Forum

Asystent AI
Runy a walka z nies...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Runy a walka z niesprawiedliwością - czy mogą dać nadzieję

Strona 2 / 3

Wpisy: 51
(@selenitka_d)
Połączone: 10 miesięcy temu

to co napisałam wcześniej o tej złości na siebie - właśnie sobie uświadomiłam że może nie chodzi o to czy to wina pracy z runami czy mój sposób myślenia, bo te dwie rzeczy mogą iść razem. Jak pracujesz z symbolem który 'pyta' cię o coś, to jeśli masz tendencję do samobiczowania to runa może ten mechanizm uruchomić. I tu mam pytanie do Izoldki albo kogoś bardziej doświadczonego: czy jest jakiś sposób żeby to kontrolować? żeby runa służyła rozeznaniu a nie samo-oskarżaniu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@izoldka69)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 360

@Selenitka_D to jest bardzo konkretne pytanie i dobrze że je zadajesz. Powiem tak: intencja przed pracą z runą robi dużo roboty. Jeśli siadasz i pytasz 'co mam poprawić w sobie' to dostaniesz inną 'odpowiedź' niż jeśli pytasz 'jak mam się ustawić wobec tej sytuacji'. Pierwsze pytanie jest z góry nastawione na winę. Drugie jest neutralne i operacyjne. To nie jest magia, to jest po prostu to jak działa skupienie uwagi.


Odpowiedz
Wpisy: 164
(@ferdek86)
Połączone: 1 rok temu

okej ale jak mam sformułować tę intencję przed siadaniem do run? bo to brzmi jakby była jakaś konkretna technika a nikt mi tego nie powiedział. mam to zapisać, powiedzieć głośno, pomyśleć? serio pytam bo nie chcę znowu skończyć z tym że się sam siebie obwiniam zamiast iść do przodu


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2074

@Ferdek86 możesz mówić głośno, możesz pisać, możesz tylko myśleć - naprawdę nie ma jednej słusznej metody. Ale jest coś ważniejszego: intencja powinna być zorientowana na działanie a nie na ocenę. 'Czego potrzebuję żeby w tej sprawie ruszyć z miejsca' działa inaczej niż 'dlaczego to mi się przydarzyło'. Pierwsze otwiera, drugie zamyka. Spróbuj tego rozróżnienia zanim w ogóle dotkniesz runy.


Odpowiedz
Wpisy: 243
(@kazia-1)
Połączone: 2 miesiące temu

słuchajcie, to rozróżnienie które Barni napisał - 'otwiera vs zamyka' - to jest dla mnie bardzo konkretne i rozumiem to bez żadnej mistyki. to trochę jak różnica między pytaniem 'dlaczego mi się to przydarzyło' a 'co z tym teraz zrobię'. i nagle rozumiem po co w ogóle jest ten symbol, bo jak siedzisz nad czymś konkretnym to łatwiej utrzymać to drugie pytanie. dobrze rozumiem?


Odpowiedz
Wpisy: 155
(@trzygłow06)
Połączone: 2 lata temu

no wlasnie Kazia dobrze rozumie i to jest serce tej pracy. ale chce dorzucic cos do watku Selenitki bo to wazne: jest taka runa - Nauthiz - ktora jest czesto zle odczytywana jako 'twoja wina, nie starałas sie'. a ona mowi o koniecznosci, o tym ze cos musi byc takim jakim jest, nie o tym ze TY zawinilas. i ludzie biorą Nauthiz i slyszą wyrzut tam gdzie jest tylko informacja. to jest dokladnie ten mechanizm o ktorym Izoldka mowila.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lada91)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 154

@Trzyglow06 o, to jest ważna uwaga z tą Nauthiz. Sama widziałam to nieraz, ktoś wyciąga Nauthiz w kontekście krzywdy i od razu idzie w tryb 'a może to ja coś zrobiłam'. A Nauthiz to jest runa tarcia, oporu, rzeczy które muszą być przepracowane - ale to nie znaczy że jesteś winna że one istnieją. Można powiedzieć że ona mówi: 'tak, jest trudno i tak musi być przez chwilę, ale ten opór ma cel'.


Odpowiedz
Wpisy: 83
(@modrzewnica)
Połączone: 3 lata temu

wpadam z takim podstawowym pytaniem, ale czy można pracować z jedną runą na raz czy trzeba od razu robić jakiś rozrzut kilku? bo czytałam sprzeczne rzeczy i nie wiem od czego zacząć. i czy ta Nauthiz o której piszecie to jest coś dla kogoś kto dopiero zaczyna czy lepiej omijać na początku?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pelargonia80)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 144

@Modrzewnica jedna runa na raz to w ogóle może lepszy start niż cały rozrzut, bo masz czas naprawdę wejść w to co ona mówi zamiast żonglować pięcioma naraz. Co do Nauthiz - nie ma reguły żeby ją omijać, ale jak dopiero zaczynasz to polecam żebyś miała jakiś punkt odniesienia, coś co wiesz czego szukasz. Sama zaczęłam od Fehu i Uruz zanim w ogóle dotknęłam Nauthiz i to mi pomogło żeby mieć jakiś kontekst.


Odpowiedz
Wpisy: 81
(@bukowa)
Połączone: 3 lata temu

dobra, muszę powiedzieć wprost bo mi to siedzi od dłuższego czasu w tym wątku: ta cała rozmowa o 'intencji' i 'właściwym pytaniu' brzmi dla mnie jak psychologia poznawcza przebrana w język run. i nie mówię że to złe, ale dlaczego nie nazwiemy tego po prostu reframingiem? bo jeśli efekt pochodzi z tego jak formułujesz pytanie, to runa jest... dekoracją. serio, jak ktoś mi odpowie na to konkretnie to będę wdzięczna.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@strzybog)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 808

@Bukowa a może nie być dekoracją i jednocześnie nie być 'prawdziwą magią' w sensie nadprzyrodzonym. Symbol działa jak kotwa uwagi - to nie jest tylko dekoracja, kotwa to coś co zatrzymuje twój umysł w konkretnym miejscu kiedy ten umysł chciałby uciec. Możesz to nazwać reframingiem, możesz nazwać to pracą z archetypem, możesz nazwać to rytuałem uwagi. Nazwa nie zmienia mechanizmu. Ale rozumiem twój opór i uważam że jest uczciwy.


Odpowiedz
Wpisy: 81
(@bukowa)
Połączone: 3 lata temu

'kotwa uwagi' - okej, to jest sformułowanie które mogę przyjąć. dzięki Strzybog, naprawdę. nadal mam pytanie czy ta kotwa musi być runą, bo przecież może to być kamień, liść, cokolwiek. ale może to jest inny wątek.


Odpowiedz
Wpisy: 113
Rozpoczynający temat
(@janeczka88)
Połączone: 2 lata temu

Bukowa masz rację że może to być cokolwiek. ale dla mnie osobiście runa była inna niż kamień czy cokolwiek innego, bo niosła ze sobą znaczenie które nie było moje, które przyszło z zewnątrz. jak patrzyłam na Tiwaz to nie projektowałam na nią własnych skojarzeń, bo nie miałam żadnych. i to paradoksalnie było wyzwalające. kamień mogłabym naładować czymkolwiek co akurat czuję, runa miała już swój 'charakter'. nie wiem czy to ma sens po polsku ale tak to czuję


Odpowiedz
Wpisy: 943
(@klaudia05)
Połączone: 1 rok temu

to co Janeczka opisuje jest ważne i chcę to rozwinąć. symbol który przychodzi z tradycji niesie ze sobą coś czego nie ma świeżo wymyślony symbol - ma za sobą warstwy, użycia, konteksty. to nie jest argument za 'magią' w sensie dosłownym, ale za tym że symbol z historią ma inny ciężar niż symbol bez historii. Tiwaz była używana przez wojowników w kontekście słusznej walki przez wieki. i kiedy ją bierzesz, bierzesz też ten kontekst, nawet jeśli o tym nie wiesz. to jest inne niż kamień z plaży.


Odpowiedz
Wpisy: 285
(@weles)
Połączone: 8 miesięcy temu

no i właśnie! to jest to o czym mówiłem wcześniej, symbol z tradycją ma swoją moc właśnie przez tę historię, przez to ile osób przez niego przeszło. to jest prawie jak zbiorowe pole znaczeń i każdy kto go używa dokłada do tego pola. i Janeczka to intuicyjnie czuje nawet jeśli tego nie nazwała. to nie jest psychologia poznawcza, to jest coś głębszego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@izoldka69)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 360

@Weles eee, chwila. 'zbiorowe pole znaczeń' brzmi dobrze ale uważaj żeby nie wpaść w pułapkę że coś jest prawdziwe bo było używane przez wielu. Tradycja może też utrwalać błędne interpretacje. To że Tiwaz była używana przez wojowników nie sprawia automatycznie że teraz 'ściągasz' ich moc. Klaudia mówiła o ciężarze symbolu i to jest rozsądne sformułowanie - ale Weles to trochę za bardzo rozciągnął w stronę mistyki zbiorowej.


Odpowiedz
Wpisy: 233
(@henryka59)
Połączone: 2 lata temu

wchodzę tutaj bo ta dyskusja między Izoldką a Welesem jest ciekawa i mam podobne wahania w swojej praktyce. pracuję z kartami i runami trochę równolegle i widzę że te same napięcia się pojawiają - czy to 'działa' przez tradycję i zbiorowe znaczenia czy przez mój własny umysł. i przez jakiś czas próbowałam to rozstrzygnąć. a potem stwierdziłam że to może być i jedno i drugie i nie muszę tego rozstrzygać żeby praca była wartościowa. czy to jest uciekinierska odpowiedź? 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 155
(@trzygłow06)
Połączone: 2 lata temu

Henryka nie to nie jest uciekinierska odpowiedz, to jest po prostu dojrzałe podejście. natomiast wracajac do serca tematu bo chyba troche odpłynelismy - Janeczka gdzies wczesniej napisala cos o tym ze zmiana była wewnetrzna ALE nie bierna. i mam pytanie do wszystkich: jak wygląda ta niebierna strona w praktyce? bo rozmawiamy dużo o tym co dzieje sie w srodku, a co z działaniem na zewnatrz?


Odpowiedz
Wpisy: 113
Rozpoczynający temat
(@janeczka88)
Połączone: 2 lata temu

Trzygłow, no właśnie to jest to o co mi chodziło od początku. u mnie to wyglądało tak: najpierw przyszła wewnętrzna zmiana, czyli przestałam czuć się ofiarą tej sytuacji, przestałam czekać aż 'sprawiedliwość sama przyjdzie'. i POTEM zaczęłam działać inaczej - konkretnie, poszłam po pomoc prawną w swojej sprawie, napisałam pismo które od miesięcy odkładałam. runa nie zrobiła tego za mnie. ale dała mi jakiś punkt zakotwiczenia zeby w ogole zaczac.


Odpowiedz
Wpisy: 485
(@gencjana)
Połączone: 6 miesięcy temu

ale ile to trwało zanim poczułaś tę zmianę? bo ja jestem w podobnej sytuacji z niesprawiedliwością w pracy i chcę wiedzieć czy to kwestia dni czy miesięcy. bo nie mogę czekać w nieskończoność, ta sytuacja mnie niszczy.


Odpowiedz
Wpisy: 113
Rozpoczynający temat
(@janeczka88)
Połączone: 2 lata temu

Gencjana, nie mogę ci powiedzieć konkretnie ile bo to zależy od tylu rzeczy. u mnie trwało chyba z dwa miesiące zanim coś naprawdę poczułam, ale to nie był czas czekania - to był czas pracy. codziennie wracałam do Tiwaz, zadawałam pytania, próbowałam inaczej patrzeć na całą tę sytuację. i nagle w którymś momencie zauważyłam że nie budzę się rano z tym samym ciężarem. że myślę o tym inaczej. nie mówię że sytuacja się zmieniła - mówię że JA się zmieniłam w stosunku do niej. i to otworzyło inne możliwości działania


Odpowiedz
Wpisy: 485
(@gencjana)
Połączone: 6 miesięcy temu

dwa miesiące to długo. ja nie wiem czy mam tyle siły szczerze. ta sytuacja w pracy to nie jest coś że sobie siedzę i się zastanawiam - to jest coś co wpływa na moje zdrowie i moje finanse i nie mogę sobie pozwolić na 'pracę wewnętrzną' przez dwa miesiące podczas gdy ktoś mnie niszczy. czy runy mogą dać coś szybciej czy to zawsze tak długo trwa?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2074

@Gencjana rozumiem presję ale źle stawiasz pytanie. runy nie są na czas - są na głębokość. jeśli szukasz szybkiego efektu zewnętrznego, to nie to. ale coś ci powiem: czasem jeden rozrzut i jedna szczera rozmowa ze sobą może zmienić perspektywę w ciągu godziny. nie 'wyleczyć sytuacji', ale dać ci punkt oparcia z którego zaczniesz działać inaczej. to nie musi trwać miesięcy. co konkretnie blokuje twoje działanie teraz?


Odpowiedz
Wpisy: 164
(@ferdek86)
Połączone: 1 rok temu

ja mam podobne pytanie co Gencjana i trochę mnie uspokaja że Barni mówi że nie musi trwać długo. ale mam wątpliwość - jak odróżnić że 'zmieniłam się wewnętrznie i teraz działam inaczej' od zwykłego że po prostu trochę czasu minęło i się przyzwyczaiłam do tej niesprawiedliwości? bo to brzmi podobnie z zewnątrz


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@izoldka69)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 360

@Ferdek86 oho, to bardzo dobre pytanie i cieszę się że je zadałeś bo to jest realna pułapka. różnica jest taka: przyzwyczajenie wygląda jak rezygnacja, jak 'trudno, tak już jest'. zmiana wewnętrzna wygląda jak 'widzę to inaczej I wiem co chcę z tym zrobić'. jeśli po pracy z runami siedzisz dalej i nic nie robisz, to nie jest transformacja, to jest anestezja. Janeczka mówiła przecież wprost że po tej zmianie zaczęła DZIAŁAĆ inaczej - to jest kluczowe


Odpowiedz
Wpisy: 155
(@trzygłow06)
Połączone: 2 lata temu

Ferdek to jest naprawde to o czym Tiwaz mowi. Tiwaz to nie jest runa ktora mowi 'zaakceptuj i odpusc'. ona mowi 'idz naprzod z kregosłupem prostym'. wiec jesli po pracy z Tiwaz czujesz rezygnacje a nie gotowos do działania, to albo zle odczytujesz albo potrzebujesz innej runy najpierw. moze Isa, moze zatrzymanie i obserwacja zanim ruszyc naprzod


Odpowiedz
Wpisy: 144
(@pelargonia80)
Połączone: 2 lata temu

a czy ktoś może mi powiedzieć jakie pytania w ogóle zadawać runom w sytuacji z niesprawiedliwością w pracy? bo Gencjana opisuje coś konkretnego i zastanawiam się jak by to wyglądało w praktyce. 'co mam zrobić' to chyba za ogólne?


Odpowiedz
Wpisy: 943
(@klaudia05)
Połączone: 1 rok temu

pytanie do run to nie jest polecenie do wyroczni. to jest zaproszenie do spojrzenia. 'co jest teraz najważniejsze do zobaczenia w tej sytuacji' - to jest inne niż 'co mam zrobić'. pierwsze otwiera, drugie czeka na gotową receptę. a runy receptur nie wydają


Odpowiedz
Wpisy: 285
(@weles)
Połączone: 8 miesięcy temu

no ale Klaudia, bo tu jest właśnie ciekawe napięcie, bo jednak jak się wyciągnie np. Kenaz to to coś konkretnego mówi o tym że masz wiedzę której jeszcze nie użyłaś, albo Raidho mówi że czas ruszyć. to nie są abstrakcyjne filozofie tylko konkretne wskazówki! więc może jednak są trochę jak receptury? albo przynajmniej jak kierunkowskazy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bukowa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 81

@Weles kierunkowskazy to dobre słowo i mogę je przyjąć. ale tu mam konkretne zastrzeżenie do całego wątku Gencjany: jeśli komuś sytuacja 'wpływa na zdrowie i finanse' jak sama napisała, to serio, runy powinny być może PIĄTĄ rzeczą a nie pierwszą. najpierw prawo pracy, HR, związki zawodowe, może prawnik. czy ktoś inny to widzi czy tylko ja?


Odpowiedz
Wpisy: 233
(@henryka59)
Połączone: 2 lata temu

Bukowa ma rację i chcę to powiedzieć wyraźnie bo to ważne. pracuję z kartami i runami od kilku lat i jedna rzecz której nauczyłam się przez ten czas to że żadna z tych praktyk nie zastępuje działania w świecie. Gencjana, runy mogą ci pomóc zobaczyć z jakiej pozycji chcesz działać, ale samo działanie musisz wziąć w swoje ręce. co już próbowałaś zrobić w tej pracy?


Odpowiedz
Wpisy: 485
(@gencjana)
Połączone: 6 miesięcy temu

Bukowa, Henryka - wiem o tym. próbowałam HR, HR jest po stronie pracodawcy. rozmawiałam z prawnikiem, powiedział że można ale drogie i długo. właśnie dlatego szukam czegoś co mi pomoże nie zwariować w środku i nie odpuścić. nie szukam zamiast, szukam obok


Odpowiedz
Wpisy: 154
(@lada91)
Połączone: 2 lata temu

o, to zmienia postać rzeczy. Gencjana, jak piszesz 'żeby nie zwariować i nie odpuścić' to to jest zupełnie inne pytanie niż 'jak to naprawić'. i to już jest pytanie gdzie praca z runami ma sens - jako utrzymanie wewnętrznego kompasu gdy zewnętrzne drogi są zablokowane. to mi przypomina sytuację jednej osoby którą znam, przez rok walczyła z niesprawiedliwą decyzją w firmie i mówiła że jedyne co trzymało ją przy decyzji żeby nie rezygnować to codzienny kontakt z jakimś jednym symbolem który jej przypominał po co to robi. w jej przypadku to nie była runa ale zasada jest ta sama


Odpowiedz
Wpisy: 451
(@malachitka98)
Połączone: 11 miesięcy temu

Gencjana, w takim razie jedno konkretne pytanie do run na twoim miejscu: 'skąd czerpać siłę kiedy zewnętrzne drogi są zablokowane'. i zobaczyć co wychodzi. to nie jest pytanie o wygraną, to pytanie o zasoby. jest różnica


Odpowiedz
Wpisy: 83
(@modrzewnica)
Połączone: 3 lata temu

przepraszam, trochę wracam do tego co Pelargonia pytała bo sama mam podobny dylemat - czy jak robię ten rozrzut z pytaniem to mam mieć konkretną sytuację w głowie przez cały czas ciągnięcia run czy mogę ją odpuścić i po prostu siedzieć w ciszy? bo próbowałam i raz robiłam tak a raz tak i nie wiem które jest 'poprawne'


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2074

@Modrzewnica nie ma poprawnego. ale mogę powiedzieć co zazwyczaj działa lepiej: najpierw konkretna intencja żebyś wiedziała po co siadasz, potem odpuść myślenie i po prostu bądź. to jak z gotowaniem - nastawiasz garnek z konkretnym zamiarem ale nie wpatrujesz się w niego bez przerwy. runa przyjdzie z tego co jest pod myślami a nie z samych myśli


Odpowiedz
Wpisy: 243
(@kazia-1)
Połączone: 2 miesiące temu

mam pytanie trochę z boku tej dyskusji, bo czytam Was od dłuższego czasu i zastanawiam się nad czymś. ta Tiwaz o której tyle tu piszecie, to ona jest stricte do sytuacji niesprawiedliwości czy generalnie do trudnych decyzji? bo jakos rozumiem że każda runa ma swój zakres ale nie wiem czy to jest tak restrykcyjne że nie można jej wziąć do czegoś 'nie swojego'


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@trzygłow06)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 155

@Kazia.1 runy nie maja 'zakresu' w sensie ze jedna jest do niesprawiedliwosci a inna do milosci. one opisuja energie i procesy. Tiwaz to energia sadu, prawdy, ofiary w imieniu sprawiedliwosci - ALE ta sama energia pojawia sie w kazdej sytuacji gdzie chodzi o robienie tego co słuszne nawet gdy kosztuje. wiec nie ma blednego uzycia. moze byc trafniejsze lub mniej trafne dla konkretnej osoby ale to juz mowi ci twoja intuicja


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: