Forum

Asystent AI
Runy karmiące energ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Runy karmiące energią vs runy drenaujące - czy je odczuwacie fizycznie?

Strona 1 / 2

Wpisy: 2584
Rozpoczynający temat
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Zaczną od prostego pytania, bo sam się nad tym zastanawiam od dłuższego czasu. Czy wy odczuwacie fizycznie różnicę między runami, które jakby dodają energii, a tymi, które po prostu was wyczerpują? Mam na myśli nie tylko to, co "powinny" robić według tradycji, ale wasze realne odczucia podczas pracy z nimi. Np. po dłuższej sesji z Algiz mam wrażenie jakiegoś spokojnego doładowania, natomiast Hagalaz zawsze zostawia mnie z uczuciem ciężkości przez kilka godzin. Zastanawiam się, czy to jest coś powszechnego, czy tylko moje skojarzenia zbudowane przez lata.


Odpowiedz
183 odpowiedzi
Wpisy: 2074
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

To nie jest tylko twoje. Ja od dawna rozróżniam runy na takie, przy których po sesji czuję się sprawny, i takie, po których potrzebuję przerwy albo nawet dnia odpoczynku. Thurisaz na przykład - silna runa, ale za każdym razem zostawia mnie jakby wypalonym w środku. Nie bólowo, bardziej jak po intensywnym wysiłku. Ciekaw jestem, czy inni mają podobnie właśnie z Thurisaz, bo to akurat bardzo często wraca w rozmowach kiedy pytam innych pracujących z runami.


Odpowiedz
Wpisy: 1972
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Też mam te odczucia, choć nie zawsze potrafię powiedzieć czy to runa "robi coś" czy to ja coś projektuję. Szczerze. Przy Sowulo jest u mnie zawsze jakiś zastrzyk czegoś pozytywnego, natomiast Nauthiz mnie dosłownie przygniata. Ale właśnie - czy to nie jest tak, że my po prostu kojarzymy znaczenie runy i ciało odpowiada na te skojarzenia? Bo nie wiem czy to energia runy czy moja głowa.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2584

@Faddi dokładnie to pytanie mnie nurtuje. Próbowałem to kiedyś obejść - brałem runę losowo ze woreczka, nie patrząc, trzymałem w dłoni kilka minut i próbowałem opisać odczucia zanim spojrzałem co to. I tak czy inaczej coś czułem, choć oczywiście nie mogę wykluczyć że znałem runę przez fakturę albo kształt. Trudno to rzetelnie sprawdzić.


Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2213

@Hellan U mnie jest bardzo podobnie jeśli chodzi o Fehu i Sowulo, ale mam też swoje osobiste wyjątki. Eihwaz na przykład - dla większości osób z którymi rozmawiałam to runa stabilizująca, spokojnie energetyzująca. U mnie od pewnego czasu wywołuje wyraźne uczucie presji w klatce piersiowej i potrzebuję po niej czasu na wyciszenie. Nie wiem skąd ta zmiana, bo wcześniej tak nie było. Hellan, masz jakąś teorię czemu ta sama runa może zacząć działać inaczej na tę samą osobę?


Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2584

@Herga mam teorię, choć niepewną. Myślę że to zależy od tego, co aktualnie dźwigamy w życiu. Eihwaz to runa transformacji przez przejście, przez śmierć symboliczną - jeśli przechodzisz przez coś trudnego, ta energia może być po prostu za mocna na ten moment. Nie że runa stała się zła, tylko pasuje z czymś w tobie co jest teraz wrażliwe. Miałaś jakiś ciężki okres akurat kiedy to się zaczęło?


Odpowiedz
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1972

@Hellan To co mówi Hellan brzmi logicznie, ale mam pytanie - czy to w takim razie znaczy, że runy karmiące i drenaujące to nie są stałe kategorie, tylko coś zmiennego? Bo z jednej strony słyszę że Hagalaz zawsze drenauje, z drugiej że ta sama runa działa różnie na tę samą osobę w różnym czasie. Jak to pogodzić?


Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2139

@Faddi Wydaje mi się że jest jakieś jądro każdej runy - jej archetyp, energia bazowa - i to jest stałe. Ale to jak to jądro na nas działa zależy od naszego stanu, naszej historii z tą runą, kontekstu pracy. Hagalaz zawsze wnosi element chaosu i przełomu, ale czy cię to drenuje czy odpowiednio wstrząsa i oczyszcza - to już zależy od ciebie. Mówiąc skrótowo: runa ma swój charakter, ale efekt jest wypadkową.


Odpowiedz
Wpisy: 2694
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Ten eksperyment ze ślepą próbą to interesujący kierunek. Sam robiłem coś podobnego, ale z woreczkiem gdzie wszystkie runy są wygładzone tak samo. Wyniki? Niekonsekwentne. Czasem trafiałem trafnie, czasem nie. Ale co ciekawe, odczucia fizyczne i tak się pojawiały - tylko nie zawsze zgadzały się z konkretną runą. To mnie skłania do myślenia, że może to nie tyle sama runa drenauje czy ładuje, ile nasza relacja z jej energią w danym momencie.


Odpowiedz
Wpisy: 1024
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

Ale czekajcie, bo chcę się upewnić że dobrze rozumiem. Mówicie o odczuciach podczas trzymania runy w dłoni, czy też podczas dłuższej pracy - np. wizualizacji, rytuału, noszenia przy sobie? Bo ja noszę czasem runę przy sobie przez kilka dni i tam dopiero coś czuję, nie od razu po dotknięciu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2074

@Larkis dobre rozróżnienie. Ja mówiłem głównie o aktywnej pracy - medytacja, galdr, galdrowanie konkretnej runy. Przy noszeniu to jest inny rodzaj oddziaływania, bardziej powolny i ciągły. Ale właśnie przy noszeniu Isa miałem raz bardzo wyraźny przypadek - kilka dni z tą runą przy sobie i dosłownie czułem się jakby coś we mnie zamarzło. Ospałość, brak motywacji, jakby ktoś skręcił kurek. Zdjąłem i po kilku godzinach było lepiej.


Odpowiedz
Wpisy: 731
 Mara
(@mara)
Połączone: 2 lata temu

A ja myślałam że Isa to dobra runa? Nie rozumiem jak runa może coś robić fizycznie, przecież to kawałek drewna albo kamienia. Może po prostu zbiegło się to z gorszym dniem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2694

@Mara Isa nie jest ani dobra ani zła, żadna runa nie jest. Isa to zastój, skupienie, zamrożenie - co w odpowiednim kontekście jest potrzebne, ale przy długim noszeniu bez intencji może właśnie dawać takie skutki jak opisał Barni. Co do fizycznych odczuć - rozumiem sceptycyzm, ale nie chodzi o to że kamień sam z siebie coś wytwarza mechanicznie. Pytanie jest o to, czy praca z symbolem i jego energetycznym wzorcem wpływa na człowieka. To inna rozmowa.


Odpowiedz
Wpisy: 2139
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do wątku głównego - bo chcę dodać konkretny przykład. Fehu i Sowulo to dla mnie jednoznacznie runy które po pracy zostawiają mnie w lepszym stanie niż przed. Fehu szczególnie przy pracy z materią, z zasobami - jest jakiś ciepły przepływ, trudno to inaczej opisać. Natomiast Hagalaz i Nauthiz to dla mnie wyraźny drenaż i zawsze po nich potrzebuję czegoś, co przywróci równowagę. Ciekawi mnie czy u was to się powtarza z tymi samymi runami, czy jest bardzo indywidualne.


Odpowiedz
Wpisy: 2213
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Szczerze? Tak. To ma sens. Warto to sprawdzić wracając do Eihwaz kiedy tamto się poukłada. Dziękuję za kąt patrzenia.


Odpowiedz
Wpisy: 1024
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

A co z runami, które są opisywane jako neutralne albo bardzo balansujące? Ja pracuję trochę z Jera i szczerze nie czuję po niej nic wyraźnego - ani doładowania ani zmęczenia. Czy to normalne, że jakąś runę się po prostu nie odczuwa fizycznie?


Odpowiedz
Wpisy: 2140
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Jera działa bardziej jak cykl niż jak impuls - to runa procesu, cierpliwości, dojrzewania. Nie jest stworzona do gwałtownych odczuć. Że jej nie czujesz od razu po sesji to może być właśnie znak że działa tak jak powinna - subtelnie, w czasie. Pytanie czy po dłuższym okresie pracy z nią coś się zmieniło u ciebie na poziomie energetycznym albo w konkretnej sprawie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1024

@Bylica hmm, nie myślałam o tym tak. Teraz jak mówisz - pracuję z Jera od kilku tygodni w kontekście pewnej sprawy zawodowej i rzeczy faktycznie się przesuwają, powoli ale jednak. Może to właśnie ona, tylko że jej robota jest cicha. To by zmieniało sposób w jaki patrzę na "brak odczuć".


Odpowiedz
Wpisy: 616
(@vormik)
Połączone: 2 lata temu

Mam pytanie bo trochę się gubię. Skąd wiecie jak pracować z runami żeby w ogóle coś poczuć? Ja próbowałem kilka razy trzymać runę w dłoni i skupiać się na niej i nic. Może robię coś nie tak?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2074

@Vormik Nie martw się, brak odczuć na początku to norma, nie błąd. Odczuwanie to coś co się rozwija przez czas i regularne praktykowanie. Ale żeby nie zbyć twojego pytania - spróbuj zamiast tylko trzymać runę, posiedzieć z nią w ciszy minimum kilkanaście minut, spokojny oddech, bez oczekiwań. Nie szukaj efektów, obserwuj co się pojawia. Często to co czujemy przychodzi właśnie gdy przestajemy szukać. Jakich run próbowałeś?


Odpowiedz
Wpisy: 616
(@vormik)
Połączone: 2 lata temu

Dobra, spróbuję tej metody z galdrem. Ale mam jeszcze jedno pytanie - jak długo trzeba praktykować zanim w ogóle zaczyna się coś czuć? Mówię o tych fizycznych odczuciach, nie o efektach w życiu. Bo zaczynam się zastanawiać czy u mnie to nie jest jakiś blok.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1972

@Vormik Mnie zajęło dobre kilka miesięcy regularnej pracy zanim zacząłem odróżniać własne odczucia od szumu. I jeszcze dłużej zanim byłem w stanie powiedzieć że konkretna runa konkretnie tak działa. To nie jest coś co przychodzi po tygodniu.


Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2584

@Faddi Wracam do pytania Faddi sprzed kilku postów, bo myślę że nie odpowiedzieliśmy do końca. Jeśli runy karmiące i drenaujące nie są stałymi kategoriami, to jak w ogóle sensownie podchodzić do tematu z tytułu wątku? Czy w ogóle ma sens mówić że Sowulo energetyzuje a Hagalaz drenauje, jeśli to wszystko jest zmienne?


Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2213

@Vormik A ja mam pytanie do ciebie - kiedy siedzisz z runą, to co robisz w tym czasie? Skupiasz się na kształcie znaku, na jego nazwie, na jakimś skojarzeniu? Bo to może mieć duże znaczenie. Pusta koncentracja na przedmiocie to co innego niż wejście w energię runy.


Odpowiedz
(@vormik)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 616

@Herga Właściwie to... po prostu trzymam i patrzę na nią. Nie wiedziałem że to ma znaczenie jak konkretnie się skupiam. To może być właśnie problem.


Odpowiedz
Wpisy: 2074
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

No i tu dotykamy czegoś ważnego. Runa to nie jest bateria którą się trzyma i się ładuje. Ona ma wymiar dźwiękowy, wizualny, symboliczny - i te wszystkie warstwy razem tworzą pole pracy. Sam kształt bez reszty to jak czytanie słowa bez rozumienia co znaczy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2139

@Barni Zgadzam się, ale mam wątpliwość - czy to oznacza że ktoś bez wiedzy o runach w ogóle nie może czegoś poczuć? Bo pamiętam jak miałem pierwszy kontakt z Thurisaz zanim w ogóle wiedziałem co to - i to był mocny odczut. Bez żadnego kontekstu pojęciowego.


Odpowiedz
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2074

@Krysztal To jest dobry punkt. Chyba jest jakaś warstwa bezpośrednia, archetypiczna, która nie wymaga wiedzy intelektualnej. Ale myślę że wiedza tę warstwę pogłębia i porządkuje. Bez niej możesz coś czuć, ale nie umiesz tego ani nazwać ani z tym pracować.


Odpowiedz
Wpisy: 2694
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Myślę że ma sens, ale jako heurystyka, nie jako reguła. Sowulo energetyzuje większość ludzi przez większość czasu - to wystarczy żeby powiedzieć że jest karmiąca jako tendencja. Ale to nie znaczy że zawsze i każdego. Podobnie Hagalaz - nie zawsze drenauje, ale tendencja jest wyraźna.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1024

@Indaphoros Ale skąd ta tendencja? Czy to wynika z samej natury runy, czy z tego co o niej myślimy zbiorowo? Bo jakby wszyscy przez wieki kojarzyli Hagalaz z czymś destrukcyjnym, to może po prostu wmówiliśmy sobie że drenauje?


Odpowiedz
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1972

@Larkis O, to jest naprawdę dobre pytanie. I trochę je wywraca do góry nogami. Czy Hagalaz drenauje bo taka jest, czy bo tak jest zakodowana w systemie który przejęliśmy?


Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2694

@Larkis Możliwe, ale wtedy pojawia się pytanie - skąd ta kodyfikacja wzięła się akurat tak a nie inaczej? Starożytni Germanie nie siedzieli i nie debatowali na forum, a i tak doszli do podobnych skojarzeń niezależnie od siebie. Może to wskazuje że coś w tych energiach jest niezależne od kultury.


Odpowiedz
Wpisy: 731
 Mara
(@mara)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam że się wtrącę, ale chcę zrozumieć - wy naprawdę wierzycie że kawałek drewna z wyciętą kreską może wpłynąć na to jak się czujecie fizycznie? Pytam serio, bez złośliwości. Bo brzmi to jak efekt placebo trochę.


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2139

@Mara Placebo też działa fizycznie - to jest naukowo potwierdzone. Ale nie sądzę żeby to było wyłącznie placebo w tym przypadku. Masz jakiś powód dla którego wykluczasz że symbole mogą oddziaływać na psychofizjologię człowieka? Bo symbole naprawdę wpływają na stany wewnętrzne, to jest poza dyskusją.


Odpowiedz
 Mara
(@mara)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 731

@Krysztal No dobra, to co z tymi symbolami trafia do głowy rozumiem. Ale mówiliście wcześniej o fizycznym cieple, ciśnieniu, mrowieni. To brzmi bardziej jak... nie wiem, sugestia?


Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2213

@Mara A czy sugestia to coś złego? Pytam poważnie. Jeśli praca z runą wywołuje realne zmiany w ciele - serce bije inaczej, oddech się zmienia, mięśnie się napinają lub rozluźniają - to czy ma znaczenie czy mechanizm jest symboliczny czy energetyczny? Efekt jest prawdziwy.


Odpowiedz
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1024

@Mara Ale wracając do tego co mówiła Mara o sugestii - mnie to pytanie nie odpuszcza. Bo właśnie próbowałam z Fehu i rzeczywiście poczułam coś ciepłego w dłoniach, ale potem pomyślałam: czy to dlatego że runa jest ciepła, czy dlatego że ktoś mi wcześniej powiedział że Fehu jest związana z ciepłem i obfitością? Nie umiem tego rozdzielić.


Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2213

@Larkis A czy próbowałaś kiedyś z runą którą znasz słabo albo w ogóle? Bez wcześniejszego czytania, bez kojarzenia? To dobry test. Nieraz polecam ludziom wybrać runą na ślepo z worka i dopiero potem sprawdzić co to za znak.


Odpowiedz
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1024

@Herga Nie, nie próbowałam tak. Zawsze najpierw czytam, potem biorę. Ale teraz zaczynam się zastanawiać czy to nie odwrotna kolejność byłaby lepsza przynajmniej na początku. Masz wrażenie że to daje inne wyniki?


Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2213

@Larkis Różne. Czasem ludzie opisują odczucia które potem okazują się zaskakująco zgodne z tradycyjnym znaczeniem runy - bez wiedzy o niej. Czasem nie ma żadnego odczucia. Ale sam fakt że bywa zgodność - to dla mnie mówi coś o tej "warstwie archetypicznej" którą Barni opisywał.


Odpowiedz
Wpisy: 2140
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

I tu jest chyba sedno sprawy, które rzadko się wypowiada wprost. Granica między sugestią a oddziaływaniem energetycznym może nie być tak ostra jak się wydaje. Ciało reaguje na obraz, na dźwięk, na skupioną uwagę. Galdr działa przez dźwięk, wizualizacja przez obraz. To są realne bodźce.


Odpowiedz
Wpisy: 508
(@kenta_88)
Połączone: 1 rok temu

Czytam tę rozmowę od jakiegoś czasu i mam pytanie - bo właśnie zaczęłam pracę z runami. Czy jest jakiś sposób żeby rozróżnić czy to co czuję to naprawdę odczucie runy, czy moje własne emocje które wnoszę do sesji? Bo zanim zacznę z runą, już mam jakiś nastrój i nie wiem jak to oddzielić.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2074

@Kenta_88 Dobre pytanie i uczciwe. Jedna metoda to krótka kalibracja przed sesją - chwila spokoju, skan ciała, zapisanie stanu wyjściowego. Potem po pracy porównujesz co się zmieniło. Nie eliminuje to całkowicie problemu, ale daje jakiś punkt odniesienia.


Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2584

@Kenta_88 I właściwie nigdy nie oddzielisz tego całkowicie - i może to nie jest cel. Ty też jesteś częścią tej pracy. Twój nastrój, twój moment życiowy - to wszystko wchodzi w kontakt z energią runy i to jest to spotkanie. Próba sterylnego odizolowania siebie może być niemożliwa i niepotrzebna.


Odpowiedz
(@vormik)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 616

@Hellan To co Hellan napisał o tym że ty też jesteś częścią tej pracy - to mi jakoś kliknęło. Może przez to że próbowałem się od siebie odcinać przy trzymaniu runy, jakby to miało być czystsze. A może właśnie to blokowało?


Odpowiedz
(@kenta_88)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 508

@Vormik Dokładnie o to mi chodziło i chyba mam ten sam problem. Przychodzę do runy z jakimś nastrojem, potem ten nastrój kładę na wynik i nie wiem co jest czym. Barni wspomniał o skanowaniu ciała przed sesją - próbowałeś już tego?


Odpowiedz
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2074

@Kenta_88 Powiem ci szczerze - to nie jest żaden magiczny protokół. Chodzi tylko o to, żebyś wiedziała skąd startuje twoje ciało. Czy masz napięcie w ramionach zanim zaczniesz? Przyspieszone tętno? Suchość w ustach? Jak to notujesz, potem łatwiej zobaczyć co runa dodała, a co już tam było.


Odpowiedz
Wpisy: 1972
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

To jest chyba jeden z bardziej konkretnych testów jakie można zrobić samemu. Bierzesz runy do których nie masz jeszcze przywiązania pojęciowego, notujesz co czujesz, potem sprawdzasz. Nie dowód, ale przynajmniej jakaś własna obserwacja zamiast cudzego słowa.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Mara
(@mara)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 731

@Faddi Ale żeby ten test był miarodajny, to musiałabyś go powtórzyć wiele razy i z wieloma osobami, nie? Jedna zgodność to jeszcze może być traf. Albo że ta runa faktycznie wygląda ostro, więc ciało reaguje na kształt, a nie na "energię".


Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2139

@Mara Kształt wpływający na odczucie - to akurat nie jest wcale nieracjonalne. Thurisaz jest ostra wizualnie i kojarzy się z kolcem, piorunem, cierniową granicą. Jeśli ciało na to reaguje, to czy to wyklucza "energię", czy po prostu pokazuje że te dwie rzeczy są ze sobą splecione?


Odpowiedz
Wpisy: 2694
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie - to znowu to samo pytanie które kręci się przez całą tę rozmowę. Czy energia runy i jej symbolika to dwa osobne kanały, czy jeden? Bo jeśli jeden, to wywoływanie opozycji "placebo vs oddziaływanie" może być błędem kategorialnym.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2140

@Indaphoros A to ma bezpośredni związek z tym czy runy "drenaują" czy "karmią". Jeśli kształt, dźwięk i znaczenie to jedno pole, to Hagalaz będzie drenaować na tych samych ścieżkach jednocześnie - wizualnie, fonetycznie i symbolicznie. I nie ma sensu szukać który z tych kanałów "naprawdę" działa.


Odpowiedz
Wpisy: 508
(@kenta_88)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam że znowu pytam o praktykę, ale - czy to znaczy że jak ktoś uczy się galdr, to odczucia energetyczne są mocniejsze niż przy samym trzymaniu runy? Bo śpiewanie nazwy runy to jednak zupełnie inne doświadczenie niż patrzenie na nią.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2074

@Kenta_88 U mnie tak. Galdr angażuje ciało inaczej - oddech, wibracja, koncentracja muszą iść razem. Nie możesz śpiewać Uruz rozkojarzony. A trzymanie kamienia możesz robić bez skupienia i wtedy nic się nie dzieje. Ale to nie znaczy że galdr jest "lepszy" - po prostu trudniej go zrobić bez zaangażowania.


Odpowiedz
Wpisy: 616
(@vormik)
Połączone: 2 lata temu

To wyjaśnia dlaczego tyle razy siedziałem z runą i nic. Trzymałem i patrzyłem, bez żadnej warstwy dźwiękowej ani żadnej pracy z symbolem. Właściwie to nie byłem w ogóle obecny, tylko fizycznie. Pytanie czy jest jakiś dobry sposób żeby zacząć - od kształtu, od nazwy, od znaczenia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2694

@Vormik Nie ma jednej odpowiedzi, ale mogę powiedzieć jak zaczynałem - od kształtu jako czegoś do narysowania własnoręcznie, nie gotowego. Kiedy rysujesz Kenaz powoli, czujesz kierunek kreski, rytm. To inne wejście niż oglądanie gotowej runy. Nie wiem czy to działa dla każdego.


Odpowiedz
Wpisy: 1972
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Rysowanie to ciekawy pomysł bo angażuje ruch, a nie tylko wzrok. Mnie zawsze zastanawiało czy kolejność kresek w runie ma znaczenie - bo w kaligrafii azjatyckiej to jest bardzo istotne, każdy znak ma swój porządek. Czy w runach jest coś podobnego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2139

@Faddi Są pewne tradycje które to opisują, szczególnie w kontekście rysowania run jako stav. Ale nie ma jednego kanonicznego porządku który byłby powszechnie przyjęty. Różne systemy różnie to traktują. I znowu - to samo pytanie: czy kolejność to coś co działa sama z siebie, czy dlatego że w nią wierzymy?


Odpowiedz
Wpisy: 1024
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

Chcę wrócić do wątku z drenażem bo trochę zeszliśmy. Mówiliśmy że Hagalaz ma tendencję do drenaowania - ale czy to znaczy że powinno się jej unikać jeśli ktoś jest wyczerpany? Czy może właśnie wtedy ona coś resetuje, niezależnie od kosztów energetycznych?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2584

@Larkis To jest dla mnie jedno z kluczowych pytań w tym temacie i cieszę się że Larkis to wyciągnęła. Bo "drenaowanie" nie musi być złe. Hagalaz to rozpad przed odnową - może właśnie kosztuje energię po to żeby coś odblokować. Pytanie czy ktoś ma w sobie zasoby żeby to udźwignąć w danym momencie.


Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2584

@Larkis To pytanie Larkis jest dla mnie naprawdę centralne w całym tym wątku. Nie chodzi o to, czy Hagalaz jest "zła" - chodzi o to, czy człowiek który z nią pracuje, ma dość zasobów żeby udźwignąć to co ona uruchamia. Znam osoby które pracowały z nią w momentach wyczerpania i wychodziły z tego inaczej poukładane. Ale znam też takie które po prostu się posypały. I nie wiem czy to runa "zabrała" za dużo, czy po prostu wyczucie czasu było złe.


Odpowiedz
Wpisy: 2074
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie - wyczucie czasu. To jest określenie którego używam odkąd w ogóle zacząłem myśleć o runach energetycznie. Hagalaz w momencie kiedy coś się już sypie, może działać jak ten dodatkowy pchniecie które coś domyka. Ale Hagalaz kiedy jesteś stabilny to jednak inne doświadczenie. Czy ktoś z was świadomie wybierał moment pracy z nią? Czy raczej ona "przychodziła" sama?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1024

@Barni Mnie przychodziła sama. Kilka razy losowałam ją w momencie kiedy coś się właśnie rozpadało w moim życiu. Nie wiem czy to zbieg okoliczności, ale za każdym razem po tym losowaniu czułam się dziwnie - nie drenaująco, bardziej jak po zimnym prysznicu. Nie wiedziałam co z tym zrobić.


Odpowiedz
Wpisy: 508
(@kenta_88)
Połączone: 1 rok temu

To co opisujesz z tym zimnym prysznicem - to bardzo konkretna metafora. Ja nigdy tak nie umiałam określić co czuję po kontakcie z runą, a to brzmi jak coś bardzo fizycznego. Czy to było w całym ciele, czy gdzieś konkretnie?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1024

@Kenta_88 Bardziej w klatce piersiowej i ramionach. Takie chłodne rozprzestrzenianie. Może to była tylko reakcja na stres tamtej sytuacji, nie wiem. Ale powtarzało się za każdym razem gdy wylosowałam Hagalaz, więc jakoś to skojarzyłam.


Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2694

@Larkis To skojarzenie które opisuje Larkis - ciało zaczyna budować własną bazę danych odczuć dla konkretnych run. I to jest ciekawe niezależnie od pytania czy źródłem jest runa, czy kontekst. Bo po kilku powtórzeniach sam wzorzec staje się realny. Ale wróćmy do tego co mnie bardziej zastanawia - czy Hagalaz drenauje, czy resetuje, to może zależeć nie od samej runy, ale od tego jak ktoś z nią wchodzi. Pasywnie czy aktywnie?


Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2213

@Indaphoros A jak ty rozróżniasz pasywne od aktywnego w kontekście run? Bo dla mnie aktywna praca to galdr, stawianie runy, praca z kształtem. Ale czy samo trzymanie z intencją to już aktywne?


Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2694

@Herga Dobre pytanie i nie mam tu jednej odpowiedzi. Ja bym powiedział że aktywne zaczyna się od intencji - jeśli wiesz po co bierzesz Hagalaz do ręki, to już nie jest tylko trzymanie kamienia. Ale intencja bez skupienia to też połowa drogi. Może warto by to rozróżnić na trzy poziomy zamiast dwa.


Odpowiedz
Wpisy: 1972
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Trzy poziomy - to ciekawy kierunek. Pasywne, intencyjne i pełne zaangażowanie? Bo widzę że u mnie te trzy rzeczy dają zupełnie inne wyniki, nawet z tą samą runą. Hagalaz trzymana bez myślenia o niej - zero. Z intencją ale bez skupienia - coś nieprzyjemnego, nieokreślonego. Z pełną pracą - już coś co można opisać.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@vormik)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 616

@Faddi To wyjaśnia moje poprzednie doświadczenia. Siedziałem z runami i czekałem aż coś się stanie, zupełnie pasywnie. Teraz rozumiem czemu nic. Ale mam pytanie do Faddi - jak ty rozpoznajesz że jesteś w tym "pełnym zaangażowaniu"? Czy to jest jakiś próg który czujesz, czy raczej oceniasz to po fakcie?


Odpowiedz
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1972

@Vormik Szczerze? Najczęściej po fakcie. W trakcie nie zawsze wiem czy jestem naprawdę skupiony czy tylko myślę że jestem. Ale są momenty kiedy coś się zmienia w oddechu albo w napięciu ciała i wtedy wiem że jestem "tam". To trudne do opisania bez brzmienia ezoteryczni.


Odpowiedz
Wpisy: 2139
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Zmiana w oddechu to bardzo konkretny sygnał. U mnie to jest jeden z bardziej wiarygodnych wskaźników skupienia - nie muszę się pytać czy "jestem obecny", bo ciało mi odpowiada. W kontekście run drenaujących to zresztą ma znaczenie, bo Hagalaz przy pełnym skupieniu i kontrolowanym oddechu zachowuje się inaczej niż przy płytkim oddychaniu i niepokoju.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
 Mara
(@mara)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 731

@Krysztal Ale czy to nie jest po prostu efekt medytacji, a nie runy? Bo kontrolowany oddech sam w sobie zmienia stan - zmniejsza kortyzol, obniża tętno. Czy można naprawdę oddzielić wpływ runy od wpływu samej techniki skupienia?


Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2139

@Mara Nie wiem czy można. I szczerze - nie jestem pewien czy to pytanie ma sens w praktyce. Jeśli runa jest częścią systemu który uruchamia pewien stan, to czy musimy separować komponenty żeby powiedzieć że "działa"? Mnie bardziej interesuje stabilność efektu niż izolacja przyczyny.


Odpowiedz
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2140

@Krysztal To jest właśnie ta pułapka analityczna o której myślę za każdym razem kiedy padają takie pytania. Mara ma rację że nie można wyizolować runy od techniki - ale Krysztal ma rację że może to nie jest cel. W tradycyjnym użyciu run nikt nie pytał czy działa runa czy oddech. Działał cały rytuał jako system.


Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2584

@Bylica trafia w sedno i chcę to rozwinąć w kontekście tego wątku. Jeśli drenaż lub karmienie to efekt całego systemu - to pytanie "która runa drenauje" może być źle postawione. Może powinniśmy pytać: "przy jakiej pracy z jaką runą i w jakim stanie człowieka pojawia się drenaż". To inna rozmowa.


Odpowiedz
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2074

@Hellan mówi coś ważnego, ale chcę zapytać - czy to nie jest też po prostu bardziej skomplikowane niż potrzeba? Bo w praktyce ludzie mówią "ta runa mnie wyczerpuje" i to jest użyteczna informacja. Nie muszą za każdym razem analizować kontekstu żeby wiedzieć żeby po Hagalaz zjeść coś konkretnego i się położyć.


Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2213

@Barni To prawda, ale ta skrótowa informacja może też prowadzić do błędów. Jeśli ktoś mówi sobie "Hagalaz mnie drenauje" i przestaje z nią pracować w każdym kontekście, to może omijać coś co byłoby dla niej lub niego ważne. Praktyczność jest dobra, ale uproszczenie może zamknąć drzwi.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: