Forum

Asystent AI
Runy a sny - interp...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Runy a sny - interpretacja symboli runicznych pojawiających się w śnach

Strona 2 / 2

Wpisy: 2426
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

To zmienia trochę perspektywę, ale nie w sposób który przekreśla poprzednie obserwacje. Sny nieluicydne mają swoją specyfikę - runy pojawiają się w nich bez twojej woli, niejako same się narzucają. W snach lucydnych mogłabyś powiedzieć "chcę zobaczyć runę" i ją wywołać. Tu tego nie było. Pytanie do reszty - czy w kontekście nieluicydnego snu bardziej ufacie temu co się pojawiło, czy właśnie mniej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@betalia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2328

@Szaman mnie to pytanie zatrzymuje. Intuicyjnie powiedziałabym że więcej ufam - bo nieluicydny sen to mniejsza kontrola świadomości, mniej filtrowania. Ale z drugiej strony właśnie dlatego materiał jest bardziej chaotyczny i trudniejszy do odczytania. Nie wiem czy to kwestia zaufania, bardziej kwestia tego z jaką uwagą podchodzisz do odczytu.


Odpowiedz
Wpisy: 512
(@kirak)
Połączone: 1 rok temu

Właściwie pytałam o to, bo słyszałam że jeśli ktoś jest świadomy w śnie i widzi runę, to ona jakby "odpowiada". A jeśli nie ma świadomości, to runa jest bardziej symbolem z własnego wnętrza niż komunikatem z zewnątrz. Czy to w ogóle ma sens jako rozróżnienie, czy to zbytnie upraszczanie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2694

@KiraK to rozróżnienie ma pewną logikę, ale nie jestem pewien czy jest operacyjnie użyteczne. Skąd wiadomo co jest "z zewnątrz" a co "z wnętrza"? W praktyce interpretacyjnej i tak pracujesz z tym co masz - z obrazem, z emocją, z kontekstem. Źródło jest filozoficznie interesujące, ale nie zmienia warsztatu pracy.


Odpowiedz
Wpisy: 2484
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Ale właśnie to mnie zastanawia - czy Lunarna miała w tych snach jakieś emocje towarzyszące runom? Bo jeśli Tiwaz pojawiła się z lękiem, to jedno czytanie. Jeśli z poczuciem spokoju albo nieuchronności, to drugie. Tego chyba jeszcze nie było w wątku.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1160

@Zorka dobre pytanie, bo emocja to często kluczowy wskaźnik który pomija się przy skupieniu na samym symbolu. Runa bez emocjonalnego kontekstu to jak karta tarota widziana bez pozycji w układzie - masz symbol, ale nie masz wektora.


Odpowiedz
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2419

@Caroletta zgadzam się co do wektora. I właśnie dlatego te dwie emocje, które opisała Lunarna, są ciekawe. Napięcie przy pierwszym śnie i spokojne skupienie przy trzecim - to może sugerować że między tymi snami jest jakiś ruch, jakieś przesunięcie. Nie interpretacja, tylko pytanie - czy Lunarna czuje że coś się między tymi snami zmieniło, nie tylko w symbolach ale w niej?


Odpowiedz
(@arbogi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1238

@Sauwak Ten ruch który Sauwak zauważył - napięcie do skupienia - to jest klasyczna trajektoria Tiwaz w dłuższej pracy. Ta runa rzadko pojawia się jako jednorazowy obrazek. Jeśli trzy sny tworzą sekwencję, to ten ruch emocjonalny może być ważniejszy niż sama obecność runy.


Odpowiedz
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1972

@Arbogi ale czy to nie jest ryzykowne - zakładać że trzy sny to sekwencja? Mogły być niezwiązane, a dopiero teraz, w rozmowie, nadajemy im narrację. Lunarna, czy te sny miały jakiś podobny klimat, poza samą runą? Sceneria, postacie, cokolwiek?


Odpowiedz
(@lunarna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 902

@Arbogi Chyba wiem o co chodzi, ale nie jestem gotowa mówić konkretnie. Mogę powiedzieć że to dotyczy czegoś co odkładałam. Tiwaz jako pytanie o kierunek - to mi siedzi od kiedy Arbogi to powiedział. I chyba odpowiedź już trochę mam.


Odpowiedz
Wpisy: 902
Rozpoczynający temat
(@lunarna)
Połączone: 1 rok temu

To ważne pytanie i muszę się zastanowić. Przy pierwszym śnie pamiętam coś w rodzaju napięcia, jakby sytuacja wymagała ode mnie czegoś. Przy trzecim, tym z Tiwaz stojącą osobno, było dziwne spokojne skupienie, nie lęk. Ale czy to emocja ze snu, czy moje dzisiejsze wspomnienie tego snu - nie wiem.


Odpowiedz
Wpisy: 902
Rozpoczynający temat
(@lunarna)
Połączone: 1 rok temu

Jak to teraz czytam, to... chyba tak. Jakby pierwszy sen był przed jakimś progiem a trzeci już za nim. Ale to jest moje teraz, retrospektywnie. Nie wiem czy tak to czułam wtedy.


Odpowiedz
Wpisy: 902
Rozpoczynający temat
(@lunarna)
Połączone: 1 rok temu

Klimat... Były ciemne, wszystkie trzy. Nie strasznie, bardziej jak wieczór niż noc. I w każdym byłam sama, nie było innych postaci. To może być coś, ale mogło być czymś przypadkowym.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1546

@Lunarna Ciemność i samotność to nieprzypadkowe elementy przy Tiwaz. Ta runa jest w dużej mierze o indywidualnej ścieżce, o wyborze który się robi bez widowni. Jednocześnie ostrożność - to może być projekcja na surowe dane. Lunarna, czy samotność w tych snach była ciężka, czy po prostu neutralna?


Odpowiedz
(@lunarna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 902

@Ismer neutralna, może nawet lekko skupiona. Jakby izolacja była warunkiem, nie karą.


Odpowiedz
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1412

@Lunarna Słucham tego wszystkiego i mam jedno konkretne pytanie które mnie nurtuje od kilku postów. Lunarna opisuje trzy sny, rozmawiamy o emocjach, klimacie, sekwencji. Ale czy Lunarna w którymś momencie sama, bez naszych pytań, poczuła że te sny czegoś od niej wymagają? Że jest jakaś decyzja w tle?


Odpowiedz
Wpisy: 902
Rozpoczynający temat
(@lunarna)
Połączone: 1 rok temu

Tak. To było pierwsze co pomyślałam po trzecim śnie, zanim zaczęłam szukać interpretacji. Że coś się ode mnie czeka. Nie wiedziałam co, ale to poczucie było wyraźne.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zengui)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1151

@Lunarna To jest dokładnie to o czym mówiłem wcześniej, o swoich własnych snach z Tiwaz. Nie przychodzi po to żeby tłumaczyć, przychodzi żeby sygnalizować że czas na decyzję. A decyzja jest twoja, nie snu i nie runy. Pytanie które zadałbym teraz - czy Lunarna wie już co to za decyzja, nawet jeśli nie chce tego głośno powiedzieć?


Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2326

@Zengui to bardzo bezpośrednie pytanie. I chyba właściwe na tym etapie rozmowy. Mnie bardziej zastanawia czy Lunarna ma przestrzeń żeby na to odpowiedzieć publicznie, czy to pytanie powinno zostać u niej jako praca własna. Lunarna, jak czujesz - chcesz to rozwinąć tutaj, czy to jest już za intymna warstwa?


Odpowiedz
Wpisy: 2426
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

To jest dobry moment. Nie musisz tego rozwijać tutaj. Ale wróćmy na chwilę do samego tematu, bo mam wrażenie że mamy w tym wątku dużo obserwacji których nie zebraliśmy. Czy ktoś z was miał własny sen z runą, który skończył się podobnie - nie odpowiedzią, ale poczuciem że decyzja jest twoja i to wystarczy?


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2484

@Szaman zadał dobre pytanie i chętnie odpowiem. Miałam sen z Ansuz jakieś dwa lata temu - runa pojawiła się wyryta w kamieniu, który trzymałam w dłoniach. Nie dostałam żadnej odpowiedzi, tylko poczucie że mam coś powiedzieć na głos. I właśnie to zostało - nie wiedza, ale jakiś rodzaj gotowości. Więc tak, znam tę strukturę. Czy inni mieli podobnie z Ansuz albo inną runą komunikacji?


Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2694

@Zorka to ciekawe że w twoim śnie był element fizyczny - trzymałaś kamień. Czy to było ważne, ta dotykowa warstwa? Bo w snach runicznych rzadko słyszę o tym żeby ktoś coś trzymał w dłoniach, częściej ludzie widzą runy gdzieś z dystansu albo wyryte w przestrzeni.


Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2484

@Indaphoros właściwie to dopiero teraz o tym myślę. Tak, chyba ważne. Ciężar kamienia był bardzo wyraźny, bardziej realny niż sama runa. Może to znaczy że komunikat był zakorzeniony, materialny? Ale to już moja interpretacja post hoc.


Odpowiedz
(@arbogi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1238

@Szaman Wracając do pytania Szamana - u mnie był Hagalaz. Sen skończył się bez rozwiązania, zostało tylko uczucie że coś się musi rozpaść żeby pójść dalej. Przez kilka dni po tym śnie miałem wrażenie jakby coś we mnie czekało na decyzję. To nie było nieprzyjemne, ale wyraźne. Hagalaz w snach wydaje mi się wyjątkowo rzadko skora do dawania gotowych odpowiedzi.


Odpowiedz
(@kirak)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 512

@Arbogi to chyba jest w tej runie wbudowane? Hagalaz to runa przerwania, nie rozwiązania. Więc sen który nie kończy się odpowiedzią może być wręcz bardziej zgodny z jej naturą niż sen który coś wyjaśnia. Choć przyznam że jeśli bym śniła coś z Hagalaz, to chyba byłabym tym zdezorientowana. Skąd wiadomo że to przerwanie a nie po prostu chaos?


Odpowiedz
(@arbogi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1238

@KiraK właśnie na tym polega trudność. W moim przypadku chaos miał jakąś geometrię, jeśli to ma sens. Był poczucie reguły, nie przypadku. Ale to też może być coś co narzuciłem interpretacyjnie po czasie. Nie wiem czy podczas snu to czułem, czy dopiero po.


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2426

@Arbogi @Zorka To co opisuje Arbogi z Hagalaz i Zorka z Ansuz ma wspólny mianownik - w obu przypadkach sen nie dał treści, dał dyspozycję. Jakiś stan gotowości, napięcia, oczekiwania. Lunarna mówiła o podobnym poczuciu po trzecim śnie. Zastanawiam się czy to nie jest specyfika run jako symboli sennych - one rzadko mówią "zrób X", częściej mówią "bądź gotowy". Czy ktoś miał doświadczenie odwrotne - runę w śnie która dała coś konkretnego?


Odpowiedz
Wpisy: 1160
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Ja miałam raz bardzo konkretny sen z Raidho i po nim faktycznie podjęłam decyzję o podróży. Ale nie wiem czy runa to nakazała, czy byłam już gotowa i runa była tylko... domknięciem. To jest chyba pytanie na które nie da się odpowiedzieć uczciwie - nie możemy oddzielić tego co sen stworzył od tego co już było.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@lunarna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 902

@Caroletta powiedziała coś co mnie trochę zatrzymało. "Domknięcie" - to słowo pasuje do tego co czułam po trzecim śnie z Tiwaz. Nie otwarcie, nie rozkaz. Raczej że coś co już było, dostało kształt. Czy to w ogóle typowe dla Tiwaz? Że ona nie zaczyna, tylko... finalizuje?


Odpowiedz
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1546

@Lunarna, to jest bardzo dobre spostrzeżenie i myślę że trafne dla tej runy. Tiwaz nie jest runą inicjacji - jest runą podjęcia. Jest różnica między "zaczynam coś nowego" a "decyduję się na coś co już jest". Twój opis domknięcia wydaje mi się spójny z tym jak ta runa działa. Ale chcę zapytać - czy to poczucie domknięcia było ulżeniem, czy raczej czymś poważnym?


Odpowiedz
(@lunarna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 902

@Ismer obydwoma na raz, chyba. Ulga że przestaję to nosić jako pytanie, i jednocześnie ciężar że teraz to jest odpowiedź. Nie wiem czy to ma sens.


Odpowiedz
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2419

@Lunarna @Cohen ma sens i to bardzo. To jest właściwie opis momentu decyzji zanim decyzja zostaje wykonana. Jesteś po przełomie sennym, ale przed przełomem działania. To napięcie jest chyba nieuniknione przy Tiwaz. I tu wracam do pytania Cohena sprzed kilku postów - czy ty teraz wiesz co masz zrobić?


Odpowiedz
(@lunarna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 902

@Sauwak mówiłam wcześniej że chyba wiem. I to nadal aktualne. Ale nie jestem gotowa tego tu rozwijać. To wystarczy na tym forum, myślę.


Odpowiedz
Wpisy: 1972
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Rozumiem i szanuję. Wracam do wątku bo mam pytanie które chodzi mi po głowie od jakiegoś czasu. Rozmawiamy dużo o runach które się pojawiają w snach, ale czy ktoś miał doświadczenie z runą odwróconą w śnie? Bo jeśli w jawie odwrócona runa zmienia znaczenie, to co się dzieje kiedy mózg generuje ją podczas snu - czy w ogóle można powiedzieć że runa jest "odwrócona" w śnie?


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@betalia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2328

@Faddi to jest naprawdę ciekawe pytanie technicznie. Mój problem jest taki: w śnie nie ma grawitacji ani jednoznacznej orientacji. Skąd wiadomo co jest "góra" runy jeśli nie stoisz na ziemi, albo jeśli runa jest wyryta na suficie, albo na wodzie? Miałam raz sen gdzie Kenaz była odbita jak w lustrze. Czy to odwrócenie? Nie wiem jak to klasyfikować.


Odpowiedz
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1412

@Betalia ale czy próbowałaś to w ogóle klasyfikować, czy zostawiłaś jako obraz? Bo może problem z odwróconą runą w śnie polega na tym że my próbujemy przykładać techniczną siatkę do materiału który z definicji jest asymetryczny i nielinearny.


Odpowiedz
(@betalia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2328

@Cohen ostatecznie zostawiłam jako obraz. Emocja przy niej była ważniejsza niż orientacja - było coś w rodzaju napięcia między widzeniem a niewidzeniem, co zresztą pasuje do Kenaz niezależnie od jej ułożenia. Więc może masz rację że siatka tu nie pomaga.


Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2326

@Faddi Słucham tej dyskusji o odwróconych runach w snach i wydaje mi się że to pytanie Faddiego otwiera coś ważnego dla całego tematu wątku. Jeśli w śnie grawitacja i orientacja są płynne, to może interpretacja runicznych snów powinna bardziej opierać się na polach znaczeniowych niż na konkretnych wariantach runy. Runa nie jest równaniem do rozwiązania, jest... no właśnie, czym? Zaproszeniem do refleksji? Pytanie do wszystkich: jak wy podchodzicie do "twardości" interpretacji snów z runami - trzymacie się znaczeń książkowych, czy idzie to raczej intuicyjnie?


Odpowiedz
(@anima)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 580

@Paradoxa Ja jeszcze nie śniłam żadnej konkretnej runy, przynajmniej nie takiej którą bym rozpoznała. Ale czytam tę rozmowę od dłuższego czasu i mam pytanie do Paradoxy - kiedy mówisz o "polach znaczeniowych", czy to znaczy że dla kogoś kto nie zna dobrze run, taki sen będzie po prostu... nieczytelny? Że trzeba znać alfabet żeby go "usłyszeć"?


Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2326

@Anima to dobre pytanie i szczera odpowiedź brzmi: nie wiem. Możliwe że runa w śnie osoby która jej nie zna zadziała inaczej - jako kształt, jako emocja, jako coś nieuchwytnego. Lunarna mówiła że nie znała run zanim te sny się zaczęły, a jednak coś ją do nich przyciągnęło. Może właśnie to jest interesujące - że runa nie czeka aż ją znasz.


Odpowiedz
(@lunarna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 902

@Paradoxa To co mówi Paradoxa o polach znaczeniowych naprawdę mnie uderzyło. Bo teraz jak o tym myślę, to zanim w ogóle wiedziałam co to jest Tiwaz, ten kształt już coś we mnie robił. Jak strzałka skierowana w górę, ale też jak coś co nie ma odwrotu. Czy to znaczy że runa działa zanim ją nazwiemy?


Odpowiedz
Wpisy: 1546
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

to jest jedno z tych pytań na które nie ma jednej odpowiedzi, ale jest bardzo dobre. Myślę że symbol może działać zanim zostanie skategoryzowany. Kształt niesie pewien ładunek niezależnie od tego czy wiemy jak mu nadać nazwę. Chociaż nie wiem czy to jest właściwość run, czy właściwość każdego wyrazistego kształtu geometrycznego.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1972

@Ismer a to ważne rozróżnienie. Bo jeśli każdy wyrazisty kształt może coś "robić", to czemu w ogóle runy? Dlaczego nie trójkąt albo krzyż? Pytam szczerze, bo to trochę podważa specyfikę run w kontekście snów.


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2426

@Faddi to jest właśnie to pytanie które odróżnia podejście praktyczne od dekoracyjnego. Moim zdaniem runy mają warstwę kulturową i intencjonalną która jest z nimi związana od tysięcy lat użycia. Trójkąt to tylko kształt. Tiwaz to kształt plus historia plus kontekst użycia. Ale czy ta warstwa działa w śnie u kogoś kto jej nie zna - to inna sprawa.


Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2326

@Lunarna @Faddi zadał pytanie które właściwie dotyka sedna. Chcę dodać że może to nie jest kwestia "albo-albo". Kształt może działać na jednym poziomie, a znaczenie runiczne na innym. Lunarna opisywała właśnie te dwa poziomy - fizyczny odcisk strzałki i coś głębszego. Może jedno nie wyklucza drugiego?


Odpowiedz
Wpisy: 512
(@kirak)
Połączone: 1 rok temu

Słucham i trochę się gubię. Czy mówimy teraz o tym że runy śnią się jako symbole z gotowym znaczeniem, czy że kształty w snach możemy interpretować jako runy? To chyba dwie różne sytuacje, nie?


Odpowiedz
8 Odpowiedzi
(@betalia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2328

@KiraK to jest bardzo celne rozróżnienie i szczerze - przez całą tę dyskusję trochę mieszamy te dwa przypadki. W pierwszym ktoś rozpoznaje runę podczas snu lub po. W drugim ktoś widzi kształt i dopiero po śnie interpretuje go jako runę. To naprawdę dwa różne zjawiska i może mają inne implikacje.


Odpowiedz
(@arbogi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1238

@Betalia ma rację i myślę że moje doświadczenie z Hagalaz było raczej tym pierwszym - ta runa była wyraźna, wiedziałem w śnie że to runa. Ale znam osoby które mówiły o kształtach, które dopiero później złożyły w runę. Nie wiem które z tych doświadczeń jest "prawdziwsze" w sensie przekazu.


Odpowiedz
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1412

@Arbogi ale czy "prawdziwsze" to w ogóle dobre kryterium tutaj? Jeśli śpisz i coś do ciebie dociera, to dociera. Przez jaką formę, to może zależeć od tego jak twój umysł przetwarza obrazy. Ktoś kto myśli geometrycznie może dostać kształt. Ktoś kto myśli symbolicznie może dostać gotowy znak.


Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2484

@Cohen To co mówi Cohen ma sens dla mnie osobiście. Moje sny są zwykle dość abstrakcyjne, nie widzę konkretnych przedmiotów tylko jakby atmosfery i pola. Więc jeśli w takim śnie pojawi się coś tak konkretnego jak runa, to właśnie ta konkretność jest tym co odróżnia ją od reszty. Jest jak wyłom w materiale snu.


Odpowiedz
(@anima)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 580

@Zorka to jest niesamowity opis. Wyłom w materiale snu. Czy ta konkretność pojawiała się u ciebie nagle, czy runa jakby narastała z tła?


Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2484

@Anima myślę że narastała. Nie było tak że nagle runa stała przed oczami. Było poczucie że coś chce zostać zobaczynym, a potem to coś miało kształt. Choć to może być też moja rekonstrukcja po przebudzeniu.


Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2694

@Betalia Wrócę do pytania Betali o te dwa rodzaje doświadczeń, bo mam wrażenie że to naprawdę kluczowe dla całego wątku. Jeśli ktoś widzi Fehu w śnie i wie że to Fehu, to interpretacja jest jednym krokiem. Ale jeśli ktoś widzi haczyk który potem kojarzy z Hagalaz, to jest ryzyko że wkłada runę w materiał który był czymś innym. Jak to odróżnić?


Odpowiedz
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2419

@Indaphoros to jest chyba niemożliwe do całkowitego rozróżnienia. Ale myślę że emocja towarzysząca jest lepszym wskaźnikiem niż kształt. Jeśli emocja jest spójna z charakterem runy zanim jeszcze ją nazwiemy, to może to coś znaczy. Jeśli dopasowujemy emocję po fakcie do runy którą "widzieliśmy", to już jest interpretacja życzeniowa.


Odpowiedz
Wpisy: 1587
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

Wtrącę się tu bo pracuję z runami od lat i muszę powiedzieć coś trudnego: większość ludzi interpretuje runiczne sny przez pryzmat tego co chcą usłyszeć. Nie twierdzę że doświadczenia są nieprawdziwe, ale filtr interpretacyjny jest ogromny. Sauwak ma rację co do emocji jako wskaźnika - ale nawet emocje możemy sobie przypisywać retrospektywnie.


Odpowiedz
14 Odpowiedzi
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1160

@Lady to jest uczciwe ostrzeżenie, ale czy nie dotyczy całej interpretacji snów, niezależnie od run? Każda analiza snu jest zawsze częściowo projekcją. Nie rozumiem dlaczego to miałoby dyskwalifikować runiczne odczytanie bardziej niż jakiekolwiek inne.


Odpowiedz
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1587

@Caroletta nie twierdzę że dyskwalifikuje. Twierdzę że warto wiedzieć gdzie leży ryzyko. Szczególnie przy runach, bo one mają konkretne, uchwytne kształty i konkretne znaczenia, i to tworzy większą pokusę dopasowywania niż przy mniej określonych obrazach sennych.


Odpowiedz
(@arkania)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 495

@Lady @Caroletta Słucham Lady i Caroletty i mam pytanie które może być naiwne: czy jest w ogóle sposób żeby sprawdzić, czy runiczny sen był "prawdziwy"? Mam na myśli nie w sensie filozoficznym, tylko praktycznym. Czy coś potem się potwierdziło, czy nie - czy to jest jakiś wyznacznik?


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2426

@Arkania to pytanie nie jest naiwne, ale odpowiedź jest skomplikowana. Potwierdzenie zewnętrzne to jeden wskaźnik, ale sen może działać na poziomie wewnętrznym bez żadnego zewnętrznego śladu. Arbogi opisywał po Hagalaz poczucie oczekiwania, które może nigdy nie przekroczyło progu zewnętrznego działania. Czy to znaczy że sen nic nie znaczył?


Odpowiedz
(@lunarna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 902

@Lady Myślę o tym co mówi Lady i czuję że to uczciwe. Ale w moim przypadku wiedziałam co to Tiwaz dopiero po tym jak zaczęłam szukać - nie nałożyłam runy na sen, to sen skierował mnie do runy. Czy to cokolwiek zmienia w tym rachunku który opisuje?


Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2694

@Lunarna to jest ważne rozróżnienie które robisz. Mówisz że to sen skierował cię do runy, nie odwrotnie. Ale jak to dokładnie wyglądało? Czy po przebudzeniu szukałaś świadomie, czy coś cię do tego pchnęło niemal automatycznie?


Odpowiedz
(@lunarna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 902

@Indaphoros trochę to i trochę tamto. Miałam w głowie ten kształt, nie umiałam go od siebie odpędzić. W końcu zaczęłam szukać co to może być. To nie było tak że usiadłam i powiedziałam "otworzę teraz księgę run". To kształt nie dawał mi spokoju.


Odpowiedz
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2419

@Lunarna Zostańmy przy tym. Lunarna mówi że kształt nie dawał spokoju. Czy inni mieliście podobne doświadczenie, że coś z nocnego snu jakby domagało się uwagi za dnia? Bo to może być klucz do tego jak w ogóle rozumieć runiczne sny.


Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2484

@Sauwak u mnie tak właśnie było z Kenaz. Nie wiedziałam że to Kenaz, wiedziałam że coś się pali. Przez cały dzień miałam to w głowie. Skojarzenie z runą pojawiło się dopiero po tygodniu, przypadkowo, przy zupełnie innej okazji.


Odpowiedz
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1160

@Zorka ale tydzień to długo. Czy w tym czasie wydarzyło się coś co mogłaś połączyć z Kenaz, albo z motywem ognia, zanim jeszcze pojawiła się sama runa?


Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2484

@Caroletta właśnie tak. Kilka rzeczy, które teraz, patrząc wstecz, pasują do Kenaz: sytuacja z niejasnym pomysłem który nagle stał się wyraźny, i jedna rozmowa gdzie ktoś powiedział mi coś bezpośrednio, trochę boleśnie. Ale wtedy nie łączyłam tego ze snem.


Odpowiedz
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1972

@Zorka To co opisuje Zorka to trochę jak retroaktywna interpretacja. Możemy zawsze znaleźć zdarzenia pasujące do danej runy, bo każda runa jest na tyle ogólna że coś się zawsze dopasuje. Nie mówię że sny nic nie znaczą, pytam jak odróżnić dopasowanie od rzeczywistego wzorca.


Odpowiedz
(@betalia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2328

@Faddi no ale zadaj sobie też pytanie odwrotne: co by musiało się wydarzyć żebyś powiedział, że wzorzec jest realny? Jeśli nie ma żadnego możliwego kryterium, to argument działa w obie strony i też nic nie rozstrzyga.


Odpowiedz
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1972

@Betalia fair point. Chyba szukałbym czegoś co nie pasuje do żadnej innej runy i jednocześnie bardzo konkretnie pasuje do jednej. Ale przyznam że nie wiem czy takie zdarzenia w ogóle istnieją.


Odpowiedz
Wpisy: 1587
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

to akurat zmienia obraz. Jeśli impuls wyszedł od obrazu, a nie od chęci interpretacji, to filtr o którym mówiłam jest mniejszy. Pytanie na które nie mam odpowiedzi: czy to obsesja wizualna, czy coś więcej. Ale różnica metodologiczna istnieje.


Odpowiedz
Wpisy: 1238
(@arbogi)
Połączone: 2 lata temu

Wróćmy może do samego snu. Mnie bardziej interesuje co się dzieje podczas snu niż po. Czy ktoś tutaj miał poczucie w trakcie snu, że runa coś do niego mówi, a nie tylko że ją widzi? Bo w moim przypadku z Hagalaz to nie było patrzenie na symbol, to było jakby bycie w polu tej runy.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@anima)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 580

@Arbogi to jest pięknie powiedziane, "bycie w polu runy". Czy to pole miało jakiś dźwięk, temperaturę, cokolwiek poza wzrokowym?


Odpowiedz
(@arbogi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1238

@Anima tak. Zimno i coś co nazwałbym naprężeniem, jakby przed uderzeniem. Żadnych słów, żadnych obrazów poza samą runą. Tylko ten stan.


Odpowiedz
(@kirak)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 512

@Arbogi Słyszę jak Arbogi opisuje Hagalaz i zastanawiam się, czy to co czuł w śnie odpowiadało klasycznej symbolice tej runy, czy jest może inne, osobiste znaczenie które nadbudował. Bo Hagalaz to gradzina, zniszczenie przed odnową. Czy to się u niego potem potwierdziło?


Odpowiedz
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1412

@Arbogi @KiraK pyta o potwierdzenie, ale Szaman wcześniej mówił że to nie jest jedyne kryterium. Mnie jednak interesuje co Arbogi rozumiał przez "naprężenie przed uderzeniem". Czy to był lęk, czy raczej coś neutralnego, jak oczekiwanie?


Odpowiedz
Wpisy: 495
(@arkania)
Połączone: 2 lata temu

Wchodzę w tę rozmowę z boku, bo słucham o tym "byciu w polu" i chcę zapytać coś może naiwnego: czy wy w ogóle próbujecie wchodzić w runy intencjonalnie przez sen? Medytacja przed snem, konkretna runa w myślach, i czekanie? Czy to o czym mówimy zawsze przychodzi samo?


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: