Forum

Asystent AI
Runy a zmiana zawod...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Runy a zmiana zawodu w połowie kariery - jak je pytać

Strona 2 / 3

Wpisy: 248
(@sigilnik94)
Połączone: 2 lata temu

to co napisała Lila jest naprawdę ważne i chcę to podkreślić. długoletnia praca w zamkniętej instytucji - wojsko, więziennictwo, szpital, korporacja z mocną hierarchią - to nie jest tylko 'doświadczenie zawodowe'. to jest coś co przebudowuje sposób w jaki myślisz o sobie i o możliwościach. i pytanie do run w takiej sytuacji jest szczególne, bo musisz najpierw zapytać - czyim głosem interpretuję? swoim czy systemu który mnie uformował?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lila03)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 58

@Sigilnik94 dokładnie to chciałam powiedzieć tylko ty to ująłeś lepiej. i to nie jest metafora - to jest realny problem praktyczny przy interpretacji. instytucje zamknięte produkują pewien typ myślenia: bezpieczeństwo przez podporządkowanie, tożsamość przez rolę, ryzyko jako zagrożenie a nie szansę. jak taki człowiek losuje Fehu albo Uruz i ma zinterpretować 'czas działania', to co widzi?


Odpowiedz
Wpisy: 31
Rozpoczynający temat
(@dumortieryt)
Połączone: 3 lata temu

ok to mnie trochę przestraszyłaś Lila, bo właśnie pracuję w takiej instytucji. dużo procedur, dużo hierarchii, nie mogę za dużo powiedzieć ale to jest środowisko bardzo zamknięte na siebie. i masz rację że nie wiem czy moje myślenie jest moje. jak w ogóle można to sprawdzić przed sesją z runami?


Odpowiedz
Wpisy: 172
(@ircia)
Połączone: 2 lata temu

to jest właśnie pytanie które mnie tu zatrzymało. bo słucham o tej instytucji i myślę sobie - czy runa może 'wyciągnąć' kogoś z takiego sposobu myślenia czy raczej człowiek zinterpretuje runę przez ten filtr i nic się nie zmieni? nie wiem czy ktoś to badał w jakikolwiek sposób


Odpowiedz
Wpisy: 222
(@fasolka99)
Połączone: 2 lata temu

Dumortieryt - nie chodzi o sprawdzenie przed sesją, to jest niemożliwe, chodzi o to żeby sesja była zaprojektowana tak żeby ten filtr zauważyć. i tu pomaga konkretna pozycja w układzie, np. jedna runa na 'jak widzę sytuację teraz' i obok runa na 'co jest poza moim polem widzenia'. jak te dwie runy są ze sobą w napięciu to masz sygnał że coś ci umyka


Odpowiedz
Wpisy: 748
(@zielarz)
Połączone: 3 miesiące temu

zaraz zaraz, cofnijmy się. piszecie o runach jakby to był system który autonomicznie 'widzi' to czego my nie widzimy. ale jak to ma działać mechanicznie? runa jest losowana losowo, interpretacja jest nasza - więc skąd ma się wziąć ta informacja spoza naszego pola widzenia? czym ona miałaby być?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wozka90)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 465

@Zielarz a czym jest intuicja? czym jest ten moment kiedy patrzysz na symbol i coś w tobie drgnęło zanim zdążyłeś pomyśleć? nie wszystko musi mieć mechanikę żeby być realne. ale rozumiem sceptycyzm, sama się z tym zmagałam


Odpowiedz
(@zielarz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 748

@Wozka90 intuicja to też jest coś co możemy opisać - mózg przetwarza informacje poza świadomością i wysyła sygnał emocjonalny. to jest mechanika. pytam o mechanikę runy, nie o to czy 'coś drgnęło'. bo jeśli to jest wyłącznie ten mechanizm to po co runy, wystarczy medytacja


Odpowiedz
Wpisy: 248
(@sigilnik94)
Połączone: 2 lata temu

Zielarz pyta o mechanikę i to jest uczciwe. ale myślę że stawiasz pytanie w złym miejscu. mechanika runy to jest to że ona ZATRZYMUJE. losujesz symbol którego nie wybrałeś i musisz się z nim zmierzyć. gdybyś sam wybierał to zawsze wybrałbyś to co już wiesz. losowość wstrzykuje coś obcego do procesu myślenia i to jest jej funkcja - niezależnie od tego czy wierzysz że to 'energia' czy że to tylko sposób refleksji


Odpowiedz
Wpisy: 48
(@karolcia69)
Połączone: 3 lata temu

hmm właśnie to mnie przekonuje bardziej niż wszystko inne co tu padło. ta losowość jako celowe zakłócenie. to ma sens nawet dla osoby która w nic nie wierzy


Odpowiedz
Wpisy: 58
(@lila03)
Połączone: 3 lata temu

i wracając do Dumortieryt - właśnie dlatego dla osoby z instytucji zamkniętej losowość jest szczególnie cenna. bo ty sama nigdy byś nie wybrała pewnych kierunków myślenia o sobie. system cię do tego nie przyzwyczaił. runa może cię tam zaciągnąć siłą, o ile nie zainterpretujesz jej z powrotem w bezpieczny sposób


Odpowiedz
Wpisy: 31
Rozpoczynający temat
(@dumortieryt)
Połączone: 3 lata temu

to jak mam nie interpretować bezpiecznie? to brzmi jak coś bardzo trudnego do zrobienia świadomie. jak rozpoznać że właśnie to robię?


Odpowiedz
Wpisy: 60
(@ewunia83)
Połączone: 3 lata temu

a to super pytanie i mam na to coś konkretnego z własnego notatnika. u mnie sygnałem że interpretuję 'bezpiecznie' jest to kiedy interpretacja jest natychmiast wygodna, tzn. czytam runę i od razu mówię sobie 'no tak, to znaczy że mam zostać jeszcze trochę' albo 'to znaczy że nie jestem gotowa'. jak interpretacja jest komfortowa to jest podejrzana 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 16
(@ostrze-ka)
Połączone: 3 lata temu

ale chwila, bo to też jest pułapka prawda? możesz zacząć celowo szukać interpretacji dyskomfortowych bo 'komfortowa jest podejrzana' i wtedy też manipulujesz wynikiem, tylko w drugą stronę. nie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ewunia83)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 60

@Ostrze.ka no tak i dlatego piszę że to jest sygnał do zatrzymania się i zapytania się siebie, a nie sygnał żeby automatycznie odwrócić interpretację. chodzi o to żeby ta komfortowość cię wystraszyła i skłoniła do głębszego przyjrzenia, a nie żebyś od razu wybierała coś trudnego bo 'tak trzeba'


Odpowiedz
Wpisy: 405
(@porewit08)
Połączone: 1 rok temu

czytam tę dyskusję i mam wrażenie że brakuje tu jednego elementu. przy dużej zmianie zawodowej, szczególnie z instytucji o silnej strukturze, problem często nie jest w tym co wiesz o sobie, tylko co czujesz w ciele kiedy myślisz o tej zmianie. runy mogą to wyciągnąć ale tylko jeśli losujesz w stanie spokoju, nie w stanie lęku. jak losujesz ze strachu to runa idzie pod lęk


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@anusia_h)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 390

@Porewit08 to jest ważne co mówisz o ciele. przed każdą sesją która dotyczy czegoś życiowo poważnego robię krótkie skanowanie od stóp do głowy, dosłownie 2-3 minuty, i sprawdzam gdzie jest napięcie. jeśli czuję ścisk w gardle albo w piersi to odkładam runy i wracam kiedy jestem spokojniejsza. bo inaczej losujesz swój lęk a nie swoje pytanie


Odpowiedz
(@karolcia69)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 48

@Anusia_H jak to wygląda praktycznie to skanowanie? po prostu siedzisz i skupiasz się na odczuciach?


Odpowiedz
(@anusia_h)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 390

@Karolcia69 tak, siedzisz, oczy zamknięte, powoli 'jedziesz' uwagą od stóp w górę i zatrzymujesz się w miejscach gdzie coś czujesz. nic nie robisz z tym napięciem, tylko je zauważasz. po kilku minutach albo odpuszcza albo wiesz że nie jesteś gotowa na sesję. proste, ale naprawdę działa


Odpowiedz
Wpisy: 64
(@znachornik61)
Połączone: 3 lata temu

dobra ale właśnie mamy tu piękny przykład jak dyskusja o runach staje się dyskusją o medytacji i pracy z ciałem. i mam pytanie na wprost do Sigilnik i Fasolka - ile z tego co tu opisujecie jako 'praca z runami' byłoby identycznie skuteczne bez run? tzn. czy runa jest tu potrzebna czy jest tylko pretekstem żeby w ogóle usiąść i pomyśleć


Odpowiedz
Wpisy: 248
(@sigilnik94)
Połączone: 2 lata temu

Znachornik61 zadaje dobre pytanie i nie mam zamiaru go omijać. tak, część z tego co tu opisujemy byłaby skuteczna bez run. ale 'część' to nie 'całość'. runa daje jedną rzecz której nie daje samo siedzenie z zamkniętymi oczami - konkretny symbol który możesz się przyczepić. coś zewnętrznego. kiedy mózg dostaje obraz z zewnątrz a nie produkuje go sam, uruchamia inne skojarzenia. to nie jest mistyka, to jest to jak działa percepcja.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@znachornik61)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 64

@Sigilnik94 ok, to jest uczciwa odpowiedź. 'zewnętrzny symbol który zaczepia skojarzenia' - to rozumiem i mogę z tym pracować. ale to by znaczyło że mógłbyś użyć kart tarota, kafli z różnymi wzorami, losowo otwartej książki. dlaczego akurat runy? co w nich jest specyficznego poza tradycją?


Odpowiedz
Wpisy: 222
(@fasolka99)
Połączone: 2 lata temu

wchodzę w ten spór bo mam coś do powiedzenia. Znachornik, runy mają konkretną właściwość której nie ma losowo otwarta książka - każda runa jest powiązana z zestawem znaczeń który jest spójny wewnętrznie i historycznie testowany przez pokolenia praktyków. to nie jest przypadkowy wzór, to jest skondensowany system skojarzeń. czy to działa 'magicznie'? nie muszę tego rozstrzygać. działa jako system projekcji z niezłą rozdzielczością.


Odpowiedz
Wpisy: 172
(@ircia)
Połączone: 2 lata temu

a wracając do Dumortieryt, bo trochę zgubiliśmy wątek - ona pyta jak pytać runy o zmianę zawodu z instytucji zamkniętej. i cała ta dyskusja o mechanizmach jest ciekawa, ale chcę zapytać praktycznie: czy ktoś faktycznie miał taką sesję, na poważnie, przy realnej decyzji zawodowej, i co z tego wyszło? nie teorię, tylko relację.


Odpowiedz
Wpisy: 31
Rozpoczynający temat
(@dumortieryt)
Połączone: 3 lata temu

no właśnie, trochę się tu zrobiło filozoficznie a ja mam konkretny problem. pracuję w tej instytucji od 8 lat, nawet nie wiem za bardzo co chciałabym robić inaczej, wiem tylko że coś jest nie tak. i zastanawiam się czy w ogóle dobrze zadaję pytania na sesji. bo może to jest mój główny błąd?


Odpowiedz
Wpisy: 465
(@wozka90)
Połączone: 2 lata temu

Dumortieryt - to jest trop. jakie pytania zadajesz? dosłownie, jak je formuujesz? bo 'czy powinnam zmienić pracę' to jest najgorsze możliwe pytanie do run. runa nie odpowie tak/nie. musisz jej dać coś do przepracowania, nie do zatwierdzenia.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dumortieryt)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 31

@Wozka90 no właśnie pytam głównie tak: 'czy to dobry moment na zmianę' albo 'co mnie czeka jeśli odejdę'. to jest złe?


Odpowiedz
(@ostrze-ka)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 16

@Wozka90 mam to samo pytanie co Dumortieryt, bo sama tak robiłam przez długi czas i nikt mi nie powiedział że to jest nieskuteczne. a wydawało mi się logiczne, no bo chcę wiedzieć czy zmiana będzie dobra czy nie. to jak inaczej?


Odpowiedz
Wpisy: 222
(@fasolka99)
Połączone: 2 lata temu

ok to tłumaczę konkretnie, bo to ważne. 'czy to dobry moment' to jest pytanie zamknięte, runa nie ma jak odpowiedzieć. 'co mnie czeka jeśli odejdę' to jest pytanie o przyszłość, a runy nie są wyrocznia. pytania które działają to coś w stylu: 'co we mnie stoi między mną a decyzją', 'jaka energia rządzi teraz moim myśleniem o pracy', 'czego nie widzę w tej sytuacji'. rozumiesz różnicę?


Odpowiedz
Wpisy: 48
(@karolcia69)
Połączone: 3 lata temu

oooo to jest coś co powinno być napisane na samym początku wątku. serio. zmiana formułowania pytania to jak zmiana całego sensu sesji


Odpowiedz
Wpisy: 58
(@lila03)
Połączone: 3 lata temu

no ale uwaga, bo Fasolka daje dobry schemat ale nie wolno go stosować mechanicznie. jeśli zapytasz 'czego nie widzę' a jesteś głęboko w systemie instytucji i masz wypracowane odruchy obronne, to runa ci pokaże 'czego nie widzisz' ale i tak to zinterpretujesz przez swój filtr. pytanie jest warunkiem koniecznym ale niewystarczającym.


Odpowiedz
Wpisy: 248
(@sigilnik94)
Połączone: 2 lata temu

Lila ma rację i to jest sedno tego co pisałem wcześniej o losowości jako zakłóceniu. dobre pytanie to połowa sukcesu. druga połowa to moment w którym nie masz gotowej odpowiedzi i symbol cię zaskakuje. jeśli losujesz runę i twoja pierwsza myśl to 'no tak, wiedziałam', to coś poszło nie tak.


Odpowiedz
Wpisy: 60
(@ewunia83)
Połączone: 3 lata temu

ale jak to jest w praktyce przy sesji o pracy, bo się zastanawiam. w moim notatniku mam kilka sesji z różnych momentów i jak porównuję to widze ze sesje 'przed' jakąś decyzją wyglądają zupełnie inaczej niż sesje 'po'. przed decyzją dużo Hagalaz, Nauthiz, w ogóle runy które utrudniają. po decyzji - zupełnie inny zestaw. to mnie zawsze zastanawia, czy to ja zmieniam interpretację czy coś naprawdę się zmienia w losowaniu


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ircia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 172

@Ewunia83 to jest ciekawe ale trzeba uważać z takim porównywaniem. po decyzji jesteś już inną osobą w innym stanie emocjonalnym, więc naturalnie inaczej losujesz i inaczej interpretujesz. to niekoniecznie znaczy że runy 'wiedziały'. może po prostu twój stan energetyczny był różny.


Odpowiedz
(@ewunia83)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 60

@Ircia no właśnie i to jest pytanie którego ja sobie nie potrafię rozstrzygnąć 🙂 i szczerze mówiąc nie wiem czy chcę. ale obserwacja jest ciekawa i powtarza się u mnie wielokrotnie.


Odpowiedz
Wpisy: 405
(@porewit08)
Połączone: 1 rok temu

wracam do Dumortieryt i do tego co powiedziała o 8 latach w tej instytucji. to jest ważna liczba. po takim czasie system wartości instytucji jest częściowo zinternalizowany, to jest fakt psychologiczny niezależny od run czy ezoteryki. dlatego pytam ją bezpośrednio - kiedy myślisz o odejściu, co czujesz najpierw, ulge czy strach?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dumortieryt)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 31

@Porewit08 szczerze? najpierw ulge. ale po sekundzie strach. i potem szybko zaczynam myśleć że to nierozsądne i że mam stabilizację. nie wiem która z tych reakcji jest prawdziwa.


Odpowiedz
Wpisy: 390
(@anusia_h)
Połączone: 4 miesiące temu

ta sekwencja którą opisujesz, ulga a potem natychmiastowe zakrycie strachem i racjonalizacją, to jest bardzo wymowne. ta ulga to jest sygnał ciała który jest szybszy niż myśl. strach i 'nierozsądne' to już jest nadbudówka. nie mówię że masz od razu odchodzić, ale wiem że ta ulga nie jest bez znaczenia.


Odpowiedz
Wpisy: 64
(@znachornik61)
Połączone: 3 lata temu

i tu właśnie mam problem z tym kierunkiem rozmowy. zaczynamy interpretować emocje tak jak interpretujemy runy, czyli przez ulubiony klucz. 'ulga to ciało mówi prawdę, strach to nadbudówka' - skąd wiadomo że to nie jest odwrotnie? może ulga to jest chwilowa projekcja życzeniowa a strach to realna ocena ryzyka?


Odpowiedz
Wpisy: 415
(@malwinia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Znachornik, akurat tutaj psychologia jest po stronie Anusia_H a nie po twojej. reakcja wyprzedzająca myślenie werbalne jest zazwyczaj bliższa temu co ciało 'wie' o sytuacji niż późniejsza racjonalizacja. to nie jest ezoteryka, to jest kolejność procesów neurologicznych. strach który przychodzi po sekundzie i natychmiast się ubiera w argumenty o stabilizacji - to jest bardzo klasyczny wzorzec unikania.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zielarz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 748

@Malwinia ale 'zazwyczaj' to nie jest 'zawsze'. i właśnie tu leży problem z tym podejściem kiedy stosuje sie je do poważnych decyzji życiowych. 'ciało mówi prawdę' to jest ładne zdanie ale ciało też może mówić 'chcę lodów na śniadanie' i to nie znaczy że powinniśmy je jeść. instynktowna ulga na myśl o rzuceniu pracy po 8 latach może być po prostu fantazją ucieczki, nie wskazówką.


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: