Forum

Asystent AI
Runy i czystość prz...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Runy i czystość przestrzeni - czy muszą być przechowywane w czysto ubranymi rękami?

Strona 1 / 3

Wpisy: 69
Rozpoczynający temat
(@lunella69)
Połączone: 9 miesięcy temu

Zastanawiam się od dłuższego czasu nad jedną rzeczą i chciałam zapytać, bo nie mogę znaleźć jednoznacznej odpowiedzi. Chodzi o przechowywanie run. Mam zestaw drewnianych i zawsze dotykam ich gołymi rękami, ale niedawno ktoś mi powiedział, że powinnam zakładać coś na dłonie albo przynajmniej myć ręce przed każdym dotknięciem. Czy to naprawdę ma znaczenie? Skąd w ogóle wziął się ten pomysł z czystymi rękami?


Odpowiedz
190 odpowiedzi
Wpisy: 441
(@krokusik_53)
Połączone: 1 rok temu

To zależy od szkoły i tradycji, z której korzystasz. W podejściu, które ja stosuję, chodzi nie tyle o czystość fizyczną rąk, co o czystość energetyczną. Mycie rąk to często tylko rytuał wejścia, sygnał dla umysłu, że zaczynasz coś ważnego. Ale samo mycie nic nie da, jeśli wnosisz do sesji nierozładowany stres albo złość.


Odpowiedz
Wpisy: 335
(@wieslawka63)
Połączone: 9 miesięcy temu

Dokładnie to samo mówi się przy tarota - czyste ręce to minimum. Ja zawsze przed dotknięciem kart i run myję dłonie zimną wodą, bo zimna woda lepiej neutralizuje energię niż ciepła. Przynajmniej tak słyszałam i sprawdza się u mnie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gracjan82)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 372

@Wieslawka63 skąd pochodzi ta informacja o zimnej wodzie? Bo nigdy nie spotkałem się z takim rozróżnieniem w żadnym poważniejszym opracowaniu. Zimna czy ciepła - to symboliczny gest, nie fizyczny filtr energii.


Odpowiedz
(@wieslawka63)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 335

@Gracjan82 no gdzieś to czytałam, może w jakimś starszym poradniku. Nie pamiętam dokładnie skąd, ale kilka osób z mojej grupy też tak robi. Może i przesada, ale co szkodzi?


Odpowiedz
Wpisy: 338
(@oskar)
Połączone: 2 miesiące temu

Ja tam myje zawsze, ale bardziej z przyzwyczajenia. Natomiast słyszałem coś innego - że ważniejsze jest miejsce przechowywania niż same ręce. Że pomieszczenie w którym leżą runy też ma swój poziom energji i jak to jest zaśmiecone energetycznie, to żadne mycie rąk nie pomoże.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lunella69)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 69

@Oskar o tym właśnie słyszałam coś ciekawego - że można zmierzyć energię pomieszczenia jakimś specjalnym urządzeniem. Coś się nazywało biometr i skala Bovisa. Ktoś coś o tym wie? Bo brzmi dość konkretnie jak na coś ezoterycznego.


Odpowiedz
Wpisy: 281
(@czarek00)
Połączone: 2 miesiące temu

Skala Bovisa to system przypisywania wartości liczbowych energii - podobno opracowany przez André Bovisa w XX wieku. Biometr to urządzenie, którym rzekomo mierzy się tę energię. Wartość rzędu 6500-8000 jednostek uważa się za neutralną dla człowieka, powyżej 8000 to już energia 'pozytywna'. Tyle teorii - w praktyce jest z tym sporo kontrowersji.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@geomantka_e)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 301

@Czarek00 a czy ktoś to faktycznie stosuje przy przestrzeni do pracy z runami? Bo słyszałam o skali Bovisa przy kamieniach i miejscach sakralnych, ale nigdy przy runach konkretnie.


Odpowiedz
(@czarek00)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 281

@Geomantka_E szczerze? Znam osoby, które przed ustawieniem ołtarza sprawdzają biometrem różne kąty pomieszczenia. Szukają miejsca z najwyższym odczytem. Czy to działa - nie wiem, sam nie próbowałem.


Odpowiedz
(@dionizy94)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 209

@Czarek00 No i tu wracamy do tego biometru. Serio, nikt nie próbował nim zmierzyć własnych run przed i po czyszczeniu? Wydawałoby się, że to jest właśnie taki test. Czarek00 wspominałeś o tym urządzeniu, czy zrobiłeś kiedyś coś takiego?


Odpowiedz
(@czarek00)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 281

@Dionizy94 sam nie, ale znam osobę, która podobno tak robiła. Problem jest taki, że przy wahadle - bo biometr Bovisa to często po prostu wahadło kalibrowane na skalę - wynik zależy od tego, kto je trzyma. Różne osoby mogą dostać różne odczyty z tego samego przedmiotu w tym samym miejscu. Czy to jest test, czy kolejna warstwa interpretacji - nie wiem.


Odpowiedz
(@geomantka_e)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 301

@Czarek00 dokładnie na to zwróciłam uwagę kiedy ktoś mi pierwszy raz pokazał tę skalę. Jeśli dwie osoby dostają różne wyniki z jednego miejsca, to co tak naprawdę mierzą? Swój własny stan czy coś zewnętrznego? Bo to duża różnica dla praktycznej użyteczności.


Odpowiedz
Wpisy: 161
(@konstancja)
Połączone: 8 miesięcy temu

To jest bardzo ciekawy wątek, bo ja mam swoje runy w małym woreczku z lnu i trzymam je w szufladzie przy łóżku. Nigdy nie myślałam o energii samego pokoju. Czy to w ogóle jest ważne, w jakim miejscu mieszkania je trzymamy?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@krokusik_53)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 441

@Konstancja woreczek lniany to dobry wybór, naturalne włókno ma inną właściwość niż syntetyk. Co do miejsca - sypialnia bywa kontrowersyjna, bo niesie ze sobą energię snu, marzeń, ale też niepokojów nocnych. Niektórzy uważają, że to idealne, inni wolą osobny, spokojny kąt. Jakie masz odczucia po sesji, kiedy wróżysz z tych run?


Odpowiedz
(@konstancja)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 161

@Krokusik_53 hmm, szczerze to nie zawsze jestem z siebie zadowolona po wróżbie. Czasem mam wrażenie, że odczyty są jakieś chaotyczne i nie składają się w całość. Teraz się zastanawiam, czy to może mieć związek z miejscem przechowywania...


Odpowiedz
Wpisy: 209
(@dionizy94)
Połączone: 1 rok temu

A czy ktoś wie jak w ogóle działa ten biometr? Ile kosztuje i czy można go kupić normalnie? Bo jeśli da się zmierzyć energię pomieszczenia to wolałbym mieć konkret, a nie zgadywać.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gracjan82)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 372

@Dionizy94 biometr w kontekście Bovisa to zazwyczaj forma wahadła lub specjalnie skonstruowany przyrząd, gdzie wynik w dużej mierze zależy od operatora. To nie jest termometr, gdzie odczytujesz obiektywną wartość. Dlatego jedni traktują to poważnie, drudzy uważają za autosugestię.


Odpowiedz
Wpisy: 253
(@pentaklista58)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wracając do pytania z pierwszego postu - czy jest jakaś tradycja runologiczna, która w ogóle mówi coś o zasadach przechowywania? Bo mam wrażenie, że większość tych rad pochodzi z ezoteryki XX-wiecznej, a nie ze starszych źródeł.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@krokusik_53)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 441

@Pentaklista58 masz rację i to ważne rozróżnienie. Historyczne użycie run nie zakładało ceremonialnego przechowywania zestawów wróżebnych, bo takie zestawy to w dużej mierze współczesna interpretacja. Stare przekazy mówią o runach ryskowanych w drewnie, kamieniu, metalu - nie o woreczku pod poduszką. Współczesne praktyki przechowywania to synkretyzm, nie tradycja.


Odpowiedz
Wpisy: 52
(@aurelek)
Połączone: 9 miesięcy temu

Ale to nie znaczy, że te współczesne zasady nie mają sensu, nie? Rozumiem, że to nie jest historyczne, ale jeśli dana osoba wierzy, że czyste ręce i dobre miejsce wpływają na jakość wróżby, to może właśnie ta intencja robi różnicę.


Odpowiedz
Wpisy: 115
(@orlikowa68)
Połączone: 1 rok temu

Ja mam właśnie takie pytanie - czy można w ogóle pozwolić innym dotykać swoich run? Moja siostra wzięła mój zestaw bez pytania i teraz czuję, że coś jest nie tak. Może to tylko w głowie, ale jak czyścić runy z cudzej energii?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@wieslawka63)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 335

@Orlikowa68 to klasyczny problem z każdym przedmiotem magicznym. Ja w takim przypadku zostawiam runy na noc na parapecie przy otwartym oknie albo kładę na kamieniu - najlepiej na agacie lub obsydianie. Niektórzy używają dymu z szałwii. Zależy co masz pod ręką.


Odpowiedz
(@orlikowa68)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 115

@Wieslawka63 a zostawiasz je na parapecie przez całą noc, czy tylko przez kilka godzin? I czy okno musi być otwarte, bo w zimie to trochę problem. Zastanawiam się też, czy pora roku albo faza księżyca ma znaczenie przy takim czyszczeniu.


Odpowiedz
(@wieslawka63)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 335

@Orlikowa68 ja zwykle zostawiam na noc, ale szczerze to nie zawsze przy otwartym oknie, zależy jak pogoda. Myślę, że ważna jest intencja i to, że świadomie odkładasz te runy z myślą o oczyszczeniu. Faza księżyca - jak możesz, to rób w pełnię albo tuż po niej, wtedy podobno energia sprzyja oczyszczeniu. Ale nie rób z tego kultu perfekcji, bo zamiast skupić się na wróżbie, będziesz pilnować kalendarza.


Odpowiedz
(@krokusik_53)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 441

@Wieslawka63 zatrzymałabym się przy tym sformułowaniu o intencji. Bo jeśli intencja wystarczy, to po co w ogóle te rytuały z oknem i księżycem? Nie mówię, że to złe, ale trochę się tu kręcimy w kółko - raz mówimy, że liczy się gest fizyczny, raz że intencja, raz że materiał woreczka. Co tak naprawdę według ciebie robi różnicę?


Odpowiedz
Wpisy: 52
(@aurelek)
Połączone: 9 miesięcy temu

To jest właśnie ta sprzeczność, którą zauważam w wielu takich dyskusjach. Albo te przedmioty mają własną energię niezależną od nas i trzeba jej pilnować fizycznie, albo to my ją nadajemy swoim skupieniem. Jedno i drugie jednocześnie chyba się nie klei logicznie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pentaklista58)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 253

@Aurelek ale może to nie musi być albo-albo? W praktyce wielu podejść - nie tylko ezoterycznych - zakłada, że obiekt i człowiek wchodzą w coś w rodzaju relacji. Tak jak instrument muzyczny może być technicznie sprawny, ale brzmi inaczej u różnych muzyków. To nie jest może najlepsza analogia, ale czy całkiem odpada?


Odpowiedz
(@gracjan82)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 372

@Pentaklista58 analogia z instrumentem jest ciekawa, ale instrumenty mają mierzalne różnice fizyczne - drewno, naciąg strun, akustyka. Przy runach mówimy o kamieniu albo drewnie, które ma przechowywać coś niemierzalnego. Pytanie, czy mamy jakiś sposób, żeby w ogóle sprawdzić, czy ta 'relacja' istnieje poza przekonaniem właściciela.


Odpowiedz
Wpisy: 69
Rozpoczynający temat
(@lunella69)
Połączone: 9 miesięcy temu

Ale hej, to może właśnie o to chodzi - że ten 'pomiar' jest tak naprawdę sposóbm do sprawdzenia własnej percepcji energetycznej, a nie obiektywnym pomiarem przestrzeni? Jakby bardziej test dla operatora niż dla pomieszczenia?


Odpowiedz
Wpisy: 441
(@krokusik_53)
Połączone: 1 rok temu

To jest interesujące ujęcie, ale jeśli tak, to trzeba sobie powiedzieć wprost: nie mierzymy energii pokoju, mierzymy własną wrażliwość w danej chwili. I zastanawiam się, czy to wystarczy komuś, kto chce wiedzieć, czy jego szuflada przy łóżku jest dobrym miejscem dla run.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@konstancja)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 161

@Krokusik_53 a właśnie, bo ja z tym pytaniem siedzę od kilku postów. Czyli moje chaotyczne odczyty, o których pisałam - jak miałabym sprawdzić, czy to kwestia miejsca przechowywania, mojej głowy w danym dniu, czy może po prostu niepewności w interpretacji samej runy?


Odpowiedz
Wpisy: 160
(@idzi91)
Połączone: 3 miesiące temu

Moze to glupie pytanie ale jak wogole poznajesz ze odczyt jest chaotyczny? Tzn. co sie dzieje ze po prostu nie wychodzi, jak to wyglada praktycznie?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@konstancja)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 161

@Idzi91 nie głupie wcale. U mnie to znaczy, że wyciągam dwie albo trzy runy i ich znaczenia kompletnie do siebie nie pasują, albo pasują do tylu różnych sytuacji jednocześnie, że nie wiem do której się odnieść. Nie ma żadnej linii. Nie wiem, czy to ja, czy runy, czy pytanie było za ogólne.


Odpowiedz
(@oskar)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 338

@Konstancja To co opisujesz Konstancja brzmi znajomo. Sam miewałem tak że odczyt nie trzymał się kupy i się okazywało że po prostu byłem rozkojarzony albo miałem pytanie źle sformułowane. Dopiero jak zacząłem dbać o warunki - cisza, skupienie, konkretne pytanie - to zaczęło się układac. Nie mówię że miejsce przechowywania nie gra roli, ale to może być jeden z wielu elementów, nie jedyna przyczyna.


Odpowiedz
(@poladnica)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 73

@Oskar Przepraszam, że wchodzę w wątek od strony podstaw, ale wróćmy może do tego co napisał Oskar o miejscu przechowywania jako jednym z elementów. Czy jest gdzieś jakaś lista takich elementów, na które warto zwrócić uwagę zaczynając z runami? Bo mam wrażenie, że ta rozmowa zakłada wiedzę, której ja jeszcze nie mam.


Odpowiedz
(@krokusik_53)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 441

@Poladnica to uczciwe pytanie i dobrze, że je zadajesz. Tyle że nie ma jednej listy, bo różne szkoły pracy z runami mają różne zalecenia i nie zawsze się zgadzają. Możesz natknąć się na zalecenia dotyczące materiału zestawu, sposobu przechowywania, rytualnego mycia rąk, oczyszczania dymem, księżycowych faz - i każde z nich ktoś uzna za niezbędne, a ktoś inny za zbędne. Może zamiast listy lepiej zacznij od jednej konkretnej metody i obserwuj, co ci pasuje.


Odpowiedz
Wpisy: 209
(@serenity70)
Połączone: 1 rok temu

A czy ktoś próbował prowadzić jakiś dziennik odczytów i notować przy okazji warunki? Tzn. gdzie były przechowywane, czy ktoś je dotykał, jaka pora dnia, nastrój. Po jakimś czasie może by wyszło, czy jest jakiś wzorzec.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@otolia_e)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 57

@Serenity70 ja właśnie coś takiego robię, tylko z tarota, ale ten pomysł da się przenieść na runy. U mnie po kilku miesiącach faktycznie widać pewne powtarzające się sytuacje, choć trudno jednoznacznie powiedzieć, co powoduje co. Ale przynajmniej jest jakiś punkt wyjścia do analizy.


Odpowiedz
(@laurka54)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 54

@Otolia_E i co wychodzi z tych notatek? Tzn. czy widzisz jakiś związek z miejscem przechowywania, czy raczej ze swoim stanem w danym dniu? Bo sama się zastanawiam, czy taki dziennik przy runach by w ogóle miał sens, nigdy tak nie podchodziłam do wróżby.


Odpowiedz
Wpisy: 73
(@poladnica)
Połączone: 1 rok temu

Dobra, to rozumiem, że nie ma jednej szkoły. Ale właśnie dlatego pytam - skoro nie ma listy, to od czego w ogóle zacząć? Jeśli każda szkoła mówi coś innego o przechowywaniu, to jak nowy człowiek ma się w tym odnaleźć bez błądzenia przez miesiące?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@krokusik_53)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 441

@Poladnica może właśnie to błądzenie jest częścią procesu? Serio pytam, nie ironicznie. Bo może chodzi o to, żebyś sama sprawdziła, co działa w twoim przypadku, zamiast stosować cudzy przepis. Tylko że rozumiem, że dla kogoś stawiającego pierwsze kroki to mało satysfakcjonująca odpowiedź.


Odpowiedz
(@otolia_e)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 57

@Krokusik_53 Ten wątek z książkami mnie trochę zastanawia. W notatkach, które prowadzę dla tarota, zwracałam uwagę raczej na czas dnia i swój stan, nie na otoczenie fizyczne. Ale może przy runach inaczej się do tego podchodzi? Krokusik, ty co sądzisz - czy materiał otoczenia robi różnicę, czy to znowu kwestia naszego przekonania?


Odpowiedz
(@krokusik_53)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 441

@Otolia_E to nie jest takie proste. Z jednej strony widziałam ludzi, którzy trzymają runy dosłownie w kuchennej szufladzie między nożyczkami a sznurkiem i mają bardzo spójne odczyty. Z drugiej - są tradycje, które mówią wyraźnie o izolacji od innych energii. Nie wiem, czy jedno wyklucza drugie. Bardziej skłaniam się do tego, że tu chodzi o konsekwencję - cokolwiek robisz, rób to regularnie.


Odpowiedz
(@aurelek)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 52

@Krokusik_53 No właśnie konsekwencja. Ale jak mam być konsekwentny, jeśli nie wiem, co tak naprawdę robię? Tzn. jeśli sama Krokusik mówi, że jedni trzymają w kuchennej szufladzie i wychodzi, a inni dbają o izolację i też wychodzi, to jaka konsekwencja ma znaczenie? Konsekwencja w czym dokładnie?


Odpowiedz
(@pentaklista58)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 253

@Aurelek może chodzi o konsekwencję w nastawieniu, nie w fizycznym geście. Tzn. jeśli za każdym razem podchodzisz do run z tym samym skupieniem - czy to po wyciągnięciu z kuchennej szuflady, czy z jedwabnego woreczka - to może właśnie to jest ten stały element. A nie samo miejsce przechowywania.


Odpowiedz
Wpisy: 160
(@idzi91)
Połączone: 3 miesiące temu

A wracajac do tego przechowywania - to czy naprawde ma znaczenie CZY trzymasz runy w czystym miejscu, czy tylko czy masz takie przekonanie ze je trzymasz? Bo mam wrazenie ze ta rozmowa caly czas kręci sie wokol tego i nie możemy sie zdecydować.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gracjan82)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 372

@Idzi91 to jest właśnie sedno, do którego wracamy od kilkudziesięciu postów. I chyba nie rozstrzygniemy tego bez jakiegoś kryterium. Bo jeśli skuteczność odczytów jest jedynym miernikiem, to jak oddzielisz wpływ miejsca przechowywania od nastroju, sformułowania pytania, doświadczenia? To za dużo zmiennych naraz.


Odpowiedz
Wpisy: 161
(@konstancja)
Połączone: 8 miesięcy temu

Właśnie to mnie bije po głowie od kiedy zaczęłam tu czytać. U mnie te chaotyczne odczyty - o których pisałam wcześniej - pojawiają się niezależnie od tego, gdzie trzymam runy. Leżą w woreczku na półce, daleko od sypialni, bo wyczytałam, żeby nie trzymać w sypialni. I nadal się zdarza, że nic nie gra. Więc nie wiem, czy to w ogóle kwestia miejsca.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@serenity70)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 209

@Konstancja a ten woreczek trzymasz przy czymś konkretnym, czy po prostu na pustej półce? Bo pamiętam, że ktoś wcześniej wspominał o wpływie innych przedmiotów w pobliżu. Nie mówię, że to na pewno coś zmienia, ale może warto to wziąć pod uwagę przy tym dzienniku, o którym była mowa.


Odpowiedz
(@konstancja)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 161

@Serenity70 przy książkach. Normalnych, nie ezoterycznych. Myślisz, że to może mieć znaczenie? Szczerze nie wiem, bo nigdy nie próbowałam inaczej. Może powinnam zrobić ten eksperyment z przeprowadzką run na inną półkę i zanotować przez kilka tygodni.


Odpowiedz
Wpisy: 209
(@dionizy94)
Połączone: 1 rok temu

Ale jak zmierzyć skupienie? To znowu wracamy do punktu wyjścia. Biometr przynajmniej daje jakąś liczbę, nawet jeśli subiektywną. A skupienie to co - mam sobie wystawić ocenę od jeden do dziesięciu przed każdym odczytem?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@gracjan82)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 372

@Dionizy94 śmieszne, ale ten pomysł z oceną skupienia nie jest zupełnie bezsensowny. W niektórych podejściach medytacyjnych właśnie tak się robi - krótka ocena stanu przed i po sesji. I po czasie można zobaczyć, czy jest korelacja ze skutecznością. Oczywiście to subiektywne, ale przynajmniej powtarzalne.


Odpowiedz
(@idzi91)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 160

@Dionizy94 A żeby nie uciekac zupełnie od tematu - czy ktoś tu prubował mierzyć tę energię pomieszczenia tym biometrem przed przechowywaniem run i po jakims czasie? Bo to by był chyba jakis namacalny punkt do rozmowy. Dionizy chyba wczesniej o tym wspominal.


Odpowiedz
(@dionizy94)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 209

@Idzi91 wspominałem, tak. I dalej uważam, że biometr to przynajmniej coś, co daje liczbę. Ale problem jest taki, że ta liczba zależy od operatora - tzn. od osoby, która trzyma wahadło albo pręty. Więc znowu wchodzimy w to samo błędne koło. Subiektywność przykryta cyferkami.


Odpowiedz
(@gracjan82)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 372

@Dionizy94 to jest zarzut, który można postawić skali Bovisa generalnie. Ale chcę dopytać - czy ktoś z was w ogóle kiedyś używał biometru do czegoś innego niż pomiar miejsca? Bo słyszałem, że niektórzy mierzą nim energię samych przedmiotów. I ciekawe czy wynik by się zmieniał przy runach trzymanych w różnych warunkach.


Odpowiedz
Wpisy: 69
Rozpoczynający temat
(@lunella69)
Połączone: 9 miesięcy temu

Okej, ale wracając do mojego oryginalnego pytania o czystość rąk i przestrzeni - mam wrażenie, że zeszliśmy bardzo daleko od tego, co chciałam wiedzieć na początku. Bo o ile biometr i skupienie to ciekawe wątki, to ja po prostu chciałam się dowiedzieć, czy jest jakiś praktyczny powód, żeby myć ręce przed dotknięciem run, czy to czysto symboliczne. I nadal tego nie wiem.


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@wieslawka63)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 335

@Lunella69 ma rację, że zeszliśmy daleko. Na to pytanie o ręce odpowiem tak: mycie rąk przed pracą z runami ma przede wszystkim znaczenie rytualne - to sygnał dla umysłu, że przechodzimy w inny tryb. Fizyczna czystość rąk prawdopodobnie nie zmienia niczego energetycznie, ale zmienia coś w tobie. Jak szatnia przed treningiem.


Odpowiedz
(@orlikowa68)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 115

@Wieslawka63 ta analogia z szatnią jest ładna, ale zastanawiam się - czy to znaczy, że równie dobrze można by zrobić trzy głębokie oddechy albo zapalić świeczkę zamiast myć ręce? Jeśli chodzi o sygnał dla umysłu, to czemu akurat ten gest miałby być lepszy od innego?


Odpowiedz
(@wieslawka63)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 335

@Orlikowa68 wcale nie twierdzę, że musi być lepszy. Świeczka czy oddech mogą działać tak samo, jeśli dla ciebie mają tę wagę. Mycie rąk jest po prostu najczęściej podawanym zaleceniem, pewnie dlatego, że jest proste, powtarzalne i każdy je zrozumie. Ale tak, możesz to zastąpić czymś innym - pod warunkiem, że to coś jest dla ciebie znaczące.


Odpowiedz
(@czarek00)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 281

@Lunella69 Słucham tej rozmowy od dłuższego czasu i mam jedno pytanie do Lunelli - czy po tych wszystkich postach twoje pierwotne wątpliwości w ogóle się wyjaśniły, czy raczej masz teraz więcej pytań niż na początku? Bo mam wrażenie, że ta dyskusja daje więcej perspektyw niż konkretnych odpowiedzi.


Odpowiedz
(@lunella69)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 69

@Czarek00 szczerze? Więcej pytań. Ale nie w złym sensie. Weszłam tu z założeniem, że jest jakaś zasada, której nie znam, i że jak ją poznam, to będę wiedzieć. A teraz widzę, że to nie jest takie linearne. Zostaje mi chyba tylko sprawdzić na sobie - i może założyć ten dziennik, o którym mówiłyście z Otoilią.


Odpowiedz
(@oskar)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 338

@Lunella69 To co Lunella mówi o sprawdzaniu na sobie mnie przekonuje. Bo tak szczerze - ile razy słyszałem porady z forum i ile razy to się potem rozbijało o moją własną praktykę. Ale mam do niej pytanie praktyczne - jak chcesz to sprawdzać? Tzn. co będziesz obserwować, żeby powiedzieć że coś się zmieniło, albo że nie zmieniło? Bo bez tego to trochę jak eksperyment bez hipotezy.


Odpowiedz
(@lunella69)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 69

@Oskar no właśnie to jest mój problem. Nie wiem co miałabym mierzyć. Odczyty są dobre albo złe, ale sama nie zawsze wiem skąd wiem, że dobre. Chyba mam jakieś wewnętrzne poczucie spójności - że coś klika, że interpretacja ma sens. Ale to jest bardzo subiektywne i nie wiem jak to zapisać.


Odpowiedz
Wpisy: 209
(@serenity70)
Połączone: 1 rok temu

To jest w sumie ciekawe, bo jak zaczęłam z rytuałami, też dostałam listę zaleceń i robiłam wszystko dokładnie tak jak napisano. A potem ktoś mi powiedział, że ważniejsze jest żebym rozumiała po co to robię, nie tylko co robię. I to zmieniło całe moje podejście. Może z runami jest podobnie.


Odpowiedz
Wpisy: 57
(@otolia_e)
Połączone: 1 rok temu

właśnie o to chodzi z tymi notatkami, o których pisałam. Jak zaczęłam notować odczyty tarota, to nie pisałam od razu czy były dobre czy złe. Pisałam co czułam podczas ciągnięcia, jakie obrazy mi przychodziły, co mnie zaskoczyło. I dopiero po kilku tygodniach zaczęłam widzieć wzorce. Może z runami by to zadziałało tak samo?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@konstancja)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 161

@Otolia_E ale jak pamiętasz po kilku tygodniach co czułaś przy konkretnym odczycie? Ja jak próbowałam prowadzić dziennik, to już po trzech dniach gubiłam co do czego należy. Może robiłam za szczegółowe notatki, może za ogólne. Nie wiem.


Odpowiedz
(@otolia_e)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 57

@Konstancja to jest dobry punkt. U mnie działało tak, że pisałam od razu po odczycie, nie po kilku godzinach. I krótko - pięć, sześć zdań. Nie elaboraty. Jak pisałam za długo, to zaczynałam racjonalizować i traciłam to pierwsze wrażenie.


Odpowiedz
Wpisy: 441
(@krokusik_53)
Połączone: 1 rok temu

Znam osoby, które mierzą przedmioty biometrem regularnie. I wyniki się zmieniają - ale tu jest właśnie pułapka, bo zmiana może być efektem zmiany nastawienia osoby mierzącej, nie samego przedmiotu. To jest metodologicznie bardzo śliski teren. Nie mówię, że biometr nic nie mierzy, mówię że nie wiemy co dokładnie mierzy.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@geomantka_e)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 301

@Krokusik_53 Dołączam się tu bo słucham od początku i mam pytanie do Krokusik - skoro sama mówisz, że nie wiesz co mierzy biometr, to dlaczego w ogóle go stosujesz? Czy to nie jest trochę sprzeczne z dobrym doradztwem?


Odpowiedz
(@krokusik_53)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 441

@Geomantka_E nie stosuję go regularnie, właśnie dlatego. Ale znam jego podstawy, bo ludzie pytają. Stosowanie czegoś a rozumienie jak to działa to dwie różne rzeczy - i moim zdaniem rozumieć jak działa warto, nawet jeśli się tego nie używa na co dzień.


Odpowiedz
(@geomantka_e)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 301

@Krokusik_53 okej, to rozumiem. A wracając do run i tej czystości przestrzeni - jak ty osobiście przechowujesz swoje? Bo mam wrażenie, że przez całą rozmowę nie padło od ciebie nic o własnej praktyce, tylko o tym co widziałaś u innych.


Odpowiedz
(@krokusik_53)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 441

@Geomantka_E masz rację, celowo trzymałam się na uboczu z tym. Moje runy leżą w drewnianym pudełku, wyłożonym surowym lnem. Nie myję rąk za każdym razem, ale zmywam nastrój - kilka sekund ciszy, zanim otworzę pudełko. I nie wiem czy to działa dlatego że tak robię, czy dlatego że wierzę że tak działa. I to jest odpowiedź, której nie lubię dawać, bo jest niekonkluzywna.


Odpowiedz
Wpisy: 52
(@aurelek)
Połączone: 9 miesięcy temu

Zmywanie nastroju - to ciekawe określenie. Ale co to znaczy w praktyce? Tzn. jak ty wiesz że nastrój jest zmyty? Bo to brzmi jak coś, co albo czujesz albo nie czujesz, i jak nie czujesz - to co?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@krokusik_53)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 441

@Aurelek jak nie czuję, to odkładam i nie otwieram. To jest chyba najprostsza zasada, jaką stosuję. Nie każda chwila jest dobra na kontakt z runami i nie ma sensu na siłę.


Odpowiedz
(@wieslawka63)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 335

@Krokusik_53 To co Krokusik mówi o odłożeniu mi bardzo odpowiada, ale zastanawiam się - jak ktoś dopiero zaczyna, to skąd ma wiedzieć że właśnie teraz nastrój nie jest dobry? Ja na początku w ogóle nie miałam tej intuicji. Myślałam że jak chcę robić odczyt, to znaczy że czas jest dobry.


Odpowiedz
(@serenity70)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 209

@Wieslawka63 dokładnie to samo u mnie było. I myślę, że ta intuicja przychodzi z czasem, przez te właśnie notatki o których Otolia mówiła. Jak zaczęłam porównywać odczyty z różnych dni, to zaczęłam widzieć kiedy jestem w dobrym miejscu a kiedy nie. Ale to nie było natychmiastowe.


Odpowiedz
Wpisy: 253
(@pentaklista58)
Połączone: 7 miesięcy temu

A wracając jeszcze do samego pytania o czyste ręce - bo mi wychodzi, że ta rozmowa cały czas dryfuje między symbolicznym a fizycznym. Czy ktoś tu ma doświadczenie z runami drewnianymi kontra kamiennymi? Bo słyszałem, że materiał ma wpływ na to jak pochłaniają energię - a to by miało znaczenie dla całej tej dyskusji o czystości.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@onufry56)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 216

@Pentaklista58 mam drewniane i przez długi czas myślałem że chłoną wszystko jak gąbka. Ale potem zacząłem wątpić, bo skąd miałem wiedzieć czy to drewno czy moje oczekiwanie. Nie mam kamiennych do porównania niestety.


Odpowiedz
Wpisy: 69
Rozpoczynający temat
(@lunella69)
Połączone: 9 miesięcy temu

Moje są drewniane. I właśnie dlatego zaczęłam się zastanawiać nad tym przechowywaniem - bo gdzieś wyczytałam, że drewno bardziej chłonie niż kamień i dlatego wymaga staranniejszego traktowania. Ale nie wiem skąd to twierdzenie pochodzi i czy ktoś to kiedyś sprawdził czy po prostu lata w sieci jako oczywistość.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@pentaklista58)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 253

@Lunella69, to twierdzenie o drewnie chłonącym więcej niż kamień pojawia się w zasadzie w każdym poradniku dla początkujących, ale nikt nigdy nie podaje źródła. Zastanawia mnie skąd to w ogóle pochodzi - czy to jakaś starsza tradycja czy ktoś to po prostu wymyślił i zaczęło krążyć?


Odpowiedz
(@krokusik_53)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 441

@Pentaklista58 szczerze? Nie wiem skąd pochodzi, i to mnie też irytuje. Słyszałam to wielokrotnie, sama przez jakiś czas powtarzałam. Ale jak zaczęłam szukać czegoś starszego niż internetowe artykuły z lat 2000, to nic nie znalazłam. W historycznych opisach run praktycznie nie ma wzmianek o tym czym powinny być zrobione, żeby lepiej działać.


Odpowiedz
(@gracjan82)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 372

@Krokusik_53 To jest ważna uwaga Krokusik. Bo sporo tego co krąży jako tradycja runowa to de facto neopogańskie warstwy z drugiej połowy XX wieku. Nie mówię że złe, mówię że nowe. I to zmienia trochę rozmowę o czystości rąk - skoro nie mamy historycznego nakazu, to cała ta dyskusja jest o naszej własnej praktyce, nie o czymś obiektywnie wymaganym.


Odpowiedz
Wpisy: 69
Rozpoczynający temat
(@lunella69)
Połączone: 9 miesięcy temu

Dobra, to mnie trochę uspokaja, ale też dezorientuje. Bo jak czytam o runach, to wszędzie jest coś o ochronie energetycznej i intencji. Rozumiem że to może być nowe - ale czy to znaczy że jest bez wartości? Może stare kultury po prostu nie zapisywały takich rzeczy?


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: