a ja sie zastanawiam bo czytam caly watek i mam inne pytanie, czy w ogole ktos tu probowal naczyc sie czegos konkretnego uzywajac run i powiedzial: ok tak, zapamiętałm to przez rune? Bo duzo tu teorii a malo konkretów. eliksiryna probowalas juz ,i co, pomoglo czy nie?
Szczerze to właśnie zaczynam próbować i dlatego pytam! Mam klasówkę z historii i postanowiłam że do kilku dat przypisze runy i zobaczę. Ale jeszcze nie wiem czy to dziala bo jeszcze nie mialam sprawdzianu haha. jak będę wiedziała to napiszę jak poszło. Chyba że ktoś mi powie ze to z góry bez sensu to przemyśle jeszcze.
No to czekamy na wyniki tej klasówki 🙂 Ale serio, Eliksiryna, zanim ona będzie, to powiedz, które runy przypisałaś do których dat? Bo to wazne bo jak przypisujesz losowo to jedna sprawa, a jak jest jakaś logika za tym skojarzeniem to zupełnie inna historia.
A mnie zastanawia coś innego. wrócę do tego co pisała Hortensja o stadha bo mi to utknęło w glowie. Czy jest tak że jak stoisz w pozycji runy i jednocześnie o czymś myslisz, to ta informacja jakoś inaczej się koduje? Tzn. nie pytam o mechanizm, pytam czy ktoś to faktycznie próbował, stać w Isa i w tym czasie powtarzać materiał na przykład?
Ale Krokusik, to chyba zależy od człowieka? Ja na przykład lepiej zapamiętuje kiedy jednocześnie coś robię ciałem, w szkole zawsze bazgrałam w zeszycie i lepiej słyszałam niż jak siedziałam nieruchomo. Więc moze dla kogoś to ciało w pozycji runy mogłoby właśnie pomagać a nie przeszkadzać? 😀
to co hortensja pisze brzmi najsensowneij z calego tego watku w sumie. robisz stadhe i oswajasz rune calym cialem, potem uzywasz tej runy jako kotwicy do materialu ale juz bez stadhy. to sa dwie oddzielne rzeczy a nie jedna
Właśnie o to mi chodziło wcześniej. Runa jako skojarzenie to jest jedno, stadha jako praktyka to jest drugie, a łączenie ich na siłę przy nauce historii to jest trzecia rzecz której nikt nigdy chyba nie próbował i nie wiadomo czy ma sens. Eliksiryna, wracam do mojego pytania, czy te skojarzenia które robiłaś były jakoś uzasadnione znaczeniem runy, czy poprostu "Ansuz brzmi jak Augusta więc bitwa pod Augustowem"?
haha ok to trochę głupio brzmi jak tak to powieesz. ale tak, starałam się żeby miało sens, np. Fehu to dobytek i bogactwo więc przypisałam do daty traktatu handlowego, a Algiz to ochrona więc do daty bitwy obronnej. myślałam że jak będzie logika to lepiej zostanie. Czy to jest ok czy to bez sensu?
ale czy naprawde potrzebujesz głebi żeby to działało jako technika pamiecia? bo po co sie komplikowac ,jak chodzi o zapamietanie daty a nie o duchowa prace z runa
ale może to "coś więcej" jest właśnie w tym że runy mają jakąś własną energię i to ona pomaga? jak wibracje albo coś takiego? bo kolory i kwiatki nie mają tej samej historii co runy które były używane przez wieki
Ale z drugiej strony, właśnie to że runy są stare i mają tradycję sprawia że MY im bardziej ufamy, i morze właśnie to zaufanie sprawia że działają lepiej? bo jak wierzę że to działa to mocniej sie skupiam i mocniej kouje? to nie byłoby kłamstwo, to byłoby takie troche samospełniające się.
o jejku ,to trochę smutne? bo wynika z tego że jak ktoś ci powie ze to nie działa to juz nie bedzie działać? tak jakby magia byla tylko w glowie i nic poza tym?
Ja sie troche gubię w tych rozważaniach bo dyskusja poszła bardzo filozoficznie, ale wracajac do Eliksiryny i jej klasówki, to mam pytanie praktyczne, jak ona ma teraz zadziałać jak juz przypisała te runy do dat? ma w trakcie sprawdzianu wyobrazic sobie runę i z niej wyciągać datę?? jak to ma wyglądac fizycznie na tej kartce
No właśnie tak to sobie wyobrażałam, że jak nie pamiętam daty to myślę o Fehu i przez to skojarzenie mi wraca ten traktat handlowy. jak z haczykiem takim. Nie wiem czy zadziała ale spróbuję i powiem 🙂 Chociaż teraz po tej dyskusji trochę mniej pewna jestem czy to ma sens haha.
a mam takie pytanie do Zdzichu bo wcześniej napisał że stadha i skojarzenia to dwie oddzielne rzeczy. ale skoro są oddzielne to po co w ogóle robić stadhe przed nauką? jaki ona ma dawać efekt jeśli potem i tak uczysz się bez niej?
ta "sieć" którą opisuje Krokusik to jest ciekawe ujęcie ,ale wiesz, dla szesnastolatki przed klasowka z historii trochę abstrakcyjne. Eliksiryna, praktycznie: powtarzaj skojarzenia na głos. mów runa, mów co oznacza, mów datę. głos angażuje dodatkwoy kanał i to pomaga niezależnie od tego czy wierzysz w energię run czy nie
ok dobra dobra, czytam was wszystkich 🙂 Romcia - tak, będę powtarzać. Fasolka - na głos to dobry pomysł, w sumie nie myślałam o tym. A co do całej tej dyskusji filozoficznej, obiecuję że napiszę jak mi poszło. Teraz idę powtarzać te daty jeszcze raz bo klasówka niedługo i już mi głowa dymi
ojoj ojoj, powodzenia Eliksiryna!! 🙂 a jak wróciłam do tego co Nyja napisala o efekcie placebo, to mnie to tak gdzieś siedzi. bo jeśli metoda działa dlatego ze wierzę że działa, to czy można celowo sobie wmówić że wierzy? tzn czy to działa jeśli wiem że to plcaebo?
wchodzę tu z boku ale to co Nyja pisze o skupieniu mi przypomina coś z medytacji, bo tam tez chodzi o to żeby uwaga nie uciekała, i tam tez czasem słyszalem ze metoda nie ma znaczenia tyle ile sam fakt ze stoosujesz metode konsekwentnie. moze tu jest to samo?
aha, no wlasnie, Honoratka trafnie to widzi. jest różnica między "metoda pomaga bo skupiasz uwagę" a "każda metoda jest tak samo dobra". runy jako system skojarzeń mają strukturę i ta struktura pomaga, to nie jest przypadkowe klepanie w kolano. problem jest tylko z tym czy do tej struktury potrzebna jest "energia" run czy wystarczy ich znaczenie symboliczne
obserwuję ten wątek od jakiegoś czasu i mam wrażenie że nikt nie powiedział wprost jednej rzeczy: systemy skojarzeń działają tym lepiej im bardziej są osobiste. Fehu jako "bogactwo i handel" to jest podręcznikowe znaczenie. ale jeśli dla Eliksiryny Fehu kojarzy się z czymś konkretnym z jej życia, to skojarzenie bedzie trwalsze. to nie jest kwestia energii runy, to jest kwestia jak bardzo ta runa żyje w jej głowie
