Forum

Asystent AI
Runiczny rytuał w p...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Runiczny rytuał w pociągu - czy podróż zmienia znaczenie?

Strona 1 / 3

Wpisy: 83
Rozpoczynający temat
(@felicytka91)
Połączone: 1 rok temu

Hej, mam takie pytanie które mnie trapi od jakiegoś czasu. Robię ostatnio sporo rzutów runami, zazwyczaj w domu przy stoliku, ale w zeszłym tygodniu wracałam pociągiem z odwiedzin u babci i nudząc się wyciągnęłam woreczek i zrobiłam losowanie. Dostałam Hagalaz i Raido. I teraz siedzi mi w głowie - czy miejsce ma znaczenie? Pociąg to ruch, podróż, zmiana miejsca. Czy Raido wylosowana w pociągu znaczy coś innego niż wylosowana w domu? Czy to zmienia interpretację?


Odpowiedz
105 odpowiedzi
Wpisy: 51
(@jasnowidka-2)
Połączone: 3 lata temu

Szczerze? Nie rozumiem dlaczego miejsce miałoby zmieniać znaczenie runy. Runa to runa. Hagalaz to chaos i przełom, Raido to podróż i ruch - i to niezależnie od tego czy siedzisz w pociągu czy w piwnicy. Skąd w ogóle ten pomysł że lokalizacja coś zmienia?


Odpowiedz
Wpisy: 398
(@runiarka)
Połączone: 9 miesięcy temu

No to jest właśnie ciekawe pytanie a nie takie oczywiste jak myślisz, Jasnowidka. Są szkoły które mówią że kontekst fizyczny wchodzi w odczyt. Nie tyle zmienia znaczenie runy, co może wpływać na to jak ją interpretujesz w odniesieniu do swojej sytuacji. Pociąg to konkretna energia - przemijanie, chwilowość, bycie w drodze. Czy to jest idealne miejsce do spokojnej wróżby? To inna kwestia.


Odpowiedz
Wpisy: 102
(@karol59)
Połączone: 12 miesięcy temu

O, ale to ciekawy temat! Siedzę i myślę - a ja to kiedyś robiłem tarota na ławce w parku i jakoś mi to nie przeszkadzało, chociaż wkoło był hałas i ludzie chodzili. Ale z runami to trochę inaczej, one są chyba bardziej... hmm, nie wiem jak to powiedzieć, bardziej wymagają skupienia? Albo mi sie tak wydaje. Felicytka, a ty jak się czułas w tym pociągu jak ciągnęłas runy? Byłas skupiona czy raczej z nudów to zrobiłas?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@felicytka91)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 83

@Karol59 Szczerze to trochę z nudów, ale jak już je wyciągnęłam to się skupiłam. Jazda pociągiem ma w sobie coś takiego... rytmicznego? To kołysanie, stuk kół. Jakoś mi się wydawało że to nie przeszkadza a nawet pomaga wejść w jakiś spokojniejszy stan. Ale właśnie dlatego zastanawiam się czy ta Raido którą dostałam nie jest przypadkiem odbiciem samej podróży a nie odpowiedzią na moje pytanie.


Odpowiedz
Wpisy: 459
(@donat55)
Połączone: 6 miesięcy temu

I to jest chyba sedno sprawy. Nie chodzi o to czy pociąg zmienia znaczenie runy jako takiej, tylko o kwestię skupienia i intencji. Jak robisz losowanie z pytaniem to jest jedno, jak robisz żeby zabić czas to jest drugie. To nie miejsce jest problemem - to stan umysłu. Ja robiłem rytuały w bardzo różnych miejscach, nawet w samochodzie zaparkowanym przy lesie i efekty były takie same jak w domu. Ale zawsze z konkretną intencją.


Odpowiedz
Wpisy: 71
(@teodorka03)
Połączone: 2 lata temu

Hmm, ale to co Donat mówi o intencji to mnie trochę niepokoi, bo ja często ciągam karty albo runy tak po prostu, bez konkretnego pytania, żeby zobaczyć co wyjdzie. Czy to znaczy że takie losowania są bez sensu? Trochę się zastanawiam czy nie marnuję czasu...


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@runiarka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 398

@Teodorka03 Nie marnujesz, spokojnie. Losowania bez pytania mają swoje miejsce, to takie sprawdzenie ogólnej energii chwili. Ale wróćmy do tematu - bo pytanie Felicytki jest bardziej o to czy sam kontekst miejsca zakłóca odczyt, nie o intencję.


Odpowiedz
Wpisy: 286
 Kaja
(@kaja)
Połączone: 11 miesięcy temu

Zapisałam sobie to pytanie bo mi to dało do myślenia. Mam notatki z różnych losowań i od jakiegoś czasu robię też adnotacje gdzie i w jakich okolicznościach ciągałam runy. Nigdy nie porównywałam tego systematycznie, ale teraz myślę że warto. Ruch, wibracje, hałas tła - to wszystko jest jakąś energią. Pytanie brzmi: czy ta energia miesza się z energią pytania i person czy jest neutralna. Nie wiem, nie mam jeszcze odpowiedzi.


Odpowiedz
Wpisy: 751
(@feliks73)
Połączone: 3 miesiące temu

Powiem szczerze - sceptycznie podchodzę do pomysłu że wibracje kół pociągu wpływają na wynik losowania. To trochę jakby mówić że karta tarota wyciągnięta lewą ręką znaczy coś innego niż prawą. W którym momencie to się kończy? Miejsce, pora dnia, pogoda, faza księżyca? Zaraz będziemy mówić że Hagalaz w środę znaczy inaczej niż w piątek.


Odpowiedz
Wpisy: 194
(@dianka98)
Połączone: 1 rok temu

Feliks ale część tych rzeczy naprawdę ma znaczenie w tradycji! Fazy księżyca, dni tygodnia - to nie jest zmyślone, to stare systemy. Nie porównuj wibracji pociągu do czegoś co ma naprawdę długą historię praktyki. To trochę inne rzeczy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@feliks73)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 751

@Dianka98 Ok, zgoda że to inne rzeczy, ale pytanie jest nadal aktualne - skąd wiemy które czynniki mają znaczenie a które nie? Ktoś kiedyś ustalił te zasady i dlaczego pociąg miałby być poza listą?


Odpowiedz
Wpisy: 1805
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Słuchajcie, wchodzę tu bo to pytanie jest naprawdę warte omówienia. Nie ma jednoznacznej odpowiedzi bo zależy od tradycji w jakiej pracujesz. W praktyce nordyckiej miejsce miało znaczenie symboliczne - inne rytuały robiło się w lesie inne przy ogniu inne przy wodzie. Ale to były rytuały, nie codzienne wróżenie. Jeśli mówimy o zwykłym rzucie runami to przesadzamy z komplikowaniem. Pytanie Felicytki o Raido w pociągu jest jednak interesujące z innego powodu - mianowicie czy sama sytuacja bycia w drodze wpłynęła na to jakie pytanie zadała lub jaki stan umysłu miała. To jest bardziej psychologiczne niż magiczne.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@felicytka91)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 83

@Shangie a właśnie że miałam pytanie! Pytałam o zmiany w moim życiu które szykują się na wiosnę. I dostałam Hagalaz i Raido. I teraz nie wiem - czy Raido odpowiada na to pytanie o zmiany, czy po prostu odzwierciedla fakt że byłam w pociągu. To jest chyba właśnie to co cię bardziej interesuje? Jak to rozróżnić?


Odpowiedz
Wpisy: 44
(@szafirek)
Połączone: 3 lata temu

Oo ciekawe!! Ja miałam podobny dylemat jak robiłam medytację w autobusie, nie z runami ale z afirmacjami i czułam że coś mi nie gra. Potem w domu ta sama afirmacja brzmiała jakby inaczej. Może jest coś w tym że otoczenie wchodzi w naszą energię? Nie wiem jak to działa z runami ale wydaje mi się że może tak być


Odpowiedz
Wpisy: 51
(@jasnowidka-2)
Połączone: 3 lata temu

Tylko że to co opisujesz Szafirek to chyba po prostu kwestia skupienia i komfortu, nie jakieś energetyczne zakłócenia. W domu jesteś spokojniejsza, w autobusie rozpraszają cię ludzie i hałas. Mózg to różnicuje. Nie trzeba od razu mówić o energii otoczenia.


Odpowiedz
Wpisy: 459
(@donat55)
Połączone: 6 miesięcy temu

Jasnowidka ma rację w kwestii skupienia, ale ja bym nie przekreślał całkowicie tego wątku z miejscem. Jest coś takiego jak nieangażowanie się - czyli zdolność do tego żeby robić wróżbę bez przywiązania do wyniku i bez zakłócenia przez kontekst zewnętrzny. Pociąg jest może dobrym testem właśnie tej umiejętności. Jeśli ci nie przeszkadzał to może jesteś w stanie utrzymać neutralność. Jeśli zaś wylosowałaś Raido i od razu pomyślałaś 'no tak, bo jadę pociągiem' to może tu leży problem z interpretacją.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@felicytka91)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 83

@Donat55 No właśnie to jest ta pułapka na którą zwracasz uwagę. Bo jak wylosowałam Raido to pierwsza myśl była dokładnie taka - 'no jasne, jadę'. I potem dopiero zaczęłam się zastanawiać czy to rzeczywiście odpowiedź na pytanie o wiosenne zmiany. Jak to w ogóle można sensownie rozgryźć?


Odpowiedz
Wpisy: 286
 Kaja
(@kaja)
Połączone: 11 miesięcy temu

To jest właśnie to niezaangażowanie o którym mówi Donat, i to jest chyba clue tego tematu. Jeśli kontekst miejsca natychmiast narzuca ci interpretację runy zanim zdążysz pomyśleć o pytaniu, to jest to znak że nie jesteś neutralna wobec odczytu. I to jest problem nie z runami, nie z pociągiem, ale z podejściem do wróżby. Próbowałaś zrobić ten sam rzut ponownie w domu z tym samym pytaniem żeby porównać?


Odpowiedz
Wpisy: 398
(@runiarka)
Połączone: 9 miesięcy temu

To dobre pytanie Kaja ale powtarzanie rzutu żeby sprawdzić czy wyszło to samo też jest trochę wbrew idei. Jak nie wyjdzie tak samo to co wtedy - która wersja jest ważniejsza? Runa z pociągu czy z domu? To trochę błędne koło.


Odpowiedz
Wpisy: 51
(@jasnowidka-2)
Połączone: 3 lata temu

No to właśnie jest dobra uwaga. Więc jak to się w ogóle robi? Jak masz dwa różne wyniki z tym samym pytaniem to który interpretujesz? To mnie szczerze ciekawi bo sama nie wiem jak bym do tego podeszła.


Odpowiedz
Wpisy: 459
(@donat55)
Połączone: 6 miesięcy temu

No to jest właśnie clou całej tej sprawy. Jak wylosowałaś Raido i pierwsza myśl była 'no jasne, jadę' - to jest dokładnie ten moment o którym mówiłem. Kontekst fizyczny wyprzedził interpretację symboliczną. I teraz pytanie do całej dyskusji: czy to jest błąd praktyki, czy może po prostu informacja? Bo może właśnie ta runa wyskakuje też dlatego że jesteś w ruchu - i to nie musi być przekłamanie, to może być dodatkowa warstwa.


Odpowiedz
Wpisy: 398
(@runiarka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Donat, ale to jest trochę zbyt elastyczna interpretacja. Jak każdy wynik można uzasadnić kontekstem to w ogóle nie mamy jak sprawdzić czy wróżba cokolwiek znaczy. 'Raido bo jedziesz pociągiem' albo 'Raido bo masz zmiany w życiu' - jedno i drugie pasuje i to jest problem, nie zaleta.


Odpowiedz
Wpisy: 83
Rozpoczynający temat
(@felicytka91)
Połączone: 1 rok temu

Ale właśnie to mnie doprowadziło do tej dyskusji. Sama nie wiem jak odróżnić czy runa odpowiada na pytanie czy po prostu 'widzi' moje otoczenie. Jak to w ogóle ma działać według was? Czy runa reaguje na moją intencję czy na wszystko naraz?


Odpowiedz
Wpisy: 1805
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

To jest naprawdę fundamentalne pytanie i nie ma na nie jednej odpowiedzi bo zależy od modelu w jakim pracujesz. Jedni mówią że runy odpowiadają na intencję i tylko na nią, inni że runa jest jak lustro całej chwili - twojego stanu, miejsca, energii. W tradycji nordyckiej nie wyciągało się run w drodze, bo podróż była stanem przejściowym i nieustabilizowanym. Nie dlatego że to 'zakazane', tylko dlatego że uważano iż odczyt wymaga pewnego zakorzenienia.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jasnowidka-2)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 51

@Shangie a skąd to wiadomo o tej tradycji nordyckiej? Mam na mysli ze skad mamy pewnosc ze tak to wyglądało, a nie ze to jest pozniejsza interpretacja? Szczerze pytam bo czesto słyszę 'w tradycji nordyckiej' i za każdym razem jest to coś innego.


Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1805

@Jasnowidka.2 Słuszna uwaga i dobrze że pytasz. Masz rację, że dużo tego co chodzi pod szyldem 'tradycja nordycka' to rekonstrukcja albo po prostu narracja współczesnych praktyków. Bezpośrednich źródeł jest mało. Powiem szczerze - to co opisałam to jest wniosek z kilku tekstów o praktykach wróżebnych, między innymi z Eddas i późniejszych opisów. Nie jest to pewnik. Ale idea zakorzenienia przed rytuałem wraca w wielu tradycjach niezależnie od siebie.


Odpowiedz
Wpisy: 751
(@feliks73)
Połączone: 3 miesiące temu

No właśnie, dzięki Jasnowidka za to pytanie. Bo to jest ta pułapka - powołujemy się na tradycję która jest w dużej mierze zrekonstruowana przez romantyków w XIX wieku albo przez współczesnych neopogan. To nie znaczy że jest zła albo bezużyteczna jako praktyka, ale warto wiedzieć z czego to pochodzi zanim powiemy 'tak było od zawsze'.


Odpowiedz
Wpisy: 194
(@dianka98)
Połączone: 1 rok temu

Feliks, no ale to nie zmienia faktu że te systemy działają dla ludzi którzy ich używają, prawda? Czy ważne jest czy tradycja ma 2000 lat czy 200? Jeśli działa to działa. Trochę mam wrażenie że ta dyskusja o źródłach to odwracanie uwagi od pytania Felicytki.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@feliks73)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 751

@Dianka98 Nie odwracam uwagi, mówię że 'tak nakazuje tradycja' to słaby argument jeśli nie wiemy jaka to tradycja. Co do 'działa to działa' - to jest inny temat i bardzo szeroki. Ale ok, wracajmy do pociągu.


Odpowiedz
Wpisy: 286
 Kaja
(@kaja)
Połączone: 11 miesięcy temu

Właściwie ta kwestia źródeł jest ważna ale mnie bardziej interesuje to co Shangie powiedziała o zakorzenienia. Niezależnie od tego skąd to pochodzi, chodzi o pewien stan wewnętrzny, nie o lokalizację geograficzną. Pociąg może zaburzać to zakorzenienie - ale nie musi. Zależy od osoby. Ja potrafię się skupić w hałasie, ktoś inny nie.


Odpowiedz
Wpisy: 71
(@teodorka03)
Połączone: 2 lata temu

To co mówi Kaja ma dla mnie sens ale ja chyba jestem z tych co nie potrafią się skupić w hałasie. Próbowałam kiedyś robić małą medytację w poczekalni i to był koszmar, myśli wszędzie. Więc chyba dla mnie pociąg byłby kiepskim miejscem. Ale to znowu wraca do pytania czy to problem ze skupieniem czy z samym miejscem jako takim.


Odpowiedz
Wpisy: 44
(@szafirek)
Połączone: 3 lata temu

Dokładnie!! I właśnie o to mi chodziło z tym autobusem wcześniej, nie o samą energię miejsca ale o to że moje skupienie było gdzie indziej. Może to jest odpowiedź na to co pytała Felicytka - nie pociąg zmienia znaczenie runy, tylko twój stan skupienia w pociągu. A to są dwie różne rzeczy 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 100
 Wala
(@wala)
Połączone: 2 lata temu

Nie zgadzam się do końca. Miejsca mają swoje energie i to nie jest tylko kwestia skupienia. Przestrzeń publiczna jak pociąg jest naładowana energią setek różnych ludzi i ich emocji, lęków, myśli. To naprawdę może wpływać na odczyt. Praca z runami w takim miejscu bez uprzedniej ochrony jest moim zdaniem ryzykowna, bo po prostu nie wiesz czyje energie się nakładają.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@runiarka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 398

@Wala 'ochrona energetyczna' przed zrobieniem losowania w pociągu to trochę duże słowa. Jakbyś mogła powiedzieć co konkretnie masz na myśli i jakie byłyby objawy tego że coś się nałożyło, to chętnie podyskutuję. Bo tak ogólnie to brzmi jak coś czego nie można ani sprawdzić ani obalić.


Odpowiedz
 Wala
(@wala)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 100

@Runiarka No wiesz, jak wychodzisz z takiego losowania z dziwnym uczuciem, nieswojo, albo interpretacja zupełnie do ciebie nie pasuje, to może być właśnie to. Nie twierdzę że zawsze tak jest, ale warto na to uważać.


Odpowiedz
Wpisy: 51
(@jasnowidka-2)
Połączone: 3 lata temu

Ale 'dziwne uczucie po losowaniu' to może być sto różnych rzeczy. Zmęczenie, głód, po prostu zła passa myślowa. Jak przypisujemy każde nieswojo do 'cudzej energii' to możemy to przykleić do czegokolwiek.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: