I o to właśnie chodzi z runami i ze sceptykami, runy nie potrzebują żeby ktoś w nie wierzył żeby zaczęły cos poruszać. Potrzebuja tylko żeby ktoś wziął je w rece i byl na tyle uczciwy żeby nie odłożyć na bok tego co poczuł. On byl uczciwy. Tyle wystarczyło.
Jeszcze nie. Czytam tu i myślę. Chyba właśnie to mi tu pomagacie, żebym wiedziała co właściwie mam do powiedzenia, zanim napiszę.
To dobrze że poczekałaś. Ale mam pytanie, czy on czeka na odpowiedź? Czy to była wiadomość z kilku minut temu czy z kilku dni? Bo to trochę zmienia presję po twojej stronie.
No właśnie. On mógł napisać bo chciał żeby ktoś to z nim po prostu był. Nie żeby dostać odczyt. Czy to nie jest ważniejsze teraz niż same runy?
I to jest akurat sens run jako systemu, nie tylko jako wróżby. One dają język dla rzeczy które trudno powiedzieć wprost. Człowiek który nie ma słów na to co czuje, może powiedzieć 'wyszła mi Nauthiz' i to jest cały komunikat. Nawet jeśli on sam nie wie że to właśnie powiedział.
A czy to w ogóle ma znaczenie? Znaczy czy runy rozróżniają między tym kto podchodzi z intencją a tym kto po prostu wziął je do ręki?
Czytam ten watek od poczatku i mam pytanie może głupie, ale czy jak ktoś jest sceptyczny i rzuca runy to czy te runy nie mogą po prostu dac mu fałszywego rzutu? No bo jeśli nie ma intencji to może energja jest pomieszana?
To brzmi trochę jak coś co zawsze może być prawdziwe, bo zawsze można powiedzieć że 'miałeś jakieś pytanie w środku'. Nie mówię złośliwie, po prostu to mi się kręci po głowie. Jak odróżnić że rzut coś mówi od tego że my to dopasowujemy do sytuacji?
Chyba go zapytam wprost czemu właśnie te trzy runy go zatrzymały. Nie będę tłumaczyć co znaczą, tylko zapytam co on w nich widział. Może to jest lepsze wejście niż 'oto odczyt'.
O, to jest dobre. I może właśnie powiedzieć mu że zapytałaś tu na forum i że ludzie od razu zaczęli gadać o tym co te runy mogą znaczyć w tym kontekście. Nie musisz go wtajemniczać w całą rozmowę, ale może mu się spodoba że coś ruszyło.
Wracając do pytania z tytułu bo trochę odpłynęliśmy. Mamy tu przykład sceptyka który coś zrobił z runami i coś z tego wyszło, nie jako przepowiednia, ale jako impuls do kontaktu. Czy to znaczy że runy 'pracowały'? Moim zdaniem tak, tylko w innej warstwie niż zwykle się o tym mówi. Nie w warstwie wróżby, ale w warstwie uruchomienia czegoś w człowieku.
Blokowanie to nie jest coś co albo jest albo nie. Człowiek może nie wierzyć świadomie i jednocześnie być otwarty przez sam fakt że coś robi. On wziął te runy do ręki, patrzył na nie, coś w nim ruszyło. Czy to wiara? Nie wiem. Ale nie była potrzebna do tego żeby stało się to co się stało.
