Czesc, mam takie pytanie ktore mnie nurtuje od jakiegos czasu. jestem mamą chłopca z autyzmem (7 lat) i sama też pracuję z runami, jeszcze krótko, ale coraz bardziej mnie to wciąga. zastanawiam się czy osoby autystyczne inaczej odbieraja runy, albo czy komunikacja z runami u nich przebiega jakos inaczej. Czytałam gdzieś że dzieci ze spektrum są bardziej wrażliwe energetycznie ale nie wiem czy to prawda czy mit. Czy ktoś miał doświadczenie z tym tematem albo zna kogoś takiego?
To ciekawe pytanie, ale zanim odpowiem chciałabym zapytać - mówisz o synergii energetycznej dziecka z runami, czy o tym żeby uczyć go wróżenia? Bo to dwie zupełnie różne kwestie i odpowiedź będzie inna w zależności od tego co masz na myśli. Jeśli chodzi o wrażliwość energetyczną to owszem,jest sporo osób które twierdzą że dzieci ze spektrum mają inaczej ustawione filtry percepcji. Tylko co to znaczy w praktyce przy runach - tego już nikt dokładnie nie określa.
Szczerze? Trochę ostrożnie podchodziłabym do twierdzeń o wyjątkowej wrażliwości energetycznej dzieci autystycznych. To się robi taka miejska legenda w środowiskach ezo. Słyszę to od lat i jakoś nikt nigdy nie potrafi tego konkretnie opisać poza ogólnikami. Co to znaczy "inaczej odbierają"? Inazej jak? Mocniej, innym kanałem, co?
No wlasnie, Iwonna trochę ma rację że to bywa naduzywane, ale z drugiej strony - moja koleżanka pracuje z dziećmi ze spektrum jako terapeutka i mówi że niektóre z nich są dosłownie przytłoczone bodźcami sensorycznymi. Czy to nie jest po prostu inny próg odbioru? Pamiętam jak sama pierwszy raz wzięłam runy do ręki, to miałam dreszcze. Wyobraź sobie kogoś u kogo każde dotknięcie jest x razy silniejsze.
Jest w tym pytaniu coś bardzo glebokiego. Od lat pracuję z energią i wielokrotnie obserwowałam, że osoby które mają inaczej zbudowane filtry percepcji - nie tylko dzieci ze spektrum, ale też pewne typy wrazliwcow - odbierają przekazy run bez pośrednictwa słów. Runa Algiz na przykład, kiedy trzyma ją osoba o silnie otwartych kanałach, może wywoływać reakcje somatyczne zanim jeszcze nastąpi jakakolwiek świadoma interpretacja. Pytanie nie brzmi "czy inaczej", ale "w jaki sposób inaczej" i jak to wykorzystać zamiast blokować.
myślę ze pytanie o runy i autyzm otwiera też inny wątek - mianowicie kwestię intencji. Przy pracy z runami intencja nadającego odczyt ma ogromne znaczenie. Jeśli rodzic siada do run z pytaniem o dziecko,to on jest pośrednikiem i jego pole energetyczne wpływa na odczyt. sam to robię przy pytaniach o bliskich. ciekawe jest czy przy osobie autystycznej jako bezpośrednim użytkowniku ten mechanizm działa identycznie.
czyli w skrócie - nikt tu nie wie ale każdy ma teorię. to trochę tak wygląda ta dyskusja 🙂 nie przeszkadza mi to, sam jestem ciekaw bo prowadzę notatki z różnych sesji i nigdy nie trafiłem na przypadek który by to rozstrzygał. Bogusia00 ,a twoj syn jak reaguje na same runy fizycznie? ucieka, bierze, patrzy?
A jakie runy go przyciągają najbardziej? To byłoby cieakwe bo różne runy mają różne faktury nawet w tym samym zestawie, te z głębszym nacięciem czy gładsze. jeśli nie reaguje na wszystkie jednakowo to morze jednak jest coś poza sama fakturą.
ojejej, przepraszam że wchodzę ale mam pytanie - czy przy runach drewnianych nie ma znaczenia jakie drzewo? Bo gdzieś czytałam ze lipa ma inne właściwości niż na przykład jesion i może dlatego go tak przyciągają właśnie te a nie inne?
Trochę mi się tu miesza kilka wątków naraz. Jedno to wrażliwość sensoryczna dzieci ze spektrum na tekstury (co jest opisane i zbadane), a drugie to wrażliwość energetyczna (co jest tezą ezoteryczną). Łączenie tych dwóch rzeczy bez rozróżnienia to błąd który łatwo popełnić bo oba wyglądają podobnie z zewnątrz. Nie mówię że jedno wyklucza drugie, ale żeby to sensownie omawiać to warto najpierw to rozdzielić.
To jest naprawdę dobre pytaie Azuryt95. W wielu tradycjach runicznych odczyt nie wymaga wcale komunikacji werbalnej, runa przemawia przez to co się z nią robi, jak jest trzymana, czy odpada, czy człowiek po nią sięga czy nie. Moze akurat dla osób u ktorych kanal werbalny jest inny, ten niewerbalny aspekt run jest czymś naturalnym, a nie ograniczeniem. 🙁
Właśnie o to mi chodziło wcześniej, Mikolajek to ładnie to ujął. Dodam tylko że praca z zapachem może tu być pomostem. Przy sesjach z osobami które mają trudności z werbalizacją - nie mówię tu tylko o autyzmie - używam olejków przy konkretnych runach. Fehu ma swój zapach,Isa swój. Ciało reaguje na zapach inaczej niż na bodziec dotykowy i dla niektórych to łatwiejszy kanał wejścia w kontakt z energią runy. Ktoś z was próbował czegoś podobnego?
Czekaj, bo to ciekawe ale trochę się boje że odpłyniemy od tematu. Bo chodzi o runy u osób autystycznych a nie o aromaterapię przy runach w ogóle. Chyba że to jest bezpośrednio powiązane bo zapach jako kanał komunikacji dla tych osób?
No właśnie Chalcedonka ma rację, ale też nie - bo przecież jeśli syn Bogusi00 inaczej przetwarza bodźce to zapach może być akurat tym kanałem który dla niego działa lepiej niż inne. pamiętam że gdzieś czytałam że węch to ewolucyjnie najstarszy zmysł i omija część filtrów które mamy w mózgu. więc może przy osobach ze spektrum wlasnie ten kanal jest mniej zaburzony? tylko niewiem czy Bogusia00 wie jak jej syn reaguje na zapachy ogolnie.
wracając do tego co Lowczyni60 wspomniala o wechu - to nie jest przypadkowe skojarzenie. W wielu dawnych tradycjach zapach był tym co poprzedzało kontakt z sacrum, nie słowo. Przy runach stosuję to tak: różne runy mają swoje rośliny i żywice, nie wymyślam tego, to ma korzenie w nordyckiej i germańskiej tradycji ziołowej. Fehu - rumianek albo melisa, coś ciepłego i przyziemnego. Isa - sosna albo jałowiec, coś chłodnego i zatrzymującego. Jeśli dziecko które nie komunikuje się werbalnie reaguje inaczej na dwa różne zapachy podawane razem z dwoma różnymi runami, to jest obserwacja, nie teoria. Bogusia00, czy próbowałaś kiedykolwiek przy runach drewnianych dodać jakiś zapach? Nawet zwykły ,bez rytuałowego kontekstu?
No i właśnie tu leży problem, Malwinka. Każdy ma inne przypisania ,bo to nie jest żadna skodyfikowana tradycja, tylko wspolczesna mieszanka. Nie twierdzę że to złe, ale kiedy ktoś mówi "w tradycji nordyckiej" to ja zaraz pytam: w której? Edda prozaiczna? starsza? Traktaty Agrippy? Bo to są bardzo różne rzeczy i mieszanie ich jest popularne ale trochę mylace.
tak, dokladnie Fasolka99 to jest sedno. ja nie sadzam syna i nie pytam run o jego przyszłość 😀 on po prostu lubi moje runy i ja się zastanawiam czy to co on czuje trzymając je to jest tylko przyjemna faktura drewna czy coś więcej. i ta kwestia zapachu - nie, nigdy nie próbowałam. ale teraz się zastanawiam czy on w ogole dobrze toleruje zapachy, bo niektóre ma bardzo silnie odczuwane i to moze być zbyt duzo bodźców naraz
hmm, o, to wazna rzecz. bo jesli nadwrażliwość sensoryczna obejmuje węch to dodanie zapachu może zadziałać odwrotnie do zamierzonego. Moja kuzynka ma syna ze spektrum i on dosłownie wymiotuje na niektóre zapachy, normalnie fizycznie mu niedobrze od środków czyszczących czy perfum. Więc zanim w ogóle będziemy mówić o aromaterapii przy runach to może warto najpierw sprawdzić jak on reaguje na zapachy w codziennym życiu, Bogusia00?
kurcze, to jest bardzo praktyczna uwaga, Granacik93. i trochę odciąga nas od metafizyki z powrotem do ziemi, co uważam za dobre. bo chyba zanim zapytamy czy energia zapachu przy runie Fehu trafia do dziecka ze spektrum, to warto zapytać czy wogóle zapach jest dla niego ok. to chyba oczywiste
słuszne ale nie do końca - bo wlasnie u części dzieci ze spektrum jest tak że pewne zapachy są nie do zniesienia a inne wręcz uspokajają i szukają ich aktywnie. to nie jest prosto albo toleruje albo nie. znam przypadek chłopca który nie znosił perfum ale mógł godzinami wąchać korę drzew albo ziemię. i tu się zastanawiam czy drewniane runy dla syna Bogusi00 to moze nie jest tylko faktura, może też zapach drewna lipowego, lipa ma dosyc charakterystyczny delikatny zapach 🙂
lipa to w tradycji słowiańskiej drzewo poświęcone Ładon/Marzannie zaleznie od regionu ale ogólnie - miłość, ochrona, spokój. Dla Germańczyków lipa to drzewo Frei, więc znowu miłość i płodność, też spokój i dom. Nie jest to może najbardziej "runiczne" drewno bo runy kojarzymy z jesionem Yggdrasilu, ale spokojnie można z nim pracować. I ta słodkawa nuta zapachu lipy jest łagodna, malo inwazyna, moze dlatego dla niego jest ok. 😀
a czy nie powino się czyscic run energetycznie przed tym jak dziecko je trzyma? bo niewiem jak to jest z dziecmi, czy runy mogą przejąć jakas energię i czy to bezpieczne że on je tak często dotyka
wlasnie, i tu wracamy do pytania Granacika sprzed kilku postow, bo nie odpowiedziałaś Bogusia00, ktore runy on wybiera najczęściej? masz drewniany komplet, musi mieć jakieś ulubione skoro tak długo z nimi siedzi 🙂
no dobra, to bardzo wymowne, szczerze. Laguz to woda, przepływ, intuicja, często też podświadomość i to co niewidzialne. Sowilo to słońce, vita, ruch, ale też integracja i poczucie siebie. Algiz to ochrona, próg, granica między światami. A Hagalaz i Nauthiz to zakłócenie i konieczność, runy które coś wymuszają, przełom. nie mówię że to wróżba, ale ten zestaw mnie coś mówi o tym małym człowieku.
Dobra, powiem szczerze bo inaczej nie potrafię. bogusia00 dostaje teraz interpretacje run swojego dziecka i to na podstawie tego że ono wybiera pewne ksztalty. Laguz i Sowilo to runy które mają proste, przyjemne dla oka i dotyku kształty. Laguz to linia z ukosnikiem, Sowilo to falowana pionowa kreska. Hagalaz i Nauthiz mają bardziej złożone krzyżujące się elementy. może on po prostu woli pewne kształty i faktury nacięcia, a nie konkretne energie tych run. Nie przekrślam nic, tylko mówię że to wyjaśnienie też jest na stole. haha
i w tym Iwonna ma rację,choc morze być odebrana jako zimna woda. Obserwacja jest cenna, interpretacja wymaga ostrożności. Zamiast pytać co to znaczy że wybiera Laguz, może lepiej zapytać co Bogusia00 sama czuje kiedy go obserwuje z tymi runami. Bo ona jest matką i ma z nim więź energetyczną - jej intuicja jest bardziej wiarygodna niż nasza interpretacja z zewnątrz.
to interesujace co mówi Ludwizcek,ale trochę przenosi pytanie gdzie indziej. Bogusia00 przyszla tu z pytaniem o runy i autyzm, a my teraz omawiamy jej intuicje macierzynska. Mam wrażenie że wątek trochę poszedł za szeroko. Oryginalnie chodziło chyba o to czy komunikacja z runami jest inna gdy odbiorcą jest osoba ze spektrum, nie? Czy ktoś ma jakieś konkretne doświadczenie z tym, naprawdę z tym, nie teorię? 🙁
