to co pisze Lila03 jest chyba słuszne, troche nam wątek ucieekł. ale z drugiej strony właśnie to wszystko jest ze sobą połączone - bo jeśli mój syn reaguje na zapach drewna lipy i wybiera konkretne runy, to chyba nie da się tego rozdzielić na osobne tematy. nie wiem, może po prostu mam za mało doświadczenia żeby to ogarnąć i dlatego pytam o wszystko naraz 🙂
pracowałam z kilkoma dorosłymi osobami, które same określały siebie jako ze spektrum, choć diagnozy nie zawsze były formalne. i owszem,zauważałam różnice - nie tyle w tym co "odbierają", ile w tym jak to opisują. Osoby neurotypowe często sięgają po metafory, mówią "czuję ciepło", "coś mnie przyciąga". Te osoby mówiły mi dosłowniej - ta ma chropowatą energię, ta jest gładsza, tę chcę trzymać bo pasuje do kciuka. bardzo konkretnie, sensorycznie. czy to jest inna komunikacja z runą, czy inny język opisu tego samego - tego nie wiem. ale opisywały to z niezwykłą precyzją.
no ale chwila, tu jest problem metodologiczny jeśli pracujesz z kimś od zera to skad wiesz ze ona nie wyciągnęła tego ze sposobu w jaki pytałaś,albo z języka ciała, albo ze swojego własnego kontekstu życiowego? Hagalaz akurat wygląda dość dramatycznie jak na runę, mozna sobie skojarzyć że "coś się konczy" tylko patrząc na kształt. to nie jest dowód na nic.
hej, ale poczekajcie, bo chyba tu jest jakiś miszmasz. Wawrzek94 i Iwonna mają racje co do metodologii, ale Bogusia00 nie twierdzi że syn jej ma kontakt z runami w sensie wrozebnym. ona obserwuje dziecko które bawi się drewnianymi klockami z nacięciami i wącha je. to jest zupełnie inny poziom rozmowy niż "czy odczyt był trafny"
no właśnie to jest ten problem o ktorym pisałam - wątek się rozjechał na dwie różne kwestie. jedna to czy syn Bogusi00 ma jakiś wyjątkowy kontakt z runami, a druga to czy dorośli ze spektrum inaczej pracują z runami. to są osobne pytania i mieszamy je w jedno. 🙁
to rozdzielmy. bo faktycznie - dziecko ktore lubi dotykać drewnianych przedmiiotów to jedno. a dorosły ze spektrum który świadomie pracuje z runami to drugie i może warto zapytać czy ktoś tutaj sam jest ze spektrum i pracuje z runami? bo dotychczas rozmawiamy o innych, nie o sobie
o, to dobre pytanie Chalcedonka82. ja mam diagnozę Aspergera i właśnie dlatego ten temat mnie tu przyciągnął, tylko jakoś nie wchodziłam w dyskusję bo dużo już powiedziano. i mogę powiedzieć ze moja praca z runami jest bardzo... dosłowna? nie mam tych poetyckich opisów dla mnie Laguz znaczy wodę, przepływ, i kiedy ją losuje to szukam w swoim życiu co jest teraz płynne i co utknęło. żadnych przeczuć, żadnego "czuję że". tylko skojarzenia i logika.
nie wiem czy mniej wartościowa, bo jak mam ocenić co u mnie działa a co nie, skoro nie mam punktu odniesienia. ale wiem że niektóre opisy run które czytam w książkach brzmią dla mnie jak bełkot i muszę je tłumaczyć na konkretne obrazy żeby w ogóle działały "Teiwaz to wewnętrzny wojownik duchowy walczący ze swoim przeznaczeniem" - co to w ogole znaczy. a "Teiwaz to robienie czegoś trudnego mimo że nie chcesz" - to rozumiem.
mmm, to jest niesamowite co mówi Malwinka, bo właściwie dotknęłaś czegoś co jest problemem w ogóle z popularnym runoznawstwem - ta warstwa poetyckiej mgły nad znaczeniami jest wtórna, często pochodzi z XIX-wiecznych romantycznych interpretacji a nie z pierwotnych źródeł. dosłowne, konkretne znaczenia są często bliższe temu co w historycznych źródłach. więc moze "neurologicznie inny" sposób czytania run jest paradoksalnie bardziej autentyczny historycznie.
a wracając do zapachu który był wcześniej - Malwinka, czy ty też czujesz jakieś runy bardziej przez dotyk albo zapach? bo to co Bogusia mówi o synu i lipie mnie ciekawi, i zastanawiam sie czy to jest ogolnie sprawa sensoryczna nie tylko u dzieci 🙂
przepraszam że wchodzę trochę z boku ale czytam tę dyskusję od jakiegoś czasu i mam pytanie do Malwinka albo do kogokolwiek kto ma podobne doświadczenie - czy w ogóle da się pracować z runami jeśli ktoś ma problem z tymi wszystkimi metaforami i intuicyjnym "czuciem"? pytam szczerze bo sam mam z tym problem i nie wiem czy to kwestia braku praktyki czy może po prostu nie każdy jest do tego stworzony
no dobra ale wróćmy do tego co zapytałem bo nie dostałem odpowiedzi - czy wogole da się pracować z runami jesli ktoś nie "czuje" tych metafor? znaczy Malwinka mówi że tak, ale ona ma ten dotyk i jakiś własny system. a co jeśli ktoś nie ma ani jednego, ani drugiego, i po prostu wychodzi z worka kawałek drewna i nic?
