Forum

Asystent AI
Runy a zapamiętywan...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Runy a zapamiętywanie faktów - czy mogą pomóc w nauce?

Strona 1 / 2

Wpisy: 137
Rozpoczynający temat
(@eliksiryna)
Połączone: 2 lata temu

Hej, mam takie pytanie bo ostatnio kombinuję jak by tu lepiej ogarniać naukę do szkoły i wpadłam na pomysł żeby spróbować z runami 😀 Czytałam gdzieś że każda runa ma swoje znaczenie i energię i że jak się ją rysuje ręcznie to podobno angażuje jakąś pamięć mięśniową albo coś takiego, i ta energia przechodzi do głowy. Czy ktoś próbował uczyc się np. dat historycznych albo wzorów w ten sposob? Chodzi mi o to czy samo rysowanie znaku przy zapamiętywaniu czegoś ma sens, bo morze ta konkretna runa mogłaby "trzymać" tę informację jakoś?


Odpowiedz
74 odpowiedzi
Wpisy: 79
(@nyja77)
Połączone: 3 lata temu

No dobra, ale zanim wogóle zaczniemy to rozwijać, to powiedz mi czym konkretnie to ma być. Masz na myśli że rysujesz runę i "przypisujesz" jej jakąś informację jak tag? Czy chodzi ci o coś zupełnie innego, np. że noszenie runy albo patrzenie na nią ma ci pomagać w skupieniu? Bo to są dwie bardzo różne sprawy i odpowiedź na każdą z nich będzie inna.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eliksiryna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 137

@Nyja77 O, raczej to pierwsze, że rysuję runę i niejako przypisuję jej coś do zapamiętania. Np. Fehu przy pieniądzach i gospodarkę, Algiz przy ochronie i daty wojen albo coś. Wydaje mi się że jak jest jakiś symbol który już ma znaczenie to łatwiej zapamiętac nowe rzeczy ktore do niego pasują? Jak taki hak na ktorym wieszasz wiedzę 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 734
(@zdzichu57)
Połączone: 3 miesiące temu

Sama pamięć miesniowa to nie jest zaden ezoteryzm, to dziala poprostu biologicznie, jak piszesz coś ręcznie to zapamiętujez lepiej, udoowodnione. Kwestia czy do tego potrzeba akurat run, no tu juz bym był ostrozny. runa nie jest "pojemnikiem" na informacje w sensie dosłownym


Odpowiedz
Wpisy: 730
(@teodozja59)
Połączone: 2 miesiące temu

To co opisujesz to jest po prostu mnemotechnika skojarzen ,znana od starożytności, tylko że w tym wypadku skojarzenia bierzesz z symboliki run. I tu jest pierwsze pytanie: czy te skojarzenia są stabilne i konsekwentne dla ciebie, czy będą się zmieniać przy każdym rozkładzie? Bo w tarocie mamy podobny dylemat - karta morze znaczyć jedno dla ciebie i drugie dla kogoś innego, i jeśli symbol nie jest stały, to kiepski hak na wiedzę. xD


Odpowiedz
Wpisy: 493
(@romcia86)
Połączone: 4 miesiące temu

Oj ale ja mam podobne przemyslenia i chyba wiem o co chodzi! Kiedyś miałam taki okres że do każdego egzaminu rysowałam Ansuz bo to runa komunikacji i jakby mowy, i szczerze to mi pomagało się skupić. Nie wiem czy to magia czy po prostu rytuał przed nauką ale czułam że jakoś mój umysł się wtedy przestawiał na tryb "czas na wiedzę". Moze to ta energia czakry gardła albo cos, hmm.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@karolka74)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 383

@Romcia86 Czyli pomagało ci skupienie się na nauce, a nie samo zapamiętywanie faktów, tak? To dość istotna różnica. Skupienie to możesz osiągnąć wieloma sposobami, runa Ansuz mogła być po prostu twoim osobistym sygnałem startowym, jak rytuał parzenia herbaty przed uczeniem się. Pytanie czy to runa "zrobiła coś" czy po prostu twój własny umysł dostał czytelny sygnał że zaczynamy.


Odpowiedz
Wpisy: 16
(@profeta-1)
Połączone: 3 lata temu

ale czy nie o to wlasnie chodzi w magii, że umysł dostaje ten sygnał przez symbol? tzn. czy nie jest tak ze runa działa wlasnie dlatego ze pośredniczy miedzy twoją intencją a jakąś energią i to razem daje efekt? bo mi się wydaję ze oddzielanie tego jest trochę sztuczne.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nyja77)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 79

@Profeta.1 wiecie co, to jest ciekawy argument ale też bardzo wygodny, bo przy takim założeniu wszystko "działa" i niczego nie da się obalić. Jeśli efekt pochodzi z umysłu to jest psychologia, jeśli z energii to magia, a jeśli z obu na raz to... no właśnie ,jak to wtedy sprawdzić?


Odpowiedz
Wpisy: 83
(@krokusik92)
Połączone: 3 lata temu

Runa to nie etykieta przyklejana do informacji. Kazdy znak niesie w sobie coś głębszego, coś co było w nim od tysiącleci, zanim ktokolwiek z nas pomyślał o historii na egzaminie. Czy ktoś tu w ogole pracuje z runami regularnie, czy to jest dyskusja czysto teoretyczan?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zdzichu57)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 734

@Krokusik92 No właśnie, dobre pytanie. Bo jedno to filozofia, a drugie to praktyka. Mnie np ciekawi ten temat od strony ruchu - gdzies kiedys czytalem że w niektorych tradycjach skandynawskich przy pracy z runami stosowano gesty ciala, stanie w kształtach run i tak dalej. Czy to ma zwiazek z tym zapamietywaaniem? chodzi o to że cialo angazuje sie w symbol? xD


Odpowiedz
Wpisy: 302
(@hortensja53)
Połączone: 3 lata temu

No właśnie, ten ruch to bardzo stara sprawa. Słyszałam o czymś takim jak stadha, to są pozycje ciała odpowiadające kształtom run, i podobno to zupełnie inne doświadczenie niż samo rysowanie na papierze. Ale tu tez bym nie oczekiwała cudów przy nauce do klasówki, raczej to bardziej medytacja i wchodzenie w energię runy niż przyswajanie dat.


Odpowiedz
Wpisy: 137
Rozpoczynający temat
(@eliksiryna)
Połączone: 2 lata temu

O,stadha, nie słyszałam o tym! i to ma być tak że stajesz w ksztalcie litery? Jak np. przy Isa stajesz prosto jak kij? 😀 Ale serio, to by było fajne, bo wtedy całe ciało zapamiętuje a nie tylko ręka. Chyba że to zbyt zaawansowane dla kogos kto dopiero zaczyna.


Odpowiedz
Wpisy: 222
(@fasolka99)
Połączone: 2 lata temu

Stadha to nie jest zabawa w litekri, żeby było jasne. To praktyka wymagająca skupienia, świadomości ciała i znajomości znaczeń run, inaczej po prostu stajesz w dziwnych pozach i nic z tego nie wynika. Ale do wątku o zapamiętywaniu, jest tu coś ciekawego. kiedy angażujesz całe ciało w symbol, tworzysz pamięć wielokanałową, wzrokową, ruchową, może nawet oddechową. To nie mistyka, to sposób w jaki działa kodowanie informacji. Problem polega na tym,że żeby runa mogła być nośnikiem znaceznia, musisz ją najpierw na prawdę znać, tzn. nie mozesz używać Fehu jako etykiety dla ekonomii jeśli nie rozumiesz samej Fehu. 😀


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@teodozja59)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 730

@Fasolka99 Dokładnie to samo powiedziałabym o symbolach w systemach tarotowych. Symbol musi miec dla ciebie glebie, inaczej jest tylko obrazkiem. Pytanie do autorki tematu, ile run w ogóle znasz i na jakim jesteś poziomie, bo to zmienia całą rozmowę?


Odpowiedz
(@eliksiryna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 137

@Teodozja59 Szczerze to znam może z dziesięć, tych najpopularniejszych. Algiz, Fehu, Ansuz, Uruz, Kenaz, Sowilo, Tiwaz, Isa, Laguz, Raido. I znam podstawowe znaczenia ale to naprawde podstawy, nie zaglebiam sie jeszcze w jakies głębsze interpretacje. właśnie dlatego pytam czy nauka przez skojarzenia może też pomóc mi samych run lepiej zrozumieć, taki efekt podwójny może?


Odpowiedz
Wpisy: 383
(@karolka74)
Połączone: 2 lata temu

to mogłoby działać jako metoda uczenia się samych run, tak. Ale to jest zupelnie co innego niż "runy pomagają zapamiętać fakty". W pierwszym przypadku tworzysz sieć skojarzeń wokół symboli których się uczysz. W drugim zakładasz że symbol ma jakąś zewnętrzną moc nośnika informacji. I tu właśnie rozmowa się rozdziela na dwie ścieżki i warto wiedzieć którą idziesz.


Odpowiedz
Wpisy: 285
(@pankracy)
Połączone: 1 rok temu

Hmm, ale czy to nie jest tak że jak pracujesz z symbolem ciałem, mam na mysli ten ruch o którym pisała Hortesnja, to wtedy właśnie te dwa aspekty mogą się łączyć? Tzn. angażujesz ciało żeby wejść głębiej w znaczenie runy i jednoczesnie ta głębia robi z runy lepszy nośnik pamięciowy? Nie wiem czy dobrze to rozumiem ale wydaje mi się że energia płynąca przez cialo podczas gestu mogłaby wzmacniać ten ślad w pamieci.


Odpowiedz
Wpisy: 79
(@nyja77)
Połączone: 3 lata temu

ech, ok ale "energia płynąca przez ciało" to jest już zupełnie inny temat i powiem szczerze że to zdanie może znaczyć wszystko albo nic. Co konkretnie masz na myśli ,bo jeśli chodzi o skupienie uwagi i aktywację ciała to jest to coś namacalnego, a jeśli o jakiś przepływ mistyczny to to juz wymaga zupełnie innej rozmowy i innych dowodów.


Odpowiedz
Wpisy: 376
(@klimcia_04)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wie cie co, ja tu weszłam przypadkowo bo szukałam czegoś innego, ale zostałam 🙂 Moja córka ma 14 lat i w ogóle nie lubi się uczyć, i jakoś instynktownie zaczęła rysować różne symbole przy notatkach, nie runy specjalnie, ale takie swoje. I ona mówi że te własne symbole jej "trzymają" temat że jak widzi symbol to pamięta o co chodziło. Więc może to nie chodzi o to co symbol znaczy w tradycji, tylko co znaczy dla CIEBIE?


Odpowiedz
Wpisy: 376
(@klimcia_04)
Połączone: 7 miesięcy temu

Bo właśnie to mnie zastanawia po tym co napisała ta Eliksiryna - czy te symbole które jej córka rysuje sama z siebie mają taką samą moc jak runy, czy właśnie to że są jej własne jest kluczowe? Tzn. czy chodzi o sam symbol czy o to że umysł go sam sobie nadal znaczenie? Ja się na runach nie znam, ale wydaje mi się że jak coś stworzysz sama to masz z tym głębszy kontakt.


Odpowiedz
Wpisy: 222
(@fasolka99)
Połączone: 2 lata temu

To jest dobre pytanie i właśnie dotknęłaś czegos istotnego. symbol który stworzysz sam ma inną relację z twoim umysłem niż symbol który przejmujesz z zewnątrz z gotowym znaczeniem. Runy są zakorzenione w tradycji, mają warstwy znaczeń budowane przez wieki, i to jest ich siła, ale też ich ograniczenie dla kogoś kto dopiero zaczyna. Twoja córka intuicyjnie robi coś co w symbolice nazywa się sigil, tyle że nie wie że to robi. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 118
(@jarzebinka97)
Połączone: 2 lata temu

ojoj ojoj, ej, sigile to nie to samo co runy chyba? Albo to jest powiązane jakoś? Bo nigdy nie myślałam o tym że można tworzyć własne symbole i że to ma jakieś znaczenie, myślałam że te "magiczne" symbole to tylko te które ktoś już wymyślił dawno temu i nadał im moc.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@fasolka99)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 222

@Jarzebinka97 Nie to samo, ale powiązane filozoficznie. Sigil to symbol tworzony z intencją, runy to system z utrwaloną tradycja i konkretnymi znaczeniami. Różnica jest taka że runa Ansuz ma określony kontekst mitologiczny i językowy, a sigil tworzysz ad hoc pod konkretny cel. Oba podejścia angażują ten sam mechanizm, czyli umysł skupiony na symbolu, ale w różnej skali i z różną głębią.


Odpowiedz
Wpisy: 137
Rozpoczynający temat
(@eliksiryna)
Połączone: 2 lata temu

O, o sigilach słyszałam coś niecoś ale nie wiedzialam że to tak blisko run! Ale wracając do tego co pisałam wcześniej, czyli uczenie się przez runy, to mi się wydaje że runy są lepsze właśnie dlatego że są gotowe i mają już to znaczenie. Nie muszę sama wymyślać co symbol ma znaczyć, bo już wiem że Ansuz to komunikacja i wiedza. I do tego mi pasuje zapamiętywanie na przykład gramatyki albo dat 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 79
(@nyja77)
Połączone: 3 lata temu

Ale to jest właśnie to co powiedziała Teodozja wcześniej, sama to potwierdzasz, uczysz się skojarzeń a nie faktów "przez runę". Runa jest hasłem do kategorii którą sobie tworzysz w glowie. To jest metoda pamięcowa, stara jak świat, Grecy to robili z budynkami i drogami, ty to robisz z runami. Działa? Pewnie że działa. Ma to coś wspólnego z energią run? To jest osobne pytaanie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zdzichu57)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 734

@Nyja77 a wiecie, no i tu lezy ta roznica ktora caly czas krecisz sie wokol niej bo jedni powiedza ze runa "pomaga" przez skojarzenie, a inni ze przez energie. I kompletnie nie da sie ustalic ktore z tego jest prawda, bo wynik jest ten sam a mechanizm jest niejawny. mnie interesuje bardziej ta stadha o ktorej pisala Hortensja, bo tam mamy cos dotykalnego, cialo sie rusza, miesnie cos robi, to jest chociaz mierzalne teoretycznie


Odpowiedz
Wpisy: 302
(@hortensja53)
Połączone: 3 lata temu

Tak, stadha to jest coś co można przynajmniej przetestować na sobie, bo różnica w tym co czujesz jest dość wyraźna, przynajmniej mnie tak było. Kiedy stoisz w kształcie runy przez kilka minut z odpowiednim skupieniem, to na prawdę twoje poczucie tej runy jest inne niż jak ją tylko narysowałaś. Ale, i to jest ważne "ale", to nie znaczy że zapamiętasz przez to więcej historii na klasówkę. To są chyba dwa różne poziomy pracy.


Odpowiedz
Wpisy: 285
(@pankracy)
Połączone: 1 rok temu

mmm, a czy nie jest tak że te dwa poziomy mogą się jednak spotykać? bo jeśli przez stadhe wchodzisz głębiej w znaczenie runy, i ta runa jest twoim skojarzeniem z jakimś materiałem, to czy nie idzie głębiej całe to skojarzenie? Tzn. pytam bo nie wiem ale logicznie mi to wychodzi. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 83
(@krokusik92)
Połączone: 3 lata temu

To myslenie jest zbyt linearne. Stadha nie jest skrtoem do lepszego zapamietywania historii. To jest praca z energią i ciałem, która ma własny cel, własny rytm, własną głębię. Wciąganie jej do kontekstu "nauka do klasówki" jest jak użycie miecza ceremonialnego do krojenia chleba. Może się uda, ale to nie jest po co ten miecz jest.


Odpowiedz
Wpisy: 493
(@romcia86)
Połączone: 4 miesiące temu

O matko, ten miecz i chleb to świetne porównanie haha. Ale poważnie, mam pytanie do Krokusik, bo ty chyba dużo wiesz o stadha, jak długo trzeba stać w takiej pozycji żeby coś poczuć? Ja mam problem ze skupieniem i boje sie ze zacznę i po dwoch minutach mi się noga zmęczy i zapomnę o całej magii 😀


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@krokusik92)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 83

@Romcia86 To nie jest kwestia czasu w minutach. Jakbym ci powiedziała "stoj pięć minut" to byś stala i liczyła sekundy zamiast być w praktyce. zanim wogóle zaczniesz stadium, musisz znać runę, naprawdę znać, nie tylko wiedzieć że Isa to "lód". bez tego podstawowego zakorzenienia to jest gimnastyka. haha


Odpowiedz
Wpisy: 3
(@weronka)
Połączone: 4 lata temu

Ojej, nigdy nie słyszałam o tej stadha i teraz jestem ciekawa! Ale przy okazji mam pytanie bo nie chce zakładać nowego tematu, czy te pozycje ciała są opisane gdzies po polsku? Bo angielski trochę rozumiem ale wolę po naszemu jeśli chodzi o coś takiego duchowego. 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 730
(@teodozja59)
Połączone: 2 miesiące temu

Wracajac do głównego tematu bo za bardzo odeszlismy, to chcę zapytac Eliksirynę o coś konkretnego. Mowilas że znasz okolo dziesieciu run i podstawowe znaczenai. Jak dlugo je znasz? I czy jak patrzysz na przykład na Fehu to od razu masz w głowie skojarzenie, czy musisz sobie przypominać? Bo to zmienia ocenę tego czy ta metoda może w ogóle u ciebie działać na etapie nauki.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eliksiryna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 137

@Teodozja59 Hmm, niektóre znam juz dość dobrze, Ansuz, Fehu, Algiz, te kojarzę od razu. Inne to musze chwile pomyslec Ale właśnie dlatego pytałam,bo myślałam że może nauka przez runy pomoże mi jednocześnie utrwalić same runy i nauczyć się materiału. Taki dwutorowy plan 🙂 Choc może to jest zbyt optymistyczne.


Odpowiedz
Wpisy: 153
(@tekla)
Połączone: 2 lata temu

Dwutorowy plan brzmi ambitnie, ale uczenie się dwóch rzeczy naraz jest dwa razy trudniejsze, nie dwa razy łatwiejsze. Jak runa nie jest jeszcze automatyczna dla ciebie, to przy probie zapamiętania przez nią daty bitwy będziesz myśleć o tym czy dobrze pamiętasz runę a nie o dacie. Przynajmniej tak to działa w numerologii jak uczę klientów, za dużo warstw naraz i wszystko się miesza.


Odpowiedz
Wpisy: 41
(@gustawa73)
Połączone: 2 lata temu

Ale może właśnie ta trudność sprawia ze zapamiętuje się lepiej? Podobno jak coś jest trochę trudniejsze do przyswojenia to lepiej zostaje w głowie, chyba gdzies o tym czytałam. Wiec może te warrstwy nie są złe?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@karolka74)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 383

@Gustawa73 To co opisujesz to "pożądane trudności" i tak, w psychologii poznawczej jest coś takiego. Ale to działa przy trudności właściwej, czyli takiej która zmusza umysł do głębszego przetwarzania, a nie przy trudności wynikającej z chaosu. Jeśli Eliksiryna nie zna jeszcze run pewnie, to dodatkowa warstwa jest chaosem, nie pożądaną trudnością.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: