę żaden znnany system. Co wtedy? czy jest jakiś sposób zeby określić czy taki znak "pracuje" poza subiektywnym odczuciem posiadaczki?
przepraszam że sie wtracam ale mnie bardziej NURTUJE to co było wczesniej o cioci. Przylaszczka napisala że Uruz jest historycznie łączona z uzdrawianiem, czy ktos moglby powiedziec wiecej? Bo ciocia ma teraz gorszy czas ze stawami i leczy się normalnie oczywiscie u lekarza, ale pyta mnie o takie rzeczy i nie wiem co jej odpowiedziec zeby jej nie zbyc a też nie naobiecywać glupot
