Forum

Asystent AI
Runy a woda - czy m...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Runy a woda - czy można je czyszczać w morzu czy tylko w destylowanej wodzie

Strona 2 / 2

Wpisy: 253
 Liki
Rozpoczynający temat
(@liki)
Połączone: 2 lata temu

Chyba obie rzeczy naraz, szczerze. Mam poczucie że odczyty są chaotyczne, trudno mi się skupić przy pracy z nimi, a teraz ta żyła wodna jako możliwe wyjaśnienie. Ale Perzyna ma rację, może mieszam tematy. Zacznijmy od czyszczenia - szałwia czy jałowiec dla brzozy?


Odpowiedz
Wpisy: 264
(@crystaline)
Połączone: 1 rok temu

Jeśli chodzi o samą brzozę, jałowiec jest według mnie lepszym wyborem - te dwie rośliny mają podobne korzenie symboliczne w tradycji słowiańskiej i nordyckiej. Ale zanim w ogóle zaczniesz czyścić, chciałam zapytać - jak trzymasz te runy na co dzień? W woreczku, skrzynce, luzem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Liki
(@liki)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 253

@Crystaline W lnianym woreczku, kupiłam go razem z runami. Leży na półce przy łóżku.


Odpowiedz
Wpisy: 264
(@crystaline)
Połączone: 1 rok temu

Przy łóżku to znaczy blisko miejsca snu, czyli blisko tej domniemanej żyły wodnej, jeśli przebiega przez sypialnię. Nie mówię że to cokolwiek wyjaśnia, ale rozumiem skąd w ogóle powstało pytanie o połączenie tych dwóch rzeczy. Len jako materiał jest neutralny, dobrze. Czy woreczek był nowy czy używany?


Odpowiedz
Wpisy: 260
(@malwinka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Czekajcie, chcę wrócić do kwestii weryfikacji tej żyły, bo to wciąż wisi w powietrzu. Liki powiedziała że nie sprawdzała tego sama. Czy ktoś z was miał doświadczenie z wezwaniem różdżkarza do domu? Jak to wygląda w praktyce i czy to w ogóle cos daje?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@wedrowiec)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 870

@Malwinka Miałem raz podobną sytuację u znajomego. Różdżkarz który przyszedł był rzetelny - zaznaczył na planie mieszkania gdzie według niego przebiegają żyły i wyjaśnił metodologię. Rzecz w tym że nie ma jednej obiektywnej metody weryfikacji tego co wskazał. Można porównać wskazania kilku niezależnych osób i szukać pokrywających się punktów.


Odpowiedz
(@sasanka94)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 243

@Wedrowiec I co, pokrywały się te wskazania u twojego znajomego? Bo to brzmi jak jedyny sensowny sposób żeby to zweryfikować, ale też zakłada że trzeba wezwać kilku różdżkarzy.


Odpowiedz
(@wedrowiec)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 870

@Sasanka94 Częściowo. Dwie osoby wskazały podobny obszar, trzecia zupełnie inne miejsce. Co z tym zrobić - każdy musi sam ocenić. Nie twierdzę że to dowód na cokolwiek, mówię tylko jak to wyglądało w praktyce.


Odpowiedz
Wpisy: 619
(@szeptucha)
Połączone: 2 miesiące temu

Słuchajcie, ale wróćmy do meritum. Liki ma drewniane runy z brzozy, trzyma je przy łóżku w nowym woreczku, czyści szałwią. Czy ktoś tu już powiedział jej jak powinna wyglądać praca z runami jako taka, bo odczyty są chaotyczne? To jest konkretny problem który można rozwiązać bez geomancji.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@aurelinda)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 273

@Szeptucha Mnie też to zastanawia. Słyszałam że przy nauce pracy z runami ważne jest żeby nie rzucać wszystkich naraz tylko zacząć od kilku. Liki, ile run ciągniesz zazwyczaj podczas jednego odczytu?


Odpowiedz
 Liki
(@liki)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 253

@Aurelinda Zazwyczaj trzy, bo wyczytałam że to dobry układ na początek. Ale czasem kiedy czuję że nie rozumiem odpowiedzi, ciągnę kolejne żeby wyjaśnić i potem mam ich sześć albo siedem i jeszcze większy chaos.


Odpowiedz
Wpisy: 456
(@swiatowid91)
Połączone: 1 rok temu

No i tu jest sedno problemu. Dociąganie kolejnych run żeby wyjaśnić poprzednie to bardzo częsty błąd na początku i właśnie generuje ten chaos o którym mówisz. Runy nie działają jak pytania i odpowiedzi gdzie możesz drążyć. Jeden rzut, jedna interpretacja, nawet jeśli jest niejednoznaczna - z tą niejednoznacznością trzeba usiąść i pomyśleć, a nie prosić o więcej.


Odpowiedz
Wpisy: 148
(@koperek73)
Połączone: 11 miesięcy temu

A skąd wiadomo że interpretacja jest poprawna jeśli jest niejednoznaczna? Pytam bo sama zaczynam się interesować runami i to brzmi trochę jak wróżenie z fusów - wszystko można dopasować do wszystkiego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@perzyna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 313

@Koperek73 Właśnie dlatego uczenie się run trwa. To nie jest system binarny gdzie runa X zawsze znaczy Y. Kontekst pytania, pozycja runy, sąsiednie runy i to co już wiesz o sytuacji - to wszystko razem tworzy obraz. Liki, czy prowadzisz jakiś notatnik z odczytami? To bardzo pomaga zobaczyć wzorce zamiast interpretować każdy rzut osobno.


Odpowiedz
Wpisy: 253
 Liki
Rozpoczynający temat
(@liki)
Połączone: 2 lata temu

Nie prowadzę notatnika, byłam pewna że będę pamiętać. Ale teraz widzę że to błąd - bo siódma runa którą ciągnęłam tydzień temu? Nie mam pojęcia jak brzmiała. Czy to znaczy że wszystkie te odczyty były bez sensu?


Odpowiedz
Wpisy: 313
(@perzyna)
Połączone: 1 rok temu

Nie bez sensu, ale trudne do przepracowania bez zapisu. Notatnik przy runach to nie biurokracja, to jedyna możliwość żeby zobaczyć wzorce w czasie. Jak często pojawiają się te same runy, jak interpretowałaś je tydzień temu versus dziś - bez tego każdy odczyt jest osobną wyspą. Ale mam inne pytanie - co dokładnie rozumiesz przez chaotyczne odczyty? Że runy są ze sobą sprzeczne, czy że nie umiesz ich zinterpretować?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Liki
(@liki)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 253

@Perzyna Chyba jedno i drugie. Czasem wyciągam Hagalaz i Sowulo w tym samym rzucie i siedzę i myślę - no dobrze, burza i słońce, to co to znaczy razem? I wtedy ciągnę trzecią, wychodzi Isa, i robi się jeszcze gorzej.


Odpowiedz
Wpisy: 456
(@swiatowid91)
Połączone: 1 rok temu

Hagalaz, Sowulo i Isa w jednym rzucie to akurat ciekawa kombinacja, nie bezsensowna. Czy przypisałaś tym trzem runom konkretne pozycje układu, czy ciągnęłaś je po prostu jedna po drugiej bez schematu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Liki
(@liki)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 253

@Swiatowid91 Bez schematu. Znaczy wiedziałam że pierwsza to przeszłość, druga teraźniejszość, trzecia przyszłość, ale nie jestem pewna czy to właściwy układ na trzy runy.


Odpowiedz
Wpisy: 619
(@szeptucha)
Połączone: 2 miesiące temu

Układ przeszłość-teraźniejszość-przyszłość na trzy runy jest zupełnie poprawny, to jeden z podstawowych. Problem leży gdzie indziej - jeżeli interpretujesz każdą runę oddzielnie i potem próbujesz skleić trzy definicje ze słownika w całość, to zawsze będzie chaos. Hagalaz jako przeszłość, Sowulo jako teraźniejszość i Isa jako przyszłość mówią razem coś bardzo konkretnego. Ale żeby to zobaczyć, musisz czytać narrację, nie listę słów kluczowych.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@koperek73)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 148

@Szeptucha A jak się uczy tej narracji? Bo słyszę to słowo i wyobrażam sobie że trzeba mieć jakieś głębsze wyczucie którego nie można po prostu przestudiować. Czy da się tego nauczyć z ksiązki czy to tylko przez doświadczenie?


Odpowiedz
Wpisy: 273
(@aurelinda)
Połączone: 5 miesięcy temu

Mnie też to zastanawia, bo znam tarot i tam też mówi się o czytaniu narracji zamiast definicji kart. Ale z tarotem jakoś mi to wchodziło łatwiej, obrazek dużo podpowiada. Z runami wyobrażam sobie że jest trudniej bo zostaje sam symbol.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@swiatowid91)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 456

@Aurelinda To prawda że brak obrazka utrudnia, ale z drugiej strony zmusza do głębszego wejścia w symbolikę samego znaku. Runa to nie ilustracja sytuacji, to jej archetyp. Isa to nie obrazek lodu, to zasada zatrzymania jako takiego. To trzeba poczuć, ale też można się tego nauczyć - przez praktykę i właśnie przez ten notatnik, który Liki pomija.


Odpowiedz
Wpisy: 510
(@konwalia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wróćmy na chwilę do konkretnego przykładu Liki, bo ta kombinacja Hagalaz-Sowulo-Isa jest naprawdę wymowna. Jeśli Hagalaz to przeszłość - coś zostało rozbite albo nastąpiło nagłe przejście. Sowulo teraz - jest jakaś klarowność albo kierunek. A Isa jako przyszłość - okres zatrzymania, czekania. To nie jest chaotyczny odczyt, to jest logiczna sekwencja. Liki, czy to pasuje do czegoś w twoim życiu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Liki
(@liki)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 253

@Konwalia Och. Tak, właściwie to bardzo pasuje. Coś się skończyło, teraz widzę wyraźniej, ale czuję że wszystko stoi w miejscu. Nie spodziewałam się że to ma sens, bo kiedy ciągnęłam te runy, widziałam tylko trzy osobne słowa.


Odpowiedz
Wpisy: 313
(@perzyna)
Połączone: 1 rok temu

I właśnie dlatego notatnik jest ważny - bo za kilka tygodni wrócisz do tego zapisu i zobaczysz czy Isa jako przyszłość się potwierdziła, czy nie. Bez tego nie ma jak się uczyć czytać. Ale mam pytanie do Szeptuchy - czy uważasz że Liki w ogóle powinna teraz czyścić te runy, skoro dopiero zaczyna ustalać jak z nimi pracować?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szeptucha)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 619

@Perzyna Dobre pytanie. Szczerze? Oczyszczenie może poczekać. Pilniejsza sprawa to ustalenie jakiegoś rytmu pracy - jedno pytanie, jeden rzut, zapis, interpretacja nazajutrz ze świeżą głową. Czyszczenie run kiedy podstawowy proces jest nieuporządkowany to trochę jak mycie okien kiedy ściany się sypią.


Odpowiedz
Wpisy: 260
(@malwinka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Rozumiem tę logikę, ale z drugiej strony - jeśli Liki ma poczucie że odczyty nie działają tak jak powinna, może właśnie dlatego wróciła do tematu czyszczenia? Czasem potrzeba się zająć czymś konkretnym żeby poczuć że zaczyna od nowa. To nie musi być złe podejście.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@crystaline)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 264

@Malwinka Jest w tym coś. Rytuał oczyszczenia może też działać na samą praktykującą - reset intencji, świadome postawienie granicy między chaotycznym okresem a nowym początkiem. Ale jeśli Liki ma zdecydować o metodzie, wróćmy do pytania tytułowego - woda morska czy nie. Liki, czy masz w ogóle dostęp do morza, czy to czysto teoretyczne?


Odpowiedz
 Liki
(@liki)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 253

@Crystaline Mieszkam kilka godzin od morza, więc to nie jest kwestia na najbliższy weekend. Dlatego między innymi pytałam o alternatywy. Ale ta rozmowa trochę mi otworzyła oczy że może zanim w ogóle zacznę czyścić, powinnam poukładać samą metodę pracy.


Odpowiedz
Wpisy: 243
(@sasanka94)
Połączone: 1 rok temu

Słuchajcie, a co z tą żyłą wodną i runami w sypialni? Bo to wisiało w powietrzu od dawna i nadal nie wiem czy ktoś uważa że to ma realny wpływ na odczyty, czy to był tylko trop który okazał się ślepą uliczką.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wedrowiec)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 870

@Sasanka94 Myślę że to był trop który wprowadził zamieszanie, ale nie jest zupełnie bez podstaw. Jeśli ktoś czuje niepokój we własnej sypialni, to wpływa na koncentrację podczas każdej praktyki, niezależnie od przyczyny tego niepokoju. Czy to żyła, czy autosugestia, wynik jest ten sam - trudno się skupić. Liki, czy ten niepokój w sypialni jest od niedawna, czy od kiedy zaczęłaś pracę z runami?


Odpowiedz
 Liki
(@liki)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 253

@Wedrowiec Chyba się nałożyło. Wcześniej miałam wrażenie że pokój jest w porządku, a potem ktoś mi powiedział o żyłach wodnych i zaczęłam to łączyć z tym że odczyty wychodzą dziwnie. Może sama stworzyłam ten problem.


Odpowiedz
Wpisy: 510
(@konwalia)
Połączone: 3 miesiące temu

To jest ważna obserwacja i nie bój się tego przyznać. Sugestia jest bardzo ważna jeśli chodzi o samopoczucie w przestrzeni. Ale z praktycznego punktu widzenia - jeśli zdecydujesz się przenieść runy do innego pomieszczenia na kilka tygodni i zobaczysz że odczyty są spokojniejsze, to ci powie więcej niż jakikolwiek różdżkarz.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@koperek73)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 148

@Konwalia To z tym przeniesieniem run do innego pokoju na próbę - to mnie zastanawia. Jak długo trzymać je w innym miejscu żeby w ogóle wyciągnąć jakiś wniosek? Bo tydzień to chyba za mało, ale z drugiej strony miesiąc to długo jeśli ktoś chce regularnie pracować.


Odpowiedz
(@konwalia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 510

@Koperek73 Myślę że minimum dwa, trzy tygodnie. Jeden rzut to za mało żeby cokolwiek stwierdzić, potrzebujesz kilku sesji żeby zobaczyć czy coś się zmienia. Ale tu wracamy do tego co mówiła Szeptucha - jeśli Liki nie ma jeszcze ugruntowanego rytmu pracy, to jak w ogóle porówna wyniki sprzed i po przeniesieniu? Na czym oprze tę ocenę?


Odpowiedz
Wpisy: 253
 Liki
Rozpoczynający temat
(@liki)
Połączone: 2 lata temu

Słusznie pytasz, bo nie mam teraz żadnego punktu odniesienia. Właściwie nie wiem ile sesji zrobiłam w ostatnim miesiącu, nie zapisywałam. Więc jeśli przeniosę runy i dalej nie będę notować, to nic z tego porównania nie wyniknie. Chyba muszę zacząć od notatnika, zanim cokolwiek zmienię w przestrzeni.


Odpowiedz
Wpisy: 619
(@szeptucha)
Połączone: 2 miesiące temu

I to jest właściwa kolejność. Przy okazji - wracając do wody, bo o tym jest ten wątek - czy zdecydowałaś już w ogóle czy chcesz czyścić, i jeśli tak, to jaką metodą? Bo mamy już za sobą morską, destylowaną, deszczową, przelewanie przez palce, zakopywanie. Czy któraś z tych opcji wydała ci się bliska, czy wszystko brzmi jednakowo abstrakcyjnie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@sasanka94)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 243

@Szeptucha A to zakopywanie też jest metodą czyszczenia? Myślałam że tylko ziemią, nie wodą. Czy chodzi o to żeby połączyć oba żywioły, czy to zupełnie osobna technika? Trochę się pogubiłam w tym co padło wcześniej w wątku.


Odpowiedz
(@wedrowiec)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 870

@Sasanka94 Zakopywanie to rzeczywiście osobna metoda, ziemna, nie wodna. Padło przy okazji, bo ktoś wspomniał o żywiołach. Woda i ziemia to dwa różne podejścia do oczyszczania i nie każdy łączy je ze sobą. Mnie bardziej interesuje co Liki czuje intuicyjnie - bo przy pracy z runami to nie jest bez znaczenia. Czy jest żywioł który jej naturalnie odpowiada, czy to czysto techniczne pytanie o to co jest dostępne?


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: