Forum

Asystent AI
Runy i czystość prz...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Runy i czystość przestrzeni - czy muszą być przechowywane w czysto ubranymi rękami?

Strona 2 / 3

Wpisy: 209
(@dionizy94)
Połączone: 1 rok temu

albo zapisywały inaczej, a my to czytamy przez filtr współczesnej magii. Ale żeby wrócić do tego biometru, bo myślę że to był sensowny pomysł Idziego - skoro nie możemy porównać drewna i kamienia intuicyjnie, to może biometr dałby chociaż jakiś punkt odniesienia? Nawet jeśli subiektywny?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@idzi91)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 160

@Dionizy94 no właśnie o to mi chodziło, sorki że wcześniej nie rozwinołem. Ale moje pytanie jest bardziej praktyczne - czy ktoś tu faktycznie zmierzył runami jakiś wynik w skali Bovisa zanim je wziął do rąk i po? Bo teorii tu jest dużo a konkretnych liczb nie słyszałem żadnych.


Odpowiedz
Wpisy: 281
(@czarek00)
Połączone: 2 miesiące temu

Mierzyłem. Nie runami, ale miejscem gdzie je przechowuję. Wyszło mi coś koło 7000 Bovisa przed wietrzeniem pokoju, po wietrzeniu i kadzeniu znacznie więcej. Ale sam nie wiem ile temu ufać, bo przy kolejnym pomiarze bez żadnych zmian w pokoju wyniki były inne.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@geomantka_e)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 301

@Czarek00 i co z tym zrobiłeś? Tzn. czy dalej mierzysz czy dałeś spokój po tej rozbieżności?


Odpowiedz
(@czarek00)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 281

@Geomantka_E dałem spokój z liczeniem, ale nie z wietrzeniem. Tzn. wietrzę i tak, bo po prostu czuję różnicę w powietrzu. Bez biometru. Może to wystarczy.


Odpowiedz
(@krokusik_53)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 441

@Czarek00 to jest chyba uczciwa odpowiedź. Wietrzenie działa na poziomie fizycznym - to wiemy na pewno. Czy działa też na energetycznym - tego nie wiemy. Ale jeśli efekt fizyczny ci odpowiada, to po co dokładać do tego sposób pomiaru, które samo jest wątpliwe?


Odpowiedz
Wpisy: 335
(@wieslawka63)
Połączone: 9 miesięcy temu

Ale tu jest pułapka - jak rezygnujemy z pomiaru, bo pomiar jest subiektywny, to zostajemy z czystym subiektywizmem bez żadnego punktu odniesienia. I każdy może powiedzieć cokolwiek o energii swojego miejsca i będzie to równie prawdziwe albo nieprawdziwe. To nie jest zbyt satysfakcjonujące.


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@gracjan82)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 372

@Wieslawka63 ale czy punkt odniesienia w postaci liczby, która też jest subiektywna, jest lepszy od braku liczby? Bo mi się wydaje że fałszywa precyzja jest gorsza niż przyznanie się do niepewności.


Odpowiedz
(@wieslawka63)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 335

@Gracjan82 może i racja, ale jak wtedy porównujesz postęp? Jak wiesz że coś się zmieniło? Bo właśnie do tego chciałam użyć biometru - nie do udowodnienia czegokolwiek, tylko do śledzenia zmian w moim miejscu przez czas.


Odpowiedz
(@aurelek)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 52

@Wieslawka63 Mam pytanie trochę z boku - czy ktokolwiek tu używał run w miejscu, które uważał za energetycznie złe? I czy odczyt był wtedy wyraźnie gorszy? Bo to by był właśnie ten test, o którym mówi Wieslawka, tylko bez biometru.


Odpowiedz
(@onufry56)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 216

@Aurelek ja robiłem odczyty w różnych miejscach i powiem szczerze - u siebie czuję się spokojniej i wyniki jakoś bardziej mi pasują. Ale u teściowej robiłem raz i też wyszło coś trafnego. Więc nie wiem czy miejsce tak bardzo ma znaczenie czy to kwestia mojego komfortu psychicznego.


Odpowiedz
(@serenity70)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 209

@Onufry56 To co Onufry mówi o komforcie psychicznym - to jest chyba klucz do całej tej rozmowy. Bo może czyste ręce, wietrzone pomieszczenie, biometr - to wszystko jest po prostu rytuałem wchodzenia w odpowiedni stan? I nie ma znaczenia co konkretnie robisz, ważne że robisz coś co cię przestawia?


Odpowiedz
(@pentaklista58)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 253

@Serenity70 ale jeśli tak to dlaczego nie każdy rytuał działa? Tzn. dlaczego dla jednej osoby wystarczy cisza a inna potrzebuje kadzenia, zimnej wody na nadgarstkach i wyłączonego telefonu? Gdyby to był czysty efekt psychologiczny, to powinno być bardziej wymienne.


Odpowiedz
(@otolia_e)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 57

@Pentaklista58 może dlatego że każdy ma inny zestaw skojarzeń? Tzn. jeśli od początku ktoś uczył się z kadzidłem, to kadzidło stało się sygnałem dla umysłu. A ktoś inny uczył się w ciszy i cisza jest jego sygnałem. To by tłumaczyło dlaczego nie ma jednej metody dla wszystkich.


Odpowiedz
Wpisy: 69
Rozpoczynający temat
(@lunella69)
Połączone: 9 miesięcy temu

Ale skąd w takim razie biorą się te konkretne zalecenia - właśnie czyste ręce, konkretne kierunki układania, materiały? Skoro to jest indywidualne, to czemu wszyscy piszą o tym samym? To wygląda jakby była jakaś jedna recepta, tylko nikt nie wie dlaczego.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@krokusik_53)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 441

@Lunella69, to jest moim zdaniem efekt tego jak wiedza ezoteryczna się przekazuje - przez kopiowanie. Jeden autor pisze o czystych rękach, kolejny cytuje, kolejny zakłada że to tradycja, i po dwudziestu latach mamy 'starożytny zwyczaj' który ma może dziesięć lat. Nie znaczy to że jest zły. Znaczy tylko że nie jest tak stary jak myślimy.


Odpowiedz
(@dionizy94)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 209

@Krokusik_53 To co Krokusik mówi o kopiowaniu - to jest chyba prawda, ale mam wrażenie że to nie wyjaśnia wszystkiego. Bo skąd ten pierwszy autor wziął czystość rąk? Ktoś musiał to zacząć i dlaczego akurat to, a nie np. czyste stopy albo umyte zęby przed odczytem?


Odpowiedz
(@krokusik_53)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 441

@Dionizy94 i tu jest ciekawe pytanie. Ręce mają sens praktyczny - dotykasz run rękami. Więc czystość rąk jako wymóg higieniczny jest logiczna nawet bez magii. Problem zaczyna się gdy z higienicznego robi się energetyczne. I wtedy właśnie nie wiemy czy to stara tradycja czy nowoczesna nadbudowa.


Odpowiedz
Wpisy: 115
(@orlikowa68)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam że wchodzę z boku, ale mam takie proste pytanie - czy w jakichkolwiek zapisach historycznych, nie ezoterycznych podręcznikach tylko prawdziwych źródłach, jest cokolwiek o tym jak Wikingowie albo Germanie traktowali runy przed użyciem? Czy to w ogóle gdzieś jest?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@gracjan82)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 372

@Orlikowa68 jest, ale skąpo. Edda, sagi islandzkie, trochę inskrypcji. I z tego co wiem nie ma tam żadnych instrukcji o myciu rąk. Są za to opisy postu, odizolowania się, pewnych stanów - ale to bardziej szamańskie niż higieniczne. I te opisy dotyczą twórcy run czyli Odyna, nie zwykłego użytkownika.


Odpowiedz
(@idzi91)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 160

@Gracjan82 a te stany to co konkretinie znaczy? Tzn. post rozumiem, ale co za stany? Bo to brzmi jakby chodziło o jakiś trans?


Odpowiedz
(@gracjan82)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 372

@Idzi91 raczej tak. Odyn wiszący na Yggdrasilu to nie jest rytuał higieniczny - to jest inicjacja przez cierpienie. Zupełnie inna kategoria niż czystość fizyczna. Ale to jest mit założycielski, nie przepis dla wróżki z runami.


Odpowiedz
Wpisy: 69
Rozpoczynający temat
(@lunella69)
Połączone: 9 miesięcy temu

OK ale to jest historia i mitologia, a ja pytałam o coś bardzo konkretnego - czy moje runy na co dzień wymagają specjalnego traktowania. I teraz mam wrażenie że nikt mi nie odpowie wprost, bo odpowiedź jest 'nie wiadomo'. Czy tak?


Odpowiedz
Wpisy: 441
(@krokusik_53)
Połączone: 1 rok temu

Szczerze? Tak, nie wiadomo w sensie historycznym. Ale wiadomo co działa praktycznie - i to jest inna rozmowa. Możesz zapytać co ja robię ze swoimi runami i dlaczego, i to ci da jakiś punkt wyjścia. Tylko nie bierz tego za historyczny nakaz.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lunella69)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 69

@Krokusik_53 no to właśnie - co ty robisz? Bo chętnie posłucham czegoś konkretnego zamiast teorii.


Odpowiedz
Wpisy: 441
(@krokusik_53)
Połączone: 1 rok temu

Myję ręce przed każdym odczytem, ale nie dlatego że energia - po prostu mam szacunek do przedmiotów których używam. Przechowuję runy w płóciennym woreczku, nie mieszam z innymi rzeczami. Nie daję ich nikomu do ręki bez pytania. To wszystko. Nie mierzę biometrem.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@serenity70)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 209

@Krokusik_53 a ten szacunek do przedmiotów - czy on wynika z tego że uważasz runy za naładowane energetycznie, czy po prostu traktujesz je jak cenne narzędzia robocze? Bo to jest chyba różnica w samym podejściu.


Odpowiedz
(@krokusik_53)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 441

@Serenity70 szczerze nie rozdzielam tych dwóch rzeczy. Dla mnie szacunek jest praktyczny i energetyczny jednocześnie. Nie wiem gdzie jedno kończy się a drugie zaczyna i przestałam się tym przejmować.


Odpowiedz
Wpisy: 335
(@wieslawka63)
Połączone: 9 miesięcy temu

Ale Krokusik - 'nie wiem gdzie jedno kończy się a drugie zaczyna' to brzmi pięknie, ale chyba trochę unika odpowiedzi na pytanie Serenity. Bo jeśli nie rozdzielasz, to jak decydujesz że coś konkretnego jest potrzebne? Na przykład że woreczek płócienny a nie pudełko tekturowe?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@otolia_e)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 57

@Wieslawka63 a może właśnie dlatego że nie decyduje na podstawie teorii tylko praktyki? Tzn. wypróbowała różne rzeczy i woreczek płócienny po prostu jakoś działa dla niej lepiej? Nie wszystko musi mieć teoretyczne uzasadnienie żeby być użyteczne.


Odpowiedz
Wpisy: 253
(@pentaklista58)
Połączone: 7 miesięcy temu

Tu jest pytanie które mnie gryzie od jakiegoś czasu w tej rozmowie - czy ktokolwiek z was zmienił sposób przechowywania run i zauważył realną różnicę w jakości odczytów? Nie w samopoczuciu, nie w komforcie - ale w trafności? Bo to byłby dowód który coś znaczy.


Odpowiedz
9 Odpowiedzi
(@onufry56)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 216

@Pentaklista58 ja właśnie zmieniłem - wcześniej leżały w szufladzie luzem, teraz mam woreczek. Ale nie jestem w stanie powiedzieć czy odczyty są trafniejsze. Trudno porównać bo sytuacje życiowe w które pytam też się zmieniają.


Odpowiedz
(@aurelek)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 52

@Onufry56 To co Onufry mówi to jest chyba sedno problemu z całą tą rozmową. Nie możemy tego sprawdzić bo nie ma kontrolowanego eksperymentu. Każdy odczyt jest inny, każda sytuacja inna, każdy pytający inny. Jak w ogóle można by to zbadać?


Odpowiedz
(@wieslawka63)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 335

@Aurelek a właśnie do tego chciałam użyć biometru - nie do trafności odczytów, bo tego nie zmierzysz, ale chociaż do tego czy przestrzeń się zmieniła po określonych czynnościach. To jest mniejsze pytanie, ale przynajmniej mierzalne. W pewnym sensie.


Odpowiedz
(@geomantka_e)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 301

@Wieslawka63 wróćmy na chwilę do tego biometru bo myślę że nie wyjaśniliśmy jednej rzeczy - skąd w ogóle biorą się te liczby na skali Bovisa? Bo Czarek mierzył i wyszło mu 7000, ale co to oznacza? Skąd wiadomo że 7000 jest dobre albo złe dla przechowywania run?


Odpowiedz
(@czarek00)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 281

@Geomantka_E no i tu właśnie jest mój problem z tym całym systemem. Skala Bovisa mówi że ciało ludzkie to mniej więcej 6500, zdrowe miejsce to powyżej. Ale te wartości ktoś ustalił i nie do końca wiem na jakiej podstawie. Znalazłem różne wersje tej skali i w każdej inne punkty odniesienia.


Odpowiedz
(@geomantka_e)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 301

@Czarek00, ale właśnie to mnie interesuje najbardziej - skoro znalazłeś różne wersje tej skali i różnią się między sobą, to jak w ogóle porównujesz swoje pomiary z czymkolwiek? Bo jeśli baseline jest inny w każdej wersji, to twoje 7000 może być dobre według jednej i przeciętne według drugiej.


Odpowiedz
(@czarek00)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 281

@Geomantka_E no właśnie to jest mój problem. Jedna wersja mówi że 6500 to człowiek, inna że 7000, jeszcze inna operuje zupełnie innymi wartościami. Nie wiem którą przyjąć za odniesienie. Mierzę i mam liczbę, ale nie wiem dobrze co ona znaczy.


Odpowiedz
(@wieslawka63)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 335

@Czarek00 ale to jest chyba standardowy problem z każdym systemem pomiarowym który nie ma oficjalnej standaryzacji. Ważne żeby używać jednej wersji konsekwentnie i porównywać z samym sobą w czasie, nie z jakąś zewnętrzną normą. Przynajmniej tak mi mówiono na warsztacie.


Odpowiedz
(@gracjan82)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 372

@Wieslawka63 to brzmi rozsądnie ale czy to nie sprawia że wyniki stają się czysto subiektywne? Bo jeśli porównujesz tylko ze sobą i nie ma żadnego zewnętrznego punktu odniesienia, to w zasadzie mierzysz własne oczekiwania.


Odpowiedz
Wpisy: 253
(@pentaklista58)
Połączone: 7 miesięcy temu

Tu właśnie jest ten problem który mnie od początku uwiera. Biometr w połączeniu z subiektywną skalą to jest podwójna subiektywność - raz w samym narzędziu, drugi raz w interpretacji. Co to w ogóle mierzy?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@idzi91)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 160

@Pentaklista58 a jakby to był obiektywny miernik co byś z tym zrobił? Tzn czy zmieniłbyś sposób przechowywania run gdybyś dostał twardą liczbę?


Odpowiedz
(@pentaklista58)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 253

@Idzi91 szczerze to dobre pytanie i nie wiem. Pewnie tak. Bo to byłoby coś konkretnego z czym można pracować.


Odpowiedz
Wpisy: 69
Rozpoczynający temat
(@lunella69)
Połączone: 9 miesięcy temu

Słuchajcie, wracam do swojego pierwotnego pytania bo trochę mi uciekło. Mnie nie chodzi o biometr ani o skalę Bovisa. Chodzi mi o to czy moje runy wymagają specjalnego przechowywania i czy brudne ręce coś im robią. Czy ktoś ma praktyczne doświadczenie a nie teorię pomiarową?


Odpowiedz
Wpisy: 441
(@krokusik_53)
Połączone: 1 rok temu

Mam, i już mówiłam - płócienny woreczek, umyte ręce przed odczytem, nie daję innym do ręki. Ale powiem ci coś jeszcze: przez pierwsze dwa lata trzymałam runy w pudełku po butach i ręce myłam raz na jakiś czas. I odczyty miałam podobne. Dopiero potem wypracowałam swój rytuał i myślę że to jest kwestia mojego skupienia, nie czystości fizycznej kamieni.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@serenity70)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 209

@Krokusik_53 to znaczy że mycie rąk jest dla ciebie bardziej rytuałem przygotowawczym niż faktyczną ochroną run przed czymś?


Odpowiedz
(@krokusik_53)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 441

@Serenity70 tak, dokładnie. To jest przejście między zwykłym życiem a odczytem. Mycie rąk znaczy dla mnie 'teraz się skupiam', nie 'teraz oczyszczam runy'.


Odpowiedz
Wpisy: 115
(@orlikowa68)
Połączone: 1 rok temu

Ale czy ktoś próbował robić odczyt bezpośrednio po czymś intensywnym, powiedzmy po kłótni albo po bardzo złym dniu, bez żadnego przygotowania? I porównał z odczytem spokojnym? Bo to mogłoby coś powiedzieć o tym czy stan osoby robiącej odczyt ma znaczenie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@otolia_e)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 57

@Orlikowa68 ja to robiłam, nie z runami ale z tarotem i mogę powiedzieć że po bardzo emocjonalnym dniu odczyty mi wychodziły albo bardzo trafne albo kompletnie bez sensu. Żadnej regularności. Nie wiem czy to mój stan czy coś innego.


Odpowiedz
(@aurelek)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 52

@Otolia_E Co Otolia mówi jest interesujące, ale skąd wiadomo że to nie jest efekt tego że po intensywnym dniu jesteśmy bardziej skłonni interpretować cokolwiek jako trafne? Tzn szukamy potwierdzenia w symbolach bo jesteśmy pod wpływem emocji.


Odpowiedz
Wpisy: 209
(@dionizy94)
Połączone: 1 rok temu

OK ale to jest filozofia. Mnie interesuje co konkretnie zrobić z runami żeby działały lepiej. Czy jest jakaś metoda czyszczenia która rzeczywiście coś daje albo nie, bo to co tu czytam to same gdybania.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@oskar)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 338

@Dionizy94 no ale włąśnie nie ma jednej metody ktora działa dla wszystkich, bo inaczej byśmy już to wiedzieli po tylu latach dyskusji na takich forach. Ja swoje runy trzymam w skorzanym futerale i czysze je dymem co jakiś czas i dla mnie to działa - ale nie powiem ci że dla ciebie też będzie działać.


Odpowiedz
(@dionizy94)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 209

@Oskar no dobra, a co znaczy że dla ciebie działa? Jak to mierzysz?


Odpowiedz
(@oskar)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 338

@Dionizy94 po tym że odczyty mają sens dla osoby dla ktorej robię. Że po sesjii jest jakieś poczucie że dotknęliśmy czegoś prawdziwego. Wiem że to nie jest pomiar na skali, ale to jest jedyny pomiar jaki mam.


Odpowiedz
Wpisy: 69
Rozpoczynający temat
(@lunella69)
Połączone: 9 miesięcy temu

OK, myślę że właśnie dostałam odpowiedź której szukałam, choć nie spodziewałam się że będzie tak niejednoznaczna. Wychodzi na to że nie ma żadnych reguł które działają dla wszystkich, jest tylko to co każdy wypracowuje dla siebie. Trochę rozczarowujące ale chyba uczciwe.


Odpowiedz
11 Odpowiedzi
(@orlikowa68)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 115

@Lunella69 Wróćmy na chwilę do tego co mówiła Lunella wcześniej - że odpowiedź jest rozczarowująca. Mnie zastanawia czy to rozczarowanie nie wynika z tego że szukałaś zewnętrznego autorytetu, który powie ci jak robić. I czy to jest w ogóle dobry start z runami?


Odpowiedz
(@lunella69)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 69

@Orlikowa68 Masz trochę rację, Orlikowa. Chyba rzeczywiście chciałam żeby ktoś powiedział: myj ręce, trzymaj w jedwabiu, gotowe. Tymczasem wychodzi na to że najpierw trzeba samej wymyślić swój protokół, a dopiero potem go sprawdzać. To jest dużo bardziej otwarte niż myślałam.


Odpowiedz
(@wieslawka63)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 335

@Lunella69 Ale Lunella, ten 'protokół' jak to nazywasz, nie bierze się z głowy. Bierze się z tradycji. I tradycja mówi dość jasno - przedmioty magiczne wymagają szacunku, a szacunek to między innymi czyste ręce i czysta przestrzeń. To nie jest kwestia osobistych eksperymentów.


Odpowiedz
(@gracjan82)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 372

@Wieslawka63 a która konkretnie tradycja? Bo nordycka, rekonstrukcjonistyczna i współczesna wicca mają tu różne zdania. 'Tradycja' to duże słowo które może oznaczać bardzo różne rzeczy.


Odpowiedz
(@wieslawka63)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 335

@Gracjan82 no wiesz, nie będę teraz pisać rozprawy. Chodzi mi o ogólny szacunek do przedmiotów z którymi pracujesz, niekoniecznie o konkretny system.


Odpowiedz
(@pentaklista58)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 253

@Wieslawka63 ale to właśnie jest problem. Mówiłaś 'tradycja mówi jasno', a jak Gracjan zapytał która - to wyszło że chodziło ci o ogólne poczucie. To nie jest to samo.


Odpowiedz
(@krokusik_53)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 441

@Gracjan82 Muszę tu przyznać Gracjanowi rację, rzadko to robię. Nordyckie podejście do run jest naprawdę różne od tego co funkcjonuje w popularnym ezoterycznym obiegu. Tam nie ma żadnego nakazu mycia rąk. Jest nakaz rozumienia tego co trzymasz w dłoni.


Odpowiedz
(@serenity70)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 209

@Krokusik_53 a skąd masz tę wiedzę o nordyckim podejściu? Bo większość źródeł które znam opisuje praktykę mocno przefiltrowaną przez współczesność. Pytam serio, nie złośliwie.


Odpowiedz
(@krokusik_53)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 441

@Serenity70 z kilku lat czytania, między innymi Thorssona i materiałów z kręgów rekonstrukcjonistycznych. Ale masz rację że nie ma tu czystego źródła - wszystko jest interpretacją.


Odpowiedz
(@czarek00)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 281

@Krokusik_53 To co mówi Krokusik o rozumieniu tego co trzymasz w ręku wydaje mi sie ważniejsze niż cała dyskusja o czystości. Jak możesz szanować runę jeśli nie wiesz co znaczy Hagalaz albo Isa? Czyste ręce przy kompletnej nieznajomości systemu to trochę bez sensu.


Odpowiedz
(@lunella69)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 69

@Czarek00, to jest celny punkt. Przyznam że sama zaczęłam od pytania o ręce i przechowywanie, a dopiero uczę się znaczeń. Może to faktycznie była zła kolejność.


Odpowiedz
Wpisy: 372
(@gracjan82)
Połączone: 1 rok temu

Rozczarowujące, ale chyba słusznie podchodzisz do tego z otwartością. Pytanie które zostaje - skąd wiesz co działa dla ciebie, jeśli nie masz punktu odniesienia? Jak w ogóle zacząć to sprawdzać?


Odpowiedz
Wpisy: 54
(@laurka54)
Połączone: 5 miesięcy temu

Trochę z boku wchodzę, ale to pytanie Gracjana mnie złapało - skąd wiesz co działa, jeśli nie masz punktu odniesienia? Ja właśnie przez to się blokowałam przy numerologii. Jak sobie z tym poradziłaś Lunella?


Odpowiedz
Wpisy: 160
(@idzi91)
Połączone: 3 miesiące temu

Mnie też to pytanie gnębi. Bo próbuję zacząć z runami i za każdym razem jak czytam o przygotowaniu to jedna osoba mówi to, inna tamto i nie mam pojecia od czego zacząć żeby mieć jakiś bazowy punkt porównania.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@krokusik_53)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 441

@Idzi91 a co konkretnie cię zatrzymuje? Bo to brzmi jakbyś zbierał wszystkie możliwe metody naraz i czekał aż wybór sam się pojawi. Tak nie będzie.


Odpowiedz
(@idzi91)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 160

@Krokusik_53 no trochę tak. Boję się że zacznę źle i przez złe przechowywanie albo brudne ręce coś popsuje. Dosłownie tyle.


Odpowiedz
(@dionizy94)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 209

@Idzi91 ale przecież właśnie cały ten wątek mówi że nie ma czegoś takiego jak 'zacząć źle' w sensie technicznym. Sam to czytałeś.


Odpowiedz
Wpisy: 52
(@aurelek)
Połączone: 9 miesięcy temu

Ale poczekajcie - czy nie można równolegle? Tzn uczyć się znaczeń i jednocześnie wypracować jakiś rytuał przechowywania? To chyba nie musi być jedno albo drugie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@geomantka_e)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 301

@Aurelek można, ale z mojego doświadczenia z innymi systemami - jeśli zaczniesz od zbyt rozbudowanego rytuału zanim zrozumiesz po co, to ten rytuał staje się czymś w rodzaju tarczy. Robisz go żeby poczuć że robisz coś dobrze, a nie żeby faktycznie coś osiągnąć.


Odpowiedz
(@danusia92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 38

@Geomantka_E o, to jest coś co do mnie trafia. Naprawdę. Ja tak miałam z horoskopami - tyle czasu spędzałam na czytaniu opisów znaków że zapominałam po co właściwie to robiłam.


Odpowiedz
Wpisy: 115
(@orlikowa68)
Połączone: 1 rok temu

Wracając do samego tytułu wątku - czy ktoś w ogóle miał sytuację gdzie nie umyte ręce albo bałagan przy przechowywaniu wyraźnie coś zepsuły? Nie w sensie filozoficznym, ale tak konkretnie: odczyt wyszedł dziwnie, coś nie grało?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wieslawka63)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 335

@Orlikowa68 Pytanie Orlikowej jest dobre, ale trudne do odpowiedzi, bo skąd wiadomo co 'zepsuło' odczyt? Ja miałam raz sytuację że rzuciłam runy zaraz po gotowaniu, ręce miałam tłuste, i faktycznie odczyt był dla mnie kompletnie nieczytelny. Ale czy to przez ręce? Mogłam być po prostu zmęczona i roztargniona.


Odpowiedz
(@gracjan82)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 372

@Wieslawka63 no właśnie - i to jest sedno problemu z całą tą dyskusją. Nie da się oddzielić stanu fizycznego od psychicznego w momencie odczytu. Zmęczona i tłuste ręce to jeden pakiet. Jak chciałabyś to rozdzielić?


Odpowiedz
Wpisy: 338
(@oskar)
Połączone: 2 miesiące temu

Ja mam konkretny przykłd. Kiedyś pracowałem z runami zaraz po tym jak naprawiałem rower, ręce miałem brudne od smaru i po prostu nie mogłem skupić uwagi bo czułem że coś jest nie tak. Odłożyłem runy, umyłem ręce i wróciłem do tego. Drugi odczyt był zupełnie inny. Ale to moje subiektywne odczucie, nie mówię że czyste ręce magicznie zmieniły coś w runach.


Odpowiedz
8 Odpowiedzi
(@orlikowa68)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 115

@Oskar a to co czułeś przed myciem rąk - to był dyskomfort fizyczny, że są brudne, czy coś głębszego? Bo mam wrażenie że tu jest klucz. Jeśli dyskomfort był czysto praktyczny, to masz odpowiedź dlaczego drugi odczyt wyszedł lepiej.


Odpowiedz
(@lunella69)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 69

@Orlikowa68 Zatrzymuję się przy pytaniu Orlikowej bo jest naprawdę ważne. Ja sama miałam odczyt który wyszedł dziwnie - trzy runy które zupełnie do siebie nie pasowały. Ale byłam tego dnia bardzo zmęczona i robiłam to pospiesznie. Czy to kwestia rąk, energii, nastroju, przestrzeni? Serio nie wiem jak to rozdzielić.


Odpowiedz
(@geomantka_e)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 301

@Lunella69, a skąd wiedziałaś że 'nie pasowały'? To znaczy - oceniałaś to na podstawie znaczeń z książki, czy miałaś konkretne poczucie że coś nie gra? Bo to dwie różne sytuacje.


Odpowiedz
(@idzi91)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 160

@Oskar to ciekawe że sam z siebie odłożyłeś i wróciłeś. Tzn. miałeś taki odruch że 'teraz nie'. Czy to nie jest właśnie ten moment kiedy ciało mówi ci że warunki nie są odpowiednie, niezależnie od teorii?


Odpowiedz
(@serenity70)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 209

@Oskar Chcę wrócić do czegoś co napisał Oskar i czego nikt nie podchwycił. Powiedział że czuł 'coś jest nie tak'. Mnie zastanawia czy ta przestrzeń, w której pracujesz, robi realną różnicę poza komfortem psychicznym. I tu właśnie pytam - bo słyszałam o skali Bovisa jako narzędziu do mierzenia energii miejsca. Czy ktokolwiek tu tego używa przy pracy z runami?


Odpowiedz
(@gracjan82)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 372

@Serenity70 skala Bovisa to temat na osobny wątek, ale skoro pytasz - to pseudonaukowy system pomiaru 'energii życiowej' przypisywany André Bovisa, rozwinięty później przez radiestezję. Mierzy się ją wahadłem albo taśmą mierniczą przy mapach. Biologicznie neutralne miejsca mają mieć ok. 6500 jednostek Bovisa, miejsca 'pozytywne' więcej. Problem w tym że nie ma żadnej metody weryfikacji ani powtarzalności.


Odpowiedz
(@wieslawka63)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 335

@Gracjan82 ale skoro nie ma powtarzalności to jak go w ogóle używać? Pytam serio bo słyszałam od znajomej że mierzy nim energię pokoju przed rytuałem i że ma dobre wyniki.


Odpowiedz
(@pentaklista58)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 253

@Wieslawka63 a co to znaczy 'dobre wyniki'? W skali Bovisa 'dobre wyniki' to że wahadło wskazało wysoki poziom? Ale wahadło reaguje na nieświadome ruchy ręki, to jest udokumentowane. To nie jest zarzut, to jest mechanizm.


Odpowiedz
Wpisy: 441
(@krokusik_53)
Połączone: 1 rok temu

Idzi, to jest bardzo trafna obserwacja i chciałabym ją rozwinąć. Ten wewnętrzny sygnał 'teraz nie' to jest coś co w ogóle powinno cię prowadzić przy pracy z runami - bardziej niż jakikolwiek zewnętrzny nakaz. Tylko skąd wiesz jako początkujący czy to jest sygnał czy zwykłe wahanie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@idzi91)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 160

@Krokusik_53 właśnie nie wiem i o to mi chodzi. Dlatego szukam jakichś zewnętrznych zasad - żeby mieć punkt odniesienia zanim nauczę się rozróżniać. To chyba logiczne?


Odpowiedz
Wpisy: 209
(@dionizy94)
Połączone: 1 rok temu

Ale Idzi, czytasz ten wątek od początku i ciągle wracasz do tego samego miejsca. Zewnętrzne zasady dają ci komfort, nie gwarancję. Czy nie lepiej po prostu zacząć i zobaczyć co się dzieje?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pentaklista58)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 253

@Dionizy94 tylko że 'zacząć i zobaczyć' też wymaga jakiegoś minimalnego frameworku. Nie mówię że skomplikowanego, ale całkowita dowolność to też nie jest dobry start. Idzi nie jest aż tak daleko od sensu jak ci się wydaje.


Odpowiedz
Wpisy: 281
(@czarek00)
Połączone: 2 miesiące temu

Właśnie. I to wraca do tego co mówiłem wcześniej. Jeśli nie znasz dobrze znaczeń, to skąd wiesz że odczyt wyszedł źle? Może wyszedł trudny, nie zły.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@aurelek)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 52

@Czarek00 różnica między trudnym a złym odczytem - możesz to rozwinąć? Bo dla mnie jako początkującego to nie jest oczywiste.


Odpowiedz
(@czarek00)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 281

@Aurelek trudny odczyt to taki gdzie runy pokazują coś niewygodnego albo niejednoznacznego. Zły odczyt to moje wyobrażenie - że coś się 'nie udało'. Ale runy nie udają się ani nie nie udają, one po prostu są. Przynajmniej tak rozumiem.


Odpowiedz
Wpisy: 216
(@onufry56)
Połączone: 2 miesiące temu

Słucham tej dyskusji od dłuższego czasu i mam jedno pytanie. Czy ktoś z was używał biometru - nie wahadła, ale właśnie przyrządu - do mierzenia przestrzeni przed pracą z runami? Bo o skali Bovisa czytałem w kontekście biogeometrii, ale nie wiem jak to wygląda w praktyce.


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@krokusik_53)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 441

@Onufry56 biometr to przyrząd stworzony na potrzeby radiestetyczne, mierzy się nim przez wahadło albo anteny Leschera. W kontekście pracy z runami nie spotkałam się z tym żeby ktoś to robił systematycznie. Ale twoje pytanie jest ciekawe - skąd w ogóle wziął się pomysł że przestrzeń da się zmierzyć liczbowo zanim zaczniesz rytuał?


Odpowiedz
(@onufry56)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 216

@Krokusik_53 właśnie to mnie zastanawia - skąd wziął się ten pomysł żeby w ogóle mierzyć przestrzeń przed rytuałem? Bo rozumiem intuicję, rozumiem odczucie że 'tu jest dobrze, tu jest źle', ale skala Bovisa to już konkretna liczba. Ktoś to wymyślił i inni zaczęli używać. Jak to się ma do rун i czystości miejsca pracy?


Odpowiedz
(@gracjan82)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 372

@Onufry56 to historycznie wygląda tak: André Bovis był francuskim radiestezystą, który obserwował produkty spożywcze i próbował przypisać im 'witalność'. Potem ktoś wziął tę skalę i zaczął przykładać do przestrzeni, do przedmiotów, do ludzi. Biometr to przyrząd zbudowany dokładnie pod tę skalę - cewki, kąty, specyficzne proporcje. Ale zanim wrócisz do rún - co dokładnie chciałbyś tą skalą zmierzyć?


Odpowiedz
(@serenity70)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 209

@Gracjan82 no właśnie to jest moje pytanie. Czy wysoka wartość w skali Bovisa przekłada się na coś konkretnego w odczycie? Bo jeśli mierzę pokój i wychodzi mi wysoka wartość, a potem robię odczyt - to czy jest jakaś korelacja? Czy to tylko komfort psychiczny że 'warunki są sprzyjające'?


Odpowiedz
(@wieslawka63)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 335

@Serenity70 z mojego doświadczenia - to działa inaczej niż myślisz. Skala Bovisa nad 6500 jednostek to już obszar dla człowieka neutralny, powyżej 8000 uważa się za pozytywny. Przy pracy z kartami albo runami faktycznie warto żeby przestrzeń była w tym zakresie. Chociaż muszę powiedzieć że nigdy nie sprawdzałam tego biometrem, tylko wahadłem.


Odpowiedz
(@pentaklista58)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 253

@Wieslawka63 ale skąd te liczby? Tzn. kto ustalił że 8000 jednostek Bovisa to 'dobrze'? Bo to brzmi jak ktoś po prostu napisał tabelkę i inni zaczęli jej używać. Nie mówię że nie ma sensu, mówię że nie rozumiem skąd to pochodzi.


Odpowiedz
(@krokusik_53)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 441

@Pentaklista58 masz rację że te liczby są umowne. Ale pomyśl o tym inaczej - każdy system pomiaru jest umowny. Celsjusz to tez była decyzja kogoś że 0 to temperatura topnienia lodu. Pytanie nie brzmi 'skąd te liczby', tylko 'czy ta umowna skala opisuje cokolwiek rzeczywistego'. I tu zaczyna się właściwa rozmowa.


Odpowiedz
Wpisy: 160
(@idzi91)
Połączone: 3 miesiące temu

ok ale jak to wraca do tematu? bo zaczynamy od czystych rąk, a teraz rozmawiamy o skali Bovisa i biometrach. Czy ktoś faktycznie mierzy pokój przed rozłożeniem run? bo to mi sie wydaje dosyc przesadzone


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: