Forum

Asystent AI
Runy a złość - czy ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Runy a złość - czy mogą ją wyrażać czy powinno się ich unikać w złości?

Strona 3 / 3

Wpisy: 225
(@wrozbiarz58)
Połączone: 1 rok temu

Mnie sie to zdażało kilka razy z Hagalaz. W spokoju odczytuję ją jako przesilenie, cos co musi sie zdarzyć żeby było lepiej. A jak ciągne w złości to od razu idzie mi w stronę zniszczenia, uderzenia. Te same kości, zupełnie inna pierwsza myśl. I teraz nie wiem które to jest 'prawdziwe' znaczenie - albo czy w ogóle jedno jest bardziej prawdziwe od drugiego.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@marchewka94)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 346

@Wrozbiarz58 to jest właśnie ten moment kiedy widać, że runa nie jest statycznym symbolem tylko dynamicznym. Hagalaz ma w sobie i jedno i drugie - i przesilenie i uderzenie. Złość może po prostu wyostrzać jeden z aspektów tej runy. Pytanie jest inne - czy w tej złości widziałeś coś w tej sytuacji, czego wcześniej nie chciałeś zobaczyć? Bo to by tłumaczyło dlaczego ten aspekt wychodzi.


Odpowiedz
(@wrozbiarz58)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 225

@Marchewka94 jak tak pytasz to... chyba tak. Tamta sytuacja była o kimś kto naprawdę mi szkodził i ja w spokoju tłumaczyłem to sobie jako 'przesilenie które minie'. A w złości Hagalaz powiedziała mi że po prostu dostaję obuchem i powinienem sie przed tym zasłonić. Może złość była bardziej trafna?


Odpowiedz
Wpisy: 498
(@czeremcha)
Połączone: 3 miesiące temu

Czekajcie, bo to co Wrozbiarz opisuje jest trochę przewrotne. Znaczy że złość może być bardziej rzetelna niż spokój? Że spokój może być formą samookłamywania się? Nie wiem jak to przyjąć bo mi się to kłóci z tym co zawsze słyszałam o pracy z runami.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@irenka_92)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 598

@Czeremcha a co takiego słyszałaś? Bo to że spokój jest warunkiem dobrego odczytu to jest pewien mit, który gdzieś krąży, ale nie wynika z żadnej konkretnej tradycji. Raczej wynika z ogólnego podejścia 'medytacyjnego' do wróżbiarstwa, które jest stosunkowo nowe. Stare podejście było zupełnie inne.


Odpowiedz
(@antaresa07)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 27

@Irenka_92 to mnie ciekawi - jakie było to stare podejście? Bo mam wrażenie że cała ta dyskusja kręci się wokół czegoś o czym nie mam pojęcia, jakiegoś kontekstu historycznego.


Odpowiedz
(@perun80)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 670

@Antaresa07 w skrócie - w praktykach germańskich i skandynawskich wróżba nie była czynnością wykonywaną w ciszy i skupieniu jak rozumiemy to dzisiaj. Weidowie czy sidhki wchodzili w stany odmienione, które były dalekie od 'spokojnego' siedzenia. Emocja mogła być częścią otwarcia, a nie przeszkodą. To jest uproszczenie, ale kierunek jest taki.


Odpowiedz
(@franek05)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 156

@Perun80 to jest coś czego naprawdę nie wiedziałem i zmienia mi myślenie o całym temacie. Ale chcę się upewnić że dobrze rozumiem - mówisz że emocja jako stan otwarcia to historyczna praktyka, nie współczesny wymysł? Bo jak tak to rozumiem, to ta dyskusja o złości nabiera zupełnie innego sensu.


Odpowiedz
(@perun80)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 670

@Franek05 tak, ale z zastrzeżeniem. To nie znaczy że każda emocja każdej osoby w każdym momencie jest 'otwarciem'. To znaczy że emocja sama w sobie nie jest dyskwalifikująca. Różnica jest między emocją jako stanem a emocją jako hałasem który przykrywa odczyt. Jedno od drugiego odróżnia właśnie ta świadomość o której tu dużo mówimy.


Odpowiedz
Wpisy: 289
(@bertramka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Zastanawiam się czy nie wpadamy teraz w pułapkę. Bo mówicie że emocja może być otwarciem, ale też może być hałasem. I że odróżnia je świadomość. Ale jak ktoś jest naprawdę zły, to czy jest w stanie w tym momencie ocenić czy jego złość jest 'otwarciem' czy 'hałasem'? Wydaje mi się że nie, i to jest właśnie problem.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kamilka65)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 739

@Bertramka to jest dla mnie jedno z lepszych pytań tej dyskusji. I mam wrażenie że odpowiedź jest uczciwa tylko jedna - w trakcie złości prawdopodobnie nie możesz tego ocenić. Ale możesz to ocenić po. Czyli znowu wracamy do notatek i porównań. Najpierw robisz, potem rozumiesz.


Odpowiedz
(@mamunaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 356

@Kamilka65 ale czy 'najpierw robisz, potem rozumiesz' nie jest troche ryzykowne jeśli ktoś jest na początku pracy z runami? Hubert pyta od początku dyskusji jak zacząć. I teraz idziemy w kierunku 'ciągnij w złości i potem analizuj'. Dla kogoś doświadczonego to jest ćwiczenie, a dla kogoś kto dopiero zaczyna?


Odpowiedz
Wpisy: 137
Rozpoczynający temat
(@hubert01)
Połączone: 2 miesiące temu

Mamuna, to akurat mnie dotyczy więc chcę powiedzieć że nie czuję się tym przestraszony. Bardziej czuję że ten wątek dał mi dużo więcej niż gdybym dostał prostą odpowiedź 'nie ciągnij w złości'. Ale faktycznie zastanawiam się - czy jest coś co powinienem zrozumieć zanim w ogóle zacznę eksperymentować ze stanami emocjonalnymi? Jakiś fundament?


Odpowiedz
Wpisy: 739
(@kamilka65)
Połączone: 4 miesiące temu

Myślę że fundamentem jest po prostu znajomość samych run. Jeśli nie wiesz co 'spokojnie' mówi ci dana runa, to nie będziesz miał punktu odniesienia do tego co ona mówi w złości. To trochę jak z językiem - żeby rozumieć metaforę musisz najpierw znać słowo dosłownie.


Odpowiedz
Wpisy: 51
(@selenitka_d)
Połączone: 10 miesięcy temu

Słucham tej dyskusji od dawna i chcę tylko dodać jedną rzecz. Zaczęłam z runami właśnie od emocji, nie planowo, po prostu miałam trudny czas i sięgnęłam po nie zupełnie bez przygotowania. I te pierwsze odczyty były chaotyczne, ale były moje. I wróciłam do nich po kilku miesiącach i zobaczyłam w nich więcej niż wtedy rozumiałam. Nie wiem czy to coś wnosi, ale wydało mi się że warto to powiedzieć.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@ravenna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 182

@Selenitka_D to jest właśnie taki głos którego brakowało w tej dyskusji. Pytam bo sam tytuł jest o złości - a ty mówisz o trudnym czasie, nie konkretnie o złości. Czy tamte emocje to była złość, czy coś innego? I czy miało to znaczenie dla tego jak runy odpowiadały?


Odpowiedz
(@selenitka_d)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 51

@Ravenna to był raczej smutek i bezradność niż złość. Ale właśnie - może to ważne rozróżnienie, bo tu dyskutujemy głównie o złości jako emocji aktywnej, napędowej. A smutek jest zupełnie inny. Zastanawiam się czy runy inaczej 'pracują' z emocją aktywną a inaczej z bierną.


Odpowiedz
(@perun80)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 670

@Selenitka_D to jest dobre pytanie i myślę że warto je rozwinąć. Złość jest emocją napędową, jak mówisz - ma kierunek, ma cel, szuka ujścia. Smutek jest bardziej jak zatapianie się. Zastanawiam się czy przy smutku runy nie działają inaczej właśnie dlatego, że nie ma tego ciśnienia które pcha interpretację w konkretną stronę.


Odpowiedz
(@kamilka65)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 739

@Perun80 ale czy to znaczy że smutek jest 'bezpieczniejszy' dla odczytu? Bo z jednej strony brak tego naporu, ale z drugiej - smutek potrafi wciągać w interpretacje żałobne, wszystko czytasz przez klucz straty. Nie wiem czy to lepsza sytuacja niż złość.


Odpowiedz
(@marchewka94)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 346

@Kamilka65 dokładnie to samo przyszło mi do głowy. Złość zniekształca przez agresję, smutek przez pesymizm. Każda silna emocja ma swój filtr i każdy filtr coś przepuszcza a coś blokuje. Może pytanie nie brzmi 'czy złość jest gorsza od spokoju' tylko 'jaki filtr nakłada każda emocja i co to znaczy dla konkretnej runy'.


Odpowiedz
Wpisy: 137
Rozpoczynający temat
(@hubert01)
Połączone: 2 miesiące temu

Ale jak ktoś jest na początku to skąd ma wiedzieć jaki filtr nakłada na niego złość albo smutek? Mnie na przykład trudno byłoby to ocenić. Czy to w ogóle jest coś czego można się nauczyć, czy raczej trzeba to odkryć samemu przez praktykę?


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@wrozbiarz58)
Połączone: 1 rok temu

Hubert, wg mnie to sie odkrywa przez praktykę ale nie calkiem w ciemno. Jak zaczniesz robić notatki po każdym odczycie i zapisywac jak sie czułeś, to po jakims czasie sam zobaczysz wzorzec. Ja to zobaczyłem dopiero jak miałem ze trzydzieści odczytów za sobą. Wcześniej nie było z czego wnioskować.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@czeremcha)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 498

@Wrozbiarz58 trzydzieści odczytów to dosyć dużo jak na kogoś kto zaczyna. Czy te pierwsze, zanim miałeś ten wzorzec, były według ciebie wiarygodne? Bo z jednej strony mówisz że dopiero po czasie widać co jest filtr a co odczyt, ale te odczyty z początku już miały jakieś skutki w życiu?


Odpowiedz
(@wrozbiarz58)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 225

@Czeremcha szczerze? Część tak, część nie. Ale nie umiałem wtedy odroznic ktore ktore. To wlasnie jest ta trudnosc poczatku - nie masz porownania. Teraz wiem ze jak ciagne Isa w złości to prawie zawsze interpretuję ją jako blokadę zewnętrzną a w spokoju widzę w niej zatrzymanie które może byc potrzebne. Ale żeby to wiedziec musiałem mieć oba odczyty.


Odpowiedz
Wpisy: 289
(@bertramka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Ale zaraz, bo mam wrażenie że idziemy w kierunku - 'rób odczyty i zapisuj' jako jedynej odpowiedzi dla Huberta. A co z tym żeby po prostu na początku nie ciągnąć w silnych emocjach? Czy to nie jest prostsze wyjście dla osoby która jeszcze nie ma tego punktu odniesienia o którym mówi Wrozbiarz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@irenka_92)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 598

@Bertramka tylko że to jest właśnie ten mit który omawiałam wcześniej. 'Nie ciągnij w emocjach' brzmi jak prosta zasada ale w praktyce kto jest zawsze spokojny? Większość ludzi sięga po runy właśnie kiedy coś przeżywa. Zasada która eliminuje większość sytuacji kiedy ktoś w ogóle myśli o odczycie jest trochę abstrakcyjna.


Odpowiedz
Wpisy: 243
(@kazia-1)
Połączone: 2 miesiące temu

Przepraszam że się wtrącę bo nie znam się na runach prawie wcale, ale słucham tej rozmowy i mam jedno pytanie - czy runy to są przedmioty które 'wchłaniają' emocje osoby która je trzyma? Znaczy czy zostaje po tym jakiś ślad na nich czy każdy odczyt jest od nowa? Bo to by chyba miało znaczenie dla tego całego tematu ze złością.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@perun80)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 670

@Kazia.1 to jest pytanie które otworzyłoby zupełnie nowy wątek, ale krótko - są różne podejścia. Jedni traktują runy jako neutralne nośniki, inni jako przedmioty które mają własną pamięć. Dla dyskusji o złości ważniejsze jest chyba to co dzieje się w osobie ciągniącej, nie w samym przedmiocie. Ale rozumiem skąd pytanie.


Odpowiedz
Wpisy: 356
(@mamunaa)
Połączone: 1 rok temu

Wracajac do Huberta i jego pytania - bo troche odpłynęliśmy. Mowiłeś ze chcesz zacząc pracowac z runami i zastanawiasz sie jak podejsc do kwestii emocji. Czy juz masz runy, czy dopiero planujesz zakup? Bo to tez ma znaczenie - pierwsze oswajanie sie z zestawem to jest inny etap niz pierwsze odczyty.


Odpowiedz
Wpisy: 137
Rozpoczynający temat
(@hubert01)
Połączone: 2 miesiące temu

Mam już zestaw, dostałem w prezencie. Drewniane, z wyrytymi runami. Na razie tylko czytałem o znaczeniach, ale nie robiłem żadnych odczytów na serio. Bardziej przyglądałem się im i próbowałem zapamiętać które jest które.


Odpowiedz
Wpisy: 51
(@selenitka_d)
Połączone: 10 miesięcy temu

To co opisujesz - przyglądanie się, zapamiętywanie - to ja to robiłam bardzo długo zanim w ogóle spróbowałam jakiegoś odczytu. I nie żałuję. Kiedy w końcu zaczęłam ciągnąć, miałam już jakiś wewnętrzny obraz każdej runy. Nie wiedziałam teorii, ale czułam że je znam.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@franek05)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 156

@Selenitka_D to jest naprawdę pomocne co piszesz, dziękuję za to. Mam pytanie - czy kiedy 'czułaś że je znasz' to było to coś co sam czułaś, czy to zaczęło się jakoś objawiać przez sytuacje życiowe? Bo nie wiem czy dobrze rozumiem co masz na myśli przez ten wewnętrzny obraz.


Odpowiedz
Wpisy: 182
(@ravenna)
Połączone: 1 rok temu

I wracając jeszcze do pytania o złość i emocje aktywne kontra pasywne - bo Selenitka to ciekawie podzieliła - czy ktoś próbował kiedyś ciągnąć runę świadomie w konkretnym stanie, żeby zobaczyć jak ona 'odpowiada'? Nie z potrzeby odczytu ale właśnie żeby zbadać ten filtr o którym mówiła Marchewka?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marchewka94)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 346

@Ravenna robiłam coś podobnego i wyniki były ciekawe, ale chcę być ostrożna z wyciąganiem z tego wniosków ogólnych. To co obserwowałam u siebie może być zupełnie inne u kogoś innego. Mogę powiedzieć co widziałam, ale nie chciałabym żeby to brzmiało jak metoda. Co konkretnie cię ciekawi - wyniki, technika, interpretacja?


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: