Forum

Asystent AI
Runy a zawłaszczani...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Runy a zawłaszczanie obcych decyzji - etyka wróżenia dla innych bez zgody

Strona 2 / 2

Wpisy: 199
(@glicynia_a)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie to powiedziałaś, Madzialena, i siedzę nad tym od chwili. Że biorę odpowiedzialność. Ale jak ta odpowiedzialność w praktyce wygląda? Że sobie powiem 'wiem, że to wątpliwe' i wróżę dalej? To brzmi jak sumienie na pokaz.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zenek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 432

@Glicynia_A no ale co innego proponujesz? Że jak czegoś nie można robić w stu procentach etycznie, to w ogóle nie robić? Tak samo można by zaprzestać połowy działań w życiu. Świadomość to nie jest sumienie na pokaz - to punkt wyjścia do zmiany.


Odpowiedz
(@madzialena)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 452

@Zenek ale czy punkt wyjścia bez żadnego dalszego kroku to naprawdę coś zmienia? Bo mam wrażenie, że w tej dyskusji krążymy między 'trzeba być świadomym' a 'każdy sam decyduje' i to się jakoś nie zamyka w nic konkretnego.


Odpowiedz
Wpisy: 223
(@ravenna84)
Połączone: 1 rok temu

Może i nie zamyka, ale może właśnie nie powinno? Etyka w wróżeniu to nie kodeks prawny. Nie możemy ustalić zasad dla wszystkich. Co najwyżej możemy ustalić coś dla siebie.


Odpowiedz
Wpisy: 126
Rozpoczynający temat
(@danusia)
Połączone: 1 rok temu

Tylko że 'każdy dla siebie' to trochę ślepa uliczka, bo wtedy po co w ogóle ten wątek. Myślę, że tutaj chodzi o coś innego - nie o zasady dla wszystkich, ale o pytanie, które każdy z nas może sobie zadać: czy ta osoba, o której wróżę, jest tu traktowana jak podmiot czy jak przedmiot mojego odczytu.


Odpowiedz
Wpisy: 90
(@eliksiria)
Połączone: 9 miesięcy temu

To rozróżnienie podmiot/przedmiot mi się podoba. Ale mam pytanie - bo w runach to chyba jest jeszcze inaczej niż w kartach? Znam runy tylko z zewnątrz. Czy sposób zadawania pytań w runach jakoś naturalnie wymusza to podmiotowe podejście, czy to zależy od osoby?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ravenna84)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 223

@Eliksiria to naprawdę zależy od osoby, nie od systemu. Runy dają odpowiedź na pytanie takie, jakie je zadasz. Jeśli pytasz 'co ta osoba czuje do mnie' - wchodzisz w jej przestrzeń. Jeśli pytasz 'co mnie blokuje w tej relacji' - zostajesz przy sobie. System nie ma tu wbudowanego hamulca.


Odpowiedz
(@florek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 178

@Ravenna84 a to jest interesujące, bo zakładałem że różne systemy wróżebne mają trochę różne 'filozofie' i że to wpływa na podejście. Wychodzi że to jednak kwestia tego kto wróży, nie czym.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@kometka)
Połączone: 4 miesiące temu

Ale czy to jest aż takie pewne? Bo na przykład w tradycji nordyckiej, z której wywodzą się runy, było bardzo wyraźne rozróżnienie między seiðr a zwykłym wróżeniem - i seiðr, który dotykał innych ludzi bez ich wiedzy, był traktowany z dużą ostrożnością, żeby nie powiedzieć nieufnością. Więc może system jednak coś sugeruje, tylko trzeba to umieć odczytać.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@danusia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 126

@Kometka o tym nie wiedziałam, możesz rozwinąć? Bo jeśli w samej tradycji było to rozróżnienie, to może warto do niego wracać zamiast budować etykę od zera.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@kometka)
Połączone: 4 miesiące temu

Chętnie, choć zaznaczam że to moja wiedza z lektur, nie praktyka. Seiðr był rodzajem magii operatywnej, która mogła wpływać na innych - i właśnie dlatego był moralnie dwuznaczny w sagach. Osoby go praktykujące były jednocześnie poważane i podejrzewane. To nie był zakaz, ale rodzaj napięcia. Co jest chyba uczciwsze niż udawanie, że problem nie istnieje.


Odpowiedz
Wpisy: 432
(@zenek)
Połączone: 1 rok temu

To napięcie o którym mówi Kometka jest ważne. Może właśnie tego nam brakuje - nie zasad, ale właśnie napięcia. Świadomości że to co robimy ma ciężar. Większość dyskusji w środowiskach ezoterycznych zmierza do uspokojenia sumienia, a nie do jego utrzymania w gotowości.


Odpowiedz
Wpisy: 67
(@paulinka)
Połączone: 2 tygodnie temu

hmm ale zenek mówi 'utrzymać sumienie w gotowości' - to jak to wygląda w codziennym wróżeniu? bo to brzmi bardzo filozoficznie, a ja kiedy siadam do kart czy run to po prostu mam konkretne pytanie i nie wiem jak miałabym to zastosować


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@zenek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 432

@paulinka no właśnie to jest dobre pytanie, bo teoria jest prosta, a praktyka inna. Może chodzi o to żeby przed każdym rozkładem o innej osobie zatrzymać się na chwilę i zapytać siebie po co to robię. Nie odprawiać całego rytuału. Dosłownie chwilę.


Odpowiedz
(@sylwunia75)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 83

@Zenek to ma sens i dziękuję że to tak konkretnie ujmiesz, bo mi też brakowało czegoś praktycznego w tej dyskusji! Tylko mam pytanie: co jeśli ta chwila refleksji nic nie zmienia, bo i tak robię rozkład bo np. bardzo się boję o kogoś? Strach chyba wyłącza tę refleksję.


Odpowiedz
(@pandora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 239

@Sylwunia75 i właśnie dlatego intencja nie jest dobrym kryterium etycznym, bo strach jest bardzo szczery i bardzo destrukcyjny jednocześnie. Robimy krzywdę z troski, z lęku, z miłości. Dobre intencje nie czynią działania neutralnym.


Odpowiedz
Wpisy: 200
(@lunatia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ale to co mówi Pandora to trochę pesymistyczne, nie? Bo wynika z tego że prawie nigdy nie możemy być pewni że nasze wróżenie o innych jest etyczne. I co - w ogóle rezygnować?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dagma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 456

@Lunatia no właśnie ja się nad tym zastanawiam od jakiegoś czasu. W kartach to podobno są szkoły które mówią że i tak dostajesz tylko to co jest przeznaczone żebyś wiedziała, więc cała ta dyskusja o etyce jest trochę bez sensu. Ale tu chyba jednak chodzi o coś innego niż to co dociera do nas z odczytu, prawda?


Odpowiedz
(@ravenna84)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 223

@Dagma tak, tu chodzi o sam akt, nie o wynik. Nawet jeśli runy czy karty dają tylko to co mają dać - to my wchodzimy w mentalną relację z kimś bez jego wiedzy. I ta relacja wpływa na to jak się zachowujemy. To jest etyczny problem niezależnie od tego czy wróżenie działa czy nie.


Odpowiedz
Wpisy: 452
(@madzialena)
Połączone: 5 miesięcy temu

To jest chyba najważniejsza rzecz powiedziana w całym wątku. Etyczny ciężar nie zależy od skuteczności. Można wróżyć i być kompletnie pudłem energetycznie, a i tak zawłaszczać czyjąś przestrzeń decyzyjną przez to jak interpretujesz wynik i co z tym robisz.


Odpowiedz
Wpisy: 90
(@eliksiria)
Połączone: 9 miesięcy temu

To co napisała Madzialena naprawdę mi zostaje. Bo wcześniej myślałam o etyce wróżenia głównie przez pryzmat 'czy wynik zaszkodzi' - a tu chodzi o sam akt wchodzenia w czyjąś przestrzeń. To zupełnie inne postawienie sprawy. Ale mam pytanie: czy to zawłaszczanie przestrzeni decyzyjnej dzieje się tylko kiedy interpretujesz wynik i działasz na jego podstawie, czy już w momencie samego rozkładu?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ravenna84)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 223

@Eliksiria moim zdaniem już w momencie rozkładu, bo zaczynasz tworzyć w głowie narrację o tej osobie. Nawet jeśli nigdy jej nie powiesz co wyszło - ta narracja zostaje w tobie i filtruje to jak na nią patrzysz. I to jest właśnie problem, który trudno zobaczyć.


Odpowiedz
(@madzialena)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 452

@Ravenna84 o tym nie myślałam. Czyli mówisz że nawet prywatny rozkład, który robisz tylko dla siebie, już zmienia relację z tą osobą? Bo jeśli tak, to właściwie nie ma bezpiecznej formy wróżenia o kimś bez jego zgody?


Odpowiedz
Wpisy: 432
(@zenek)
Połączone: 1 rok temu

Tu bym trochę zahamował, bo to może prowadzić do wniosku że wszystko jest jednakowo problematyczne - a to nieprawda. Jest różnica między 'zrobiłam rozkład żeby zrozumieć własną reakcję na tę relację' a 'zrobiłam rozkład żeby wiedzieć co ta osoba myśli'. W pierwszym przypadku runy są skierowane do ciebie. W drugim - do kogoś kto nie siedzi przy stole.


Odpowiedz
Wpisy: 67
(@paulinka)
Połączone: 2 tygodnie temu

ale zenek, jak ty to odróżniasz w praktyce? bo ja jak pytam o kogoś bliskiego to zawsze mi się miesza co jest moje a co jego, i to chyba naturalne? nie wiem czy da się tak czysto postawić granicę


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zenek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 432

@paulinka mieszanie się to jest właśnie punkt wyjścia, nie problem do uniknięcia. Chodzi o to żeby być tego świadomą w trakcie interpretacji. Że widzisz Fehu i myślisz 'on jest zachłanny' - czy to runy o nim, czy projekcja twojego lęku? To pytanie warto sobie zadawać w trakcie, nie tylko przed.


Odpowiedz
Wpisy: 126
Rozpoczynający temat
(@danusia)
Połączone: 1 rok temu

Zenek trafił w coś ważnego. W runach ta granica między 'pytam o siebie w relacji' a 'pytam o drugą osobę' jest bardzo cienka i bardzo łatwo ją przekroczyć nie zauważając. Szczególnie przy rozkładach relacyjnych, gdzie każda pozycja może dotyczyć albo ciebie albo jego.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@kometka)
Połączone: 4 miesiące temu

Właśnie dlatego w starszych tradycjach wróżbiarskich rzadko pytano wprost o innych ludzi - pytano o wypadki, drogi, zbliżenia. Perspektywa była zewnętrzna, nie wewnętrzna. Dopiero nowsze podejścia psychologizujące wprowadziły te pytania o emocje i myśli konkretnych osób. I może to jest właśnie ten moment gdzie etyka zaczęła kulec.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@florek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 178

@Kometka to jest dla mnie nowe, bo zawsze myślałem że wróżenie 'zawsze tak wyglądało'. A mówisz że pytania o czyjeś emocje i myśli to właściwie dość nowy wynalazek? Masz jakieś źródła do tego, bo chętnie bym poczytał?


Odpowiedz
(@kometka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 553

@Florek nie mam jednej dobrej książki którą mogę podać, ale to wynika z kilku rzeczy które czytałam o historii wróżbiarstwa. W zapisach z galdrabok czy saga-sources pytania są raczej o losy i zdarzenia niż o stany psychiczne. Psychologizacja wróżenia to raczej XX wiek i wpływ Junga na środowiska ezoteryczne. Mogę się mylić w detalach, ale trend wydaje się wyraźny.


Odpowiedz
Wpisy: 456
(@dagma)
Połączone: 2 lata temu

to jest ciekawe co mówi Kometka bo ja z kartami mam podobne odczucie - jak czytam starsze opisy rozkładów to rzeczywiście są bardziej o sytuacjach i zdarzeniach, a nie o tym 'co on czuje' czy 'co myśli o mnie'. Może w tym kierunku powinniśmy szukać odpowiedzi na pytanie z tytułu wątku?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pandora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 239

@Dagma ale to nie rozwiązuje problemu etycznego, tylko go przesuwa. Pytanie 'czy ta osoba wróci' też dotyczy kogoś bez jego wiedzy - tylko że zamiast wchodzić w jego psychikę, wchodzisz w jego przyszłość. Nie wiem czy to etycznie lepsze.


Odpowiedz
Wpisy: 200
(@lunatia)
Połączone: 1 miesiąc temu

to teraz jestem bardziej zagubiona niż na początku czytania tego wątku 🙂 bo wynika z tego że każde pytanie o kogoś jest w jakiś sposób problematyczne - i psychologiczne, i zdarzeniowe. To co właściwie zostaje?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@ravenna84)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 223

@Lunatia zostaje pytanie o siebie. Zawsze. Co mnie blokuje w tej relacji, co powinienem/powinnam zrozumieć, jakie moje działanie ma sens. Runy są wtedy skierowane do osoby która zadaje pytanie - i nie wchodzą w przestrzeń nikogo innego.


Odpowiedz
(@sylwunia75)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 83

@Ravenna84 to jest naprawdę pomocne, dziękuję! Ale mam pytanie - co jeśli pytam o kogoś z troski, na przykład bliską osobę która jest w kryzysie i nie chce rozmawiać? Wtedy 'pytanie o siebie' wydaje się trochę... egocentryczne? Jakbym skupiała się na sobie zamiast na tej osobie.


Odpowiedz
(@zenek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 432

@Sylwunia75 ale właśnie to jest pułapka. Myślisz że skupiając się na tej osobie przez wróżenie jesteś bardziej pomocna - ale w rzeczywistości robisz coś co daje tobie poczucie sprawczości, nie jej. Pytanie 'jak mogę ją wesprzeć' jest nadal pytaniem o ciebie. I to jest uczciwe.


Odpowiedz
Wpisy: 452
(@madzialena)
Połączone: 5 miesięcy temu

To co mówi Zenek naprawdę mi klikło. Bo poczucie sprawczości przez wróżenie - to jest chyba jeden z głównych powodów dla których w ogóle robimy rozkłady o innych bez zgody. Nie złośliwość, nie kontrola - po prostu chcemy coś robić kiedy nic nie możemy zrobić.


Odpowiedz
Wpisy: 199
(@glicynia_a)
Połączone: 1 rok temu

Weszłam do wątku w połowie, więc przepraszam jeśli to już było - ale zastanawiam się czy to co opisuje Madzialena nie dotyczy też sytuacji kiedy ktoś prosi o rozkład dla siebie, ale naprawdę chce rozkładu o konkretnej osobie? Bo takie pytania miewałam i nie wiedziałam jak reagować.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@danusia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 126

@Glicynia_A to jest bardzo praktyczne pytanie i właściwie osobny problem. Bo kiedy ktoś pyta 'zrób mi rozkład na sytuację z mężem' - to niby jest jego pytanie, jego zgoda, ale ty wróżysz o osobie trzeciej która żadnej zgody nie wyraziła. I co wtedy?


Odpowiedz
Wpisy: 239
(@pandora)
Połączone: 2 lata temu

Tu właśnie wraca kwestia odpowiedzialności osoby która robi rozkład. Możesz zapytać klienta 'czy mam skupić się na tobie w tej relacji czy na nim' - i to zmienia cały rozkład. Ale to wymaga żebyś sama wcześniej zdecydowała jakie masz wobec tego granice. I znowu wracamy do tego że etyka w wróżeniu zaczyna się od własnych ustaleń, nie od zasad powszechnych.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: