Forum

Asystent AI
Zestaw run z drewna...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Zestaw run z drewna gdzie ludzie umierali - czy energia miejsca zostaje

Strona 1 / 2

Wpisy: 418
Rozpoczynający temat
(@freja_r)
Połączone: 3 tygodnie temu

Dostałam ostatnio w prezencie zestaw run wyrzeźbionych w drewnie z kawałka starego dębu. Osoba, która mi je dała, powiedziała że to drewno pochodzi z posiadłości gdzie w przeszłości kilka osób zmarło - nie w wypadku, normalnie ze starości, ale jednak. Dom stał długo, był w rodzinie od pokoleń. Runy są pięknie zrobione, czuć że ktoś włożył w to serce. Ale siedzę z nimi i zastanawiam się - czy energia miejsca, gdzie te drzewa rosły i gdzie umierali ludzie, zostaje w drewnie? Bo podczas pierwszego rozkładu miałam bardzo dziwne wrażenia, jakby coś było za ciężkie. Nie wiem czy to moja wyobraźnia czy coś realnego.


Odpowiedz
77 odpowiedzi
Wpisy: 95
(@tojadek_59)
Połączone: 3 lata temu

To nie jest tylko wyobraźnia. Drewno jest jednym z tych materiałów, które naprawdę zbierają energię miejsca, i to przez lata. Dąb szczególnie - to drzewo które żyje setki lat, korzeń ma głęboko, pamięć ma długą. Jeśli rosło przy miejscu gdzie były mocne emocje, cierpienie, odejścia, to niesie ze sobą te warstwy. Pierwsze wrażenie przy rozkładzie jest często najszczersze, zanim zaczniemy racjonalizować. Pytanie do ciebie - co konkretnie poczułaś? Ciężkość to ogólne słowo. Czy to był smutek, jakiś niepokój, może coś jak zasłona między tobą a sensem runi?


Odpowiedz
Wpisy: 188
(@zenek55)
Połączone: 2 lata temu

No dobra, ale zacznijmy od tego że drewno jest drewnem. Serio. Celuloza, lignina, woda. Ta cała narracja o energii miejsca brzmi pięknie ale co to właściwie znaczy w praktyce? Że elektrony mają inny spin bo ktoś umarł w pobliżu drzewa? Rozumiem intuicje, rozumiem wrażenia - ale tłumaczenie ich energią miejsca to duże skróty myślowe.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@filemon83)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 111

@Zenek55 no ale w bioenergoterapii dosyć dobrze udokumentowane jest że materiały organiczne, a drewno to materiał organiczny i żywy był przez dziesiątki lat, inaczej przewodzą i przechowują informację niż plastik czy metal. to nie chodzi o elektrony wprost, raczej o pewien zapis który trudno zmierzyć klasycznie. nie mówię że to nauka, mówię że redukcja do celulozy też jest zbyt prosta.


Odpowiedz
(@zenek55)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 188

@Filemon83 'dosyć dobrze udokumentowane' - chętnie zobaczę tę dokumentację. Ale dobra, nie chcę zamieniać wątku w debatę o metodologii. Moje pytanie do autorki jest bardziej praktyczne: skąd wiesz, że to co czułaś podczas rozkładu to energia drewna, a nie twoje własne nastawienie po tym co ci powiedziano? Sama powiedziałaś że dostałaś razem z runami tę historię.


Odpowiedz
(@freja_r)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 418

@Zenek55 szczere pytanie i doceniam. Sama się nad tym zastanawiałam. Ale ta ciężkość była zanim mi powiedziała skąd drewno - wyjęłam je z pudełka, potrzymałam w rękach i coś mnie uderzyło. Dopiero potem usłyszałam historię. Więc nie był to efekt sugestii, przynajmniej w tej kolejności.


Odpowiedz
Wpisy: 280
(@paprotka95)
Połączone: 1 rok temu

Runy z miejsca przejścia mają swoją specyfikę, to prawda. Ale ja bym nie mówiła od razu że to coś złego albo że trzeba je oczyścić na siłę. Miejsca gdzie ludzie umierali ze starości w swoim domu to nie jest to samo co miejsce tragedii. To inne energie zupełnie. Może ta ciężkość którą poczułaś to właśnie pewna głębia, doświadczenie, wiek. Czy ona ci coś powiedziała jacy to byli ludzie? Stara rodzina, długie życia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@freja_r)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 418

@Paprotka95 tak, to była rodzina z kilku pokoleń, dom stał chyba ze sto kilkadziesiąt lat. Starsza pani która mi dała runy mówiła że jej prababcia i pradziadek oboje dożyli późnego wieku i odeszli w tym domu. Nie było tam żadnej tragedii w sensie gwałtownym. Ale ta myśl że drewno pamiętało te odejścia, nawet spokojne, jakoś mi siedzi.


Odpowiedz
Wpisy: 33
(@cynia78)
Połączone: 3 lata temu

oj ja mam podobne doświadczenie! dostałam kiedyś kamienie od starszej pani po jej mężu który zbierał minerały całe życie - i od razu kiedy wzięłam w ręce ten duży ametyst poczułam dziwne ciepło i smutek naraz, jak wspomnienie czegoś co nie moje. nie wiedziałam wtedy nic o kamyku, dowiedziałam sie pozniej że to był jego ulubiony. więc mam wrażenie że przedmioty jednak coś niosą, szczegolnie jak były z kimś długo


Odpowiedz
Wpisy: 293
(@rozalinka)
Połączone: 1 miesiąc temu

mnie zastanawia co innego, mam pytanie bo jestem ciekawa - czy to jest tak że każde drewno zbiera energię, czy tylko dąb albo jakieś szczególne drzewa? bo mam małe runie z buku i teraz się zastanawiam co one mogą nieść ze sobą, sama je kupowałam ze sklepu ale nie wiem skąd buk pochodził


Odpowiedz
Wpisy: 95
(@tojadek_59)
Połączone: 3 lata temu

Każde drewno zbiera, ale różnie. Dąb, jesion, cis - to drzewa które tradycyjnie w nordyckiej i w słowiańskiej praktyce miały status szczególny, były traktowane jako drzewa graniczne albo drzewa mocy. Buk ma swój charakter, spokojniejszy, bardziej ziemski. Ale pytanie skąd drewno jest zasadne zawsze - drewno ze sklepu z rzemiosłem to zazwyczaj suche, długo sezonowane, cięte masowo, energia jest w nim płytka i neutralna. Inne niż dąb który stał sto pięćdziesiąt lat w jednym miejscu.


Odpowiedz
Wpisy: 18
(@sliwowa)
Połączone: 4 lata temu

ale jak w ogóle można rozpoznać ze runy mają na sobie energię poprzedniego miejsca albo właściciela? pytam bo ostatnio kupowałam runy na targu i sprzedawca mi powiedział że to drewno z lasu w Polsce ale nie wiedział więcej. czy jest jakiś sposób żeby to sprawdzić zanim się zacznie z nimi pracować?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestyna)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 430

@Sliwowa ja zawsze robię coś bardzo prostego - biorę każdą runę osobno do ręki i zamykam oczy, po prostu siedzę z nią chwilę bez żadnego pytania. To co przychodzi pierwsze, ten pierwszy impuls, to zwykle coś realnego. Jeśli nic nie przychodzi albo jest neutralnie - spoko. Jeśli jest jakiś wyraźny ładunek, pozytywny czy nie - to sygnał że trzeba się temu przyjrzeć. Nie polecam od razu rytuałów oczyszczania zanim się w ogóle nie sprawdzi co jest.


Odpowiedz
Wpisy: 108
(@baltazar90)
Połączone: 3 lata temu

a czy nie jest tak ze runy z miejsca gdzie umierali ludzie mogą być wręcz MOCNIEJSZE i lepsze do wróżenia? bo czytałem że w tradycji nordyckiej graniczne miejsca, tam gdzie życie styka sie ze smiercia, były uważane za miejsca mocy. Hel, Niflheim i tak dalej. może ta 'ciężkość' którą czujesz to jest po prostu głębia kontaktu z tym co jest za zasłoną?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tojadek_59)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 95

@Baltazar90 i tak i nie. to zależy od charakteru śmierci i od tego co z tym drewnem chcesz robić. miejsca spokojnego odejścia to jedno, miejsca gwałtownej śmierci czy cierpienia to drugie. w tym konkretnym przypadku, jak opisuje Freja, dom był miejscem długiego życia i naturalnego odejścia - to nie jest obciążona energia, raczej dojrzała. ale romantyzowanie śmierci jako automatycznego źródła 'mocy' to ryzykowny kierunek.


Odpowiedz
Wpisy: 377
(@fluorytka-1)
Połączone: 9 miesięcy temu

hmm, to mnie zastanawia co piszesz Tojadek. Skąd się bierze ta różnica? Chodzi o rodzaj energii emocjonalnej która zostaje w miejscu i w materiale, czy o coś innego? Bo logicznie rozumując, skoro materiał zbiera energię przez kontakt z otoczeniem, to chyba powinno być wszystko jedno czy ktoś umarł szczęśliwy czy w bólu, a jednak intuicyjnie czuję że to nie jest bez znaczenia. Jak to rozumieć?


Odpowiedz
Wpisy: 158
(@aether)
Połączone: 9 miesięcy temu

Tu chodzi o to że pewne tradycje - nie tylko nordycka, ale szamańskie, rdzennoamerykańskie, też słowiańskie - rozróżniają rodzaje śmierci właśnie pod kątem tego co 'zostawia' w miejscu. Śmierć gwałtowna, z lękiem i oporem, zostawia inny rodzaj śladu niż śmierć która przyszła po spełnionym życiu. To nie jest wiedza mistyczna tylko praktyczna obserwacja z wielu niezależnych tradycji. Oczywiście można to kwestionować, ale powtarzalność tego motywu jest zastanawiająca.


Odpowiedz
Wpisy: 188
(@zenek55)
Połączone: 2 lata temu

ta 'powtarzalność motywu' to może być po prostu universal pattern of human psychology - bo wszędzie na świecie ludzie boją się nieoczekiwanej śmierci i mają z nią gorsze skojarzenia. to nie jest dowód na mechanizm energetyczny, to jest dowód że psychika ludzka wszędzie podobnie reaguje na pewne sytuacje. budowanie na tym teorii o ładowaniu drewna to trochę zbyt daleko idący wniosek.


Odpowiedz
Wpisy: 47
(@trzcinka93)
Połączone: 3 lata temu

wiesz co, mnie uderza w tym całym wątku coś innego. Freja napisała że miała wrażenia zanim usłyszała historię. Jeśli to prawda i nie ma tu żadnego pomylenia kolejności, to jest to właśnie ten rodzaj doświadczenia który trudno wyjaśnić samym nastawieniem. i ja spotkałam w swoim życiu kilka takich sytuacji. raz weszłam do pokoju w starym domu i zanim ktokolwiek cokolwiek powiedział wiedziałam że tam ktoś umarł. właścicielka potwierdziła. to może być wyczulenie na jakieś subtelne sygnały, może być coś więcej, nie wiem. ale to realne doświadczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 79
(@mandragoria56)
Połączone: 2 lata temu

ja mam pytanie praktyczne do Frei - te runy są teraz u ciebie w domu, używasz ich do wróżenia? i jak idzie praca z nimi, znaczy czy poczucie ciężkości minęło po jakimś czasie czy dalej jest przy każdym kontakcie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@freja_r)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 418

@Mandragoria56 są u mnie od kilku tygodni. Pierwsze dwa rozkłady były właśnie takie dziwne, z tym uczuciem ciężkości. Ale potem zaczęłam je po prostu brać do rąk wieczorami, bez żadnego pytania, tylko żeby się zapoznać. I powoli ta ciężkość zmieniła się w coś innego - bardziej jak spokój albo powaga. Jakby musiały mnie sprawdzić zanim zaczną pracować. Ostatni rozkład był całkowicie inny, bardzo klarowny, wręcz zaskakująco trafny.


Odpowiedz
Wpisy: 33
(@cynia78)
Połączone: 3 lata temu

no właśnie to co pisze Freja o tej zamianie ciężkości w coś spokojniejszego - ja miałam dokładnie tak samo z tym ametystem. przez pierwsze dni było ciężko, a potem nagle jakby kamień się otworzył albo ja się do niego przyzwyczaiłam, nie wiem jak to nazwać. może to po prostu kwestia czasu i kontaktu, że materiał i człowiek się jakoś... dogadują?


Odpowiedz
Wpisy: 95
(@tojadek_59)
Połączone: 3 lata temu

to nie jest tylko przyzwyczajenie. to co opisujesz ty i Freja to klasyczny proces który w pracy z narzędziami organicznymi bywa nazywany stroieniem - materiał uczy się nowego właściciela, a właściciel uczy się materiału. drewno ma pamięć długą, wielowarstwową, i ten kontakt ciało-do-drewna który opisujesz, te wieczorne siedzenia z runami bez pytania, to właśnie najlepsza metoda żeby ten proces przyspieszyć.


Odpowiedz
Wpisy: 108
(@baltazar90)
Połączone: 3 lata temu

ale jak to fizycznie działa to 'stroenie'? bo brzmi troche jak ze materiał ma jakis procesor ktory przeprogramowuje sie na nowego uzytkownika 😉 nie mowie ze to niemozliwe, po prostu ciekaw jestem mechanizmu


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tojadek_59)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 95

@Baltazar90 nie wiem czy jest jeden mechanizm i czy dałoby się to opisać w kategoriach fizycznych. Mnie bardziej interesuje to, że to działa powtarzalnie u różnych praktykujących - i to niezależnie od tego czy ktoś wierzy w pamięć materiałową, w energie subtelne, czy w psychologię projekcji. Każde z tych wyjaśnień mogłoby to opisać inaczej, ale samo zjawisko jest spójne.


Odpowiedz
Wpisy: 188
(@zenek55)
Połączone: 2 lata temu

no właśnie, 'działa powtarzalnie' to mocne słowa. co to znaczy w tym wypadku, że działa? że ludzie mają wrażenia? to jest bar dzo niskopoziomowy wskaźnik powtarzalności, bo wrażenia subiektywne są podatne na mnóstwo czynników. nie twierdzę że kłamią, mówię że to nie jest podstawa do wniosków o mechanizmie


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@fluorytka-1)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 377

@Zenek55 a czy ty w ogóle używasz jakichkolwiek narzędzi wróżebnych? tarot, runy, cokolwiek? bo mi się wydaje że kiedy ktoś nigdy nie pracował z takim materiałem to ta dyskusja jest trochę abstrakcyjna z jego strony. nie atakuję, po prostu ciekawa jestem skąd twój punkt odniesienia


Odpowiedz
(@zenek55)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 188

@Fluorytka.1 pracuję z astrologią od lat, więc nie jestem zupełnie zielony w temacie subiektywnych doświadczeń interpretacyjnych. i właśnie dlatego wiem jak łatwo jest znaleźć potwierdzenie dla czegoś co już się zakłada. ale ok, temat Frei jest ciekawy i nie chcę go rozmontowywać w nieskończoność.


Odpowiedz
Wpisy: 293
(@rozalinka)
Połączone: 1 miesiąc temu

wskakuję z boku ale mam pytanie które mnie gryzie od kilku postów - czy ta 'pamięć materiału' dotyczy tylko drewna które było w konkretnym miejscu gdzie ktoś żył i umierał, czy też drewno z lasu które nie miało kontaktu z ludźmi też coś niesie? bo moje runy z buku to sklep, nawet nie wiem z jakiego lasu buk pochodzi


Odpowiedz
Wpisy: 158
(@aether)
Połączone: 9 miesięcy temu

to inne rodzaje 'niesienia'. drewno z lasu niesie charakter miejsca, drzewa, może sezonu zbioru. drewno z domu niesie charakter życia które się tam toczyło. to nie jest kwestia czystości albo zanieczyszczenia, to po prostu inne rodzaje historii zapisane w tym samym materiale. twoje runy z buku nie są puste, mają swoją warstwę, po prostu inną.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sliwowa)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 18

@Aether a jak się można dowiedzieć co konkretnie niesie drewno z lasu? czy jest jakiś sposób żeby to poczuć albo sprawdzić, czy to raczej bardziej intuicyjne?


Odpowiedz
Wpisy: 280
(@paprotka95)
Połączone: 1 rok temu

wracam do tego co Freja napisała o zapachu. to mnie uderzyło, bo u mnie jest podobnie - moje runy z wiśni mają bardzo specyficzny zapach który się zmienia zależnie od tego z czym pracuję. przy rozkładach dotyczących straty albo przejścia jest jakby głębszy, bardziej ziemny. przy pytaniach o nowe początki jest lżejszy. może to tylko temperatura rąk i wilgotność, nie wiem, ale jest wyraźne


Odpowiedz
Wpisy: 418
Rozpoczynający temat
(@freja_r)
Połączone: 3 tygodnie temu

dokładnie o to mi chodziło kiedy pisałam o zapachu. te runy z dębu mają taki ciepły, nieco smolisty zapach jak je długo trzymam w dłoniach. i on też się zmienia, nie drastycznie, ale jest inny przy różnych rodzajach pytań. kiedy kiedyś zapytałam o coś związanego z zakończeniem - to był taki zapach jak po deszczu na starym drewnie. nie wiem jak to opisać inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 47
(@trzcinka93)
Połączone: 3 lata temu

to jest bardzo ciekawe bo zapach to jeden z tych zmysłów które są najmniej poddane świadomej kontroli. tzn. mamy bardzo słabą zdolność do celowego wyobrażania sobie zapachów w porównaniu z obrazami czy dźwiękami. więc jeśli zapach się zmienia obiektywnie, znaczy dasz runę komuś innemu do powąchania i ta osoba też poczuje zmianę, to by było coś do pracy. Freja, próbowałaś kiedyś tak sprawdzić?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@freja_r)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 418

@Trzcinka93 nie, nie próbowałam. szczerze mówiąc nie pomyślałam o tym jako o teście. ale to jest dobry pomysł. mam koleżankę która nic nie wie o runicach, mogłabym poprosić żeby powąchała kilka w różnych momentach i opisała co czuje. chociaż nie wiem czy potrafi odróżnić subtelne zmiany zapachu drewna.


Odpowiedz
Wpisy: 79
(@mandragoria56)
Połączone: 2 lata temu

a propos zapachu to ja mam pytanie trochę z innej beczki - czy ktoś świadomie używa zapachów przy pracy z runami? znaczy kadzidła, olejki, takie rzeczy? i czy to zmienia odczyt albo energię rozkładu? bo czytałam gdzieś że niektóre zapachy otwierają percepcję, ale nie wiem czy to coś z runami robi


Odpowiedz
Wpisy: 430
(@celestyna)
Połączone: 3 miesiące temu

używam żywicy jodłowej przy pracy z runami związanymi z przejściami, śmiercią, przodkami. jest coś w tym zapachu bardzo archaicznego, jakby starszego niż ludzka pamięć. nie wiem czy to otwiera percepcję czy po prostu przestawia mój stan skupienia, ale efekt jest wyraźny. z dębowymi runami Frei pasowałby chyba dąb albo właśnie żywica.


Odpowiedz
Wpisy: 108
(@baltazar90)
Połączone: 3 lata temu

hej, to jest nowy wątek który mnie bardzo kręci - syneregia zapachu i pracy energetycznej. czy ktoś ma jakiś system, tzn jakieś konkretne przypisanie zapachów do run? np Fehu to jeden zapach, Uruz to inny, czy raczej każdy robi to intuicyjnie?


Odpowiedz
Wpisy: 95
(@tojadek_59)
Połączone: 3 lata temu

są systemy, ale nie ma jednego uznanego. w Asatru różnie to bywa traktowane, w praktykach celtyckich inaczej. ja osobiście nie ufam gotowym listom przypisań, bo zapach jest bardzo osobisty i kulturowo zmienny. co dla mnie pachnie 'początkiem' to dla kogoś innego może pachnieć 'niebezpieczeństwem'. wolę budować te skojarzenia samodzielnie przez pracę.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: