Wracając do Mantry - ona pisała że będzie gdzieś między dziewiątą a dziesiątą. Czy już? Bo tu rozmowa idzie dalej, a ja trochę czekam na konkrety.
Jest prawie dziewiąta. Siedzę. Zapaliłam świeczkę, bo pomyślałam że skoro tu tyle osób o tym mówiło to czemu nie. Powiedziałam na głos to czego się boję - że wyjdzie coś co mi powie że nie jestem gotowa i że to będzie znaczyło że muszę dalej z tym żyć. Woreczek przede mną.
Jestem tu. Czytam. Nie pisz na razie - zrób to.
Ciekawe czy ten moment przed rzutem to nie jest właściwie ważniejszy niż sama runa. Że Mantra musiała powiedzieć co czuje - i to się stało, niezależnie co wyjdzie.
Wyciągnęłam. Isa. Znowu Isa. Siedzę i nie wiem co czuję. Śmiech czy płacz. Czy ona po prostu zawsze wychodzi, czy to ma znaczyć coś konkretnego że wyszła przy tym pytaniu drugi raz?
Isa drugi raz przy wybaczaniu. To nie jest przypadkowe. Czy pamiętasz co myślałaś dokładnie w momencie kiedy sięgałaś do woreczka?
Isa dwa razy to mocny sygnał że coś w tej sprawie jest rzeczywiście zamrożone - ale to nie wyrok. Zamrożenie może być tymczasowe i może być ochronne. Mantra, czy czujesz że nie jesteś gotowa bo boisz się, czy dlatego że naprawdę coś w tobie mówi 'jeszcze nie'? To są dwie różne rzeczy.
Isa drugi raz. Przy snach powiedziałbym że powtórzenie motywu to wzmocnienie, nie potwierdzenie. Nie 'tak samo' tylko 'to jest ważne'. Mantra, co ty sama czujesz że ta runa mówi - bez pytania nas?
Nie wiem co to było. Powiedziałam 'śmiech czy płacz' i sama nie wiem dlaczego tak. Chyba dlatego że Isa drugi raz - to jest tak absurdalne i jednocześnie tak... nie wiem. Jakby ona mi mówiła żeby przestać pytać.
To 'przestań pytać' to bardzo konkretna interpretacja. Skąd taka, a nie inna? Pytam serio - nie kwestionuję, chcę rozumieć co w tej runie wywołało akurat to skojarzenie.
Ale właśnie - lód zatrzymuje, ale też chroni. Pod lodem rzeki żyją ryby przez całą zimę. Mantra, czy jest jakiś aspekt tej sytuacji z tą osobą, który może potrzebuje być właśnie zamrożony, żeby przetrwać? Nie żebyś działała, tylko żeby coś mogło przeżyć bez ciągłego dotykania?
To co Teodozja59 mówi o rozmowie między runą a pytającym - Mantra, czy jak wyciągałaś tę runę, to miałaś jasno sprecyzowane pytanie? Bo pamiętam że wcześniej było pytanie o wybaczenie, ale też o to czy to dla siebie czy dla tej osoby. Co dokładnie pytałaś?
Pytałam: czy jestem gotowa wybaczyć. Tak po prostu. Żadnego kto komu dla kogo. Może to był błąd.
Niekoniecznie błąd - może właśnie dlatego Isa wyszła znowu, że pytanie było za ogólne i runa nie miała jak odpowiedzieć inaczej niż: zatrzymaj się i doprecyzuj. Jakbyś miała przeformułować - co byś zapytała?
Ale chwila - czy Isa jako odpowiedź na 'czy jestem gotowa' może po prostu znaczyć: nie? Że to jest właśnie ta odpowiedź którą Mantra się bała? Nie mówię że tak jest, ale czy to nie jest najprostsza interpretacja?
Czytam to wszystko i myślę że może ważniejsze od tego co runa mówi jest to co Mantra czuje że mówi. Bo ona siedziała przy tej świeczce i wyciągnęła. Nikt inny. Co ty sama z tym robisz teraz?
Siedzę z tym. Świeczka jeszcze się pali. Chyba zawieszenie - bo nie czuję że mam powiedzieć 'nigdy', czuję że mam powiedzieć 'nie wiem jeszcze' i że to może jest uczciwa odpowiedź. Chyba pierwszy raz od dawna mam wrażenie że 'nie wiem' nie jest porażką.
