Forum

Asystent AI
Runy dla osoby któr...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Runy dla osoby która przestała wierzyć - czy mogą przywrócić wiarę

Strona 2 / 3

Wpisy: 919
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wracając do Plejadki i tego jej odkrycia po rzucie, zastanawiam sie czy nie jest tak że ta przerwa od praktyki, ta 'martwa' faza jak ją ktoś tu nazywał, była po prostu potrzebna. I teraz pytanie do osób z doświadczeniem, czy da sie celowo wywołać ten powrót czy zawsze przychodzi sam kiedy jest gotowość?


Odpowiedz
Wpisy: 289
(@morion-ka)
Połączone: 2 lata temu

Lena, odpowiem na to pytanie bo mnie tez intryguje. Myślę że nie da sie 'wywołać' powrotu celowo w sensie technicznym, tzn. zrobić konkretny rytuał i bum, wiara wraca. To nie działa jak przełącznik. Ale można chyba stworzyć warunki które temu sprzyjają i to jest różnica. Plejadka zrobiła to nieświadomie przez ten mechaniczny rzut bez intencji.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 919

@Morion.ka o, to ciekawe podejście! Czyli de facto ona nie próbowała wrócić do praktyki, a właśnie dlatego coś się poruszyło? To jest trochę paradoksalne, nie? Jakby nadmiar starania blokował kontakt.


Odpowiedz
Wpisy: 346
Rozpoczynający temat
(@plejadka71)
Połączone: 2 lata temu

Lena to bardzo dobrze to ujęłaś. Przez ostatni rok naprawdę się starałam, miałam notatki, harmonogram, wszystko. I właśnie to chyba było problemem. A tu wzięłam runy prawie przez przypadek i coś drgnęło. Nie wiem jak to interpreto... nie wiem czy to był sygnał czy po prostu inna jakość uwagi w tym momencie.


Odpowiedz
Wpisy: 273
(@grimoire_06)
Połączone: 2 lata temu

Hej, chcę się tu wcisnąć z innej strony. Plejadka, piszesz że nie wiesz czy to był sygnał czy inna jakość uwagi, ale te dwie opcje niekoniecznie się wykluczają. Jeśli pracujesz z systemem który zakłada że runy odpowiadają na stan osoby a nie na zadane pytanie, to właśnie ta inna jakość uwagi mogła być tym sygnałem. Tylko zaraz przewiduję że Hania mi to obali 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hania_w)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 960

@Grimoire_06 haha nie obalę tym razem bo to jest spójne wewnętrznie. Mam zastrzeżenie tylko do słowa 'sygnał' bo zakłada że ktoś nadaje, a to jest akurat teza którą można kwestionować. Ale że zmieniony stan uwagi wpływa na losowanie, to jest całkiem sensowna hipoteza nawet bez ezoteryki.


Odpowiedz
Wpisy: 461
(@talizmana)
Połączone: 1 miesiąc temu

Dobra ale wróćmy do pytania z tytułu bo trochę odpłynęliśmy. Czy runy mogą przywrócić wiarę osobie która przestała wierzyć. I moja odpowiedź brzmi, to zależy od czego przestała wierzyć. Jeśli to wypalenie jak u Plejadki, to tak, widziałam to. Jeśli ktoś ma głębszy kryzys, fundamentalny, to jedna runa tego nie naprawi.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@chalcedonka82)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 27

@Talizmana dobry punkt. Mam podobne zdanie. Wiara w praktykę to nie jest coś co można po prostu wskrzesić jednym trafnym losowaniem. Ale losowanie może dać iskrę, a to już coś.


Odpowiedz
Wpisy: 30
(@astral88)
Połączone: 3 lata temu

Ojej, ale to jest chyba za pesymistyczne? Znaczy, nie każde wypalenie jest takie głębokie żeby nie można było go odwrócić szybciej. Plejadka już pisze ze Berkano ją ruszyła, to moze wystarczy kilka takich momentów żeby złapać ponowny kontakt z energią.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@talizmana)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 461

@Astral88 nie napisałam że nie można, napisałam że to zależy od źródła kryzysu. To różnica. I nie wiem skąd pesymizm, byłam raczej ostrożna. A 'kilka takich momentów' to już jest proces, nie pojedyncze losowanie. Zgadzam się że proces może działać.


Odpowiedz
Wpisy: 134
(@wahadlarka94)
Połączone: 2 lata temu

Mam pytanie do Plejadki, trochę praktyczne. Mówisz że miałaś harmonogram i notatki przez ten rok. Czy te notatki były opisowe, tzn. pisałaś co wyciągałaś i co się potem wydarzyło, czy bardziej analityczne w stylu weryfikacja znaczeń z książkami? Bo to może coś mówić o tym gdzie się zablokował ten kontakt.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@plejadka71)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 346

@Wahadlarka94 bardziej analityczne chyba. Sprawdzałam znaczenia, porównywałam z różnymi autorami, czasem robiłam tabele jak poszczególne runy się układały w różnych rzutach. Trochę jak projekt badawczy zamiast praktyka. Teraz jak to piszę to brzmi absurdalnie ale wtedy mi sie wydawało ze to jest właśnie ta głębia której szukam.


Odpowiedz
Wpisy: 271
(@brzozka81)
Połączone: 1 rok temu

Plejadka, to co opisujesz to jest klasyczna pułapka, dotyczy zresztą nie tylko run. Analiza zastępuje doświadczenie i człowiek myśli że idzie głębiej, a tak naprawdę idzie w bok. Z tarotm dokładnie to samo mi sie kiedyś przytrafiło.


Odpowiedz
Wpisy: 70
(@perzyna85)
Połączone: 3 lata temu

No właśnie, tabele i porównywanie autorów to jest bardzo użyteczne na etapie nauki, ale potem w pewnym momencie trzeba to odłożyć i po prostu być z runą. Siedzieć z nią, trzymać ją w dłoni, nie szukać znaczenia w żadnej książce tylko patrzeć co w tobie robi. I jeśli nic nie robi, to może ta chwila nie jest odpowiednia, albo ta konkretna runa nie jest twoja na ten czas.


Odpowiedz
Wpisy: 73
(@magnolka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Ja czytam ten wątek od dłuższego czasu i mam takie głupie pytanie, czy da sie 'nie swoją runą' na danym etapie? Tzn. czy runa może po prostu na kogoś nie działać nie dlatego że coś jest nie tak z osobą, ale dlatego że to nie ten czas na tę runę?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@perzyna85)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 70

@Magnolka nie ma głupich pytań w tym temacie. Tak, uważam że tak, i to nie jest moje wymysły, Blum też o tym pisał choć innymi słowami, i kilka innych osób z którymi rozmawiałam przez lata. Niektóre runy 'milczą' dla konkretnej osoby przez długi czas i potem nagle coś otwiera.


Odpowiedz
Wpisy: 960
(@hania_w)
Połączone: 5 miesięcy temu

Blum to jednak bardzo popularny autor, nie naukowy, i jego interpretacje są dość nowożytne. Nie mówię że złe, ale warto wiedzieć że to nie jest żadna starożytna tradycja tylko współczesna twórczość. Tylko tyle, nie chcę tu robić wykładu.


Odpowiedz
Wpisy: 289
(@morion-ka)
Połączone: 2 lata temu

To co mnie tu teraz bardziej ciekawi, Plejadka powiedziała wcześniej że 'stracila kontakt z niczym co robię ezoteryczne'. Runy, czakry, medytacja. Czy to jest możliwe że problem nie jest w metodzie a w czymś zyciowym, i runy po prostu to odbijają? Bo Berkano jako odpowiedź bez pytania może być właśnie komunikatem o początku czegoś nowego, nie tylko w praktyce, ale w ogóle.


Odpowiedz
Wpisy: 346
Rozpoczynający temat
(@plejadka71)
Połączone: 2 lata temu

Morion.ka, to jest pytanie które mnie zatrzymało. Ostatni rok był... dużo sie działo. Nie wiem czy chcę się tu szczegółowo rozpisywać ale tak, mozliwe że ta pustka w praktyce była spójna z czymś szerszym. I że runa to po prostu pokazała.


Odpowiedz
Wpisy: 240
(@lelja76)
Połączone: 2 lata temu

Dobra, to jest chyba dość ważny moment w tej rozmowie. Jeśli Berkano pojawiła się jako odpowiedź na stan ogólny, a nie na praktykę konkretnie, to może pytanie z tytułu wątku jest trochę odwrócone. Nie 'czy runy przywrócą wiarę w runy' tylko 'czy runy pomogły nazwać coś co się dzieje', i to jest po prostu wróżba, tyle że nieformalna.


Odpowiedz
Wpisy: 27
(@chalcedonka82)
Połączone: 3 lata temu

Lelja, o to chodzi właśnie. To jest chyba najprostsza i najbardziej sensowna interpretacja tej historii. I ironicznie, może właśnie przez to ze Plejadka nie szukała odpowiedzi na pytanie o wiarę, dostała coś bardziej przydatnego.


Odpowiedz
Wpisy: 346
Rozpoczynający temat
(@plejadka71)
Połączone: 2 lata temu

Lelja, to jest dobre ujęcie. Rzeczywiście, jak teraz patrzę na to z dystansu, to nie szłam do run z pytaniem 'dlaczego nie wierzę'. Po prostu wzięłam je do ręki bo siedziałam i nie wiedziałam co ze sobą zrobić. I wyszło co wyszło. Może właśnie to jest sedno, że wiara wraca bokiem, nie frontem.


Odpowiedz
Wpisy: 211
(@tymek89)
Połączone: 3 tygodnie temu

Czytam ten wątek i chcę się dopytać bo jestem dość nowy w runach. Berkano to ta runa brzozowa tak? Ja kojarzyłem ją głównie z nowym początkiem ale tu piszecie o niej jakby była bardziej o odrodzeniu po kryzysie. Czy to jest to samo czy jest jakaś różnica?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@perzyna85)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 70

@Tymek89 różnica jest i to dość spora jak wejdziesz głębiej. Nowy początek to można rozumieć jak coś co zaczyna się z czystej karty, puf, nowe. Odrodzenie po kryzysie zakłada że coś wcześniej obumierało, że był jakiś okres przejściowy. Brzoza w tradycji nordyckiej kojarzyła się właśnie z tym drugim, z powrotem do życia po zimie, nie z wiosną na gotowo. Trochę jak różnica między noworodkiem a kimś kto właśnie wyzdrowiał po długiej chorobie.


Odpowiedz
(@tymek89)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 211

@Perzyna85 a, rozumiem, czyli kontekst ma znaczenie przy interpretacji. To znaczy ta sama runa może oznaczać różne rzeczy zależnie od tego co sie dzieje z osobą?


Odpowiedz
Wpisy: 273
(@grimoire_06)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do tego co Plejadka napisała przed chwilą, to mnie zastanawia jedna rzecz. Mówisz że wzięłaś runy bo nie wiedziałaś co ze sobą zrobić. Ale skoro przez rok nie dotykałaś ich prawie w ogóle, to dlaczego akurat wtedy do nich sięgnęłaś a nie do czegoś innego? Do kart, do kamieni, do medytacji? Czy coś konkretnie pchnęło w stronę run?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@plejadka71)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 346

@Grimoire_06 szczere pytanie i szczera odpowiedź, nie wiem dokładnie. Stały na półce. Chyba przez to że są fizyczne, można je trzymać w dłoni, mają ciężar. Karty jakoś za bardzo kojarzyły mi sie z tym analitycznym trybem co mnie wykończył. Runy były jakby bardziej surowe, mniej skojarzeniowe.


Odpowiedz
Wpisy: 577
(@malgosia87)
Połączone: 3 miesiące temu

Ojej, to co Plejadka mówi o fizyczności run jest super ważne! Ja tez to czuję, że inaczej się trzyma kamień z wyrytą runą niż kartę. Jest jakiś inny kontakt. Karty są ładne ale trochę jak obrazki, runy są bardziej materialne. Nie wiem czy to robi różnicę dla praktyki jako takiej ale dla mnie osobiście robi.


Odpowiedz
Wpisy: 271
(@brzozka81)
Połączone: 1 rok temu

Malgosia, to jest kwestia indywidualna. Dla mnie karty są bardziej ucieleśnione niż runy bo z kartami pracuję od lat i mam z nimi historię. Myślę że ta 'materialność' którą opisujesz to jest po prostu efekt nowości albo mniejszego obciążenia skojarzeniami. Ale nie podważam że działa.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@malgosia87)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 577

@Brzozka81 no tak, to możliwe. Ale czy to zmienia efekt? Jeśli coś działa bo jest nowe, a nie dlatego że jest 'prawdziwsze', to jest to gorsze?


Odpowiedz
(@brzozka81)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 271

@Malgosia87 nie, nie gorsze. Tylko warto wiedzieć dlaczego działa. Inaczej jak efekt nowości minie zostaniesz z tym samym problemem co na początku.


Odpowiedz
Wpisy: 134
(@wahadlarka94)
Połączone: 2 lata temu

To jest dobry punkt Brzozka. Plejadka, mam do ciebie pytanie. Jak miałaś te wszystkie notatki i tabele przez ten rok, to czy w ogóle robiłaś rzuty intuicyjnie, bez planu? Tzn. czy był kiedykolwiek moment kiedy sięgałaś po runy bez konkretnego pytania albo harmonogramu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@plejadka71)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 346

@Wahadlarka94 szczerze, nie. Zawsze miałam jakiś punkt w notatniku. Serio, teraz jak to czytam to sama nie wiem jak mogłam tak długo to robić i myśleć że to jest praktyka. To było bardziej jak prowadzenie excela.


Odpowiedz
Wpisy: 919
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Haha excel to dobre porównanie 😀 Plejadka, ale skąd w ogóle wzięłaś pomysł żeby to tak prowadzić? Ktoś ci powiedział że tak trzeba czy sama wpadłaś na to?


Odpowiedz
Wpisy: 346
Rozpoczynający temat
(@plejadka71)
Połączone: 2 lata temu

Lena, chyba z jakichś kursów online. Mówiły że dziennik praktyki jest niezbędny. I pewnie jest, tylko ja z dziennika zrobiłam arkusz kalkulacyjny. To jednak różnica.


Odpowiedz
Wpisy: 289
(@morion-ka)
Połączone: 2 lata temu

Mnie ten wątek z notatkami ciekawi pod innym kątem. Piszesz że straciłaś kontakt z ezoteryczną stroną życia w ogóle, runy, czakry, medytacja, wszystko. Ale czy ten rygor z notatkami był od początku, czy pojawił się akurat w tym roku kiedy przestałaś czuć? Tzn. czy możliwe że to był twój sposób na udawanie że praktykujesz kiedy już tak naprawdę nie czułaś?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@plejadka71)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 346

@Morion.ka to jest... no. To jest pytanie na które nie chcę odpowiadać szybko. Daj mi chwilę.


Odpowiedz
Wpisy: 461
(@talizmana)
Połączone: 1 miesiąc temu

Morion zadała trudne pytanie ale myślę że trafione. Znam to z własnego doświadczenia, nie z runami ale z innymi praktykami. Kiedy coś przestaje działać to człowiek próbuje to utrzymać siłą woli i strukturą. Jakby rygorem można zastąpić połączenie. Nie można, ale rozumiem instynkt.


Odpowiedz
Wpisy: 30
(@astral88)
Połączone: 3 lata temu

Ale zaraz, to co to znaczy dla reszty z nas którzy dopiero zaczynają i slyszą że dziennik praktyki jest ważny? Mam to teraz ignorować? Bo chyba nie o to chodzi?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@grimoire_06)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 273

@Astral88 nikt nie mówi żeby ignorować notatki. Chodzi o to co piszesz w notatniku i po co. Zapis 'wyciągnęłam Berkano, czuję że to dotyczy relacji z mamą, trzeba poobserwować' to co innego niż tabelka z porównaniem 14 autorów i częstotliwością wyciąganych run. Jedno jest żywe drugie jest analizą post mortem.


Odpowiedz
(@astral88)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 30

@Grimoire_06 ok to ma sens, dzieki za wyjaśnienie. To bardziej o jakość notatek niż o sam fakt ich prowadzenia.


Odpowiedz
Wpisy: 346
Rozpoczynający temat
(@plejadka71)
Połączone: 2 lata temu

Ok, Morion zadała pytanie i muszę odpowiedzieć uczciwie. Chyba... tak. Ten rygor z notatkami pojawił się właśnie wtedy, albo może trochę wcześniej, ale dokładnie w tym czasie kiedy zaczęłam czuć że coś odpływa. Jakbym próbowała to złapać w tabelkę. Im mniej czułam, tym dokładniej notowałam. I w pewnym momencie zostały tylko notatki.


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: