no właśnie, bo jak się siedzi z tą runą przez dwa tygodnie i w biurze nadal jest to samo piekło, to co, mam poczuć że coś się zmienia? morze mi urosnąć wyobraźnia 🙂
wlasnie mi to przypomina pytanie które mam od dawna - czy runy działają na nas samych czy na sytuację? Bo jak działają tylko na nas to to troche jak...no niewiem, jak placebo? Że po prostu lepiej znosimy złą sytuację?
mnie to pytanie Gabrysieńki akurat bardzo interesuje, bo jak to jest tylko kwestia mojego podejścia to mogę sobie po prostu poczytać jakieś artykuły o asertywności. Ale coś mi mowi że tu chodzi o coś więcej, tylko nie umiem tego do konca sprecyzowac
słuchajcie, a czy ktoś stosował do tego konkretnie Algiz? bo wcześniej była mowa o Isa jako zamrożeniu zawisci, ale Algiz kojarzy mi się bardziej z ochroną siebie niż z działaniem na zewnątrz. Może to byłoby bezpieczniejsze?
a można je łączyć? Tzn mieć jednocześnie Algiz dla siebie i Isa na sytuację? Czy to sie gryzie jakoś?
to samo mówi sie w tarocie - nie mieszaj za wiele symboli naraz bo tracisz czytelność intencji. Jeden kierunek, jedna praca, potem ewentualnie kolejna. Proste pytanie daje wyraźniejszą odpowiedź
ale to troche dziwne ze jak chcesz osiągnąć jakiś efekt to masz używać jak najmniej symboli, a nie jak najwięcej. Logika by mówiła że więcej = silnieejszy efekt. Albo sie myli, albo ta logika tu nie działa
no cóż, mnie zastanawia jedna rzecz - czy ma znaczenie z jakiego materialu jest runa? bo widziałam w necie zarówno drewniane jak i kamienne i metalowe, i nie wiedziałm czy to robi roznicę przy takich zastosowaniach jak atmosfera w pracy
o, wisiorek to dobry pomysl! Widziałam runy na skórzanych sznurkach i zawsze myślałam że to czysto dekoracyjne ale to ma sens jeśli ma być przy ciele. Sugilitka, a ma być specjalnie zrobiony pod Algiz czy dowolny?
a jak sie czyści rune? bo to juz trzeci raz slyszę że "trzeba wyczyścić" i nikt nie mowi jak konkretnie. Sol, dym, światło, co?
no ok ale jak księżyc czyści kamien to czy pełnia działa lepiej niż np nowiu? bo to by oznaczalo że czas też ma znaczenie i człowiek musi planować kiedy oczyści a kiedy nie
no właśnie to mnie zastanawia - czy te wszystkie warunki, faza księżyca, materiał, miejsce trzymania - to jest naprawdę wazne czy to są takie... ozdóbki, które pomagają wejść w odpowiedni stan skupienia? Bo jak to drugie to nie ma znaczenia czy pełnia czy nów, liczy się tylko czy jestes skupiona.
to nie jest albo-albo. Rytuał i warunki zewnętrzne pomagają umysłowi przełączyć się w inny tryb, a ten tryb jest właśnie tym co działa. Ale same warunki bez skupienia to puste. I skupienie bez żadnej struktury bywa trudne dla osób które dopiero zaczynają. Dlatego dla początkujących zewnętrzna forma jest pomocna. Nie dlatego że pełnia jest magiczna sama w sobie.
i wlasnie to jest uczciwa odpowiedź, dzięki Mystca. Chociaz i tak to prowadzi do wniosku że te wszystkie rytualy to techniki skupienia, nie magia. Ale nie będę znowu zaczynał tej dyskusji 😉
właśnie to jest dla mnie kluczowe bo w moim biurze jedna osoba jest naprawdę toksyczna i to nie jest kwestia mojego odbioru. Ona aktywnie rozsyła plotki i podkopuje innych. Więc pytanie czy Algiz mnie przed nią ocroni, ale też czy jest jakaś runa ktura jakos... nie wiem, ograniczy jej działanie? Nie żebym chciała jej zrobić krzywdę, poprostu żeby mniej szkodziła.
nie wiedziałam że to aż takie rozroznienie. Tzn rozumiem że to ważne ale co konkretnie jest ryzykowne w tej trzeciej opcji, że blokujesz komuś wpływ? Pytam bo to brzmi jak najbardziej niewinne ze wszystkich.
dokładnie to samo jest w tarocie jak ktoś pyta o rytuały na konkretną osobę. Zawsze mówię - zrób coś dla siebie, bo masz nad tym kontrolę. Na innych nie masz. I nie wiesz co ściągniesz próbując. 😛
ale ile czasu zajmuje zeby Algiz zaczął wogole dzialac? bo jak mam sytuację kiedy codziennie wracam z pracy wykończona to nie mogę czekać w nieskończoność
to całe forum jest takie ze jak pytasz o konkrety to dostajesz filozofie 🙂 ale rozumiem o co chodzi Bogumil. czyli nie ma terminu ważnosci tylko trzeba sobic obserować
no tak, i właśnie przez to nie wiadomo czy to działa czy nie działa. bo jak czegoś nie ma jak zmierzyć to zawszę można powiedzieć że zadizałało tylko jeszcze nie widać. Wybacz, ale to mnie troche frustruje w tych tematach.
okej ale serio - jak mam zmierzyć czy Algiz działa czy nie, to jakim cudem mam wiedzieć że to runa a nie to że po prostu byłem spokojniejszy bo wierzyłem że coś robię? to jest dokładnie ten problem nie ma żadnego sposobu żeby odróżnić
hej, bo troche odbiegamy - wracajac do mojego biura. mnie bardziej chodzi o to co moge zrobic praaktycznie. Simma wspomniała wcześniej że praca na siebie jest bezpieczna. to konretnie jak miałoby to wyglądać dzień po dniu? bo sama runa przy sobie to jedno, ale co jeszcze?
to jest właśnie to pytanie które warto sobie zadać na początku. Algiz to ochrona, ale ochrona to nie tarcza która magicznie blokuje słowa tej kobiety. bardziej chodzi o to że ty przestajesz tak bardzo reagować, masz inny środek ciężkości. I tu wlansie jest różnica między noszeniem runy jako amuletu a prawdziwą pracą z nią.
