Hej, mam taki problem z praca i zastanawiam sie czy runy moga w tym pomoc. Chodzi o to ze w biurze jest strasznie napięta atmosfera, jedna koleżanka wyraźnie nie cierpi kiedy mi coś wychodzi i przy szefie zawsze znajdzie sposób żeby mnie podciąć. Czytałam troche o runach i że niektore moga pomagac na relacje miedzy ludzmi. Czy ktoś ma jakies doswiadczenie z runami w takich sytuacjach? Ktore runy w ogole brac pod uwage przy takim zazdrosnym środowisku?
To ciekawy temat i wiem że wiele osób ma podobne sytuacje. Zanim cokolwiek powiem - czy chcesz to od strony wróżebnej (czyli sprawdzić co sie dzieje energetycznie w tej sytuacji) czy od strony praktycznej, czyli jakieś runy do noszenia albo rytuału? Bo to dwie różne sprawy i rune do wróżenia to nie to samo co runę do ochrony. Ważne żebys wiedziala co tak naprawde szukasz, bo ludzie często mieszają te dwie funkcje i potem się dziwią że nie działa.
Szczerze? Watpie żeby runy zmienily atmosfere w biurze Atmosfere tworza ludzie, nie symbole. jesli kolezannka ma zle intencje to żadna Hagalaz ani nic innego jej nie przestawi. To co mozna osiagnac to co najwyzej autosugestia i spokojniejsze nastawienie samej zainteresowanej, co moze pozytywnie wplywac na jej zachowanie. Ale zmiana zewnetrzna? No niewiem, mocno watpie.
Algiz to tak,ale nie tylko. Algiz działa jak tarcza, czyli odpiera to co idzie z zewnnatrz. ale jesli ta kobieta aktywnie dziala przeciwko tobie - plotkuje, manipuluje szefem - to sama tarcza cie nie wystarczy. ja bym sie zastanowiła nad polaczeniem Algiz z Tiwaz, bo Tiwaz to sprawiedliwosc i prawda na wierzch wyplywa. przynajmniej w mojej praktyce tak to działało. Choć każda sytuacja jest inna ,wiek runy i intencja maja zncazenie.
Zatrzymajcie sie chwile. Algiz i Tiwaz to nie jest zestaw ktory sie losowo laczy. Runy mają swoja własna energie i mieszanie ich bez zrozumienia kontekstu to troche jak mieszanie leków bez recepty. Algiz owszem ,ochrona, ale Tiwaz jest rune wojownika, odpowiedzialnosci i walki o sprawiedliwosc - tak, ale tez wymaga od osoby która jej używa żeby sama byla w porzadku energetycznie i intencyjnie. pytanie do ciebie Bogusia00 - jak ty sie czujesz w tej sytuacji? Czy sama gdzies nie napedzasz tej spirali negatywnoscia, strachem, złoscia na tę kolezanke?
A mozna zapytac - te runy to sie np. nosi przy sobie, kladzie w biurze, czy co sie z nimi robi w takim przypadku? Bo ja tez mam podobna sytuacje w robocie i szczerze nie mam pojecia jak sie wogole od strony praktycznej do tego zabrać Jak sie nosic rune to w torebce, na szyi, czy inaczej?
Gabrysieńka50 - to zależy od intencji i od runy, ale generalnie są kilka metod. Można runę narysowaną na papierze lub wyrzeźbioną nosić przy ciele, można ją narysować na skórze (co jest stara metoda, nazywa się to stawianie runy), można też postawić mały kamień albo kawałek drewna z runą gdzieś w swoim miejscu pracy - w szufladzie, pod biurkiem. Przy ochronnym zastosowaniu Algiz ja polecam nosić przy sobie, najlepiej na skórze jako mały wisiorek albo narysowana na wewnętrznej stronie nadgarstka. Ale - i to ważne - sam przedmiot nic nie zrobi bez skupienia intencji podczas aktywowania runy
ojej, narysowana na skórze? jak tatuaż na stałe czy coś zmywalnego? I czy to nie jest niebezpieczne żeby nosić takie coś w pracy? Pytam bo mam troche podobna sytuacje ale boje sie ze kolezanki w biurze sie zapytają co to jest i bedzie niezrecznie 🙂
A ja dodam ze przy zawiści w pracy warto tez pomyslec o Isa. Isa zatrzymuje, zamraża - i można jej uzyc żeby zahamować negatywne działania tej osoby w kierunku własnym. Choć Isa to deliktana sprawa bo moze tez zamrozic inne rzeczy jeśli sie jej uzywa bez rozeznania. sama kiedys mialam taka sytuacje, uzyłam Isa i faktycznie koleżanka jakos przycichła, ale ja tez miałam przez jakis czas wraznie ze cos zastygło ogólnie w pracy, nie tylko ona. trudno powiedziec czy to zbieg okolicznosci.
To jest właśnie jedno z najtrudniejszych pytań w tej dziedzinie - skąd wiesz że zadziałało. Tarot ma podobny problem. Ja to postrzegam tak: jeśli po pracy z danym symbolem czy kartą sytuacja się zmienia w kierunku który intencjonowałas - to coś zadziałało. Nie wiem czy to runa, czy zmiana twojego energetycznego nastawienia, czy zwykły przypadek. Ale zmiana jest. I dla mnie to wystarcza. Natomiast Bogusia00 ma racje że to trudne do zmierzenia.
A ile czasu to wogole trwa? Mam podobny problem w firmie i szczerze to chciałbym żeby to zadzialalo szybko a nie za miesiąc. Czy runy to wogole cos szybkiego czy trzeba latami czekac na efekty?
Wchodzę tu z boku - kwestia zawiści w pracy to też sprawa czakry solarnej i gardłowej, nie tylko run. Czesto osoby które doswiadczja takiej zawisci maja jakis blok energetyczny w obszarze wlasnej wartości i widocznosci. Runy mogą być jednym z narzdzi pracy ale bez pracy na własnym energetycznym fundamencie to jak malowanie sciany bez gruntowania. Czy ktoś z was łączy prace z runami z czymś szerszym?
Czytam ten watek od poczatku i mam pytanie moze głupie - czy te runy to mozna kupic gotowe gdzies czy trzeba samemu robic? I czy ma to znazenie kto je robi?
Dobra, cofam sie do pytania bo nikt nie odpowiedział - te runy kuione czy własnoręcznie zrobione, ma to w ogóle jakieś znaczenie? Bo widzialam zestawy w sklepach internetowych i nie wiem czy takie gotowce dzialaja tak samo... :>
no wlasnie i tu widac ten problem - jak cos dziala to przypisujecie to runom, jak nie działa to mowicie ze "intencja była zla" albo "trzeba bylo dluzej". nie ma żadnego testu ktury by to rozstrzygnąl i nigdy byc nie moze. to taki zamknity krąg.
sluchajcie, ta dyskusja filozoficzna co jakis czas wraca na tym forum i zawsze kończy się tym samym pat. Geomantaa ma racje że nie ma twardych dowodów. Leonek ma racje że to nie jest prosty argument. I co dalej? Bogusia00 pyta o konkret, a my grzebiemy w epistemologii
no wlasnie, ja pytałam o cos praktycznego a rozmowa poszła gdzies w kosmos haha. Wróćmy może - Sugilitka, mówisz że kupione działają ale trzeba je aktywować. Jak sie to robi konkretnie? Bo chyba nie chodzi o to zeby je poprostu trzymac w ręce?
Aktywacja to po prostu nawiązanie relacji z runą. Można ją trzymać w dłoniach przez kilka minut każdego dnia, oddychać nad nią, mówić na głos albo w myślach czego od niej potrzebujesz. Niektórzy kładą je na oknie żeby złapały światło księżyca albo słońca. Nie ma jednej metody. Chodzi o to żeby runa przestała być kawałkiem kamienia czy drewna a stała sie czymś z czym masz kontakt energetyczny. Brzmi ezoteryczne? Bo jest. Ale działa podobnie jak z każdym przedmiotem któremu nadajemy znaczenie.
ojej to jest podobne do kaimeni? Bo mam kilka kamieni które też oczyzczałam w podobny sposób ,na pełni itd. Czyli ten mechanizm jest ten sam wlasciwie?
a to znaczy że kamień z wyrytą runą jest silniejszy niż sam kamień bez runy? Pytam bo gdzieś czytałam o obsydianie że sam z siebie chroni...
no to teraz rozumiem trochę więcej. A co z tą kwestią którą ktoś wcześniej poruszył - Isa jako zamrożenie tej zawiści? To nie wydaje sie troche... agresywne? Że dzialam na konkrena osobe?
wlasnie dlatego wczesniej zaznaczylam że to delikatna sprawa. Isa nie musi byc skierowana na osobe - możesz ją skierowaś na samo działanie, na przepływ tej zawiści w twoją stronę. Roznica intencji. Ale tak, to jest gra na granicy i kto nie jest pewny co robi, lepiej niech z Isa nie zaczyna. Algiz jest bezpieczniejsza opcja dla poczatkujacej.
to jest ważna uwaga żeby odróżniać działanie na sytuację od działania na osobę. W tarocie mamy podobna zasadę - możesz poprosić karty o wgląd w "co blokuje mój spokój w pracy" zamiast "co blokuje Kowalska". Kierunek intencji robi różnicę, przynajmniej etyczną.
a mnie bardziej ciekawi jak to wogole technicznie wygląda - siadasz, trzymasz rune, co dalej? mówisz cos, siedzisz cicho, medytujesz? bo szczerze nie mam pojecia jak to przeprowadzić żeby nie czuć sie idiotą robiącym cos bez sensu
hm ale jak sie skupić żeby nie myśleć o tym czy działa ,skoro cały czas wiesz że robisz to wlasnie po to żeby zadziałało? to trochę jak powiedzenie komuś "nie myśl o słoniu"
ok to brzmi wykonalnie. A jak długo trzeba to powtarzać? Codziennie, raz w tygodniu, aż coś się zmieni?
ale jak masz to wiedzieć że coś się dzieje jeśli nie widzisz żadnych zmian? Mam wrażenie że to wszystko jest strrasznie subiektywne i każdy morze sobie zinterpretować cokolwiek jako znak że działa
