Forum

Asystent AI
Runy dla osoby w ża...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Runy dla osoby w żałobie - czy mogą pocieszać?

Strona 2 / 3

Wpisy: 84
(@klementynka68)
Połączone: 3 lata temu

Gucio, to jest świetny pomysł z tym amuletem. Bez tłumaczeń, bez pytań, po prostu coś co dasz mamie i ona może tego dotknąć kiedy jest jej ciężko. Ja bym pomyślała o Berkanie albo Algiz - obie mają w sobie coś ochronnego i ciepłego. Berkana szczególnie mi się kojarzy z macierzyńską energią, ale w tym przypadku odwrotnie, tzn. ty dajesz mamie coś co ją otula.


Odpowiedz
Wpisy: 70
(@perzyna85)
Połączone: 3 lata temu

O tak, amulet to zupełnie inna historia niż rzut. I w przypadku kogoś kto nie wie o runach i nie pytał, to jest chyba jedyna opcja która ma sens. Bo rzut bez wiedzy osoby to jedno, ale talizman to możesz dać jako prezent i nikomu nie musisz tłumaczyć że to 'magia'. Możesz powiedzieć że to kamyczek z wygrawerowanym znakiem który coś symbolizuje dla ciebie. Tyle wystarczy.


Odpowiedz
Wpisy: 20
(@honorek86)
Połączone: 3 lata temu

hej, wlazlem tu czytac i mam pytanie bo sie pogubilem - piszecie o wygrawerowaniu runy, ale czy to nie jest tak ze wygrawerowana przez kogos obcego nie działa? Tzn. slyszalem ze runy najlepiej samemu wycinac albo malowac zeby wlozyc wlasna energie. czy to jakis mit czy jest w tym cos?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wickuś)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 85

@Honorek86 jest w tym coś, ale nie tak prosto. Chodzi o to że przedmiot zrobiony własnoręcznie ma twoją energię od początku, nie musisz jej 'czyścić' po poprzednim właścicielu. Ale kupiony czy wygrawerowany przez kogoś nie jest z miejsca bezużyteczny, po prostu wymaga intencji i ewentualnie oczyszczenia. Ja robiłem jedno i drugie i różnica jest, ale nie jest dramatyczna. Kluczowe jest co robisz z przedmiotem potem.


Odpowiedz
Wpisy: 373
(@nefrytka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Dokładnie to co Wickuś powiedział. Dodam tylko że w tradycji nordyckiej galdr, czyli śpiewanie run, wdychanie w nie mocy przez dźwięk i oddech, było właśnie po to żeby ożywić znak niezależnie od tego jak powstał. Więc jeśli Gucio wygraweru u kogoś Berkanę na kamieniu ale potem sam pobędzie z tym kamieniem, pomyśli o mamie, może pośpiewa albo po prostu potrzyma z intencją, to ten amulet i tak będzie naładowany jego energią. Zrobienie czegoś własnoręcznie jest piękne ale nie jest warunkiem koniecznym.


Odpowiedz
Wpisy: 40
Rozpoczynający temat
(@gucio)
Połączone: 2 lata temu

to mnie uspokaja trochę bo nie jestem zbyt manualny i bałem się że jak sam wytnę to wyjdzie krzywo i nieczytelnie 🙂 Ale tak poważnie, pytanie mam praktyczne - na czym to najlepiej zrobić? Kamień, drewno, coś innego? Mama raczej nosiłaby przy sobie albo trzymała na szafce przy łóżku, więc to musi być coś co nie wygląda zbyt dziwnie.


Odpowiedz
Wpisy: 122
(@kachna91)
Połączone: 3 lata temu

Kamień jest najlepszy moim zdaniem jeśli chodzi o dyskrecję. Ładny otoczak, trochę przyciemniony, z wygrawerowaną runą wygląda jak ozdoba. Nikt nie zapyta. Moja znajoma której o tym pisałam miała właśnie taki i mówiła że w najtrudniejszych chwilach po prostu zaciskała go w dłoni. Nie myśląc o żadnych runach ani znaczeniu, po prostu dlatego że był chłodny i twardy i realny. I to wystarczyło.


Odpowiedz
Wpisy: 773
(@dominisia)
Połączone: 1 miesiąc temu

O, ale drewno ma swój urok też! Szczególnie jeśli to jest drewno z jakiegoś znaczącego drzewa. Brzoza na przykład jest powiązana z Berkaną nie przez przypadek, to drzewo odrodzenia i nowych początków w wielu tradycjach. Kawałek gałązki brzozowej z wyrytą Berkaną to coś zupełnie innego energetycznie niż kamień. Chociaż kamień jest trwalszy, to fakt. Gucio, czy wiesz czy twoja mama ma jakieś preferencje do konkretnych materiałów albo czy nosi przy sobie różaniec, medalik, coś w tym stylu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gucio)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 40

@Dominisia nosi różaniec i medalik Matki Boskiej. Dlatego właśnie myślę że nie powinnam jej dawać czegoś co mogłoby kolidować z jej wiarą. Kamień chyba jest bezpieczniejszy bo wygląda bardziej jak biżuteria albo ozdoba niż coś religijnego.


Odpowiedz
Wpisy: 56
(@zbyslawa)
Połączone: 3 lata temu

Gucio, nie bałabym się tego konfliktu tak bardzo. Berkana to energia macierzyńska, ochrona, życie. To są wartości które każda tradycja duchowa podziela, tylko pod innymi symbolami. Matka Boska w tradycji katolickiej niesie dokładnie tą samą energię. Oczywiście nie mów mamie że to 'magia runowa', ale sam wewnętrznie możesz wiedzieć że dajesz jej ochronę i ciepło w języku który jest twój. Te dwa symbole nie są wobec siebie wrogie.


Odpowiedz
Wpisy: 197
(@sugilitka51)
Połączone: 1 rok temu

no dobra ale trochę mi to już zaczyna wyglądać jak ukrywanie czegoś przed mamą. Rozumiem intencję Gucia i jest piękna, naprawdę. Ale czy to jest ok żeby dawać komuś amulet z symbolem który ma dla ciebie znaczenie magiczne, bez powiedzenia tej osobie co to jest? Ona myśli że dostała ładny kamyczek a ty wiesz że to runa. Nie czujesz że to jakieś... pół-kłamstwo?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kazia84)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 587

@Sugilitka51 kurcze, ale to jest chyba za ostro powiedziane. ludzie dają sobie krzyżyki, medaliki, bransoletki z symbolami bez tłumaczenia całej teologii. czy jak dajesz komus serce z kamienia to tez oklamyjesz go bo nie tłumaczysz że serce symbolizuje milosc? intencja jest czysta i to sie liczy


Odpowiedz
(@sugilitka51)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 197

@Kazia84 ok, serce to trochę inny przypadek bo każdy wie co symbolizuje. Ale runa to nie jest powszechnie znany symbol i ma konkretne znaczenie w systemie który nie należy do tradycji mamy. Nie mówię że Gucio jest złym człowiekiem, w ogóle. Zastanawiam się po prostu nad tą granicą.


Odpowiedz
Wpisy: 264
(@wieszczbiarka02)
Połączone: 1 rok temu

To jest ciekawy etyczny wątek ale myślę że trochę odbiegamy od sedna. Gucio nie daje mamie amuletu żeby na nią wpłynąć ani zmienić jej przekonania, daje jej coś naładowanego swoją troską i intencją życzenia jej dobra. To różnica. Czy intencja dawcy ma znaczenie jeśli odbiorca tego nie wie? W wielu tradycjach, nie tylko ezoterycznych, modlitwa za kogoś bez jego wiedzy jest normalną praktyką. Mama nie musi wiedzieć że syn się modlił, żeby ta modlitwa miała wartość.


Odpowiedz
Wpisy: 11
(@stasioo)
Połączone: 3 lata temu

właśnie o to chciałem zapytać bo tego wątku nie rozumiałem do końca - czy runa na amulecie działa dlatego ze osoba która ją nosi wierzy w to, czy działa niezależnie od tego? bo to zmienia całą dyskusję o tym czy mówić czy nie mówić


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nefrytka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 373

@Stasioo to jest jedno z tych pytań na które nie ma jednej odpowiedzi i każda tradycja powie co innego. Jeśli pytasz mnie, to powiem że wiara odbiorcy wzmacnia efekt bo otwiera go na tę energię. Ale intencja dawcy ma swoją wartość niezależnie. Trochę jak z podarunkiem, możesz dostać coś od kogoś i nie wiedzieć ile serca w to włożył, a mimo to poczuć że ten przedmiot jest wyjątkowy. Czy to dowód na działanie? Nie, nie w sensie naukowym. Ale pytałeś o tradycję, nie o dowody.


Odpowiedz
Wpisy: 240
(@jasnoslyszka65)
Połączone: 7 miesięcy temu

mnie w tej dyskusji zastanawia jeszcze jedna rzecz, wracając do Gucia, mianowicie co z tą energią wysiłku o której pisała Zbyslawa wcześniej? Tzn. jeśli Gucio zdecyduje się na amulet zamiast rzutu, to czy to nie jest jakby pójście na łatwiznę? Bo rzut wymaga skupienia, pytania, interpretacji, a tu dajesz prezent i gotowe. Albo właśnie nie gotowe bo jednak przygotowanie amuletu też może być rytuałem sama w sobie?


Odpowiedz
Wpisy: 70
(@perzyna85)
Połączone: 3 lata temu

nie, to nie jest łatwizna, absolutnie. Ja robiłam amulety dla bliskich i to jest naprawdę intensywne jeśli robisz to porządnie. Siedzisz z kamieniem, trzymasz go, myślisz o tej osobie, wyobrażasz sobie co chcesz dla niej, wkładasz w to tyle ile chcesz. Możesz przy tym odmawiać galdr, możesz siedzieć w ciszy, możesz palić świecę. Ten wysiłek jest inny niż przy rzucie ale wcale nie mniejszy jeśli jesteś w to zaangażowany.


Odpowiedz
Wpisy: 84
(@klementynka68)
Połączone: 3 lata temu

no i tak naprawdę dla mamy Gucia to może być nawet ważniejsze że on nad tym siedział i myślał o niej. Ta energia troski jest chyba sednem. Nie symbol sam w sobie tylko to co za nim stoi.


Odpowiedz
Wpisy: 33
(@bard80)
Połączone: 3 lata temu

okej ale czy jest jakiś konkretny sposób na ten rytuał przy robieniu amuletu? bo wszyscy mówią 'siedzisz i myślisz' ale nie wiem czy jest do tego jakiś protokół czy to jest bardzo swobodne


Odpowiedz
Wpisy: 373
(@nefrytka)
Połączone: 8 miesięcy temu

To pytanie od Barda jest całkiem zasadnicze i chętnie odpowiem. Nie ma jednego sztywnego protokołu, ale są pewne rzeczy które warto uwzględnić. Po pierwsze - wybierz moment kiedy masz spokój, żadnych telefonów, telewizora w tle, najlepiej wieczór. Po drugie - trzymaj kamień (czy drewno) w obu dłoniach i naprawdę myśl o tej konkretnej osobie. Nie ogólnie 'chcę żeby mama miała się dobrze', tylko konkretnie, wywołaj jej twarz, jej głos, przypomnij sobie jakiś moment z nią. Ta konkretność to sedno. Po trzecie - jeśli chcesz, możesz wypowiedzieć jej imię na głos kilka razy podczas tego. To nie jest obowiązek, ale dźwięk kotwicy. I tyle - to nie musi trwać godzinami.


Odpowiedz
Wpisy: 33
(@bard80)
Połączone: 3 lata temu

ok to rozumiem ale czy musi być świeca, ciemność, jakieś zioła? bo widziałem sporo filmów na ten temat i tam zawsze jest cała oprawa i zastanawiam się czy bez tego nie działa


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wickuś)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 85

@Bard80 filmiki na youtube to show, nie rytuał. Świeca nie jest wymagana. Cisza i skupienie są wymagane. Reszta to scenografia - dla niektórych pomaga wejść w odpowiedni stan, dla innych przeszkadza bo siedzą i myślą czy świeca nie kapie na obrus. Jeśli coś ci pomaga się skupić, używaj. Jeśli nie, olej.


Odpowiedz
Wpisy: 84
(@klementynka68)
Połączone: 3 lata temu

Dodam do tego co Nefrytka pisała - ja jak robię amulety to mam jeden konkretny zwyczaj i działa dla mnie. Najpierw trzymam kamień pod bieżącą wodą przez chwilę, żeby go oczyścić z tego co zebrał po drodze, a dopiero potem siedzę z nim i pracuję. Nie wiem czy jest to 'konieczne' z jakiegoś obiektywnego powodu, ale psychologicznie sprawia że zaczynam od czystej karty i lepiej mi się skupia.


Odpowiedz
Wpisy: 40
Rozpoczynający temat
(@gucio)
Połączone: 2 lata temu

o to jest fajna wskazówka z tą wodą, zapamiętam. Mam jeszcze jedno głupie pytanie - czy jak raz naładuję ten amulet to on 'trzyma' tę energię na stałe, czy trzeba powtarzać? Bo zastanawiam się czy to jest jednorazowe czy raczej coś co wymaga dbania


Odpowiedz
Wpisy: 70
(@perzyna85)
Połączone: 3 lata temu

nie ma głupich pytań 🙂 Z mojego doświadczenia - amulet nie trzyma w nieskończoność, szczególnie jeśli osoba która go nosi przechodzi przez ciężkie chwile, bo wtedy jakby czerpie z tego więcej. Mam wrażenie że kamień który dałam przyjaciółce po śmierci jej taty wymagał 'doładowania' - zabrałam go na jakiś czas, posiedziałam z nim znowu i oddałam. Ona sama powiedziała że 'coś się zmieniło' choć nie wiedziała co robiłam.


Odpowiedz
Wpisy: 197
(@sugilitka51)
Połączone: 1 rok temu

i w tym miejscu znowu wraca to pytanie o świadomą zgodę. Perzyna, zabrałaś kamień bez powiedzenia po co, zrobiłaś z nim coś bez jej wiedzy i oddałaś. Rozumiem że intencja była dobra, ale czy ona miała prawo wiedzieć? Serio pytam, nie atakuję.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@perzyna85)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 70

@Sugilitka51 ona wiedziała że zajmuję się runamii i w ogóle, i sama mnie poprosiła żebym 'coś zrobiła' jak jej ulży. Więc nie było tu żadnego działania za plecami, miała pełną świadomość że coś robię, tylko nie pytała o szczegóły. Ale rozumiem że to inny przypadek niż sytuacja Gucia.


Odpowiedz
Wpisy: 11
(@stasioo)
Połączone: 3 lata temu

a wracając do pytania Gucia o trwałość - czy to zależy od rodzaju kamienia? bo slyszalem ze niektore kamienie 'latwiej oddaja' energie a inne trzymaja dluzej, ale nie wiem czy to prawda czy mit


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kachna91)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 122

@Stasioo jest w tym ziarnko prawdy. Kamienie bardziej porowate czy miękkie faktycznie szybciej absorbują i szybciej oddają. Kwarc różowy trzyma energię bardzo dobrze, to dlatego jest tak popularny w amuletach. Obsydian czy hematyt są 'gęstsze' energetycznie. Ale szczerze mówiąc - przy żałobie i Berkanie wybrałabym właśnie ten kwarc różowy. Pasuje do całości intencji.


Odpowiedz
Wpisy: 773
(@dominisia)
Połączone: 1 miesiąc temu

kwarc różowy i Berkana to idealne połączenie! Berkana to energia matki, opieki, odrodzenia, a kwarc różowy to kamień serca, delikatności, ukojenia po stracie. To nie jest przypadkowe że te dwie energie tak dobrze współpracują. Jak Gucio zdecyduje się na kamień, to bym właśnie ten rozważyła.


Odpowiedz
Wpisy: 40
Rozpoczynający temat
(@gucio)
Połączone: 2 lata temu

o, kwarc różowy brzmi dobrze bo mama lubi różowe rzeczy więc nie będzie dziwnie wyglądać jeśli go będzie miała. Ale mam pytanie praktyczne - czy taki kamień z runą trzeba kupić gdzieś specjalnym, czy wystarczy zwykły z kolekcji minerałów w sklepie z ozdóbkami?


Odpowiedz
Wpisy: 20
(@honorek86)
Połączone: 3 lata temu

ja kupowałem w zwykłym sklepie z kamieniami i mi nikt nie mowil ze jest problem, ale tez nie wiem czy 'zwykly' sklep to dobry pomysl bo nie wiadomo przez ile rak przeszedl ten kamien i co niosl


Odpowiedz
Wpisy: 85
(@wickuś)
Połączone: 3 lata temu

kamień z marketu z minerałami jest tak samo dobry jak z jakiegoś ezoterycznego sklepu, nie ma co przepłacać. Płacisz za sam kamień, nie za magiczne właściwości opakowania. Ważne żeby był naturalny, nie syntetyczny. Jak go oczyścisz porządnie, to jest jak nowy. Honorek, przez ile rąk przeszedł to nie ma znaczenia jeśli go wyczyścisz.


Odpowiedz
Wpisy: 240
(@jasnoslyszka65)
Połączone: 7 miesięcy temu

czyszczenie mnie zawsze zastanawia - czy woda wystarczy, czy jest jakaś lepsza metoda? Bo czytałam że sól też działa, ktoś wspominał o ziołach, a Klementynka pisała o bieżącej wodzie. Który sposób jest najmocniejszy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nefrytka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 373

@Jasnoslyszka65 to nie jest tak że jeden sposób jest 'najmocniejszy' - każdy ma swoje zastosowanie. Woda bieżąca jest dobra do ogólnego oczyszczenia energetycznego. Sól morska wyciąga cięższe, bardziej zakorzenione energie, ale uwaga - nie wszystkie kamienie znoszą kontakt z sólą, miękkie się uszkadzają. Dym z szałwii albo palo santo to oczyszczenie dymem, działa inaczej, bardziej delikatnie ale szeroko. Przy kwarcuz różowym bezpieczna jest woda i dym, z solą bym była ostrożna bo różowy kwarc nie jest super twardy.


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: