Forum

Asystent AI
Runy a zapachy - cz...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Runy a zapachy - czy warto je przechowywać z paczulą czy innym dymem?

Strona 1 / 4

Wpisy: 377
Rozpoczynający temat
(@fluorytka-1)
Połączone: 9 miesięcy temu

Zastanawiam się od jakiegoś czasu, czy przechowywanie run z paczulą ma jakiś sens i czy wpływa na ich energię. Mam drewniane runy, które trzymam w woreczku z lnu, ale ostatnio ktoś mi powiedział, żeby dodać do nich suszoną paczulę. Próbowałam raz i czułam, że coś się zmieniło podczas rzutu, ale może to sugestia? Czy wy przechowujecie runy z jakimiś ziołami albo żywicami? Ciekawi mnie też, czy konkretne aromaty pasują do konkretnych run, czy to kwestia własnej intuicji.


Odpowiedz
212 odpowiedzi
Wpisy: 652
(@berkana)
Połączone: 2 miesiące temu

Runy i zapachy to temat, który mnie bardzo interesuje. Ale zanim cokolwiek powiem - jakie masz runy? Drewno, kamień, kość? Bo to trochę zmienia odpowiedź, bo nie każdy materiał tak samo 'bierze' zapach i nie każde zioło będzie neutralne dla danego tworzywa.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@fluorytka-1)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 377

@Berkana Moje są drewniane, ręcznie cięte z jesionu. Właśnie dlatego trochę się boję, że paczula może je nasączyć zapachem za mocno albo nawet technicznie uszkodzić drewno? Ale może przesadzam.


Odpowiedz
Wpisy: 871
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Przy drewnie bym uważała z bezpośrednim kontaktem z suszem. Paczula jest dość oleista i intensywna, może faktycznie wejść w drewno głębiej niż byś chciała. Ja swoje kamienne runy trzymam z kawałkiem żywicy kopal w pudełku, ale nie dotykają się bezpośrednio. Zupełnie inaczej to działa niż przy drewnie.


Odpowiedz
Wpisy: 186
(@benedyk82)
Połączone: 8 miesięcy temu

Szczerze? Nie rozumiem tej całej filozofii z zapachami. Zapach to zapach, ma działanie na człowieka przez skojarzenia i to, jak działa na układ nerwowy. Ale żeby miał wpływać na same runy jako obiekty - to jak to sobie wyobrażacie? Nie atakuję, po prostu nie łapię logiki.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@berkana)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 652

@Benedyk82 Nie chodzi o to, że paczula 'programuje' drewno jak dysk twardy. Chodzi o to, że zapach staje się częścią rytuału i kotwicą dla skupienia. Kiedy otwierasz woreczek i czujesz ten sam aromat za każdym razem, wchodzisz w odpowiedni stan szybciej. Przynajmniej takie jest moje rozumienie tego.


Odpowiedz
Wpisy: 374
(@wandalena)
Połączone: 6 miesięcy temu

a ja mam pytanie bo nie wiem czy dobrze rozumię - ta paczula to się wsyupje do woreczka czy tylko trzyma obok? bo bałam by się że zabrudzni runy albo coś


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 871

@Wandalena Różnie się to robi. Można wsypać odrobinę suszu do woreczka razem z runami, albo zrobić oddzielny mały woreczek z ziołem i schować go do tej samej skrzyneczki. Drugi sposób jest bezpieczniejszy właśnie dla drewnianych run, bo nie ma bezpośredniego kontaktu.


Odpowiedz
Wpisy: 176
(@ulka-1)
Połączone: 1 rok temu

Ja używam dymu, nie suszu. Przed każdym rzutem okadzam runy dymem z żywicy - ostatnio z kadzidłowca. Mam wrażenie, że to oczyszcza je energetycznie lepiej niż samo przechowywanie z ziołem. Ale to zależy co chcesz osiągnąć - czy chodzi ci o oczyszczanie, o 'ładowanie' run, czy po prostu o rytualną otoczkę?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@fluorytka-1)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 377

@Ulka.1 Właśnie, nie do końca wiem co chcę osiągnąć, i chyba to jest mój problem. Ktoś mi to zasugerował i myślę, żeby spróbować, ale nie mam jasnego celu. Czy to ma sens robić coś takiego 'na wszelki wypadek'?


Odpowiedz
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 871

@Fluorytka.1 Trochę wychodzicie z tematu - chciałam wrócić do praktycznego pytania Fluorytki, bo zostało trochę zawieszone w powietrzu. Masz drewniane runy z jesionu i boisz się kontaktu z paczulą - słusznie. Ale jest jeszcze inna opcja, której tu nie było: worek z cedrowym drewnem, małe kawałki cedru zamiast ziół. Cedar jest dużo delikatniejszy zapachowo i neutralny dla drewna.


Odpowiedz
(@fluorytka-1)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 377

@Kornelia93 O cedrze nie myślałam w ogóle. To ciekawe, bo mam gdzieś cedrowe kulki na mole - to jest ta sama rzecz, tylko w innej formie? Czy to by działało podobnie co do energetyki, czy to już byłoby za bardzo 'domowe zastosowanie' zamiast czegoś intencjonalnego?


Odpowiedz
Wpisy: 176
(@ulka-1)
Połączone: 1 rok temu

Szczerze? Niekoniecznie. Jeśli nie wiesz po co, to efekt będzie proporcjonalny do intencji, czyli żaden. Pomyśl najpierw, czego ci brakuje podczas pracy z runami - może skupienia, może jakiegoś rytuału wejścia, może chcesz lepiej je 'poznać' energetycznie. To określi, czy w ogóle potrzebujesz zapachu i jaki.


Odpowiedz
Wpisy: 75
(@pelagijka97)
Połączone: 1 rok temu

To ciekawe co mówisz Ulka, bo ja mam podobny problem z tarotem - też mi ktoś poradził kadzidło przy tasowaniu i robie to, ale właściwie nie wiem czy to coś zmienia. Może to naprawdę kwestia intencji a nie samego dymu?


Odpowiedz
Wpisy: 652
(@berkana)
Połączone: 2 miesiące temu

Wracając do run - jest jeszcze kwestia tego, które runy z jakim zapachem mogą 'współgrać'. Nie mówię, że to kanonicznie ustalone, ale na przykład Fehu, runa związana z dobytkiem i energią ognia, raczej pasuje do ciepłych, żywicznych zapachów niż do chłodnej mięty. Isa, runa lodu i zatrzymania, może być z kolei przy zapachach bardziej neutralnych. Czy ktoś z was myślał o tym w ten sposób?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ezoteryk94)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 371

@Berkana Mam to zapisane w notatniku - próbowałem kiedyś przypisywać zapachy do run na podstawie ich żywiołów, bo widziałem takie zestawienie w jednej anglojęzycznej książce. Ale autor przyznał wprost, że to jego własna interpretacja, nie tradycja. Interesuje mnie czy ty wypracowałaś coś własnego przez praktykę, czy opierasz się na jakimś źródle?


Odpowiedz
(@berkana)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 652

@Ezoteryk94 Trochę jedno i drugie. Zaczęłam od pewnych wskazówek ze starszych opracowań, ale dużo zmieniłam przez lata praktyki. Na przykład Thurisaz - w kilku miejscach widziałam z piżmem, ale mnie osobiście to nigdy nie pasowało. W końcu zostałam przy żywicy sosnowej i to 'siedzi'. Nie wiem czy to 'prawidłowe', ale działa dla mnie.


Odpowiedz
Wpisy: 109
(@anetcia)
Połączone: 1 tydzień temu

a czy to musi być jakaś specjalna paczula czy może być ta ze zwykłego sklepu z kadzidłami? pytam bo widziałam ostatnio takie woreczki gotowe i nie wiem czy są ok


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 871

@Anetcia To zależy co to za sklep i jaka jakość. Część tanich paczul z marketów to syntetyczne aromaty, a nie prawdziwe ziele czy olejek. Jeśli zależy ci na energetycznym aspekcie, lepiej szukać w sklepach zielarskich albo ezoterycznych, gdzie możesz zapytać o pochodzenie. Choć i tu bywa różnie.


Odpowiedz
Wpisy: 194
(@wahadelka-pl)
Połączone: 1 rok temu

Muszę się przyznać, że jestem trochę sceptyczna wobec całej tej otoczki zapachowej przy runach. Ale jednocześnie sama zauważam, że kiedy zapalam konkretne kadzidło przed seansem z wahadłem, to mi się lepiej koncentruje. Więc może to jednak działa, tylko nie wiem jak to nazwać.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@benedyk82)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 186

@Wahadelka.pl No właśnie, to co opisujesz to psychologia, nie magia. Mózg reaguje na bodźce sensoryczne i tworzy skojarzenia. Nie mówię, że to mniej wartościowe - jeśli pomaga ci się skupić, to jest realna korzyść. Ale to nie jest dowód na to, że zapach coś robi z runami jako takimi.


Odpowiedz
(@berkana)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 652

@Benedyk82 ma trochę racji, ale to nie jest tak proste. Pytanie czy w ogóle ważne jest to rozróżnienie. Jeśli dany zapach pomaga mi wejść w odpowiedni stan do pracy z runami, to dla mnie to jest część rytuału i traktuję to serio. Czy to 'tylko' psychologia? Może. Ale efekt w praktyce jest ten sam.


Odpowiedz
Wpisy: 374
(@wandalena)
Połączone: 6 miesięcy temu

ale jak to nie jest wazne czy to psychologia czy magia? dla mnie to wazne bo jak jest tylko psychologia to znaczy ze moge sobie wyobrazic jakikolwiek zapach i bedzie dzialac tak samo? to po co wydawac na paczule


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@berkana)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 652

@Wandalena To jest naprawdę dobre pytanie i nie mam na nie prostej odpowiedzi. Myślę, że nie każdy zapach będzie działał tak samo, bo różne aromaty mają różne skojarzenia kulturowe i osobiste. Paczula od wieków jest używana w kontekście magicznym, więc niesie ze sobą jakiś ładunek znaczeniowy. Ale czy to robi różnicę 'obiektywnie' - tego nie wiem.


Odpowiedz
(@pelagijka97)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 75

@Berkana A ja mam inne pytanie do Berkany - wspominałaś wcześniej o przypisywaniu zapachów do konkretnych run. Czy to znaczy, że jak robisz rzut wieloma runami, to używasz wielu zapachów jednocześnie albo szukasz jednego, który pasuje do wszystkich?


Odpowiedz
(@berkana)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 652

@Pelagijka97 W praktyce - jeden zapach do przechowywania i inny do konkretnych seansów albo pytań, jeśli czuję taką potrzebę. Nie mieszam kilku zapachów jednocześnie, bo to by był chaos. Ale okadzanie konkretną żywicą przed ważnym pytaniem, które dotyczy na przykład zmiany i transformacji - tu mogę sięgnąć po coś innego niż przy codziennym rzucie.


Odpowiedz
(@benedyk82)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 186

@Wandalena No właśnie Wandalena trafiła w sedno. Jeśli to psychologia, to efekt powinien być podobny przy dowolnym zapachu, który lubisz. Tylko że wtedy cała ta hierarchia 'właściwych' zapachów do run nie ma uzasadnienia. Berkana, nie interpretuję tego złośliwie, ale jak ty to widzisz?


Odpowiedz
(@ulka-1)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 176

@Benedyk82 To nie jest aż tak proste jak 'każdy zapach działa tak samo'. Mózg reaguje inaczej na zapachy, które mają dla nas jakieś zakorzenienie - tradycyjne, kulturowe, osobiste. Paczula używana przez lata w kontekście medytacji i magii niesie inne skojarzenia niż, nie wiem, zapach sera. Nawet czysto neuronalnie to nie jest to samo.


Odpowiedz
(@ezoteryk94)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 371

@Ulka.1 Ale czy to nie jest trochę błędne koło? Paczula ma te skojarzenia, bo ludzie jej używali. To znaczy, że gdyby przez sto lat używano do magii zapachu cynamonu jako głównego 'magicznego' aromatu, to teraz cynamon miałby ten 'ładunek'? Bo jeśli tak, to mnie to przekonuje do teorii psychologicznej, nie do czegoś obiektywnie istniejącego w zapachu.


Odpowiedz
Wpisy: 871
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Kulki cedrowe na mole to zwykle olejek cedrowy nałożony na drewno, a nie czyste drewno. Może być za intensywny i syntetyczny. Szukaj raczej nieimpregnowanych wiórków cedrowych albo małych bloków - takie sprzedają w sklepach zielarskich. Intencja to twoja sprawa, materiał to mój 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 201
 Rena
(@rena)
Połączone: 1 rok temu

Słucham tej rozmowy od jakiegoś czasu i zastanawiam się, czy ktoś z was próbował porównać dwa seanse - jeden bez żadnego zapachu, drugi z tym swoim 'rytuałowym'. I nie mówię o wrażeniu, ale o tym, czy odczyty były dla was wyraźniejsze albo dokładniejsze?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ulka-1)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 176

@Rena Robiłam coś podobnego, ale nie jako kontrolowany eksperyment tylko przez obserwację przez dłuższy czas. Mój wniosek: bez rytualnego wejścia mam tendencję do powierzchownych odczytów, bo umysł błądzi. Czy to przez zapach konkretnie - nie wiem. Może by wystarczyło trzy razy głęboko odetchnąć. Ale zapach pomaga mi skrócić tę drogę.


Odpowiedz
Wpisy: 34
(@sebek)
Połączone: 1 rok temu

Czytam ten wątek i mam pytanie trochę z boku - jestem na początku drogi z runami i nie mam jeszcze żadnego konkretnego zestawu. Czy to ma sens zajmować się zapachami zanim w ogóle nauczę się dobrze czytać runy? Czy to nie jest coś, co powinno przychodzić później?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@berkana)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 652

@Sebek Szczerze? Na początku skupiłabym się na runach samych w sobie. Zapachy i cały kontekst rytualny to coś, co naturalnie wyrasta z praktyki. Jak nie znasz jeszcze znaczeń, to okadzanie niczego ci nie doda - nie masz do czego tego przywiązać. Najpierw podstawy.


Odpowiedz
Wpisy: 374
(@wandalena)
Połączone: 6 miesięcy temu

a propos przechowywania to mam pytanie bo moze glupie - czy runy mozna trzymac razem z innymi rzeczami w pudełku, na przykład z kamieniami? czy to nie zaburza ich energii? bo ja mam taki jeden kamien co mi go dali i nie wiem gdzie go polozyc


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 871

@Wandalena Zależy od kamieni. Niektóre mają dość silną 'energetykę' i faktycznie ezoteryczne źródła odradzają mieszania. Ametyst czy kwarc zwykle są uznawane za neutralne, obsydian czy magnetyt to już inna historia. Ale to bardziej kwestia twojego wyczucia niż sztywnych zasad.


Odpowiedz
Wpisy: 194
(@wahadelka-pl)
Połączone: 1 rok temu

Właściwie cała ta rozmowa o zapachach i kamieniach prowadzi mnie do pytania, którego nikt tu nie zadał wprost - skąd w ogóle wiecie, że dana runa 'chce' danego zapachu albo że się 'dobrze czuje' w konkretnym towarzystwie? Berkana, bo mówisz o Thurisaz i żywicy - co takiego poczułaś, że wiedziałaś, że piżmo nie pasuje?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@berkana)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 652

@Wahadelka.pl To trudne do opisania bez wpadania w banały. Przy piżmie i Thurisaz miałam wrażenie, że zapach tłumi coś, co jest w tej runie ostre i bezpośrednie. Piżmo jest gęste, zmysłowe, trochę przysłania. Thurisaz jest jak nagły impuls, cierń - żywica jest żywsza, bardziej sucha i ostra. Ale to moje skojarzenia, nie twierdzę, że są jedyną słuszną odpowiedzią.


Odpowiedz
(@ezoteryk94)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 371

@Berkana Zanotowałem sobie to zestawienie Berkany i muszę powiedzieć, że to co opisuje - żywica jako 'sucha i ostra' przy Thurisaz - ma dla mnie sens nawet z perspektywy symbolicznej. Thurisaz często jest opisywana jako runa siły, która może ranić. Ale mam pytanie - co z runami wodnymi, jak Laguz? Tam piżmo albo coś wilgotnego, morskiego, miałoby sens?


Odpowiedz
(@berkana)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 652

@Ezoteryk94 Przy Laguz rzeczywiście szłabym w kierunku zapachów kojarzących się z wodą - wodorosty, wilgotne drewno, może sole morskie. Ale Laguz to nie tylko woda jako żywioł, to też nieświadomość i głębia, więc coś głębszego, jak iris czy wet moss, może być interesujące. Próbowałaś czegoś przy tej runie konkretnie?


Odpowiedz
Wpisy: 377
Rozpoczynający temat
(@fluorytka-1)
Połączone: 9 miesięcy temu

Iris i wet moss - to są konkretne rzeczy do szukania czy raczej nuty zapachowe w jakichś kompozycjach? Bo ja nie mam pojęcia gdzie szukać czegoś takiego poza gotowymi olejkami eterycznymi z drogerii, a tam raczej nie znajdę czegoś tak specyficznego.


Odpowiedz
13 Odpowiedzi
 Rena
(@rena)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 201

@Fluorytka.1 Trochę wracam do tematu przechowywania, bo to wyszło z tematu Fluorytki i jakoś uciekło. Czy ktoś próbował zmieniać zapach do przechowywania po jakimś czasie - na przykład miał paczulę przez rok, potem przeszedł na coś innego? I czy runy 'zareagowały' jakoś na zmianę?


Odpowiedz
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 871

@Rena Robiłam coś takiego, choć nie planowo - skończyły mi się kadzidła sandałowe i przez kilka tygodni przechowywałam runy bez żadnego zapachu. Nie zauważyłam dramatycznej zmiany w odczytach, ale za to w pewnym momencie miałam wrażenie, że pudełko jest jakieś... puste? Ciężko opisać. Może to był po prostu brak znajomego zapachu i mój mózg odczytywał to jako coś nie tak.


Odpowiedz
 Rena
(@rena)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 201

@Kornelia93 To 'puste pudełko' to ciekawy opis. Mnie zastanawia, czy to nie jest właśnie dowód na to, że zapach jest głównie kotwicą dla nas, a nie dla run. Bo jeśli pudełko bez zapachu wydaje się niepełne, to znaczy, że twój rytuał był oparty na zestawie bodźców, z których jeden wypadł.


Odpowiedz
(@ezoteryk94)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 371

@Kornelia93 Zanotuję to bo to jest chyba najkonkretniejsza obserwacja w całym tym wątku. Kornelia opisała coś, co można by porównać do eksperymentu: usunięcie jednej zmiennej i obserwacja reakcji. Nawet jeśli to nie było zaplanowane, to wynik mówi coś ciekawego. Choć z drugiej strony - jeden przypadek to mało.


Odpowiedz
(@wahadelka-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 194

@Kornelia93 Przy tym co Berkana mówi o miejscu - mam pytanie do niej albo do Kornelii, bo obie wiecie więcej ode mnie. Jeśli ktoś przeniósł się do nowego mieszkania i nie czuje go jeszcze jako 'swojego' - czy to ma wpływ na runy? Czy one jakby potrzebują czasu, żeby się zaaklimatyzować razem z właścicielem?


Odpowiedz
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 871

@Wahadelka.pl Nie myślałam o tym w tych kategoriach, ale to ciekawe ujęcie. Zmieniałam mieszkanie i faktycznie przez jakiś czas miałam wrażenie, że moje praktyki są jakby spłycone. Przypisywałam to stresowi przeprowadzki, ale może to kwestia braku zakorzeniania w miejscu. Nie wiem czy to runy, czy ja byłam po prostu rozbita.


Odpowiedz
(@sebek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 34

@Kornelia93 To co Kornelia opisuje - że nie wie czy to runy czy jej własny stan - to chyba jest w ogóle centralne pytanie dla całej tej rozmowy. Jak ktokolwiek może oddzielić jedno od drugiego? Szczerze pytam, nie złośliwie, bo mam wrażenie że to niemożliwe metodologicznie.


Odpowiedz
(@berkana)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 652

@Sebek To pytanie metodologiczne jest uczciwe i nie mam na nie dobrej odpowiedzi. Ale powiem jak to widzę w praktyce: nie oddzielam, bo nie uważam, że to konieczne. Jeśli mój stan wpływa na pracę z runami, to ten stan jest częścią odczytu. Nie szukam jakiegoś czystego sygnału 'od runy' odizolowanego od siebie.


Odpowiedz
(@sebek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 34

@Berkana Ale wtedy jak w ogóle wiesz, że to działa? Jeśli wszystko może być twoim stanem, to każdy wynik jest dobry i żaden nie jest dowodem na nic.


Odpowiedz
(@ulka-1)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 176

@Sebek Dokładnie to samo można powiedzieć o terapii, medytacji albo snach. Nie mamy narzędzi, żeby oddzielić 'obiektywny efekt' od 'subiektywnego odczucia', a jednak ludzie z tych rzeczy korzystają i coś z tego wynoszą. Pytanie czy brak pomiaru to brak sensu.


Odpowiedz
(@gabrysia_86)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 158

@Fluorytka.1 Czytam ten wątek od dawna i mam takie pytanie, może trochę z innej strony - czy ktoś z was w ogóle poczuł kiedyś coś specyficznego przy runach w konkretnym miejscu? Chodzi mi o to, że Fluorytka w którymś momencie wspominała o miejscach mocy, i zastanawiam się, czy zapachy grają rolę też przy rozpoznawaniu takich miejsc.


Odpowiedz
(@fluorytka-1)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 377

@Gabrysia_86 O, dobrze że Gabrysia to wyciągnęła, bo faktycznie gdzieś na początku wątku to zahaczałam i potem poszłyśmy w całkowicie inną stronę. Moje oryginalne pytanie było też o to - czy przechowywanie run w jakiś sposób wiąże je z miejscem, czy raczej z osobą. Bo jeśli miejsce ma znaczenie, to może powinnam też brać pod uwagę gdzie trzymam runy w domu?


Odpowiedz
 Rena
(@rena)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 201

@Fluorytka.1 Wracając do przechowywania, bo trochę odpłynęliśmy - zastanawiam się nad czymś konkretnym. Fluorytka pytała o paczulę, ale nikt chyba nie powiedział wprost, czy paczula ma jakiś tradycyjny związek z runami, czy to po prostu popularny wybór bo ładnie pachnie i długo trzyma zapach?


Odpowiedz
Wpisy: 652
(@berkana)
Połączone: 2 miesiące temu

Wet moss to raczej nuta, którą znajdziesz w niektórych olejkach do aromaterapii albo kompozycjach zapachowych - nie jako osobny produkt. Iris możesz dostać w postaci suszonego korzenia kosacca, to jest właśnie orris root. Zielarnie internetowe mają, czasem też stacjonarne. Ale wracając do Laguz - masz jakieś skojarzenie z wodą, które jest dla ciebie osobiste? Bo to może być ważniejsze niż szukanie 'właściwego' zapachu.


Odpowiedz
Wpisy: 371
(@ezoteryk94)
Połączone: 11 miesięcy temu

Właściwie to pytanie Berkany do Fluorytki jest ciekawe samo w sobie - czy osobiste skojarzenie z żywiołem może być równoważne albo nawet ważniejsze niż 'tradycyjne' przypisanie? Bo jeśli ktoś dorastał przy morzu i zapach soli jest dla niego głęboko zakodowany jako 'woda, głębia, nieuchwytność' - to czy żywica, która nie ma dla niego żadnego zasobu emocjonalnego, w ogóle ma sens?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@ulka-1)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 176

@Ezoteryk94 To jest właśnie argument, który zawsze stawiam, kiedy ktoś pyta mnie o 'jedyną słuszną' listę korespondencji. Tradycja jest punktem wyjścia, nie końcem. Jeśli zapach morskiej soli bardziej otwiera cię na Laguz niż iris - to używaj soli. Tylko że to wymaga pewnej dojrzałości w praktyce, żeby samodzielnie decydować co działa, zamiast ślepo kopiować cudze systemy.


Odpowiedz
(@pelagijka97)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 75

@Ulka.1 A jak rozpoznać, że się ma tę 'dojrzałość'? Bo to trochę brzmi jak coś, czego nie możesz ocenić od środka - każdy może myśleć, że już umie, a tak naprawdę po prostu robi co chce bez refleksji.


Odpowiedz
(@ulka-1)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 176

@Pelagijka97 Dobre pytanie, serio. Myślę, że poznasz to po tym, że potrafisz uzasadnić swój wybór - nie tylko 'tak czuję', ale 'czuję to, bo...' i to uzasadnienie ma jakiś sens wewnętrzny. Poza tym kiedy zaczyna coś nie działać, zauważasz to i szukasz dlaczego, zamiast ignorować.


Odpowiedz
Wpisy: 374
(@wandalena)
Połączone: 6 miesięcy temu

mam pyanie bo nie wiem czy to nie gluipie - jak sie mowi ze zapach 'pasuje' do runy to to znaczy ze runa jakos reaguje? czy to my reagujemy? bo nie rozumiem jak cos wyrzezabionego w drewnie moze miec preferencje zapachowe


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@berkana)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 652

@Wandalena To jest jedno z tych pytań, na które różne osoby odpowiedzą zupełnie inaczej w zależności od tego, jak rozumieją magię w ogóle. Jedni powiedzą, że runa jako symbol ma własną energię i ta energia pasuje - przepraszam, złe słowo - współgra z pewnymi wibracjami. Inni powiedzą, że to my projektujemy znaczenia i zapach pomaga nam wejść w odpowiedni stan. Obie odpowiedzi są uczciwe.


Odpowiedz
(@benedyk82)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 186

@Wandalena No właśnie, Wandalena zadała pytanie, które mnie też od początku kręciło w tym wątku. Berkana dała dwie opcje - ale czy sama wiesz, którą z nich uważasz za bliższą prawdy? Bo jak czytam twoje posty, to opisujesz to raczej jakby runy miały własne preferencje, nie jakbyś opisywała swoje stany psychiczne.


Odpowiedz
(@berkana)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 652

@Benedyk82 Szczerze? Nie wiem. I myślę, że to uczciwa odpowiedź. W praktyce te dwa opisy zlewają mi się w jedno - kiedy pracuję z runą, nie myślę 'to mój umysł reaguje na bodziec zapachowy'. To by kompletnie rozbiło skupienie. Ale intelektualnie nie potrafię udowodnić, że to nie jest właśnie to.


Odpowiedz
Wpisy: 652
(@berkana)
Połączone: 2 miesiące temu

Miejsce w domu to osobny temat i mogłoby być na oddzielny wątek, ale krótko - w tradycji nordyckiej runy były rzeczą osobistą i osobiste przywiązanie do osoby miało pierwszeństwo przed miejscem. Natomiast jeśli pytasz czy warto trzymać je bliżej miejsca, które czujesz jako spokojne albo 'swoje' - czemu nie, to ma sens choćby praktycznie.


Odpowiedz
Wpisy: 652
(@berkana)
Połączone: 2 miesiące temu

Szczerze - paczula nie ma żadnego nordyckiego uzasadnienia. To jest zapach, który wszedł do praktyk neopogańskich przez wicca i ogólnie przez lata 70. na zachodzie. Nie ma nic złego w używaniu jej, ale nie ma sensu mówić, że jest 'tradycyjna' dla run. To jest anachronizm.


Odpowiedz
Wpisy: 377
Rozpoczynający temat
(@fluorytka-1)
Połączone: 9 miesięcy temu

O, to jest dla mnie nowa informacja. Rozumiałam, że paczula jest jakoś 'od zawsze' związana z praktykami magicznymi w ogóle. Berkana, a czy w ogóle istnieje coś, co można by nazwać tradycyjnym zapachem przy runach? Cokolwiek z tekstów źródłowych albo z nordyckiej tradycji?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@benedyk82)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 186

@Fluorytka.1 Dobra, ale wróćmy do pytania Fluorytki o miejsca mocy, bo to wydaje mi się bardziej konkretne niż spór o to czy paczula jest nordycka czy nie. Fluorytka, ty chyba sugerowałaś, że przechowywanie run w miejscu mocy mogłoby coś zmieniać?


Odpowiedz
Wpisy: 652
(@berkana)
Połączone: 2 miesiące temu

Mamy bardzo mało źródeł mówiących o konkretnych substancjach zapachowych przy runach. Żywica, dym z ogniska, drewno - to są rzeczy, które pojawiają się w kontekście rytualnym ogólnie. Jałowiec jest rośliną, która ma nordyckie korzenie rytualne. Ale 'lista korespondencji zapachowych do run' to w całości twór nowoczesny.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ezoteryk94)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 371

@Berkana To jest ważne rozróżnienie i chyba wiele osób o tym nie wie. Czyli większość tego, co można znaleźć w internecie pod hasłem 'zapachy do run', to właściwie czyjaś invencja z ostatnich kilkudziesięciu lat, a nie żadna stara tradycja?


Odpowiedz
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 871

@Ezoteryk94 Mniej więcej tak. I to nie jest powód, żeby z tego nie korzystać, ale warto wiedzieć co się robi. Korzystanie ze współczesnych korespondencji jest w porządku, o ile nie sprzedajemy tego jako 'pradawną mądrość'. To byłoby naciąganie.


Odpowiedz
Wpisy: 75
(@pelagijka97)
Połączone: 1 rok temu

Ale jeśli to wszystko nowoczesne, to jak ktoś w ogóle zaczął przypisywać konkretne zapachy do konkretnych run? Ktoś to po prostu wymyślił i inni zaczęli powtarzać?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ulka-1)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 176

@Pelagijka97 Mniej więcej tak właśnie działa budowanie tradycji w ogóle. Ktoś zrobił listę, opublikował książkę albo blog, inni skopiowali, po kilkunastu latach wygląda jak 'tradycja'. Tak powstała większość zachodnich korespondencji magicznych, nie tylko runicznych.


Odpowiedz
Wpisy: 374
(@wandalena)
Połączone: 6 miesięcy temu

to to jest troche tak jakby ktos napisal ze slonce pasuje do fehu a potem wszyscy powtarzali i juz sie wydaje ze to zawsze tak bylo? bo ja czytalam kilka roznych list i sa inne na kazdej stronie


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Rena
(@rena)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 201

@Wandalena Dokładnie i to jest właśnie problem z 'korespondencjami' w ogóle. Różne listy, różne systemy, żadna nie jest lepsza od innej bo wszystkie są równie arbitralne. Dlatego to co mówiła wcześniej Ulka o osobistych skojarzeniach ma sens - skoro i tak jest umowne, to może własne skojarzenie jest równie dobre.


Odpowiedz
Strona 1 / 4
Udostępnij: