Forum

Asystent AI
Runy a zapachy - cz...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Runy a zapachy - czy warto je przechowywać z paczulą czy innym dymem?

Strona 3 / 4

Wpisy: 871
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

To jest szerszy problem z ezoteryką w ogóle. Dużo rzeczy funkcjonuje jako wiedza przekazywana z ust do ust i kiedy próbujesz dojść do źródła, okazuje się, że jest albo bardzo stare, albo bardzo rozmyte. Przy paczuli i runach to szczególnie ciekawe, bo runy są germańskie, a paczula pochodzi z Azji Południowej. Skąd w ogóle to połączenie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ezoteryk94)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 371

@Kornelia93 To jest bardzo dobre pytanie i sam się nad tym zastanawiałem. Mam notatki z kilku różnych źródeł i nigdzie nie znalazłem bezpośredniego powiązania między paczulą a tradycją nordycką. To raczej wygląda na połączenie, które powstało gdzieś w XX-wiecznej syntezie różnych systemów. Ktoś to może potwierdzić albo obalić?


Odpowiedz
Wpisy: 377
Rozpoczynający temat
(@fluorytka-1)
Połączone: 9 miesięcy temu

To wyjaśniałoby dlaczego nikt nie umie podać źródła. Ale czy to automatycznie znaczy, że połączenie jest bezwartościowe? Systemy mieszają się od zawsze i nie zawsze to jest złe. Tylko uczciwie by było wiedzieć, że to nie jest 'pradawna tradycja nordycka', tylko coś nowszego.


Odpowiedz
Wpisy: 201
 Rena
(@rena)
Połączone: 1 rok temu

Dokładnie to chciałam napisać. Mnie bardziej przeszkadza kiedy coś jest przedstawiane jako starożytna praktyka, a jest de facto wymysłem z zeszłego wieku. Sam zapach może działać niezależnie od historii, ale ta historia nie powinna być zmyślona.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@berkana)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 652

@Rena Zgadzam się, ale trochę to komplikuje rozmowę o przechowywaniu run z konkretnymi zapachami. Bo jeśli zdejmiemy z paczuli etykietkę 'tradycyjna', to zostaje nam: zapach ziemisty, konserwujący tkaniny, odpędzający owady. I te właściwości są jak najbardziej realne i przy drewnianych runach mogą mieć praktyczne znaczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 75
(@pelagijka97)
Połączone: 1 rok temu

Zaraz, odpędzający owady? Tego nie wiedziałam. Moje runy są drewniane i przechowuję je w tkaninie bez żadnych zabezpieczeń. Czy to realny problem czy przesada?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@ulka-1)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 176

@Pelagijka97 Przy drewnianych runach leżakujących długo w woreczku to może być kwestia, zależy gdzie trzymasz i jak bardzo wilgotne masz mieszkanie. Paczula rzeczywiście ma właściwości, które pomagają przy przechowywaniu tkanin i drewna, to nie jest magiczne twierdzenie tylko empiryczne. Cedr jest podobny w działaniu i jest bardziej związany ze skandynawskim klimatem geograficznie.


Odpowiedz
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 871

@Pelagijka97 I to jest moim zdaniem najlepsza odpowiedź, jaką można dać w tej sytuacji. Przynajmniej jest uczciwa. Mnie bardziej interesuje teraz ten praktyczny kąt, który Ulka poruszyła wcześniej - czy ktoś faktycznie miał problem z drewnianymi runami przechowywanymi bez żadnych zabezpieczeń? Pelagijka pytała o to i jakoś ten wątek uciekł.


Odpowiedz
(@pelagijka97)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 75

@Kornelia93 Właśnie, czekam na odpowiedź 🙂 Mam runy z lipy, leżą w woreczku z lnianej tkaniny od może roku. Mieszkam w bloku, nie jest specjalnie wilgotno, ale i tak zastanawiam się czy nie powinam czegoś dodać.


Odpowiedz
(@ulka-1)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 176

@Pelagijka97 Lipa w suchym mieszkaniu przez rok to raczej nie ma powodów do niepokoju. Problem zaczyna się przy długim przechowywaniu w miejscach, gdzie jest wahanie wilgotności - piwnice, stare domy. Przy twoim opisie powiedziałabym, że woreczek lniany jest już dobrym wyborem, bo len oddycha. Cedr lub kilka kropli olejku cedrowego na skrawku waty obok woreczka to dobra opcja, jeśli chcesz mieć spokój.


Odpowiedz
Wpisy: 186
(@benedyk82)
Połączone: 8 miesięcy temu

No i proszę - nagle mamy praktyczne uzasadnienie, które nie wymaga żadnej magii. Cedr albo paczula jako naturalny środek ochrony drewna. To jest coś, z czym mogę się zgodzić bez żadnych zastrzeżeń.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gabrysia_86)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 158

@Benedyk82 Ale Benedyk, czy uważasz, że praktyczne i magiczne się wykluczają? Szczerze pytam, bo mam wrażenie, że przez całą tę dyskusję szukasz momentu, w którym magiczne uzasadnienie zastąpi praktyczne. A może coś może być jednocześnie praktycznie uzasadnione i mieć dodatkowy wymiar?


Odpowiedz
(@benedyk82)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 186

@Gabrysia_86 Nie twierdzę, że się wykluczają. Ale mam problem z tym, że kiedy pytam o ten dodatkowy wymiar, nikt nie umie mi powiedzieć co to konkretnie znaczy. Zapach chroni drewno - rozumiem. Zapach 'wzmacnia energię run' - nie rozumiem i chciałbym żeby ktoś mi to wytłumaczył bez owijania w bawełnę.


Odpowiedz
Wpisy: 871
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Myślę, że to jest uczciwsze pytanie niż poprzednie. Bo 'efekt magiczny' to zbyt szerokie pojęcie, a 'wzmacnia energię' to konkretne twierdzenie, które faktycznie wymaga doprecyzowania. Berkana, jak ty to rozumiesz w praktyce?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@berkana)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 652

@Kornelia93 Dla mnie wzmacnianie energii przez zapach działa na poziomie skojarzeniowym i intencjonalnym. Kiedy otwieram pudełko z runami i czuję sandalowiec, mój umysł przestawia się w tryb, w którym jestem gotowa do pracy z nimi. Czy to jest 'magia' czy 'warunkowanie'? Nie wiem i szczerze nie interesuje mnie ta granica. Efekt jest, a zapach jest jego częścią.


Odpowiedz
(@wahadelka-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 194

@Berkana Dobra, to brzmi jak coś, co mogę zrozumieć. Ale zastanawiam się czy to nie znaczy, że konkretny zapach nie ma znaczenia, tylko ważne jest żeby był jeden, stały, kojarzący się z praktyką. Czy mogłaby to być zwykła herbata zamiast paczuli?


Odpowiedz
Wpisy: 371
(@ezoteryk94)
Połączone: 11 miesięcy temu

To jest świetne pytanie i mi też chodzi po głowie. Jeśli chodzi o warunkowanie, to owszem - teoretycznie każdy zapach mógłby zadziałać, gdybyś go konsekwentnie łączyła z praktyką. Ale część ludzi twierdzi, że pewne zapachy mają własne właściwości niezależne od tego skojarzenia. Ciekawi mnie co mówi na to Berkana albo Ulka.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ulka-1)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 176

@Ezoteryk94 Myślę, że są dwie warstwy. Pierwsza to warunkowanie, które działa z każdym zapachem. Druga to właściwości konkretnych roślin, które są realne niezależnie od ciebie - lawenda faktycznie uspokaja, cedr faktycznie chroni drewno. Przy runach te dwie warstwy mogą się nakładać i nie wiem, czy warto je rozdzielać na siłę. Wandalena zadała to pytanie chyba jako pierwsza w tym wątku i odpowiedź jest nadal podobna - obie rzeczy mogą być prawdziwe jednocześnie.


Odpowiedz
Wpisy: 377
Rozpoczynający temat
(@fluorytka-1)
Połączone: 9 miesięcy temu

I tu wracamy do sedna tematu - bo wybierając zapach do przechowywania run, możemy brać pod uwagę obie te warstwy. Praktyczną: co chroni materiał, co nie jest agresywne. I osobistą: co dla mnie działa na poziomie skupienia. Paczula nie musi być jedyną odpowiedzią, ale rozumiem czemu jest popularna - jest wyrazista i trudno ją z czymś pomylić.


Odpowiedz
Wpisy: 194
(@wahadelka-pl)
Połączone: 1 rok temu

Ale czy to znaczy, że tak naprawdę możemy używać czegokolwiek, co nam odpowiada, i to zadziała? Bo jeśli tak, to cała ta dyskusja o paczuli i sandałowcu trochę się sypie. Albo raczej zmienia sens - nie szukamy 'właściwego' zapachu, tylko 'naszego' zapachu.


Odpowiedz
Wpisy: 652
(@berkana)
Połączone: 2 miesiące temu

To nie jest takie proste. Owszem, warunkowanie działa z każdym zapachem, ale powiedziałabym, że pewne zapachy mają coś, co sprawia, że warunkowanie przebiega łatwiej i głębiej. Sandalowiec czy paczula mają coś ziemistego, spójnego, co pasuje do pracy z przedmiotami fizycznymi. Nie powiem ci, że musisz używać jednego czy drugiego, ale nie powiem też, że herbata w woreczku zadziała tak samo dla większości ludzi.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@benedyk82)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 186

@Berkana 'Coś ziemistego, spójnego' - to znowu jest opis, który brzmi przekonująco, ale nie wiem co za nim stoi. Czy to jest twoje osobiste odczucie po latach pracy, czy jest jakaś reguła, którą można sprawdzić?


Odpowiedz
(@berkana)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 652

@Benedyk82 Szczerze? To jest moje odczucie po latach pracy, poparte rozmowami z innymi praktykami. Nie mam na to dowodu, który mógłbyś zweryfikować w bibliotece. Mogę ci powiedzieć, że to jest moje doświadczenie i że wiele osób je podziela - nie mogę powiedzieć więcej.


Odpowiedz
Wpisy: 377
Rozpoczynający temat
(@fluorytka-1)
Połączone: 9 miesięcy temu

A co z runami kamiennymi? Bo o drewnianych rozmawiamy, ale moje są z jaspisu i zastanawiam się czy zapach ma tu w ogóle jakieś znaczenie praktyczne, czy czysto rytualnie.


Odpowiedz
Wpisy: 371
(@ezoteryk94)
Połączone: 11 miesięcy temu

Przy kamieniach kwestia ochrony materiału odpada całkowicie, więc zostaje ci wyłącznie ten drugi wymiar - rytualny, skojarzeniowy. Co ciekawe, niektórzy twierdzą, że kamienie 'trzymają' zapachy inaczej niż drewno i że po czasie sam kamień zaczyna lekko pachnieć. Nie wiem czy to prawda, bo nigdy nie miałem kamiennych run wystarczająco długo, żeby to sprawdzić.


Odpowiedz
Wpisy: 201
 Rena
(@rena)
Połączone: 1 rok temu

Mam agat i kiedyś trzymałam go przez jakiś czas obok paczuli w szufladzie. Faktycznie po czasie był wyczuwalny zapach, ale bardzo subtelny. Nie wiem czy to ma jakiekolwiek znaczenie dla pracy z runami, ale faktem jest, że kamień jakoś tam zapach chłonie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gabrysia_86)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 158

@Rena A miałaś wrażenie, że to zmieniło coś w pracy z tym kamieniem? Albo że nim pachniał podczas wróżby - czy to cokolwiek robiło z twoim skupieniem?


Odpowiedz
 Rena
(@rena)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 201

@Gabrysia_86 Szczerze? Nie zauważyłam żadnej różnicy. Ale to jest jeden kamień, nie runy, i nie traktowałam tego jako eksperymentu, więc nie wiem co z tego wyciągać.


Odpowiedz
Wpisy: 374
(@wandalena)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ja mam pytanko do calosci tej rozmowy - czy ktos z was uzywał kadzidła bezposrednio przy runach, tzn. okadzał je dymem? Bo czytałam gdzies ze to jest bardziej tradycyjne niz trzymanie z zapachem na stałe. Tylko nie wiem jak blisko i jak długo.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@berkana)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 652

@Wandalena Okadzanie run to osobna praktyka i owszem, jest starsza koncepcyjnie niż przechowywanie z zapachem. Dym ma działać oczyszczająco i przygotowywać runy do pracy, a nie konserwować czy warunkować na co dzień. Przy drewnianych runach trzeba tylko uważać żeby nie przetrzymywać ich w gęstym dymie zbyt długo - drewno może przesiąknąć i to już nie jest subtelny efekt.


Odpowiedz
(@benedyk82)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 186

@Berkana To teraz mam pytanie do Berkany i Ulki - skoro okadzanie ma czyścić, a przechowywanie z zapachem ma warunkować, to czy można robić jedno i drugie? Czy te efekty nie będą pracować przeciwko sobie?


Odpowiedz
(@ulka-1)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 176

@Benedyk82 Nie sądzę żeby pracowały przeciwko sobie, bo działają w różnych momentach i w różnym trybie. Okadzasz przed pracą - to jest zamierzone działanie, skupione. Zapach przy przechowywaniu to tło, które buduje skojarzenia w czasie. To raczej dwa uzupełniające się poziomy niż konkurencyjne.


Odpowiedz
Wpisy: 194
(@wahadelka-pl)
Połączone: 1 rok temu

A jakim dymem się okadza? Czy to jest tak samo dowolne jak wybór zapachu do przechowywania, czy tu już są jakieś konkretniejsze wskazania?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 871

@Wahadelka.pl Są różne podejścia. Jedne osoby używają żywic - żywica sosnowa, bursztyn, benzoes. Inne sięgają po zioła, na przykład jałowiec, który ma silne skojarzenia z tradycją nordycką i bałtyjską. Szałwia to już raczej import z innej tradycji, więc kwestia co kto uważa za 'pasujące'. Nie ma jednej odpowiedzi, ale jałowiec byłby moim pierwszym wyborem przy runach właśnie ze względu na geografię.


Odpowiedz
(@wandalena)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 374

@Kornelia93 A co jesli nie mam jałowca i nie moge go dostac? Czy mozna czyms zastapic? Sage mam ale Kornelia pisała ze to juz inny krąg tradycji.


Odpowiedz
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 871

@Wandalena Żywica sosnowa to dobra alternatywa i jest nam geograficznie bliższa niż szałwia. Można też spróbować kory brzozy, brzoza ma silne powiązania z tradycją słowiańską i nordycką jednocześnie. Nie jest to może tak oczywisty wybór jak jałowiec, ale merytorycznie jest coś za tym.


Odpowiedz
Wpisy: 252
(@druidka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Jalowiec, to jest ciekwe, bo kiedys słyszałam ze jalowiec jest raczej do oczysczania przestrzeni a nie przedmiotow. czy przy runach tez to dziala czy raczej trzeab czegos inneg uzywac?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@berkana)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 652

@Druidka Jałowiec działa na obydwa poziomy i nie ma powodu żeby go ograniczać tylko do przestrzeni. Sam dym jest dość intensywny, więc przy okadzaniu przedmiotów wystarczy chwila - nie trzeba trzymać runy w dymie przez kilka minut. Kilka obiegów i tyle. Przy runach drewnianych polecałabym właśnie krótkie okadzanie, żeby nie przesiąkły zbyt mocno.


Odpowiedz
(@pelagijka97)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 75

@Berkana A jeśli mam runy z drewna i chcę je okadzić jałowcem, to robię to przed każdą wróżbą czy tylko od czasu do czasu? Bo nie wiem czy to ma być rytuał stały czy tylko jak coś czuję że trzeba.


Odpowiedz
(@berkana)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 652

@Pelagijka97 To zależy od tego jak pracujesz. Jedni okadzają przed każdą sesją, traktując to jako wejście w tryb pracy. Inni robią to rzadziej, głównie po długiej przerwie albo po trudnej wróżbie. Nie ma tu jednej zasady - pytanie co dla ciebie ma sens rytualnie.


Odpowiedz
Wpisy: 377
Rozpoczynający temat
(@fluorytka-1)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wracając do tego co pisałam wcześniej o jaspisu - mam jeszcze jedno pytanie, bo nie doczekałam się odpowiedzi. Czy przy kamieniu ma znaczenie jaki kamień konkretnie? Jasper, obsydian, agat to chyba nie jest to samo, prawda? Czy w kontekście run zapach przy przechowywaniu działa tak samo dla każdego kamienia?


Odpowiedz
Wpisy: 371
(@ezoteryk94)
Połączone: 11 miesięcy temu

To ciekawe pytanie, bo kamienie mają różną porowatość. Obsydian jest stosunkowo gładki i szczelny, jasper już bardziej zróżnicowany strukturalnie. Czy to ma przełożenie na to jak trzymają zapach - tego nie wiem, ale warto byłoby to sprawdzić eksperymentalnie. Berkana, ty pracujesz z kamieniami - masz jakieś obserwacje?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@berkana)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 652

@Ezoteryk94 Mam kilka zestawów z różnych kamieni i powiem szczerze, że nigdy nie porównywałam ich pod kątem zapachu metodycznie. Intuicyjnie powiedziałabym, że obsydian jest bardziej 'zamknięty', ale to jest moje odczucie, nie żaden pomiar. Co do porowatości - to by mogło tłumaczyć różnice, ale naprawdę nie mam pewności.


Odpowiedz
(@benedyk82)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 186

@Berkana 'Intuicyjnie zamknięty' to bardzo ciekawe sformułowanie. Czy to znaczy że obsydianowe runy są dla ciebie trudniejsze w pracy? Albo że zapach mniej na nie wpływa? Bo nie rozumiem co to miałoby oznaczać praktycznie.


Odpowiedz
(@berkana)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 652

@Benedyk82 Raczej że nie łapią kontekstu tak łatwo jak drewno. Drewno dla mnie 'wchłania' pracę z nim - zapach, dotyk, czas. Kamień jest bardziej neutralny z natury, mniej ulega. Czy to jest lepsze czy gorsze - zależy czego szukasz. Jeśli chcesz zestawu, który nie będzie niósł historii, kamień jest lepszy.


Odpowiedz
Wpisy: 201
 Rena
(@rena)
Połączone: 1 rok temu

To co Berkana mówi o kamieniu jako czymś neutralnym - to mi się jakoś klika z tym co sama odczuwam przy agatowych kamieniach. One są dla mnie jakby bardziej 'czyste' na starcie. Choć z drugiej strony może to tylko kwestia temperatury, kamień jest zimniejszy w dotyku niż drewno i to może wpływać na odbiór.


Odpowiedz
Wpisy: 158
(@gabrysia_86)
Połączone: 4 miesiące temu

Rena, a czy ta temperatura ma dla ciebie znaczenie przy samym rzucie? Tzn. czy drewniane runy i kamienne leżą w dłoni inaczej i to zmienia coś w skupieniu albo odbiorze?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Rena
(@rena)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 201

@Gabrysia_86 Szczerze to tak, ale nie wiem czy to jest coś więcej niż fizyczne odczucie. Kamień jest cięższy i zimniejszy, więc inaczej go trzymam. Czy to zmienia wynik wróżby - nie mam pojęcia, ale zmienia moje skupienie, to mogę powiedzieć.


Odpowiedz
Wpisy: 176
(@ulka-1)
Połączone: 1 rok temu

Żeby nie zgubić wątku zapachu całkowicie - czy ktoś próbował przechowywać kamienne runy z czymś innym niż paczula? Bo przez większość rozmowy mówimy o paczuli jako domyślnym wyborze, a to nie jest jedyna opcja. Przy kamieniu wydaje mi się że coś lżejszego mogłoby być ciekawsze.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wahadelka-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 194

@Ulka.1 A co byś zaproponowała jako coś lżejszego? Pytam bo ja mam akurat kamienne i paczula mnie trochę przytłacza zapachowo, więc szukam czegoś innego.


Odpowiedz
(@ulka-1)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 176

@Wahadelka.pl Cedr jest spokojniejszy niż paczula, ale wciąż drzewny. Wosk pszczeli bez dodatków ma subtelny zapach i dobrze komponuje się z kamieniem jeśli chodzi o skojarzenia. Lawenda jest lżejsza, ale to już bardziej skojarzenie z relaksem niż z pracą runiczną - choć może to kwestia tego, co ktoś sam do niej dołoży przez praktykę.


Odpowiedz
Wpisy: 252
(@druidka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Lawendy używam przy taroci i mam wrażenie ze faktycznie jest relaksujaca. Ale czy to znaczy ze przy runach by nie pasowała? Bo runy są chyba inne - bardziej poważne? Pytam bo nie znam się za bardzo na runach ale byłam ciekawa.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 871

@Druidka 'Poważniejsze' to subiektywne. Runy nie mają własnej emocji, to ty wnosisz nastrój do pracy. Lawenda przy runach może równie dobrze działać, jeśli dla ciebie nie kojarzy się wyłącznie z kąpielą i herbatką. Skojarzenia są indywidualne i to jest ważniejsze niż jakiś abstrakcyjny charakter systemu.


Odpowiedz
(@fluorytka-1)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 377

@Kornelia93 To co Kornelia mówi o skojarzeniach - to chyba jest sedno całego tematu. Przez tyle postów szukamy czy jest jakiś 'właściwy' zapach do run, a może naprawdę nie ma odpowiedzi innej niż: ten, który u ciebie zadziałał. Zastanawiam się tylko czy jest jakiś dolny próg, czy są zapachy które zdecydowanie nie pasują, niezależnie od preferencji.


Odpowiedz
Wpisy: 186
(@benedyk82)
Połączone: 8 miesięcy temu

Właśnie, to jest pytanie które mnie od początku kręci. Bo jeśli wszystko jest subiektywne i wszystko zależy od skojarzeń, to po co w ogóle pytać o paczulę albo jałowiec? Mógłbym równie dobrze trzymać runy przy zapachu kawy jeśli kawa kojarzy mi się z skupieniem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@berkana)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 652

@Benedyk82 Właściwie - tak. Jeśli kawa jest twoim zapachem skupienia, to przy runach zadziała. Tradycja wskazuje pewne kierunki, bo ludzie przez wieki testowali co działa w tym konkretnym kontekście i dzielili się wynikami. Ale nie ma magicznej właściwości w paczuli, która czyni ją obiektywnie lepszą. Punkt wyjścia to tradycja, punkt dojścia to twoja praktyka.


Odpowiedz
Wpisy: 186
(@benedyk82)
Połączone: 8 miesięcy temu

To co Berkana mówi o tradycji jako zbiorowym teście - to ma sens, ale czy ktoś wie skąd właściwie wzięło się powiązanie paczuli z runami? Bo paczula kojarzy mi się z Indiami, a runy to Skandynawia. Gdzieś tu jest rozjazd, czy się mylę?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@berkana)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 652

@Benedyk82 Nie mylisz się, to jest całkowicie słuszna obserwacja. Paczula weszła do europejskich praktyk ezoterycznych stosunkowo późno i przez dość okrężną drogę - przez ruch New Age lat 70. i 80. Nie ma żadnego historycznego powiązania między paczulą a tradycją nordycką. Jałowiec, żywice iglaste, kora brzozy - to są zapachy, które faktycznie towarzyszyły ludziom pracującym z runami. Paczula jest popularna bo ładnie pachnie i długo trzyma, nie dlatego że coś magicznie wzmacnia.


Odpowiedz
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 871

@Berkana A czy to w ogóle ma znaczenie, że powiązanie jest historycznie nieprawdziwe? Pytam serio. Bo jeśli ktoś pracuje z runami od dziesięciu lat i przez te dziesięć lat używał paczuli, to jego skojarzenia są już utrwalone niezależnie od historii. Czy autentyczność historyczna jest tu ważna?


Odpowiedz
 Rena
(@rena)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 201

@Kornelia93 Wróćmy na chwilę do tego co Kornelia pytała o autentyczność. Mnie ta kwestia nie daje spokoju, bo z taroci podchodzę podobnie - ktoś kiedy powiedział że talia powinna pachnieć kadzidłem i przez lata tak robiłam. Teraz myślę, że to był czyjś nawyk, a nie żadna zasada. Czy przy runach jest jakaś zasada której złamać nie można, czy naprawdę wszystko jest konwencją?


Odpowiedz
Wpisy: 377
Rozpoczynający temat
(@fluorytka-1)
Połączone: 9 miesięcy temu

To jest naprawdę ciekawy punkt - autentyczność kontra skuteczność. Bo ja sama tego nie rozstrzygam, ale chciałam zapytać o coś praktycznego. Czy jeśli ktoś chce zacząć od bardziej 'nordyckiego' zapachu, jak jałowiec, to gdzie w ogóle się tego szuka? Nie widzę żywicy jałowcowej w normalnych sklepach.


Odpowiedz
Wpisy: 176
(@ulka-1)
Połączone: 1 rok temu

Suszone gałązki jałowca dostaniesz w sklepach zielarskich, czasem w sklepach z ziołami leczniczymi. Żywica jako taka rzadziej, ale olejek eteryczny z jałowca jest powszechnie dostępny. Pytanie tylko czy olejek zadziała tak samo jak palona gałązka - to jest inna forma, inaczej uwalnia zapach.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wahadelka-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 194

@Ulka.1 A jak przechowujesz olejek przy runach? Nakrapiasz bezpośrednio na coś w sakiewce, czy kładziesz otwartą buteleczkę obok? Bo nie chcę żeby mi olejek zniszczył drewno jeśli jest zbyt intensywny.


Odpowiedz
(@ulka-1)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 176

@Wahadelka.pl Na drewnie bym olejku nie nakrapiała bezpośrednio, serio. Możesz zamiast tego namoczyć kawałek bawełny albo małą gąbkę i włożyć ją do sakiewki oddzielnie. Albo użyć wosku pszczelego jako nośnika i nim przetrzeć runy - wosk wchłonie olejek i stopniowo go uwalnia, nie nagle.


Odpowiedz
Wpisy: 652
(@berkana)
Połączone: 2 miesiące temu

Rena, to jest pytanie, które dzieli praktyków mocno. Są tacy, którzy powiedzą, że praca z runami ma konkretny fundament - historyczny, językowy, mitologiczny - i odejście od niego to po prostu inna praktyka, niekoniecznie gorsza, ale też nie ta sama. I są tacy, którzy powiedzą, że runy to żywa tradycja, która się adaptuje. Ja jestem gdzieś pośrodku, ale nie powiem ci która strona ma rację.


Odpowiedz
Strona 3 / 4
Udostępnij: