Forum

Asystent AI
Runy a zmiany hormo...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Runy a zmiany hormonalne - czy wpływają na interpretacje?

Strona 1 / 4

Wpisy: 465
Rozpoczynający temat
(@wozka90)
Połączone: 2 lata temu

Zastanawiam się od jakiegoś czasu czy zmiany hormonalne - cykl, menopauza, wahania związane ze stresem - mogą faktycznie wpływać na to, jak czytamy runy. Mam takie wrażenie, że w określonych fazach cyklu moje interpretacje są zupełnie inne dla tych samych układów. Raz Hagalaz wygląda jak ostrzeżenie, innym razem widzę w niej bardziej przemianę. Czy to tylko kwestia nastroju, czy może energia ciała rzeczywiście zmienia odbiór?


Odpowiedz
222 odpowiedzi
Wpisy: 192
(@hydromantka_w)
Połączone: 1 rok temu

To ciekawe pytanie, bo ja to samo zauważam przy tarecie. W pewnych momentach cyklu ciągnie mnie zupełnie do innych kart i inaczej je odczytuję. Myślę, że to nie jest tylko nastrój - stan ciała chyba zmienia coś na poziomie energetycznym. Ale nie jestem pewna jak to działa konkretnie przy runach, bo tam nie mam takiego doświadczenia. Jak długo obserwujesz ten wzorzec?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wozka90)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 465

@Hydromantka_W Jakieś trzy, może cztery cykle. Zaczęłam to zapisywać w notatniku - datę, fazę cyklu, jakie runy wyciągnęłam i jaka była moja pierwsza reakcja. Różnice są naprawdę wyraźne. Przy owulacji wszystko czytam bardziej optymistycznie, przed miesiączką te same runy brzmią u mnie jak ostrzeżenia.


Odpowiedz
Wpisy: 231
(@sagea)
Połączone: 1 rok temu

Ja myślę, że intuicja jest mocno związana z ciałem i jego cyklami, nie da się tego rozdzielić. Ale czy to znaczy, że interpretacja jest 'błędna' w jednej fazie a 'właściwa' w innej? Może po prostu każda faza pokazuje inny aspekt tej samej runy?


Odpowiedz
Wpisy: 313
(@perzyna)
Połączone: 1 rok temu

W numerologii też mamy coś podobnego - dni osobiste, cykle życiowe. Każdy moment ma swój energetyczny kontekst. Nie powiedziałabym, że jedna interpretacja jest lepsza od drugiej, tylko że każda powstaje w innym rezonansie... ups, nie chciałam używać tego słowa. Chodzi mi o to, że kontekst energetyczny ciała jest częścią odczytu.


Odpowiedz
Wpisy: 302
(@idzi68)
Połączone: 1 miesiąc temu

A co jeśli jesteś mężczyzną? Mamy jakieś cykle hormonalne? Serio pytam, bo nie bardzo wiem. Ja też wróżę runami od niedawna i zastanawiałem się czy moja nieregularność snu albo stres w pracy mogą mi mieszać w interpretacjach.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wozka90)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 465

@Idzi68 Mężczyźni też mają wahania testosteronu w ciągu dnia i w dłuższych cyklach, tylko mniej regularnie. Stres to już zupełnie inna sprawa - kortyzol potrafi naprawdę zagłuszyć intuicję, przynajmniej u mnie tak to działa. Kiedy jestem wypalona, runy jakby milczą.


Odpowiedz
Wpisy: 385
(@fela78)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ja miałm raz taki okres że ciagnełam same trudne runy przez tydzień i byłam strasznie zestresowana pracą. Nie wiedziłam czy to runy mi mówią żeby uważać czy ja sama projektuję swój strach. Jak to rozróżnić?


Odpowiedz
Wpisy: 1259
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

To jest właśnie clou problemu z każdym wróżbiarstwem - skąd wiesz, kiedy to informacja, a kiedy projekcja? Nie ma na to prostej odpowiedzi. Ale jest jedna rzecz, którą warto przetestować: zrób ten sam rzut dwa razy w odstępie kilku dni w różnym stanie. Jeśli interpretacja zasadniczo się różni, to sygnał, że twój stan wewnętrzny dużo robi.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@fela78)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 385

@Kobalt To rozumiem ale jak mam czekać kilka dni jak chcę się dowiedzieć czegoś teraz 🙂 no ale dobra widzę sens


Odpowiedz
Wpisy: 192
(@hydromantka_w)
Połączone: 1 rok temu

Dokładnie to co mówi Kobalt - ja zawsze jak jestem w bardzo złym nastroju to odkładam karty. Myślę, że z runami powinno być tak samo. Ale mam pytanie do Wozka90 - czy zauważyłaś że konkretne runy 'wychodzą' częściej w konkretnej fazie? Jakiś wzorzec?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wozka90)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 465

@Hydromantka_W Tak! Berkana wychodzi mi prawie zawsze w okolicach owulacji. Początkowo myślałam, że to zbieg okoliczności, ale to się powtarza. Z kolei Nauthiz lubi mi się pokazywać przed menstruacją. Nie wiem czy to ja 'wybieram' nieświadomie, czy rzeczywiście jest jakiś energetyczny wzorzec.


Odpowiedz
Wpisy: 231
(@sagea)
Połączone: 1 rok temu

Berkana jest przecież runą płodności i kobiecości, to logiczne że mogłaby być 'aktywniejsza' w fazie płodnej. Chociaż nie wiem czy to nie jest zbyt dosłowna interpretacja. Czy runy w ogóle działają na tym poziomie fizjologicznym?


Odpowiedz
Wpisy: 262
(@marcel05)
Połączone: 6 miesięcy temu

Słucham tej dyskusji i mam jedno pytanie - czy ktoś wie jak sprawdzić energetyczną jakość przestrzeni w której się wróży? Bo czytałem że miejsce też może wpływać na odczyty.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wozka90)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 465

@Marcel05 To trochę oddzielny temat, ale jest z tym powiązane. Sama sprawdzam swoje miejsce do pracy z runami przez pendel albo po prostu intuicyjnie - czy czuję się w danym kącie spokojnie. Niektórzy używają do tego specjalnego rozkładu runami właśnie. Możesz zapytać o to w osobnym wątku, ale w skrócie: zacznij od wyciszenia przestrzeni solą lub kadzidłem.


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@labradoryt)
Połączone: 1 rok temu

A ja mam pytanie - jeśli mieszkasz z innymi osobami to ich emocje też wchodzą w tę przestrzeń? U mnie w domu jest dość nerwowo ostatnio i moje rytuały jakoś nie wychodzą. Myszę czy to powiązne?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@perzyna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 313

@Labradoryt Myślę że tak, energia zbiorowa robi różnicę. Ale wracając do głównego pytania wątku - zastanawiam się czy to nie jest tak, że hormony wpływają na nas jako medium, a nie na same runy. Runy są neutralne, my jesteśmy zmienni.


Odpowiedz
Wpisy: 302
(@idzi68)
Połączone: 1 miesiąc temu

No to ale jeśli my jesteśmy zmienni to jak mamy ufać odczytom w ogóle? Może zawsze jest jakaś 'interferencja' z naszej strony i nigdy nie czytamy czystego sygnału?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1259

@Idzi68 Dokładnie takie pytanie zadają sobie wszyscy, którzy poważnie podchodzą do wróżbiarstwa. Ja uważam, że interpreter jest zawsze częścią systemu - nie stoisz po drugiej stronie lustra i patrzysz obiektywnie, jesteś w środku. To nie wada, to cecha. Pytanie brzmi: jak to wykorzystać, a nie jak to wyeliminować.


Odpowiedz
Wpisy: 192
(@hydromantka_w)
Połączone: 1 rok temu

Kobalt świetnie to ujął. Ja myślę podobnie o tarecie. I dlatego właśnie prowadzenie dziennika odczytów ma sens - żeby z czasem zobaczyć własne wzorce i umieć je uwzględniać. Wozka90, ile czasu zajęło ci zanim zobaczyłaś powtarzający się schemat z cyklem?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@wozka90)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 465

@Hydromantka_W Mniej więcej po trzech cyklach zobaczyłam pierwszą wyraźną powtarzalność. Ale to dlatego, że zaczęłam prowadzić notatki dość skrupulatnie - bez tego pewnie bym tego nie zauważyła. Hydromantka_W A ty przynajmniej orientujesz się, czy przy kartach masz jakieś podobne wzorce nastrój-wynik?


Odpowiedz
(@marcel05)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 262

@Wozka90 Przepraszam że wchodzę z tym pytaniem jeszcze raz, ale Wozka90 wspomniała o specjalnym rozkładzie runami do sprawdzania przestrzeni. Czy ktoś wie jak taki rozkład wygląda? Nigdzie nie mogę tego znaleźć.


Odpowiedz
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1259

@Marcel05 To nie jest jakiś jeden ustalony rozkład, różne tradycje robią to inaczej. Ale możesz spróbować prostego podejścia - ciągasz trzy runy dla trzech aspektów: energia miejsca teraz, co ją zakłóca, co pomogłoby ją ustabilizować. Proste, ale daje jakiś punkt wyjścia. Powiedz mi najpierw - co konkretnie czujesz w tym mieszkaniu, że w ogóle ci przyszło do głowy to sprawdzać?


Odpowiedz
(@marcel05)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 262

@Kobalt Trudno to opisać. Jakby coś nieswojego. Czasem mam wrażenie że medytacje mi nie wychodzą tak jak powinny, skupienie ucieka. Nie wiem czy to mieszkanie czy ja.


Odpowiedz
(@sagea)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 231

@Marcel05 To akurat jest ważne rozróżnienie, które ty sam wymieniłeś - czy to miejsce, czy ty. Hormony, stres, brak snu też mogą powodować że medytacja nie wychodzi. Jak to u ciebie wygląda - to zaczęło się nagle czy stopniowo?


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@labradoryt)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie to samo mnie zastanawia u siebie. U mnie zaczęło się po tym jak zmienił się skład domowników i teraz nie wiem czy robić jakiś rytuał oczyszczający czy najpierw sprawdzić runami. Czy kolejność ma znaczenie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@perzyna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 313

@Labradoryt Ja bym najpierw sprawdziła czytaniem, zanim cokolwiek robisz. Bo jak zaczniesz od oczyszczania nie wiedząc co oczyszczasz, to możesz nie trafić w sedno. To jak brać lekarstwo zanim wiesz co ci jest. Co ty na to, Kobalt?


Odpowiedz
Wpisy: 302
(@idzi68)
Połączone: 1 miesiąc temu

Czekajcie, ale to wracamy do tego co mówiła Wozka90 wcześniej - że stan psychiczny wpływa na odczyty. Jeśli Labradoryt jest zestresowana domownikami, to czy jej odczyt runami będzie w ogóle miarodajny? Czy nie wyczyta tam tylko własnych lęków?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hydromantka_w)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 192

@Idzi68 Właśnie to jest to pytanie bez dna, które gdzieś zaczęliśmy a nie skończyliśmy. Ja przy kartach zauważam, że moje lęki podpowiadają mi określone interpretacje. Ale nie znaczy to, że interpretacja jest zła - czasem te lęki są sygnałem. To jest strasznie trudne do rozplątania.


Odpowiedz
Wpisy: 465
Rozpoczynający temat
(@wozka90)
Połączone: 2 lata temu

Myślę że Idzi68 trafi w coś ważnego. Ja bym do rozkładu diagnostycznego dla mieszkania podeszła jednak w spokojniejszy dzień, nie w środku napięcia. Przy cyklu jest tak samo - są fazy gdy czytam dla siebie i od razu czuję że wyciągam to co chcę wyciągnąć, nie to co jest.


Odpowiedz
Wpisy: 385
(@fela78)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ale jak to czujesz że 'wyciągasz to co chcesz'? Bo ja tego nie umię rozróżnić i to jest mój problem. Jakis wewnętrzny sygnał jest, czy to sie przychodzi z doświadczeniem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wozka90)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 465

@Fela78 U mnie to jest takie dziwne uczucie ulgi kiedy wyciągnę pozytywną runę - zbyt duża ulga jak na to żeby była obiektywna. Albo coś w stylu 'no tak, wiedziałam'. To są sygnały ostrzegawcze że projektuję. Ale przychodziło to stopniowo, przez wiele odczytów i porównywanie z notatkami.


Odpowiedz
Wpisy: 64
(@korneliusz75)
Połączone: 7 miesięcy temu

Hej, mogę zapytać trochę z boku - w tym temacie mówicie dużo o tym jak stan ciała wpływa na odczyty, ale nikt nie powiedział czy runy w ogóle powinny sie użwyać do wróżenia dla siebie czy lepiej dla innych. Bo moze właśnie dlatego są te przekłamnia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sagea)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 231

@Korneliusz75 To jest osobny temat ale powiązany. Wróżenie dla siebie jest trudniejsze właśnie z powodu braku dystansu, każda szkoła to podkreśla. Ale nie znaczy, że bezsensowne - trzeba tylko uwzględniać tę stronniczość. Analogia do hormomów i nastrojów jest tu całkiem dobra.


Odpowiedz
Wpisy: 379
(@mistika)
Połączone: 6 miesięcy temu

Czytam tę dyskusję z ciekawością ale mam pytanie do wszystkich - skąd wiecie, że to hormony, a nie po prostu różne dni są po prostu różne? Może człowiek jednego dnia jest bardziej skupiony a innego nie i to nie ma nic wspólnego z hormonami jako takimi? Nie neguję, serio pytam.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@perzyna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 313

@Mistika Ale to by była ta sama odpowiedź inaczej sformułowana. Hormony to biochemia regulująca między innymi skupienie, nastrój i percepcję. Więc 'lepszy dzień' i 'inny profil hormonalny' mogą być dwoma opisami tego samego zjawiska. Choć oczywiście nie wszystko da się sprowadzić do hormonów.


Odpowiedz
(@mistika)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 379

@Perzyna No dobra, to ma sens. Ale to by znaczyło że ta sama runa w poniedziałek i w środę może mieć inną wymowę tylko dlatego że inaczej się czujemy? To nie wydaje się trochę zbyt... subiektywne?


Odpowiedz
(@labradoryt)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 94

@Perzyna Przepraszam że wchodzę - ale wracam do swojego pytania sprzed chwili, bo nie dostałam odpowiedzi. Czy przy sprawdzaniu energii mieszkania kolejność ma znaczenie - najpierw czytanie runami, potem ewentualny rytuał oczyszczający? Perzyna mówiła że tak, ale chciałam usłyszeć jeszcze co inni myślą.


Odpowiedz
(@perzyna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 313

@Labradoryt No tak, podtrzymuję. Ale tu jest jeszcze jeden problem, który właśnie Idzi68 postawił trochę wcześniej - jeśli jesteś w środku napięcia związanego ze zmianą domowników, to twój odczyt może być zabarwiony tym napięciem. I co wtedy? Czyścisz i nie wiesz co, czy czytasz i nie wiesz czy to prawda?


Odpowiedz
(@labradoryt)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 94

@Perzyna No i właśnie w tym jestem utknięta. Niby powinnam poczekać na spokojniejszy moment, ale z drugiej strony to napięcie nie znika, bo mieszkam tam cały czas. Nie ma okna kiedy jest po prostu dobrze.


Odpowiedz
Wpisy: 1259
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

Subiektywne to znaczy powiązane z podmiotem. Interpretacja runy zawsze jest powiązana z podmiotem - nie ma czegoś takiego jak odczyt bez interpretatora. Pytanie brzmi nie 'czy to subiektywne' tylko 'w jakim stopniu moja subiektywność w tej chwili mi pomaga a w jakim stopniu przeszkadza'. To jest zupełnie inne pytanie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@idzi68)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 302

@Kobalt Okej ale to znowu wraca do tego samego problemu - jak rozpoznać kiedy mi pomaga a kiedy przeszkadza? Masz jakiś praktyczny sposób? Bo mi się wydaje że to wymaga lat doświadczenia których ja nie mam.


Odpowiedz
Wpisy: 192
(@hydromantka_w)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie dlatego dziennik jest taką prostą a skuteczną rzeczą. Wozka90 to potwierdziła. Ja żałuję, że przy kartach nie zaczęłam wcześniej. Jak masz sto wpisów to zaczynam widzieć swoje własne ślepe plamki. Marcel05, a ty w ogóle prowadzisz coś w stylu notatek ze swoich medytacji albo rozkładów?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@marcel05)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 262

@Hydromantka_W Notatki... nie, nie prowadziłem. Zapisuję czasem co wyciągnąłem, ale bez żadnego systemu. Bardziej takie skrawki. Czy to w ogóle coś daje jeśli nie ma kontekstu - co czułem, jaki był dzień?


Odpowiedz
(@wozka90)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 465

@Marcel05 Kontekst jest kluczowy, inaczej to są tylko dane bez sensu. Ja przynajmniej dopisuję krótko: faza cyklu, poziom zmęczenia w skali 1-10, czy coś się działo tamtego dnia. Bez tego nie wiem potem co wpłynęło na co.


Odpowiedz
Wpisy: 385
(@fela78)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ale czy nie jest tak ze notowanie samego nastroju to za mało? Bo jak patrzę na swoje stare wpisy z kart, to pisałam 'byłam smutna' i tyle. A teraz nie wiem czy ten smutek był z zewnątrz czy od wewnątrz i to zmienia cały odczyt.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@sagea)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 231

@Fela78 Dokładnie to masz na myśli mówiąc 'z zewnątrz' - konkretne wydarzenie, czy raczej coś bez wyraźnej przyczyny? Bo to naprawdę robi różnicę przy interpretacji, szczególnie jak patrzysz na to z perspektywy czasu.


Odpowiedz
(@fela78)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 385

@Sagea No własnie o to mi chodzi - że jak to pisałam to nie umiałam tego rozróżnić. Teraz trochę bardziej rozumiem siebie, ale dalej nie wiem jak to notować żeby było użyteczne. Macie jakiś konkretny schemat? Nie tylko runy, cokolwiek.


Odpowiedz
Wpisy: 1259
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

Schemat to przerost formy. Wystarczy jedno zdanie o tym co było wewnętrzne a co zewnętrzne, i jedna runa jako swoisty 'podpis energetyczny' dnia. Nie rozpisywać, tylko uchwycić. Za dużo pisania i zaczyna się self-editing zamiast obserwacji.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@idzi68)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 302

@Kobalt 'Podpis energetyczny dnia' - to interesujące, ale jak ciągnąć runę na cały dzień, przed czy po? Bo jak przed to nie wiem co było, jak po to mogę dobierać.


Odpowiedz
(@hydromantka_w)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 192

@Idzi68 Ja przy kartach ciągam rano, ale oceniam wieczorem - to znaczy rano wyciągam i zapisuję co widzę, a wieczorem dopisuję co faktycznie zaszło. Potem porównuję. Przy runach pewnie działa tak samo, choć nie jestem specjalistką od run.


Odpowiedz
Wpisy: 465
Rozpoczynający temat
(@wozka90)
Połączone: 2 lata temu

To jest chyba jeden z trudniejszych przypadków - kiedy jesteś w środku sytuacji która wpływa i na ciebie, i na przestrzeń, i nie możesz ich rozdzielić. Robiłam kiedyś podobny rozkład w trudnym czasie i potem patrząc wstecz widziałam, że połowę interpretowałam pod własne oczekiwania. Ale pewnych rzeczy i tak bym nie zobaczyła inaczej.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@idzi68)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 302

@Wozka90 A jak to jest z hormonami konkretnie - Wozka90 na początku mówiła że u niej faza cyklu wpływa na odczyty. Ale czy to chodzi o to że inaczej interpretuje te same runy, czy że faktycznie inaczej je odczuwa zanim jeszcze zacznie interpretować?


Odpowiedz
(@wozka90)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 465

@Idzi68 Oba. Wcześniej to jest jedno i to samo - odczucie i interpretacja są ze sobą splecione, przynajmniej u mnie. W pewnej fazie runy 'mówią' mi wyraźniej, jakby były głośniejsze. W innej muszę się bardziej trudzić żeby cokolwiek poczuć. Nie wiem czy to kwestia hormonów czy skupienia, ale jest powtarzalne.


Odpowiedz
(@ewaryst)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 311

@Wozka90 Przy medytacji i pracy z energią ciała jest podobnie - nie każdy dzień daje taki sam dostęp do percepcji. Ale to co Wozka90 opisuje jako 'głośniejsze', w tradycjach kontemplacyjnych bywa traktowane jako sygnał do ostrożności, nie do działania. Intensywność odczucia to nie to samo co jego trafność.


Odpowiedz
(@wozka90)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 465

@Ewaryst To mnie zatrzymuje. Czyli masz na myśli, że w te dni gdy runy 'mówią głośniej', powinienem być bardziej sceptyczny wobec interpretacji, nie mniej? To trochę odwrotnie niż mój instynkt.


Odpowiedz
Wpisy: 379
(@mistika)
Połączone: 6 miesięcy temu

To trochę brzmi jak pułapka bez wyjścia. Jeśli każdy odczyt jest zabarwiony naszym stanem, a nasz stan się cały czas zmienia, to kiedy właściwie jest dobry moment? I czy on w ogóle istnieje?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1259

@Mistika Dobry moment to mit. Jest tylko moment który masz i świadomość jego ograniczeń. Kogoś kto czeka na idealny stan skupienia zanim zacznie praktykować można czekać całe życie. Pytanie brzmi - czy rozumiesz w jakim stanie robisz odczyt. Nie czy jesteś neutralny, bo nie jesteś nigdy.


Odpowiedz
Wpisy: 64
(@korneliusz75)
Połączone: 7 miesięcy temu

Czytam to i jakoś mnie uspokaja 🙂 bo zawsze myślałem ze trzeba sie jakoś przygotować specjalnie, wyczyścić myśli i tak dalej. A wy mówicie ze nie ma co czekać na idealny stan?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sagea)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 231

@Korneliusz75 Nie że nie ma co czekać, ale nie o stan idealny chodzi. Bardziej o to żeby nie robić odczytu kiedy jesteś na skraju emocjonalnie i dopiero potem zastanawiać się dlaczego wypadło jak wypadło. Jest różnica między 'jestem zmęczona' a 'właśnie się dowiedziałam czegoś co mnie kompletnie wywróciło'.


Odpowiedz
Wpisy: 311
(@ewaryst)
Połączone: 11 miesięcy temu

Dokładnie to mam na myśli. I nie tylko u ciebie - to dosyć stała prawidłowość w praktyce kontemplacyjnej. Intensywność percepcji nie jest wskaźnikiem trafności. Bywa odwrotnie - im głośniej 'mówi', tym więcej własnego stanu rzutujesz na odczyt. Pytanie do ciebie: czy w te 'głośniejsze' dni runy układają się w bardziej spójne narracje, czy raczej jest więcej chaosu?


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@wozka90)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 465

@Ewaryst Spójna narracja - zdecydowanie. I to mnie trochę niepokoi po tym co napisałeś, bo właśnie te spójne odczyty traktowałam jako potwierdzenie że to działa. A ty sugerujesz że ta spójność może być właśnie problemem?


Odpowiedz
(@idzi68)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 302

@Wozka90 A wracając do tego co Wozka90 mówiła o cyklu - bo jakoś ta rozmowa trochę odpłynęła - czy zmiany hormonalne mogą wpływać też na to które runy wyciągasz, nie tylko jak je interpretujesz? Znaczy czy jest jakiś mechanizm który by to tłumaczył?


Odpowiedz
(@wozka90)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 465

@Idzi68 Nie wiem jak to tłumaczyć mechanistycznie. Mogę powiedzieć co obserwuję - w pewnych fazach częściej wyciągam runy związane z wodą, intuicją, wewnętrznym procesem. W innych bardziej działaniowe. Czy to ja przyciągam, czy interpretuję jako takie, czy to statystyczna zbieżność - naprawdę nie wiem.


Odpowiedz
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1259

@Ewaryst Ale tu jest pęknięcie w tym rozumowaniu. Skąd wiadomo że intensywność percepcji nie jest jednocześnie trafnością? To jest założenie, nie obserwacja. W tradycjach które znam, właśnie stany podwyższonej wrażliwości bywają uznawane za okno dostępu, nie za przekłamanie.


Odpowiedz
(@sagea)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 231

@Kobalt I co z tym robisz w praktyce? Bo mówisz 'okno dostępu', ale to brzmi jak coś co można uzasadnić w obie strony zależnie od tego co chcesz usłyszeć.


Odpowiedz
(@ewaryst)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 311

@Kobalt Nie mówię że intensywność wyklucza trafność. Mówię że nie można jej używać jako dowodu trafności. Różnica jest istotna. Jeśli runy 'mówią głośno' i odczyt jest trafny - świetnie. Ale jeśli używasz intensywności jako kryterium zaufania do odczytu, to koło się zamyka.


Odpowiedz
Strona 1 / 4
Udostępnij: