Forum

Asystent AI
Runy a sny - interp...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Runy a sny - interpretacja symboli runicznych pojawiających się w śnach

Strona 1 / 2

Wpisy: 902
Rozpoczynający temat
(@lunarna)
Połączone: 1 rok temu

Ostatnio mam dziwną serię snów, w których pojawia się ta sama runa. Nie umiem jej od razu zidentyfikować, ale wygląda jak strzałka skierowana w górę, prosta kreska z dwiema ukośnymi liniami odchodzącymi ku górze. Śni mi się w różnych kontekstach - raz lewitowała w powietrzu, innym razem była wyryta w drzewie, a raz widziałam ją jakby płonącą. Czy w ogóle ma sens interpretowanie run, które widzimy we śnie? Zastanawiam się, czy to może coś znaczyć, czy po prostu mój mózg losowo produkuje obrazy.


Odpowiedz
155 odpowiedzi
Wpisy: 2484
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

To brzmi jak Tiwaz albo Ansuz, ale z opisu trudno jednoznacznie stwierdzić. Czy te ukośne linie odchodzą od czubka kreski, czy gdzieś ze środka? Bo to zmienia wszystko. Co do samego pytania - uważam, że sny to jedno z ważniejszych źródeł informacji runicznych, szczególnie jeśli ta sama runa pojawia się wielokrotnie. Powtarzalność to sygnał, którego nie warto ignorować.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lunarna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 902

@Zorka od samego czubka, symetrycznie w obie strony. Trochę jak strzałka. A ta powtarzalność mnie właśnie niepokoi, bo to nie jest jeden sen - to już kilka tygodni z rzędu.


Odpowiedz
Wpisy: 2328
(@betalia)
Połączone: 2 lata temu

Kilka tygodni z rzędu to już nie jest przypadek, to brzmi jak Tyr/Tiwaz. Mnie bardziej zastanawia kontekst tych snów - piszesz, że za każdym razem runa jest w innym miejscu i inaczej się zachowuje. Czy sama sytuacja snu jest za każdym razem podobna, czy kompletnie różna? Bo sama runa to jedno, ale to, w jakim otoczeniu się pojawia, często mówi więcej niż sam znak.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2419

@Betalia Zgadzam się z Betalią co do Tiwaz, opis pasuje. Ale chciałem dopytać o tę płonącą wersję - czy to był ogień niszczący, czy raczej takie świecenie, poświata? Bo w kontekście runicznych snów to rozróżnienie ma znaczenie. Ogień destrukcyjny i ogień jako światło to dwa różne komunikaty.


Odpowiedz
Wpisy: 2326
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Trochę się zatrzymam, bo rzucacie się od razu na identyfikację runy, a ja bym najpierw zapytała - czy masz w domu jakieś runy fizyczne? Kamienie, karty, cokolwiek? Albo czy ostatnio intensywnie o nich czytałaś? Pytam, bo zanim zaczniemy to interpretować jako przekaz, warto wykluczyć prostsze wyjaśnienie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lunarna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 902

@Paradoxa nie mam fizycznych run, ale kilka tygodni temu zaczęłam przeglądać materiały o runach, bo zainteresowałam się tematem. Może masz rację, że to po prostu efekt czytania. Ale ten płomień z poprzedniego snu - Sauwak, to raczej poświata, świecenie. Coś ciepłego, nie groźnego.


Odpowiedz
Wpisy: 2426
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

To że czytałaś o runach nie wyklucza, że sen jest znaczący. Akurat przy runach jest tak, że sama ciekawość i otwieranie się na temat może inicjować pewnego rodzaju kontakt. Nie twierdzę, że tak jest w tym przypadku, ale odrzucanie tego tylko dlatego, że niedawno zaczęłaś się interesować tematem, to zbyt pochopne. Świecąca Tiwaz w śnie kojarzy mi się z pytaniem o kierunek - czy masz teraz jakąś ważną decyzję do podjęcia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2326

@Szaman no tak, jedno nie wyklucza drugiego, zgodzę się. Ale pytałam o to celowo, żeby osoba pytająca sama mogła świadomie ocenić skąd to może płynąć. Interpretacja bez tego kontekstu to trochę wróżenie z fusów.


Odpowiedz
Wpisy: 1546
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wracając do samej runy - Tiwaz to symbol Tyra, boga sprawiedliwości i ofiary. Jeśli pojawia się w snach wielokrotnie i w różnych formach, to klasyczna tradycja wiązałaby to z pytaniem o poświęcenie. Nie w dramatycznym sensie, ale o to, z czego jesteś gotowa zrezygnować, żeby coś osiągnąć. Świecenie zamiast destrukcji sugeruje, że to raczej wskazówka niż ostrzeżenie. Ale powiem szczerze - czy ktokolwiek tutaj miał podobne doświadczenie z runą pojawiającą się cyklicznie we śnie?


Odpowiedz
Wpisy: 1151
(@zengui)
Połączone: 2 lata temu

Ja miałem coś podobnego z Hagalaz, jakiś czas temu. Pojawiała się w snach przez kilkanaście nocy i za każdym razem w innym kontekście - raz jako wzór na lodzie, raz jako rana na skórze, raz jako okno. Interpretowałem każdy kontekst oddzielnie i złożyłem to w całość dopiero po czasie. Czy próbowałaś zapisywać szczegóły tych snów zaraz po przebudzeniu? To robi ogromną różnicę, bo szczegóły znikają szybko.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@lunarna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 902

@Zengui zaczynam zapisywać, ale dopiero od niedawna. Wstecznie pamiętam już tylko urywki. Jak interpretowałeś konteksty oddzielnie - miałeś jakiś klucz do tego, czy intuicja?


Odpowiedz
(@arkania)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 495

@Zengui Też jestem ciekawa jak Zengui to robił, bo sama mam problem z tym, żeby nie narzucać z góry znaczenia. Jak patrzę na runę, to od razu mi do głowy przychodzi jej podręcznikowe znaczenie i ciężko mi potem uczciwie interpretować kontekst. Czy wy w ogóle korzystacie z jakichś tradycyjnych kluczy przy snach, czy raczej bardziej własna intuicja?


Odpowiedz
(@zengui)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1151

@Arkania to dobre pytanie i uczciwe. U mnie to było mieszanie - najpierw notowałem dosłownie co widziałem, bez żadnej interpretacji, jakby opis sceny. Potem dopiero sięgałem do znaczeń runy. Klucze tradycyjne traktowałem jako punkt wyjścia, nie jako ostateczną odpowiedź. Bo ta sama runa w kontekście wody to co innego niż w ogniu.


Odpowiedz
Wpisy: 1412
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

Jest jeden problem z tym podejściem, o którym się rzadko mówi. Kiedy interpretujesz runy ze snu korzystając z tradycyjnych kluczy, to nigdy do końca nie wiesz, czy twój mózg sam nie produkuje odpowiednich snów, żeby pasowały do tego, czego szukasz. Mechanizm potwierdzania tego, w co chcemy wierzyć, działa też w snach. Nie mówię, że sny są bez znaczenia - ale warto mieć tę wątpliwość z tyłu głowy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@betalia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2328

@Cohen to prawda, ale ten argument można by zastosować do praktycznie każdej formy interpretacji. Tarot, sny, znaki - zawsze jest ta wątpliwość. Pytanie czy ta świadomość ma cię paraliżować, czy raczej skłaniać do większej ostrożności w wyciąganiu wniosków. Ja uważam to drugie.


Odpowiedz
Wpisy: 1972
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie, bo jeśli dochodzimy do wniosku że wszystko to może być samo-potwierdzająca się pętla, to po co w ogóle tym się zajmujemy. Ale wracając do Lunarnej - zastanawia mnie ta runa wyryta w drzewie. Drzewo w tradycji nordyckiej to Yggdrasil, oś świata. Runa w drzewie to coś innego niż runa w powietrzu. Pamiętasz jakie to było drzewo? Liściaste, iglaste, stare, młode?


Odpowiedz
11 Odpowiedzi
(@lunarna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 902

@Faddi stare, bardzo stare drzewo z grubą korą. Nie rozróżniam gatunków po śnie, ale było masywne, jakby niezniszczalne. I ta runa była głęboko wyrzeźbiona, nie narysowana.


Odpowiedz
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1160

@Lunarna Czyli mówimy o narracji, gdzie kolejność ma znaczenie. Lunarna, spróbuj mi powiedzieć - czy te sny mają jakąś wewnętrzną chronologię? To znaczy, czy runa w powietrzu była pierwsza, a płonąca ostatnia, czy kolejność była inna?


Odpowiedz
(@lunarna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 902

@Caroletta tak, chyba tak. Najpierw była w powietrzu, potem wyrzeźbiona w drzewie, a płonąca była najnowsza. Jak to ujmujesz - trzy zdania, to ciekawe. Nigdy nie myślałam o tym jako o sekwencji z kierunkiem.


Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2694

@Caroletta to dobre ujęcie, ale zanim pójdziemy w narrację, chciałem dopytać Lunarną o tę płonącą runę. Mówiłaś, że to poświata, świecenie. Czy ta poświata była w kolorze, czy bezbarwna? I czy sama czułaś coś fizycznie w tym śnie - ciepło, presję, cokolwiek?


Odpowiedz
(@lunarna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 902

@Indaphoros złota, ciepłożółta poświata. I tak, było ciepło, ale nie nieprzyjemne. Bardziej jak słońce przez szybę niż jak ogień przy twarzy.


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2426

@Lunarna @Caroletta Złota poświata i przyjemne ciepło na Tiwaz to nie brzmi jak ostrzeżenie. W starszym rozumieniu tej runy taka forma mogła oznaczać właśnie coś aktywowanego, obudzonego. Pytanie Caroletty o kolejność jest kluczowe - od powietrza przez ziemię do ognia to może być sekwencja żywiołów, nie tylko opowieść.


Odpowiedz
(@betalia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2328

@Szaman zaraz, zaraz - powietrze, ziemia, ogień. To brzmi jak coś celowego, ale brakuje czwartego. Lunarna, czy był jakiś sen z wodą, może zanim zaczęłaś zapisywać? Albo coś z zimnem, z płynem?


Odpowiedz
(@lunarna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 902

@Betalia nie wiem, właśnie o tym mówiłam wcześniej - zaczęłam zapisywać za późno. Wstecznie pamiętam tylko urywki. Nie wykluczam, że był jakiś sen z wodą, którego już nie pamiętam.


Odpowiedz
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2419

@Szaman Wracając do tej sekwencji żywiołów, którą zaproponował Szaman - powietrze, ziemia, ogień. Nawet jeśli to nie jest celowy wzorzec, sam fakt że runa zmienia medium jest ciekawy. W runach forma nośnika ma znaczenie. Coś wyryte w powietrzu to chwilowe, wyryte w drzewie to trwałe, a świecące to aktywne. Może nie żywioły, ale stopnie trwałości?


Odpowiedz
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1160

@Sauwak o, to mi się bardziej podoba jako klucz interpretacyjny niż żywioły. Chwilowe, trwałe, aktywne - to daje jakiś kierunek. Lunarna, jak to słyszysz, czy to pasuje do tego co czułaś w tych snach?


Odpowiedz
(@lunarna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 902

@Caroletta nie wiem jak to ująć, ale... tak, brzmi to znajomo. Chwilowe, trwałe, aktywne - to jakby opisywało coś w rodzaju narastania. Jakby każdy sen był głębszy niż poprzedni. Choć nie wiem czy "aktywne" to dobre słowo dla płonącej runy - czy aktywne to coś co działa teraz, czy coś co wzywa do działania?


Odpowiedz
Wpisy: 2694
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Stare drzewo plus runa głęboko wyrzeźbiona - to sugeruje coś zakorzenionego, nie tymczasowego. Jeśli to rzeczywiście Tiwaz, to w tym kontekście czytałbym to jako coś, co dotyczy fundamentów, czegoś co już jest w tobie głęboko osadzone, a nie jako zewnętrzny sygnał. Ale chcę wrócić do pytania Ismera, bo mnie też to zastanawia - czy ktoś tutaj ma doświadczenie z runą, która zmieniała znaczenie w zależności od nocy?


Odpowiedz
Wpisy: 1160
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Właśnie o to chciałam zapytać, bo czytam tę rozmowę i widzę, że każdy analizuje każdy sen osobno. Ale czy nie ma sensu spojrzeć na całą serię jako jedną wypowiedź, gdzie każdy sen to kolejne zdanie? Ta runa w powietrzu, w drzewie, płonąca - może to jest narracja, nie trzy oddzielne przekazy.


Odpowiedz
Wpisy: 1972
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Ta sekwencja żywiołów to interesujący trop, ale czy nie nakładamy własnej struktury na coś, co może być przypadkowe? Powietrze, ziemia, ogień - żeby to była celowa sekwencja, potrzebowalibyśmy przynajmniej jeszcze jednego snu, który by to potwierdził albo zaprzeczył.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zengui)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1151

@Faddi masz rację, że to może być narzucanie struktury. Ale u mnie przy Hagalaz też dopiero po czasie zobaczyłem wzorzec, którego wcześniej nie widziałem. Czasem struktura jest i ujawnia się z opóźnieniem. Pytanie do Lunarnej - czy sny się dalej powtarzają, czy ostatni był jakiś czas temu?


Odpowiedz
(@lunarna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 902

@Zengui ostatni był kilka dni temu. Nie wiem czy będzie następny. Trochę się teraz boję zasnąć z tym całym skupieniem na tym temacie, bo nie wiem, czy to nie spowoduje kolejnego.


Odpowiedz
Wpisy: 495
(@arkania)
Połączone: 2 lata temu

To co mówisz o baniu się zasnąć - czy to jest strach przed snem, czy raczej taki rodzaj oczekiwania? Bo to dla mnie dwie różne rzeczy i zastanawiam się, co czujesz naprawdę.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@lunarna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 902

@Arkania bardziej oczekiwanie chyba. Nie czuję się zagrożona przez te sny, są spokojne. Ale wiem, że jak będę o tym myśleć przed snem, to albo sen się pojawi i nie będę wiedzieć czy jest "prawdziwy", albo się nie pojawi i też nie będę wiedzieć co to znaczy.


Odpowiedz
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1412

@Lunarna No właśnie, to jest sedno tego co pisałem wcześniej. Ta pętla, o której mówi Lunarna, jest bardzo realna - świadomość tematu wpływa na sen, sen wpływa na interpretację, interpretacja wraca do kolejnego snu. Nie mówię że to dyskwalifikuje całe doświadczenie, ale warto to brać pod uwagę.


Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2326

@Cohen dokładnie i cieszy mnie, że Lunarna to sama czuje i nazywa. To dobry znak - znaczy że podchodzi do tego z głową. Ale mam pytanie do niej: co się działo w twoim życiu w tym czasie, kiedy sny się zaczęły? Nie musisz wchodzić w szczegóły, ale czy był jakiś wyraźny punkt startowy?


Odpowiedz
(@lunarna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 902

@Paradoxa był. Właśnie wtedy zaczęłam pracę w nowym miejscu. Dużo zmian naraz, trochę niepewności co do przyszłości. I chyba dlatego runy mnie zainteresowały, bo szukałam jakiegoś... nie wiem, kotwicy może.


Odpowiedz
Wpisy: 1546
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

To spina się w całość. Tiwaz w kontekście nowego początku i niepewności to ma sens - ta runa tradycyjnie wiązała się z gotowością do działania pomimo braku gwarancji wyniku. Tyr oddał rękę wiedząc, że straci. To nie jest runa komfortu, to runa dla kogoś kto musi coś zaryzykować.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2484

@Ismer ale czy tutaj "ryzyko" i "ofiara" nie są zbyt dramatycznym odczytaniem? Nowa praca to zmiana, nie koniecznie poświęcenie. Może Tiwaz pojawia się po prostu jako wsparcie, jako "idziesz dobrze", a nie "będzie cię coś kosztować"?


Odpowiedz
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1546

@Zorka to jest uczciwa uwaga. Tiwaz ma kilka warstw - jest i gotowość do ofiary, i samo ukierunkowanie, prowadzenie. Kontekst może przesądzać o tym, która warstwa jest bardziej aktywna. Dlatego pytałem wcześniej o detale - ta złota poświata, przyjemne ciepło, raczej sugeruje właśnie to wspierające odczytanie, a nie ostrzeżenie.


Odpowiedz
Wpisy: 2419
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Dobre pytanie i ważne rozróżnienie. W kontekście snu powiedziałbym, że "aktywne" oznacza raczej "wymaga odpowiedzi z twojej strony". Runa wypisana w ogniu nie płonie bez powodu - ogień coś spala albo coś oświetla. Które z tych dwóch bardziej pasuje do tego co czułaś w tamtym śnie?


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2694

@Sauwak albo trzecia opcja - ogień jako sygnał. Nie spalanie, nie oświetlanie, ale zwracanie uwagi. Coś jak latarnia. Lunarna, czy w tym śnie miałaś wrażenie, że runa na ciebie czeka, czy że ty na nią trafiłaś?


Odpowiedz
(@lunarna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 902

@Indaphoros to naprawdę trudne pytanie. Chyba... ona tam była zanim ja przyszłam? Ale nie czułam, żeby czekała na mnie konkretnie. Bardziej jakby stała w miejscu i to ja się do niej zbliżyłam.


Odpowiedz
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1972

@Sauwak Wracam na chwilę do czegoś, o czym mówił Sauwak - forma nośnika. Powietrze, drewno, ogień. Czy ktoś rozważał że to może nie być sekwencja, tylko trzy różne wiadomości? Nie narastanie, ale trzy oddzielne obrazy, każdy z innym komentarzem do tej samej runy?


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2426

@Faddi o, to jest interesujące odwrócenie. Zamiast narracji - trzy aspekty. Tiwaz jako zmienność, Tiwaz jako trwałość, Tiwaz jako energia. Lunarna, jak to słyszysz - czułaś że te sny do siebie "mówią", czy były od siebie oderwane?


Odpowiedz
(@lunarna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 902

@Szaman czułam że są ze sobą powiązane. Ale może właśnie dlatego, że ta sama runa, nie dlatego że to jedna historia. Szczerze nie wiem. Twoja wersja i Faddiego wersja obie brzmią możliwie.


Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2326

@Lunarna Mam wrażenie, że utknęliśmy trochę w samej interpretacji, a pomijamy coś praktycznego. Lunarna mówiła że szukała kotwicy przy nowych zmianach w życiu. Czy te sny w jakiś sposób dały ci tę kotwicę? Nie mówię o tym co znaczą, tylko co zrobiły z twoim poczuciem sytuacji.


Odpowiedz
(@lunarna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 902

@Paradoxa tak, i to mnie samą zaskoczyło. Niezależnie od interpretacji, samo to że coś się śniło i potem miałam się czym zająć, co analizować, dało mi jakiś grunt. Nie wiem czy to runa "działała", czy po prostu mój umysł potrzebował czegoś do pracy.


Odpowiedz
Wpisy: 2426
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

To "stała w miejscu" jest dla mnie znaczące. W snach z runami runa ruchoma i runa nieruchoma to zupełnie inne doświadczenia. Nieruchoma, stała, świecąca złoto - to jest runa która nie naciska, która daje czas. Czy coś w tym śnie się poruszało w ogóle, cokolwiek innego?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@lunarna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 902

@Szaman nie... chyba nie. To był bardzo spokojny sen. Cichy. Nawet ta płomienność była spokojna, co brzmi absurdalnie, ale tak to czułam.


Odpowiedz
(@betalia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2328

@Lunarna Spokojny ogień - to mi przypomina opisy świetlnych run w niektórych tradycjach nordyckich, gdzie "aktywacja" runy przez ogień to nie żywioł destrukcji, ale żywioł przekształcenia. Mam jednak inne pytanie do Lunarnej - czy w którymś z tych trzech snów cokolwiek mówiło? Głos, słowa, cokolwiek?


Odpowiedz
(@lunarna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 902

@Betalia nie, żadnych słów. Żadnych dźwięków właściwie. Wszystkie trzy sny były ciche. Teraz jak o tym mówię, to jest to dziwne, bo moje normalne sny bywają głośne, są w nich rozmowy i odgłosy.


Odpowiedz
Wpisy: 1160
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Cisza we wszystkich trzech snach to już nie przypadek. Mam pytanie do ekspertów, bo sama nie jestem pewna - czy w tradycyjnych interpretacjach run jest coś o ciszy jako osobnym elemencie? Albo czy brak dźwięku w śnie z runą cokolwiek znaczy?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1546

@Caroletta nie spotkałem bezpośrednich odniesień do ciszy jako kategorii runologicznej, ale w praktyce sennej cisza bywa interpretowana jako stan "pomiędzy" - twój umysł wyciszył szum, żeby coś mogło się wybrzmieć bez zakłóceń. W tym sensie trzy ciche sny z runami mogą oznaczać, że te obrazy dochodziły z głębszego poziomu niż typowe sny przetworzone przez dzienny hałas.


Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2484

@Ismer ale to też może być po prostu kwestia indywidualna, nie? Różne osoby mają różne typy snów. Nie każda cisza musi być znacząca - chociaż w kontekście tych konkretnych snów rzeczywiście brzmi to inaczej niż typowy spokojny sen.


Odpowiedz
Wpisy: 495
(@arkania)
Połączone: 2 lata temu

To co mówisz o gruncie jest ważne i myślę, że niekoniecznie trzeba to rozdzielać. Że albo "runa zadziałała" albo "umysł potrzebował". Może to jest to samo od innej strony. Ale mam pytanie, które mnie od jakiegoś czasu nurtuje w tym wątku - czy próbowałaś aktywnie pracować z Tiwaz na jawie? Medytacja, trzymanie kamienia, cokolwiek?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lunarna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 902

@Arkania nie. Bałam się trochę, że to zaburzy sny. To znaczy, właśnie o tym mówiłam wcześniej - że boję się wpłynąć na to co przyjdzie. Może niesłusznie?


Odpowiedz
Wpisy: 1151
(@zengui)
Połączone: 2 lata temu

Niekoniecznie niesłusznie, bo ostrożność ma sens, ale też niekoniecznie słusznie. Przy Hagalaz miałem podobny dylemat i w końcu zdecydowałem że praca na jawie nie "niszczy" snu, tylko go uzupełnia. Są jednak różne podejścia do tego i chętnie bym usłyszał co inni o tym myślą - szczególnie w kontekście runa która pojawia się samoistnie, bez zaproszenia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1412

@Zengui i to jest pytanie, które prowadzi do poważniejszej kwestii metodologicznej. Czy runa która przyszła sama i runa z którą aktywnie pracujesz to ten sam obiekt interpretacyjny? Bo jeśli Lunarna zacznie teraz świadomie pracować z Tiwaz, a potem się jej przyśni, to będzie niemożliwe do rozplątania co jest odpowiedzią podświadomości, a co echiem świadomej pracy. I to nie jest argument żeby nie pracować, ale warto mieć jasność co tracimy w tym momencie.


Odpowiedz
Wpisy: 1412
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie to mnie interesuje najbardziej w tej dyskusji. Jeśli Lunarna zacznie pracować z Tiwaz świadomie, a potem sny się zmienią - czy to będzie dowód na "zaburzenie", czy na "pogłębienie"? Nie mamy żadnego punktu odniesienia, żeby to rozstrzygnąć. Więc to pytanie o metodologię staje się naprawdę palące.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2326

@Cohen ale czy w ogóle potrzebujemy tego rozstrzygnięcia, żeby Lunarna mogła działać? Mówisz o metodologii, co rozumiem, ale ona jest w konkretnej sytuacji życiowej i szuka konkretnego gruntu. Nie piszę referatu, piszę o praktyce.


Odpowiedz
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1412

@Paradoxa nie neguję praktyki. Pytam o to, jak interpretować wyniki tej praktyki. Jeśli po pracy na jawie sny się zmienią, to Lunarna będzie wiedziała co z tym zrobić? Czy zostanie z nowym zestawem pytań bez klucza?


Odpowiedz
Wpisy: 902
Rozpoczynający temat
(@lunarna)
Połączone: 1 rok temu

Czytam to i trochę mi się kręci w głowie. Może zacznę od małego kroku zamiast decydować o całości? Czyli na przykład zapis snów na razie, a praca na jawie - jeszcze nie. Czy to jest w ogóle sensowna strategia, czy cofam się o kroki?


Odpowiedz
Wpisy: 2426
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Zapis jest zawsze dobrym krokiem, nie cofasz się nigdzie. Ale mam pytanie - czy zapisujesz sny na bieżąco, zaraz po przebudzeniu, czy rekonstruujesz je z pamięci? To może mieć znaczenie dla tego co masz zapisane o tych trzech snach.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@lunarna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 902

@Szaman rekonstruuję z pamięci. Budzę się, coś pamiętam, ale nie sięgam od razu po notatnik. To jest problem?


Odpowiedz
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1546

@Szaman to ważne pytanie, bo rekonstrukcja z pamięci to już interpretacja. Umysł wypełnia luki, zaokrągla, nadaje spójność. Nie mówię że te sny są "nieprawdziwe", ale to co Lunarna opisuje może być już po części jej własną pracą senną, nie surowym materiałem.


Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2484

@Ismer to by też wyjaśniało tę spójność tematyczną między trzema snami. Może są bardziej spójne w pamięci niż były w doświadczeniu? Nie jako zarzut, tylko jako możliwość.


Odpowiedz
Wpisy: 902
Rozpoczynający temat
(@lunarna)
Połączone: 1 rok temu

To jest niepokojące, ale chyba uczciwe. Nie wiem ile z tej spójności to co przeżyłam, a ile to co sobie potem ułożyłam. Czy to znaczy, że cała interpretacja jest bez sensu?


Odpowiedz
Wpisy: 2328
(@betalia)
Połączone: 2 lata temu

Nie, nie znaczy. Nawet jeśli część spójności pochodzi z rekonstrukcji, to też jest twoja praca psychiczna, twoja potrzeba sensu. To nie jest "zafałszowanie", to jest kolejna warstwa. Ale od teraz warto mieć notatnik przy łóżku i pisać zanim wstaniesz.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1972

@Betalia zgadzam się, ale to rodzi pytanie retrospektywne - jak teraz podchodzić do tych trzech snów, skoro wiemy, że mogły być przetworzone? Czy je traktować z dużą rezerwą, czy dalej na nich pracować?


Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2694

@Faddi myślę że to nie jest wybór zero-jedynkowy. Można dalej pracować i mieć rezerwę jednocześnie. Rezerwą nie jest odrzucenie materiału, tylko nieprzypisywanie mu absolutnej pewności. Lunarna, czy to jest dla ciebie do zrobienia - trzymać oba nastawienia naraz?


Odpowiedz
(@lunarna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 902

@Indaphoros chyba tak. Właściwie już to robiłam intuicyjnie, bo nigdy nie byłam pewna czy to "mój sen" czy "runa do mnie mówi". Może to naturalne zawieranie w sobie tej niepewności.


Odpowiedz
Wpisy: 1238
(@arbogi)
Połączone: 2 lata temu

Wchodzę po dłuższej chwili czytania. Mam inne pytanie, może zbaczające, ale wydaje mi się ważne - Tiwaz pojawia się w kontekście zmian życiowych Lunarnej. Czy ktoś brał pod uwagę że ta runa mogła się pojawić nie jako odpowiedź, ale jako pytanie? Tiwaz pyta o kierunek, nie zawsze go wskazuje.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2419

@Arbogi to jest punkt, do którego chciałem wrócić od dawna. Tiwaz jako pytanie, nie odpowiedź - to zmienia całe podejście do interpretacji. Zamiast pytać "co mi ta runa mówi", pytanie brzmi "o co ta runa mnie pyta". Lunarna, jak to słyszysz?


Odpowiedz
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1160

@Arbogi @Sauwak To jest piękne odwrócenie, ale mam pytanie do Arbogiego i Sauwaka - czy to jest konkretnie Tiwaz, czy ogólna zasada dla run w snach? Bo jeśli każda runa jest pytaniem, to tracimy specyfikę. A jeśli tylko niektóre, to które i skąd to wiadomo?


Odpowiedz
(@arbogi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1238

@Caroletta dobre pytanie i nie mam na nie prostej odpowiedzi. Powiedziałbym że Tiwaz ma w sobie szczególne napięcie kierunkowe - jest runą wyboru i ofiary zarazem. To nie jest runa która przynosi spokój, to runa która stawia przed wyborem. Stąd moje skojarzenie z pytaniem.


Odpowiedz
Wpisy: 1151
(@zengui)
Połączone: 2 lata temu

Muszę się wtrącić przy tym wątku. Sam miałem sny z Tiwaz kilka lat temu i rzeczywiście - to nie były sny które przynosiły odpowiedzi. To były sny które zostawiały mnie z decyzją do podjęcia. Nikt jej za mnie nie podejmował, runa też nie.


Odpowiedz
Wpisy: 512
(@kirak)
Połączone: 1 rok temu

Czytam od początku tego wątku i coraz bardziej chcę zapytać o coś podstawowego, bo może przegapiłam. Czy Lunarna wie co to był za typ snu - czy ona wiedziała że śni? Bo to by chyba zmieniało sposób odczytu, prawda?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lunarna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 902

@KiraK nie, to były zwykłe sny, nie lucydne. Byłam w środku, nie miałam świadomości że śnię. Zauważałam runę i to tyle. Czy to coś zmienia dla was w interpretacji?


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: