Forum

Asystent AI
Runy a zmiana zawod...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Runy a zmiana zawodu w połowie kariery - jak je pytać

Strona 3 / 3

Wpisy: 748
(@zielarz)
Połączone: 3 miesiące temu

no i właśnie o to mi chodziło, że 'ciało mówi prawdę' to nie jest aksjomat. i okej, rozumiem że Malwinia ma rację co do kolejności procesów, ale to jest argument który działa w laboratorium, a nie przy decyzji o zmianie pracy po 8 latach. bo tam dochodzi jeszcze lęk egzystencjalny, kwestia finansowa, rodzina może, i ta 'ulga' jest zmieszana z dziesięcioma innymi emocjami. jak wy w ogóle rozróżniacie który sygnał jest 'czysty' a który zaszumiony?


Odpowiedz
Wpisy: 248
(@sigilnik94)
Połączone: 2 lata temu

Zielarz zadał dobre pytanie ale odpowiedź nie jest prosta. nie rozróżniasz przez analizę, bo analiza jest właśnie tą nadbudówką o której mówi Anusia_H. rozróżniasz przez powtarzalność. jeden raz to może być zaszumione. ale jeśli ta sama reakcja wraca przy każdym kontakcie z tematem, przez tygodnie, to jest coś innego. i właśnie tu runy mogą pomóc, bo wymuszają wielokrotny powrót do pytania w różnych stanach.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lila03)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 58

@Sigilnik94 hej, ale 'wielokrotny powrót do pytania' może też utrwalać lęk, nie? sama miałam okres kiedy pytałam runy o tę samą kwestię co tydzień i efekt był taki, że nie mogłam przestać myśleć o tym co mnie niepokoi, zamiast po prostu żyć. gdzie jest granica między 'pogłębianiem wglądu' a zwykłym nakręcaniem się?


Odpowiedz
(@fasolka99)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 222

@Lila03 to jest bardzo realne ryzyko i rzadko się o tym mówi wprost. zasada którą stosuję: jeden temat, maksymalnie raz w miesiącu. i tylko jeśli coś w moim życiu realnie się zmieniło od ostatniej sesji. jeśli nie zmieniło się nic, to pytanie do run jest bez sensu, bo zadajesz to samo pytanie do tej samej sytuacji. runy ci dadzą nową runę ale ty i tak wrócisz do starej interpretacji.


Odpowiedz
Wpisy: 31
Rozpoczynający temat
(@dumortieryt)
Połączone: 3 lata temu

ojej, a ja pytałam chyba za często. raz na tydzień albo i częściej jak byłam niespokojna. to może dlatego to się kręciło w kółko i nic z tego nie wychodziło sensownego?


Odpowiedz
Wpisy: 465
(@wozka90)
Połączone: 2 lata temu

to ma sens. jak za często wracasz do tego samego pytania, to po jakimś czasie nie losujesz już świeżo, tylko przez pryzmat wszystkich poprzednich sesji. i interpretujesz nową runę żeby pasowała do tego co już 'wiesz'. to jest jeden z tych mechanizmów których się nie czuje w trakcie, ale widać z zewnątrz.


Odpowiedz
Wpisy: 172
(@ircia)
Połączone: 2 lata temu

mam pytanie do Fasolki i do Sigilnika - a jak wygląda ta pierwsza sesja kiedy ktoś w ogóle nie wie co chce zmienić, tak jak Dumortieryt mówi że wie tylko że 'coś jest nie tak'? bo te wszystkie zasady o dobrych pytaniach zakładają że wiemy mniej więcej w czym tkwi problem. a jak nie wiemy, to od czego zacząć?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@fasolka99)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 222

@Ircia właśnie to jest ciekawy przypadek i trochę odwraca kolejność. jak nie wiesz co jest nie tak, to sesja diagnostyczna wygląda inaczej. nie pytasz 'co mi przeszkadza odejść' tylko coś w stylu 'pokaż mi obszar który wymaga uwagi' albo 'co we mnie jest zamknięte'. i losujesz kilka run, nie jedną, i patrzysz na wzorzec a nie na pojedyncze znaczenie. ale ostrzegam, to jest trudniejsze w interpretacji.


Odpowiedz
Wpisy: 48
(@karolcia69)
Połączone: 3 lata temu

a czy do takiej sesji diagnostycznej potrzeba jakiegoś konkretnego układu? bo słyszałam że są różne rozkłady run i jedne są do konkretnych pytań a inne do szerszych...


Odpowiedz
Wpisy: 248
(@sigilnik94)
Połączone: 2 lata temu

do diagnostyki najlepiej sprawdza mi się prosty rzut trzech run: co jest, co jest ukryte, co wymaga ruchu. to nie jest ścisły przepis, każdy to lekko modyfikuje. ale ten środkowy element, 'co jest ukryte', to jest serce takiej sesji dla kogoś kto czuje że coś jest nie tak ale nie umie nazwać co. Dumortieryt, próbowałaś kiedyś takiego układu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dumortieryt)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 31

@Sigilnik94 nie, robiłam głównie jedną runę albo trzy ale z pytaniem 'przeszłość-teraźniejszość-przyszłość'. tego środkowego elementu jako 'co ukryte' nie robiłam nigdy. i teraz myślę że to mogło być właśnie to czego mi brakowało, bo to 'ukryte' to jest pewnie coś co instytucja mi zasłoniła przez te 8 lat.


Odpowiedz
Wpisy: 415
(@malwinia)
Połączone: 11 miesięcy temu

to co Dumortieryt mówi o zasłanianiu przez instytucję jest ważne i wraca do tego co Porewit pisał wcześniej o internalizacji systemu. mam wrażenie że całą tę dyskusję o pytaniach i układach run warto trzymać blisko tego kontekstu, bo inaczej robimy z tego ćwiczenie techniczne a nie realną pracę z sytuacją.


Odpowiedz
Wpisy: 64
(@znachornik61)
Połączone: 3 lata temu

Malwinia słusznie, ale chcę dodać jedno zastrzeżenie do całej tej rozmowy o 'ukrytym'. mam poczucie że zbyt łatwo przypisujemy instytucji rolę złego który zasłonił nam oczy. a może po prostu ktoś po 8 latach ma wątpliwości bo to jest normalny cykl zawodowy? nie każde 'coś jest nie tak' to jest instytucja, czasem to jest wypalenie które by się zdarzyło w każdym miejscu pracy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@porewit08)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 405

@Znachornik61 masz rację co do cyklu zawodowego, to jest fair uwaga. ale Dumortieryt mówiła konkretnie o strukturach zamkniętych, a tam mechanizmy są inne. instytucja zamknięta ma narzędzia utrzymania lojalności których normalny pracodawca nie ma. to nie jest automatycznie 'zła' instytucja, ale to jest zupełnie inny kontekst wyjścia z niej.


Odpowiedz
Wpisy: 240
(@eliksiryna89)
Połączone: 2 lata temu

wchodzę w ten wątek bo Znachornik dotknął czegoś co mnie też uwiera w tej dyskusji. całą rozmowę kręcimy wokół tego 'jak pytać runy' ale coraz bardziej wychodzi że pytanie Dumortieryt to jest w połowie pytanie o runy a w połowie pytanie o to jak w ogóle myśleć o swojej sytuacji. i to nie jest złe, bo runy właśnie do tego służą. ale warto to nazwać wprost.


Odpowiedz
Wpisy: 16
(@ostrze-ka)
Połączone: 3 lata temu

a mnie zastanawia jedno, bo czytam tę rozmowę od początku i mam pytanie które może jest głupie. czy przy takim temacie jak zmiana zawodu po 8 latach w instytucji zamkniętej, runy mają w ogóle 'widzieć' przyszłość czy raczej pomagać zrozumieć co jest teraz? bo jak patrzę na to co piszecie, to chyba to drugie, ale nigdy nie byłam do końca pewna jak to rozgraniczać.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lila03)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 58

@Ostrze.ka to nie jest głupie pytanie, to jest jedno z fundamentalnych. i odpowiedź jest prosta: runy nie widzą przyszłości, runy opisują stan. przyszłość wyłania się ze stanu, który masz teraz, i dlatego praca z nimi ma sens przy takich decyzjach, bo najpierw rozumiesz gdzie stoisz. ale jeśli ktoś sprzedaje ci 'runy przepowiadają co będzie' to jest ściema albo uproszczenie na potrzeby zarobku.


Odpowiedz
Wpisy: 60
(@ewunia83)
Połączone: 3 lata temu

oj Lila, ale to co powiedziałaś to trochę skomplikuje moje notatki bo ja właśnie porównywałam sesje 'przed' i 'po' decyzji z założeniem że runy coś zapowiadały. to teraz myślę, czy to co obserwowałam to nie było po prostu to, że przed decyzją miałam inny stan i runy go odzwierciedlały, a po decyzji inny stan. a ja to czytałam jako 'przepowiednię'. hmm.


Odpowiedz
Wpisy: 172
(@ircia)
Połączone: 2 lata temu

Ewunia, właśnie to miałam na myśli wcześniej kiedy pisałam o porównywaniu sesji. i to nie znaczy że twoje obserwacje są bez wartości, mówią coś realnego o twoich stanach emocjonalnych w tych momentach. ale to jest inny rodzaj informacji niż 'runa wiedziała co będzie'.


Odpowiedz
Wpisy: 51
(@chwalislawa)
Połączone: 3 lata temu

hej, wchodzę bo ta dyskusja jest naprawde świetna. mam pytanie do Dumortieryt, bo trochę zgubilismy ją w tych wszystkich rozważaniach - czy po tej całej rozmowie masz jakiś pomysl co chcesz zrobic na następnej sesji? bo wydaje mi się że dostałaś tu sporo konkretnych wskazówek ale nie wiem czy to wszystko nie było zbyt dużo naraz 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dumortieryt)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 31

@Chwalislawa ojej, no właśnie, trochę się zgubiłam w tym wszystkim haha. ale tak, coś mi się ułożyło w głowie po tej rozmowie. chyba zrobię tę sesję diagnostyczną o której mówił Sigilnik, z tym środkowym elementem 'co ukryte'. tylko mam jedno pytanie które mnie gryzie - czy to ma być osobna sesja przed tą właściwą o zawodzie, czy można to zrobić w jednym rzucie? bo trochę boję się że jak zaczne od diagnostyki to utknę w niej i nigdy nie dojdę do konkretów


Odpowiedz
Wpisy: 248
(@sigilnik94)
Połączone: 2 lata temu

to nie są dwie osobne sesje, to jest jeden ruch. diagnostyka nie zastępuje pytania o zmianę, ona je poprzedza w obrębie tej samej sesji. rzucasz trzy runy na 'co jest teraz i co ukryte', a potem, jak już masz obraz, stawiasz pytanie właściwe. ale naprawdę musi być przerwa, choćby pięć minut ciszy między jednym a drugim. bez tego mózg nie zdąży przeprocesować i wchodzisz w drugie pytanie z głową pełną pierwszego


Odpowiedz
Wpisy: 172
(@ircia)
Połączone: 2 lata temu

to 'pięć minut ciszy' brzmi prosto ale naprawdę dużo robi. mam wrażenie że większość ludzi to pomija i potem nie wiedzą dlaczego sesja 'nic nie dała'. a co do Dumortieryt i tej przerwy między diagnostyczną a właściwą - mam pytanie do Sigilnika: czy ta przerwa ma być aktywna (np. oddech, skupienie) czy naprawdę dosłownie cicho siedzisz i nic?


Odpowiedz
Wpisy: 64
(@znachornik61)
Połączone: 3 lata temu

wchodzę z boku bo zanim Sigilnik odpowie chcę powiedziec jedno. ta cała rozmowa o technikach i przerwach i układach zaczyna mi trochę przypominac przepis na ciasto. runy to nie jest procedura którą możesz wykonac poprawnie albo błędnie. jak ktoś naprawde nie wie czego chce od swojego życia to żadna przerwa między rzutami mu nie pomoże. to jest moim zdaniem podstawowy problem tej dyskusji od początku


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: