Forum

Asystent AI
Galdry na nutę - cz...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Galdry na nutę - czy muzyka ma znaczenie?


Wpisy: 111
Rozpoczynający temat
(@nashira51)
Połączone: 2 lata temu

Hej, chciałam zapytać o coś co mnie ostatnio bardzo nurtuje przy pracy z runami. Chodzi o galdry, czyli te śpiewane zaklęcia runiczne - czy ma znaczenie na JAKĄ melodię się je śpiewa? Bo gdzieś czytałam że podobno melodia powinna być intuicyjna, że sama przychodzi, ale z kolei inna osoba mi mówiła że musi być konkretna, powiązana z daną runą. I nie wiem co o tym myśleć. Mam wrażenie że jak śpiewam Fehu na jakąś wesołą nutę to coś jest nie tak, ale morze to tylko moje przeczucie? próbowałam już kilka razy i za każdym razem wybieram inną melodię i nie wiem czy to jest ok czy powinnam trzymać się jednej. Macie jakieś doświadczenia z tym?


Odpowiedz
40 odpowiedzi
Wpisy: 195
(@izar77)
Połączone: 2 lata temu

to dobre pytanie, ale zanim zacznę odpowiadać - co rozumiesz przez "nie tak"? Masz na mysli że efekty są inne, że czujesz jakiś dyskomfort podczas śpiewania, czy po prostu intuicja ci mówi że coś nie gra? bo to są trzy zupełnie różne rzeczy i każda miałaby inne wyjasnienie.


Odpowiedz
Wpisy: 346
(@marchewka94)
Połączone: 2 lata temu

no i masz, ja bym tu ostrożnie podchodziła do tematu, bo wokół galdrów narosło tyle różnych szkół i interpretcaji, że ciężko mówić o jednej prawdzie. Część badaczy uważa że stare galdry miały bardzo konkretne, przekazywane ustnie formy melodyczne i że melodia była integralną częścią zaklęcia, nie ozdobnikiem. Ale my dzisiaj tych melodii po prostu nie znamy. To co mamy to rekonstrukcje, mniej lub bardziej udane.


Odpowiedz
Wpisy: 143
(@zodiakla-1)
Połączone: 2 lata temu

u mnie melodia zawsze przychodzi sama i nigdy nie jest taka sama dla tej samej runy... to mi się wydaje naturalne, bo przeciez kontekst rytualu jest inny, energia jest inna, moment jest inny. Fehu śpiewana przy pracy nad finansami brzmi u mnie inaczej niż Fehu przy wdzięczności. i jakoś nie mam poczucia że robię coś źle.


Odpowiedz
Wpisy: 65
(@wiciokrzew)
Połączone: 3 lata temu

Z tego co wiem, w tradycji nordyckiej każda runa miała swój wlasny dźwięk, nie tyle melodię co wibracje, i to ta wibracja byla ważna, nie melodia jako taka. Wiec możesz śpiewać na dowolną nutę, byleby ten podstawowy dźwięk runy byl wlasciwy. Fehu to "f" więc ten dźwięk musi brzmiec odpowiednio.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@izar77)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 195

@Wiciokrzew a skąd ta informacja o "właściwym dźwiku Fehu"? bo nie spotkałam się ze źródłem które by to w taki sposób określało. masz jakieś konkretne teksty na myśli czy to raczej z praktyki któregoś nauczyciela?


Odpowiedz
(@wiciokrzew)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 65

@Izar77 no wiesz, mam wrażenie że ty pod każdym zdaniem tutaj dopisujesz "a skąd to masz". Zbierałam to z kilku książek, teraz z głowy tytułów nie podam. Chyba u Aswynn o tym jest, albo u Thorssona. nie prowadzę tu bibliografii, piszę z pamięci i z własnej praktyki.


Odpowiedz
(@marchewka94)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 346

@Wiciokrzew no dobrze, ale to jest unik thorson pisze o galdrach dość sporo, ale o "właściwych dźwiękach" w sensie jednej obowiązującej wibracji na runę - tego u niego nie pamiętam. U Aswynn jest natomiast akcent na to że każda runa ma swój charakter dźwiękowy, ale to bardziej wskzówka niż ścisła reguła. Warto nie mieszać tego co autorzy piszą z tym co my z tego wynosimy po lekturze. :>


Odpowiedz
(@nashira51)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 111

@Izar77 to "nie tak" to raczej takie wewnętrzne poczucie niedopasowania? jakbym śpiewała piosenkę z złym akompaniamentem. Nie wiem jak to lepiej opisać. dyskomfortu jako takiego nie ma, ale coś mi zgrzyta.


Odpowiedz
Wpisy: 189
(@andromedka92)
Połączone: 1 rok temu

A powiedzcie mi, bo jestem ciekawa - wy te galdry śpiewacie solo czy zdarzyło się komuś śpiewać z drugą osobą? Bo temat wątku sugeruje coś o dwojgu ludzi i zastanawiam się jak to w ogóle działa w praktyce gdy są dwie osoby. Czy muszą śpiewać tę samą melodię, ten sam rytm? Bo wyobrazam sobie że to moze być chaos. :>


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zodiakla-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 143

@Andromedka92 o, właśnie! ja próbowałam raz z koleżanką i to było bardzo ciekawe doświadczenie. nie umawialysmy się na melodię, każda zaczęła po swojemu i po chwili jakoś... zbiegło się to. Nie do konca identycznie, ale byly to jakby dwie warstwy tego samego. trudno to opisać. Ale nie wiem czy to reguła czy nam się poprostu tak zdarzylo.


Odpowiedz
Wpisy: 40
(@hortensja52)
Połączone: 3 lata temu

Czytam ten temat z zaciekawieniem bo sama ostatnio zaczełam pracować z galdrami. Moje pytanie jest może podstawowe ale - czy w ogóle trzeba śpiewać, czy można te dźwięki wypowiadać? Pytam bo mam strasznie słaby słuch muzyczny i śpiewanie "na melodię" to dla mnie abstrakcja, dosłownie nie trafiam w tony.


Odpowiedz
Wpisy: 195
(@izar77)
Połączone: 2 lata temu

Wracajac do kwestii dwojga ludzi bo to ciekawy aspekt i chyba tu jest sedno tematu. Pracowałam kiedyś z drugą osobą przy rytuale i galdry śpiewane razem to jest zupełnie inna jakość niż solo. Problem polega na tym że dwie osoby muszą mieć zbliżoną intencję, bo jeśli nie ma tego fundamentu to roznica w melodii to pikuś przy różnicy w tym co każda z nich w danej chwili myśli. Czy ktoś tu miał doświadczenie z galdrami w parze gdzie te dwie osoby były w konflikcie albo miały inne cele?


Odpowiedz
Wpisy: 64
(@marcelii)
Połączone: 2 lata temu

Kurde, w ogole nie wiedzialem ze coś takiego jak galdry istnieje, myslalem ze runy to tylko wrozbiarstwo. Dziekuje ze ten temat sie pojawil, juz duzo sie nauczylem tylko czytajac. Mam pytanie - czy galdry sa bezpieczne dla kogos kto dopiero zaczyna? bo troche sie boje probowac czegos czego nie rozumiem do konca


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@chwalislawa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 51

@Marcelii nie ma sie czego bac! galdry to w sumie jak spiewanie mantry, nic tam eksploduje nie bedzie 😀 serio, dużo ludzi zaczyna od galdrów bo to całkiem naturlane - wymawiasz nazwe runy, czujesz jej energie, to tyle. Oczywiście lepiej wiedziec co sie robi ale na poczatek proste Fehu czy Uruz nikomu nie zaszkodzi.


Odpowiedz
Wpisy: 134
(@wahadlarka94)
Połączone: 2 lata temu

prowadzę notatki z moich sesji galdrowych od jakichś dwóch lat i z tego co mam zanotowane - melodia rzadko kiedy jest u mnie identyczna przy tej samej runie ale zauważyłam pewne prawidłowości. Na przykład przy runach które kojarze z ziemia (Uruz, Berkano, Ingwaz) instynktownie schodzę w dół głosem, a przy Tiwaz czy Sowilo idę w górę. Nie wiem czy to ma znaczenie magiczne, ale jest powtarzalne.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marchewka94)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 346

@Wahadlarka94 no i masz, to jest interesująca obserwacja i akurat wydaje mi się to sensowne. Różne kultury na calym świecie łączą niskie dźwięki z ziemią i tym co stabilne, a wysokie z niebem, ogniem, energią. Jeśli runy mają swoje żywiołowe powiązania, to i dźwięk idący w górę lub w dół mógłby być naturalną konsekwencją. Ale to raczej twoja intuicja działająca spójnie niż jakaś odgórna zasada. :>


Odpowiedz
Wpisy: 283
(@kocanka)
Połączone: 4 miesiące temu

Przepraszam że wchodze z głupim pytaniem ale co to są galdry? Myślałam że runy to tylko karty do wróżenia, nie wiedziałam że się je śpiewa... czy to jest osobna tradycja?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@andromedka92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 189

@Kocanka ten ton jest naprawdę niepotrzebny. galdry to staroskandynawskie śpiewane zaklęcia, gdzie wypowiada się lub śpiewa nazwy run albo ich dźwięki żeby aktywować ich energię. To nie karty i nie wróżenie, to bardziej aktywna praca - zamiast pytać runy o coś, używasz ich dźwięku żeby coś wywołać lub wzmocnić. Przynajmniej tak to rozumiem, może ktoś mnie poprawi jeśli się mylę. :>


Odpowiedz
Wpisy: 467
(@lipka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Melodia ma znaczenie o tyle że wpływa na twój stan podczas rytuału. To nie jest magia dźwięku w sensie że konkretna nuta odpala konkretny efekt, to jest raczej kwestia skupienia i rezonansu wewnętrznego. Możesz śpiewać Fehu na melodię kolędy i zadziała tak samo jak na improwizowaną nutę, jeśli twoja intencja i skupienie są właściwe. Melodia to tylko nośnik, nie istota.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@izar77)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 195

@Lipka to jest jedno podejscie i rozumiem tę logikę, ale nie do końca się z tym zgodzę. Jeśli przyjmiemy że dźwięk ma realne właścwości (a gałąź np. cymantyki pokazuje że ma wpływ na materię), to nie można powiedzieć że melodia jest obojętna. pocieszające łatwe podejścei, ale chyba zbyt upraszczające.


Odpowiedz
Wpisy: 111
Rozpoczynający temat
(@nashira51)
Połączone: 2 lata temu

okej ale wracajac do tego co pisała Lipka - mówisz ze melodia nie ma znaczenia, ale przeciez sama przyznalas ze wpływa na stan podczas rytuału. To chyba trochę sprzeczne ,nie? Jak stan sie zmienia ,to i efekt rytuału jest inny, wiec melodia jednak ma znaczenie, tylko pośrednio?


Odpowiedz
Wpisy: 467
(@lipka)
Połączone: 6 miesięcy temu

no tak, ale to co innego niz twierdzenie ze konkretna nuta odpala konkretna rune. stan wewnetrzny jest zmienna, nie stalą. Moge osiagnac to samo skupienie śpiewając na różne sposoby. Zreszta to jest kwestia definicji co rozumiemy przez "znaczenie melodii".


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@izar77)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 195

@Lipka no właśnie i tutaj jest pies pogrzebany. Jeśli mówimy o znaczeniu w sensie "ta melodia i tylko ta działa na tę runę", to pewnie nie. Ale jeśli pytamy czy wybor melodii wpływa na przebieg rytuału, to moim zdaniem tak i to dość istotnie. Tylko skąd mamy wiedzieć ktury kierunek jest słuszny skoro nie mamy żadnych zachowanych melodii historycznych?


Odpowiedz
Wpisy: 65
(@wiciokrzew)
Połączone: 3 lata temu

wlasnie o to chodzi ze my poprostu nie mamy tych melodii. Dlatego każda jest tak samo dobra albo tak samo nieznana. Więc po co w ogóle zastanawiać się czy wasza jest "właściwa"?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marchewka94)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 346

@Wiciokrzew to logika trochę w stylu "skoro nie wiemy, to wszystko jedno" i nie bardzo mnie przekonuje. brak źródeł nie znaczy ze każdy wybór jest równoważny. Znaczy tylko ze mamy mniejsza podstawe do oceny. to nie to samo.


Odpowiedz
Wpisy: 143
(@zodiakla-1)
Połączone: 2 lata temu

a to ciekawe, ja mam takie poczucie ze melodia przychodzi z głębi, nie z głowy i morze to jest wlasnie ten "właściwy" dla danej osoby dźwięk... nie historycznie poprawny ale prawdziwy energetycznie, bo pochodzi z jej własnego połączenia z runą. Może każda osoba ma swoją "wersję"?


Odpowiedz
Wpisy: 46
(@chors-ka)
Połączone: 2 lata temu

hej, czytam ten temat z boku i mam głupie pytanie - czy galdry wogóle można śpiewać z kimś kogo nie znasz dobrze? znaczy wlasnie ta kwestia dwojga ludzi, o której była mowa. bo jak to działa jeśli te dwie osoby mają różne podejście do melodii albo jedna uważa ze meldoia jest ważna a druga nie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@andromedka92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 189

@Chors.ka poczekaj,bo teraz mnie zupełnie źle zrozumiałaś. o wlasnie, dobre pytanie! ja się też nad tym zastanawiałam. Bo jak Zodiakla.1 pisała wcześniej ze z koleżanką melodie im jakoś same zbiegły się, to chyba wymaga pewnej... nie wiem jak to nazwać, moze chemii? Synchronizacji? Czy jak ktoś jest zupełnie na innej fali to te galdry się po prostu nie połączą?


Odpowiedz
(@zodiakla-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 143

@Andromedka92 u nas to rzeczywiscie wyszło naturalnie, ale myśle ze to dlatego ze z ta koleżanką generalnie "gramy" na podobnych częstotliwościach, tak po ludzku. Nie wiem czy z przypadkowa osoba by to zadziialalo tak samo. Może to jest wlasnie ta zmienna przy pracy we dwoje?


Odpowiedz
Wpisy: 134
(@wahadlarka94)
Połączone: 2 lata temu

mam notatke z sesji gdzie próbowałam galdr z kimś kto nie wiedział za bardzo co robi i wyglądało to tak ze ja śpiewałam, ta osoba z grubsza powtarzała, ale energia szła tylko ode mnie. jakby podwojny naklad pracy bez podwojnego efektu. Więc chyba intencja i zaangażowanie drugiej osoby są ważniejsze niz to czy melodia się zgadza


Odpowiedz
Wpisy: 195
(@izar77)
Połączone: 2 lata temu

To co piszesz Wahadlarka94 jest bardzo ciekawe i wpisuje się w cos o czym myślałam - mianowicie ze przy pracy z dwojgiem ludzi melodia może pełnić rolę narzędzia synchronizacji uwagi, nie tyle "magicznego klucza". Dwie osoby śpiewajace to samo ogniskuja uwagę na tym samym punkcie. Ale jak jedna jest myślami gdzie indziej, to nawet idealna melodia nie pomoże. Pytanie do ciebie Wahadlarka94 - ta osoba wiedziała w ogóle po co ten rytuał?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wahadlarka94)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 134

@Izar77 wiedziała mniej więcej ale traktowała to raczej jako ciekawostkę niż poważną pracę. I to chyba był główny problem, nie melodia


Odpowiedz
Wpisy: 40
(@hortensja52)
Połączone: 3 lata temu

Wracam z pytaniem bo zgubiłam watek - czy ktoś odpowiedział czy wypowiadanie galdrów zamiast śpiewania jest ok? Pytałam wcześniej bo mam słaby słuch i śpiewanie idzie mi fatalnie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@chwalislawa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 51

@Hortensja52 oj tak jest ok!! nie trzeba miec głosu jak sopranistka, naprawde. Najwazniejsze ze wymawiasz z intencja i ze wiesz do czego ta runa sluzy. Wiele osob poprostu skanduje albo mruczy pod nosem i tez dziala. Nie wiem skad sie wziel mit ze trzeba umiec spiewac 😀


Odpowiedz
Wpisy: 346
(@marchewka94)
Połączone: 2 lata temu

no i masz, słyszałam tez ze samo wyobrażenie sobie dźwięku ma działanie, nawet bez głosu. Nie wiem na ile to potwierdzone tradycja a na ile wspolczesna interpretacja, ale brzmi sensownie przy założeniu ze dźwięk wewnetrzny też coś robi.


Odpowiedz
Wpisy: 75
(@karmelia)
Połączone: 3 lata temu

hej, weszlam bo zobaczylam tytuł o dwojgu ludzi i mam konkretne pytanie - czy galdry mozna robić dla kogoś innego? znaczy śpiewać rune z myslą o drugiej osobie, żeby jej coś przyciągnąć albo pomóc? I czy ta osoba musi o tym wiedzieć?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@izar77)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 195

@Karmelia to jest oddzielny i dość duży temat etyczny. krótko: mozna pracowac galdrowo z intencją skierowaną ku komuś, ale kwestia zgody tej osoby jest dyskusyjna i zależy od tego co się robi i po co. Żeby nie odciągać rozmowy od melodii i śpiewu może lepiej ten wątek poruszyć w nowym temacie? Tu się zrobiłoby za dużo na raz.


Odpowiedz
Wpisy: 111
Rozpoczynający temat
(@nashira51)
Połączone: 2 lata temu

dobra, to ja wroce do sedna bo to mój temat i troszke odeszło od tego o co mi chodziło. Chciałam zapytać właśnie o te dwójkę ludzi z tytułu bo pracowałam ostatnio z jedna osoba i za pierwszym razem nasze melodie wyszły kompletnie różne, a za drugim już jakoś bardziej podobnie, bez umawiania się. Zastanawiam się czy to kwestia czasu spędzonego razem przy galdrach czy czegoś innego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@andromedka92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 189

@Nashira51 o, to interesujące ze za drugim razem samo wyszło lepiej. A co było inne? Sama intencja, miejsce, pora dnia? Bo jak to samo coś zrobiłaś inaczej to ciekawi mnie co się zmieniło, żeby to się jakoś zebrało.


Odpowiedz
Wpisy: 21
(@sedzislawa01)
Połączone: 3 lata temu

czytam i zastanawiam sie nad tym co Nashira51 napisała - może te dwie osoby po prostu zaczęły rozumieć wzajemnie jak ta druga pracuje i to wystarczyło żeby melodie się zsynchronizowały, nie ma tu może żadnej magii samej w sobie, tylko znajomość drugiego człowieka?


Odpowiedz
Udostępnij: