Forum

Asystent AI
Runy a walka z nies...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Runy a walka z niesprawiedliwością - czy mogą dać nadzieję

Strona 1 / 3

Wpisy: 113
Rozpoczynający temat
(@janeczka88)
Połączone: 2 lata temu

Chciałam napisać ten temat bo ostatnio coraz więcej osób pyta mnie o runy w kontekście niesprawiedliwości, jakichś krzywd, sytuacji gdzie ktoś czuje się bezsilny. I wiem ze to brzmei dziwnie ale ja sama przez to przeszłam i runy naprawde mi pomogły - nie w sensie ze nagle wszystko sie naprawiło magicznie, ale ze cos w srodku we mnie sie przestawiło. Zaczełam od Tiwaz, runa sprawiedliwości, prawa, porządku kosmicznego. Nosiłam ja przy sobie codziennie, robiłam z nia medytacje i po jakims czasie zaczełam inaczej patrzeć na cała tę sytuację. Mniej jak ofiara, bardziej jak ktoś kto może cos zrobiac. Czy ktoś miał podobnie? Bo chciałabym żeby ta dyskusja była o czymś wiecej niz tylko 'jakie runy wybrać' - bardziej o tym jak praca z nimi zmienia nasze pole, naszą energie, nasze nastawienie.


Odpowiedz
82 odpowiedzi
Wpisy: 81
(@bukowa)
Połączone: 3 lata temu

No dobra, ale zacznijmy od podstaw bo trochę mnie denerwuje jak temat 'runy a niesprawiedliwość' od razu skacze do 'zmiana pola energetycznego'. Co to w ogóle znaczy zmiana pola? Tiwaz to runa TYR-a, boga który oddał rękę żeby ocalić innych, więc owszem, jest w tym symbolice coś o ofierze dla wyższego porządku. Ale czy to nie jest trochę niebezpieczne myślenie - że jak mnie krzywdzą to mam z pokorą nosić runę i 'zmieniać swoje nastawienie'? Pytam serio, bo widziałam już sporo osób które zamiast zareagować na realną krzywdę, siedziały i 'pracowały z polem'.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@janeczka88)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 113

@Bukowa Nie, nie chodzi o bierność! Właśnie o to mi chodziło że sie Zmieniłam wewnętrznie ale żeby DZIAŁAĆ, nie żeby siedzieć i czekać. Jak ktoś nos rune i dalej daje się tratować to to nie jest wina runy tylko brak rozumienia co ta praca w ogóle robi. Ale rozumiem twoj sceptycyzm, tez kiedyś tak myślałam.


Odpowiedz
Wpisy: 155
(@trzygłow06)
Połączone: 2 lata temu

Bukowa ma rację ale nie do końca. Tiwaz to nie jest runa bierności, to runa walki o sluszna sprawe. Tyr nie usiadł w kącie i nie medytował - on działał, tyle ze działał zgodnie z wyzszym prawem. Różnica jest miedzy tym ze sie poddaje a tym ze świadomie wybiera swoja sciezke. Ja bym raczej do walki z niesprawiedliwością patrzył tez na Nauthiz (runa potrzeby, oporu, przezwycięzania) i Algiz (ochrona). Polaczenie tych trzech działa inaczej niz sama Tiwaz.


Odpowiedz
Wpisy: 808
(@strzybog)
Połączone: 4 miesiące temu

Chciałbym trochę rozwinąć to o czym piszecie, bo to jest naprawdę głębszy temat niz sie wydaje. Runy w tradycji nordyckiej nie były 'narzędziami' w rozumieniu że coś za ciebie zrobią. Były raczej kluczami do sił które istnieją i w świecie zewnętrznym i wewnątrz człowieka. Kiedy ktoś pracuje z Tiwaz w kontekście poczucia krzywdy, to de facto wchodzi w rezonans - przepraszam, złe słowo - wchodzi w kontakt z archetypem kosmicznej sprawiedliwości, który przekształca to jak ta osoba interpretuje swoją sytuację i co z nią robi. To nie jest bierność i nie jest magiczne myślenie. To jest po prostu praca symboliczna, którą psychologia Junga doskonale opisuje nawet bez odniesień do magii. Moje pytanie jest inne: Janeczka, w jakim konkretnie momencie poczułaś że coś realnie się zmieniło? Bo to jest ważne dla zrozumienia mechanizmu.


Odpowiedz
Wpisy: 164
(@ferdek86)
Połączone: 1 rok temu

Dobra ale jak długo to trwa bo czytam i wszyscy piszą że 'po jakimś czasie' ale ile to czasu? tydzień? miesiąc? bo mam konkretną sytuację i czekać wiecznie nie mogę


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@izoldka69)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 360

@Ferdek86 Nie ma jednej odpowiedzi na to pytanie i szczerze mówiąc każdy kto ci powie 'x tygodni' to albo kłamie albo nie wie o czym mówi. To zależy od głębokości sprawy, od tego jak regularnie pracujesz, od twojego nastawienia i od stu innych rzeczy. Ale przede wszystkim zależy od tego czy w ogóle rozumiesz co robisz i po co. Jeśli działasz mechanicznie - nosisz runę jak amulet i czekasz - to możesz czekać długo. Jak chcesz żeby to miało sens, napisz więcej o swojej sytuacji.


Odpowiedz
Wpisy: 25
(@pirop76)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam ze się wtrące bo jestem tu nowa w sensie raczej obserwuje niż piszę, ale właśnie ta kwestia mnie zastanawia. Przeczytałam kilka ksiązek o runach i wszedzie pisze ze Tiwaz to sprawiedliwosc ale nigdzie nie ma powiedziane jak ja stosowac do takich sytuacji jak... no wlasnie, kiedy ktos ci robi krivde i czujesz ze nie masz wplywu. Czy moze ktos powiedziec od czego zaczac w ogole? Jakas konkretna metoda?


Odpowiedz
Wpisy: 2074
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Zanim ktoś zacznie jakkolwiek pracować z runami w kontekście niesprawiedliwości, musi sobie odpowiedzieć na jedno pytanie: czy chcę żeby sytuacja się zmieniła, czy chcę żeby TA OSOBA/INSTYTUCJA dostała za swoje? To jest fundamentalna różnica i ona decyduje z jakimi runami pracujesz. W pierwszym przypadku faktycznie Tiwaz, Nauthiz jak kolega wyżej napisał, ewentualnie Raidho do kierowania energią. W drugim przypadku ostrożnie, bo wchodzisz w inny obszar i to nie jest temat na krótki post. Pirop76 - a co to za sytuacja ogólnie? Bo 'ktoś robi ci krzywdę' to bardzo szeroki opis.


Odpowiedz
Wpisy: 83
(@modrzewnica)
Połączone: 3 lata temu

Hm, to ciekawe co Barni napisał bo ja zawsze myślałam ze to jest to samo - ze jak sytuacja sie zmieni to ta osoba 'dostanie swoje'. Czy to nie idzie razem? Może to głupie pytanie ale nie do końca rozumiem tego podziału.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@trzygłow06)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 155

@Modrzewnica Nie idzie razem i to wazna roznica. Jak skupiasz energie na zmianie wlasnej sytuacji to pracujesz ze swoim polem, idziesz do przodu. Jak skupiasz sie na tym zeby ktoś 'dostal swoje' to rozpraszasz energie na zewnątrz i zazwyczaj konczysz gorzej niz zaczelas. nie mowiac juz ze to zupelnie inna magia, z innymi konsekwencjami. Runy nie sa obojetne na intencje.


Odpowiedz
Wpisy: 81
(@bukowa)
Połączone: 3 lata temu

Tu wlasnie zaczyna sie problem bo 'runy nie sa obojetne na intencje' to ladnie brzmi ale co to znaczy w praktyce? Runa to zestaw kresek na drewnie lub kamieniu. Intencja jest w głowie człowieka. Efekty sa... no właśnie jakie? Bo jak patrzę na to sceptycznie to widzę że praca z runami zmienia nastawienie człowieka, a zmiana nastawienia zmienia działanie, a zmiana działania zmienia sytuację. I to jest jak najbardziej realne. Ale żeby twierdzić że runa 'wysyła energię' i 'działa na pole' to już potrzebowałabym jakichś dowodów.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@strzybog)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 808

@Bukowa Powiem ci szczerze, jako ktoś kto obserwuje te sprawy od dłuższego czasu: Twój opis mechanizmu jest prawdopodobnie słuszny dla większości przypadków. Ale to nie deprecjonuje samej praktyki. Pytanie czy runa 'naprawdę coś robi' jest podobne do pytania czy modlitwa 'naprawdę coś robi' - zależy co rozumiesz przez 'naprawdę'. Skutek psychologiczny jest realny i mierzalny. Czy jest coś więcej - tego żadne z nas nie wie na pewno, i uczciwie to przyznam.


Odpowiedz
(@janeczka88)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 113

@Strzybog Konkretny moment... trudno powiedzieć bo to nie było jak żarówka sie zapala. Raczej narastało. Ale pamiętam jeden wieczór gdy robiłam wizualizacje z Tiwaz i poczułam ze ta sytuacja z krzywdą która mnie spotkała - owszem boli, owszem jest niesprawiedliwa - ale ona mnie NIE definiuje. Ze jestem czymś wiecej niz ta historia. I nastepnego dnia po prostu zadzwoniłam do prawnika co odkładałam od miesięcy. Więc może Bukowa ma racje w sensie mechanizmu - zmiana wewnętrzna, potem działanie. Ale dla mnie to i tak jest działanie run, tylko pośrednie.


Odpowiedz
Wpisy: 285
(@weles)
Połączone: 8 miesięcy temu

Bukowa mylisz płaszczyzny dyskusji. Nikt nie mówi że runa fizycznie emituje cokolwiek. Chodzi o pracę z symbolem który aktywuje głębsze warstwy psychiki i pamięci zbiorowej. To udowodnione - praca z archetypami ma realne przełożenie na zachowania i decyzje. Poza tym w tradycji szamanistycznej istnieje pojęcie pola morficznego które... ok może to na inny wątek 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 943
(@klaudia05)
Połączone: 1 rok temu

Czytam tę dyskusję i myślę o czymś innym. Wszyscy mówicie o Tiwaz, o Nauthiz, o ochronie. Ale nikt nie zapytał o to skąd pochodzi sama niesprawiedliwość o której mówi Janeczka. Bo runy mogą pokazać też to - skąd przyszła ta sytuacja, jaki jest jej korzeń. Hagalaz na przykład, runa chaosu i zakłócenia, często pojawia się jako tło w rzutach kiedy ktoś jest w takiej sytuacji. Nie mówię że to odpowiedź na wszystko, ale może zanim ktoś weźmie Tiwaz do pracy to powinien najpierw zapytać run o diagnozę, nie od razu o lekarstwo.


Odpowiedz
Wpisy: 137
(@hubert01)
Połączone: 2 miesiące temu

Właśnie to co Janeczka napisała ma dla mnie sens. Sam jestem w podobnej sytuacji - sprawy pracownicze, czuje sie potraktowany niesprawiedliwie przez szefa. Nie wiem nic o runach ale trafiłem tu przez google. Czy ktoś mógłby powiedzieć jak zacząć od zera? Czy muszę mieć fizyczny zestaw run czy można jakoś inaczej?


Odpowiedz
Wpisy: 144
(@pelargonia80)
Połączone: 2 lata temu

Hubert - fizyczny zestaw na pewno pomaga bo kontakt dotykowy z przedmiotem robi różnicę przy skupieniu. Ale na start możesz narysować runę na kartce i z nią pracować. Nie martw się materiałem na początku, ważniejsza jest regularność i szczere intencja. Jak chcesz zacząć od Tiwaz to po prostu rysuj ja codziennie, medytuj z nią kilka minut, może zapisz co czujesz. I z czasem zobaczysz czy cos sie zmienia w tym jak patrzysz na tę sprawę z szefem.


Odpowiedz
Wpisy: 243
(@kazia-1)
Połączone: 2 miesiące temu

O rany przepraszam że nie na temat ale zawsze myślałam ze runy to takie kamienie z literami do wróżenia a tu sie okazuje ze to cała filozofia. Mam pytanie głupie pewnie - czy jak nie wierze do końca to i tak zadziała? Bo jestem dość sceptyczna z natury ale czytam ten watek i coś mnie ciągnie żeby spróbować, mam teraz trudną sytuację rodzinną


Odpowiedz
Wpisy: 2074
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Kazia.1 - sceptycyzm nie wyklucza pracy z runami, wiele osób zaczyna właśnie tak. Ale jedno jest ważne: jeśli podchodzisz do tego całkowicie z nastawieniem 'to bzdura, ale sprawdzam' to nie dasz temu szansy zadziałać nawet psychologicznie, bo będziesz sabotować każdy efekt racjonalizacją. Sceptycyzm otwarty - owszem. Cynizm zamknięty - raczej nie ma sensu zaczynać. A wracając do głównego tematu dyskusji - Klaudia05 napisała coś ważnego o diagnozie przed wyborem runy. To fundament. Jakie runy wylosowałaś Janeczka zanim wybrałaś Tiwaz?


Odpowiedz
Wpisy: 37
(@tymianek69)
Połączone: 3 lata temu

Ja czytam i mam pytanie bo nie do końca rozumiem - mówicie o 'pracy z runą' ale co to KONKRETNIE znaczy? Medytacja z rysunkiem? Noszenie jej przy sobie? Rytuale jakieś? Bo widzę że każdy to inaczej rozumie i trochę się gubię w tym wszystkim. Przepraszam jeśli to jest pytanie oczywiste


Odpowiedz
Wpisy: 37
(@tymianek69)
Połączone: 3 lata temu

ok więc pytam bo serio nie rozumiem - mówicie 'praca z runą' ale co to jest KONKRETNIE? bo każdy to inaczej opisuje i trochę się w tym gubię. Jedni mówią medytacja, drudzy noszenie przy sobie, trzeci jakieś rytuały ze świecami. Czy to wszystko jest równoważne czy jednak jest jakaś hierarchia tych metod?


Odpowiedz
Wpisy: 2074
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Tymianek69 - nie ma jednej poprawnej metody i to nie jest wymówka tylko fakt. Ale jeśli masz konkretną sytuację gdzie szukasz wsparcia w walce z niesprawiedliwością, to powiem tak: samo noszenie runy to minimum. Kontemplacja znaczenia, zapisanie intencji, praca z wizualizacją - to już głębszy poziom. Rytuały to kolejna warstwa, ale nie każdy musi do niej dochodzić.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ferdek86)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 164

@Barni a ile czasu ta 'głębsza praca' zajmuje dziennie bo mam pracę i nie mogę godzinami siedzieć i medytować. Kilka minut wystarczy czy to bez sensu w ogóle?


Odpowiedz
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2074

@Ferdek86 kilka minut dziennie ale NAPRAWDĘ skupionych to więcej warte niż godzina błądzenia myślami. Regularność bije długość. Ale powiedz mi - jaka konkretnie sytuacja, bo od tego zależy które runy w ogóle brać pod uwagę.


Odpowiedz
Wpisy: 137
(@hubert01)
Połączone: 2 miesiące temu

ja też czekam na odpowiedź w sprawie od czego zacząć, Pelargonia coś napisała wcześniej o rysowaniu na kartce i to wydaje mi sie sensowne. Ale mam pytanie - czy runa narysowana przez siebie ma inną 'wartość' niż kupiona? pytam serio, nie ironicznie


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pelargonia80)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 144

@Hubert01 szczerze? wielu praktyków uważa że własnoręczna praca z symbolem angażuje cię bardziej, bo sam wkładasz w to energię i uwagę. Kupiona runa to gotowy przedmiot, własnoręczna to już jakiś twój wkład. Ale czy jedna jest lepsza? to zależy od człowieka chyba.


Odpowiedz
Wpisy: 154
(@lada91)
Połączone: 2 lata temu

wchodząc w ten temat z własnoręcznym robieniem run - jest taka tradycja że runa wycięta w drewnie przez własne ręce ma zupełnie inny charakter niż kupiona. Ale tu nie chodzi o magię dla magii, tu chodzi o to że sam proces robienia czegoś fizycznie zmienia twój stosunek do tej pracy. Ja swoje pierwsze runy robiłam z gałęzi leszczyny i pamiętam że samo szlifowanie, samo wypalanie znaków - to był rodzaj medytacji zanim jeszcze w ogóle zaczęłam z nimi pracować.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@modrzewnica)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 83

@Lada91 ojej to brzmi pięknie, lesszczyna ma jakieś szczególne znaczenie czy mogłaby być inna gałąź? przepraszam że takie podstawowe pytanie ale nigdzie tego nie czytałam


Odpowiedz
(@lada91)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 154

@Modrzewnica leszczyna pojawia się w różnych tradycjach jako drzewo mądrości i ochrony, ale szczerze - ważniejszy jest twój stosunek do materiału niż sam materiał. Jak mieszkasz w mieście i masz dostęp do jakiegoś konkretnego drzewa które coś dla ciebie znaczy, to może być ono bardziej 'twoje' niż leszczyna z internetu 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 155
(@trzygłow06)
Połączone: 2 lata temu

jesli mozna wrocic do glownego watku - bo troche odplynelismy od niesprawiedliwosci a to jest chyba serce tego tematu. Janeczka napisala cos bardzo waznego: ze zmiana była wewnetrzna ale nie bierna. i wlasnie o to chodzi z runami w kontekscie walki. Tiwaz nie jest runa ktora 'naprawia' sytuacje za ciebie. Ona ustawia cie w pozycji czlowieka ktory może walczyc bez strachu. To roznica.


Odpowiedz
Wpisy: 243
(@kazia-1)
Połączone: 2 miesiące temu

hej, Barni napisał że sceptycyzm nie wyklucza pracy z runami, to rozumiem, ale jak mam to pogodzić? bo z jednej strony myśle 'to pewnie tylko psychologia' a z drugiej mi coś mówi żeby spróbować. Czy to jest w ogóle uczciwe podejście czy oszukuję samą siebie?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@weles)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 285

@Kazia.1 nie oszukujesz! to jest NAJUCZCIWSZE możliwe podejście moim zdaniem. Wiesz co jest najgorsze? ludzie którzy wchodzą w to ze stuprocentową wiarą i potem są rozczarowani bo oczekiwali cudów. Zdrowy dystans to zaleta, nie wada. Mechanizm działa przez psychikę nawet jeśli nie wierzysz w metafizykę.


Odpowiedz
(@bukowa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 81

@Weles no tak, 'mechanizm działa przez psychikę' - to akurat rozumiem i mogę zaakceptować. Ale jak słyszę że 'ustawia cię w pozycji człowieka który może walczyć' to się pytam: czy nie możesz się tak ustawić BEZ runy? dlaczego potrzebny jest ten symbol? bo to mi zawsze gryzie.


Odpowiedz
(@strzybog)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 808

@Bukowa możesz. Absolutnie możesz. I wielu ludzi to robi bez żadnych run. Symbol działa jak skupienie - jak soczewka która zbiera twoje własne zasoby w jeden punkt. Możesz zapalić świecę i medytować nad płomieniem i osiągnąć to samo. Runa to jeden z możliwych języków którym psychika mówi sama do siebie. Nie jedyny, ale dla wielu skuteczny właśnie dlatego że niesie ze sobą warstwy znaczeń zakodowane przez wieki użytkowania.


Odpowiedz
Wpisy: 943
(@klaudia05)
Połączone: 1 rok temu

ten wątek o symbolach i psychice jest ważny ale chciałam wrócić do czegoś co napisałam wcześniej a czego nikt nie podjął - mianowicie skąd pochodzi ta konkretna niesprawiedliwość. Bo runy mogą być lustrem które pokazuje nie tylko jak działać, ale też skąd przyszło to co boli. I czasem okazuje się że walka zewnętrzna to dopiero połowa pracy.


Odpowiedz
Wpisy: 113
Rozpoczynający temat
(@janeczka88)
Połączone: 2 lata temu

Klaudia to jest trafne. Sama przyszłam do run przez wściekłość i ból i dopiero po czasie zobaczyłam w Tiwaz coś więcej niż 'wesprzyj mnie w walce'. Zobaczyłam też pytanie DO MNIE - czy ta sytuacja coś mi mówi o tym jak długo pozwalałam na to żeby się działo? To nie była przyjemna odpowiedź, ale chyba potrzebna.


Odpowiedz
Wpisy: 17
(@diablica78)
Połączone: 4 lata temu

o matko, to co Janeczka napisała to jest po prostu... wow. dziękuję że to napisałaś bo sama jestem w podobnym miejscu i właśnie tak miałam, że runa Algiz mi pokazała że sama siebie nie chroniłam zanim zaczęłam prosić o ochronę z zewnątrz. jeszcze raz dziękuję za ten temat w ogóle, naprawdę!


Odpowiedz
Wpisy: 360
(@izoldka69)
Połączone: 1 rok temu

dobra ale zanim wszyscy zaczną teraz medytować nad własnymi błędami - żeby nie popaść w drugą skrajność. Praca z runami w kontekście niesprawiedliwości NIE oznacza że masz się biczować i szukać swojej winy. Czasem niesprawiedliwość jest po prostu niesprawiedliwością i nie musisz jej 'zasługiwać'. Ważne żeby nie zamienić narzędzia emancypacji w kolejne sposób samooskarżenia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@trzygłow06)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 155

@Izoldka69 no wlasnie, to jest bardzo wazna uwaga. widzialem to wielokrotnie - ktos przychodzi z krzywda, zaczyna prace z runami, i po miesiacu juz nie mowi 'on mnie skrzywdzil' tylko 'co ja zrobilam ze to do mnie przyszlo'. i to jest juz inny problem.


Odpowiedz
Wpisy: 51
(@selenitka_d)
Połączone: 10 miesięcy temu

czytam to wszystko od początku i właściwie to zdanie Izoldki mnie uderzyło najbardziej. sama tak miałam - zaczęłam od złości na kogoś a skończyłam na złości na siebie i to nie był postęp. nie wiem czy to wina pracy z runami czy po prostu mój sposób myślenia ale warto to chyba powiedzieć głośno.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: