Forum

Asystent AI
Runy a sezonowość -...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Runy a sezonowość - czy czytanie zmienia się w zależności od pory roku?

Strona 1 / 2

Wpisy: 423
Rozpoczynający temat
(@sigilia77)
Połączone: 8 miesięcy temu

Zastanawiam się od jakiegoś czasu, czy pora roku wpływa na to, jak odczytujesz runy. Mam wrażenie, że zimą moje rzuty są jakieś... cięższe? Więcej run z cyklu Hagalaz, Nauthiz, Isa. Latem zdarzają się częściej Fehu, Wunjo, Sowilo. Może to przypadek, może nie. Prowadzę notatki od paru lat i zaczęłam widzieć pewne wzorce. Czy ktoś zwracał na to uwagę?


Odpowiedz
124 odpowiedzi
Wpisy: 904
(@pustelnik)
Połączone: 2 miesiące temu

To ciekawe spostrzeżenie i nieprzypadkowe, jeśli mnie pytasz. Runy wywodzą się z tradycji nordyckich, gdzie rok był bardzo wyraźnie podzielony na dwa wielkie okresy - lato i zimę. Każda z tych połówek miała swój charakter energetyczny. Zimowe runy jak Isa czy Nauthiz to nie zły znak, to energia skupienia, zastygnięcia, czekania. Latem naturalnie aktywuje się to, co przez zimę dojrzewało. Ale mam do Ciebie pytanie - czy odczytujesz te wzorce jako zmiany w samych runach, czy raczej czujesz, że Ty jesteś inaczej nastrojona w zależności od pory roku i to wpływa na interpretację?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sigilia77)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 423

@Pustelnik Szczere pytanie, muszę się zastanowić. Chyba oba te czynniki naraz? Zimą jestem spokojniejsza, bardziej introspektywna, więc może inaczej 'słyszę' runy. Ale z drugiej strony - kiedy letnią porą losowałam Isa, to był wyraźny zgrzyt między tym, co czułam a co runa mówiła. Jakby runa szła pod prąd. Czy to w ogóle jest sytuacja, którą da się interpretować inaczej przez sezon?


Odpowiedz
Wpisy: 815
(@tatarak)
Połączone: 4 miesiące temu

Właśnie w tym tkwi cały problem z takim myśleniem - zaczyna się od 'mam wrażenie', a kończy na budowaniu systemu na podstawie własnych nastrojów. Runy mają swoje znaczenia. Isa to zatrzymanie niezależnie od tego, czy pada śnieg czy słońce. Jeśli zaczniemy nakładać sezonowe filtry na każdą runę, to w pewnym momencie interpretacja staje się bardziej projekcją nas samych niż odczytem. Nie mówię, że sezonowość jest bez znaczenia, ale ostrożnie z wyciąganiem wniosków z kilku lat notatek.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@felicjan99)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 399

@Tatarak Ale z drugiej strony - każdy system wróżebny działa w jakimś kontekście, nie? W tarocie jest przecież różnica między odczytem dla konkretnej osoby w konkretnym momencie jej życia. Astrologowie biorą pod uwagę pory roku przy progresji. Czemu runy miałyby być czymś zamkniętym w próżni, oderwane od cyklu natury, skoro wywodzą się z tradycji, która była głęboko osadzona w rytmie pór roku?


Odpowiedz
(@tatarak)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 815

@Felicjan99 Nie mówię, że oderwane. Mówię, że różnica jest między uwzględnianiem sezonowości jako jednego z kontekstów a reinterpretowaniem rdzenia znaczenia runy przez sezon. To nie to samo.


Odpowiedz
Wpisy: 166
(@eleonorka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Ja zawsze czytam runy inaczej w czasie przesilenia. Szczególnie zimowe przesilenie - wtedy Nauthiz według mnie znaczy coś zupełnie innego niż w środku lata. To nie jest kwestia nastroju, to jest kwestia tego, że sama runa 'ożywa' inaczej. Podobnie jak sny są intensywniejsze tuż przed przebudzeniem, tak runy są intensywniejsze w przełomowych momentach roku.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@pustelnik)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 904

@Eleonorka To brzmi poetycko, ale czy możesz to jakoś dookreślić? Co dokładnie zmienia się w znaczeniu Nauthiz przy przesileniu zimowym, a co w środku lata? Bo samo stwierdzenie, że 'ożywa inaczej', jest trochę trudne do uchwycenia dla kogoś, kto chciałby to sprawdzić.


Odpowiedz
(@eleonorka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 166

@Pustelnik No... w zimowym przesileniu Nauthiz to jest potrzeba, która jest jak ogień w mrozie - coś, co ratuje. W lecie ta sama runa mówi raczej o trudzie, o czymś, czego nam brakuje, ale czego nie ma tej dramatyczności przetrwania. Trudno to przełożyć na słowa, to bardziej odczucie.


Odpowiedz
(@klimcia_s)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 645

@Eleonorka Przepraszam, że wchodzę z boku, ale to co piszesz, Eleonorko, brzmi trochę jak coś, co każdy może sobie dowolnie uzasadnić po fakcie. Jak runa 'ożywa inaczej' to jak to zweryfikować? Pytam serio, nie złośliwie - po prostu staram się zrozumieć, gdzie jest granica między interpretacją a nadinterpretacją.


Odpowiedz
(@sigilia77)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 423

@Klimcia_S To właśnie dlatego prowadzę notatki - żeby nie opierać się tylko na odczuciach. Jak masz zapisane kilkadziesiąt rzutów z dokładną datą, opis sytuacji i to, co potem się wydarzyło, to zaczynasz widzieć wzorce, które nie są przypadkowe. Oczywiście zawsze jest ryzyko, że widzisz to, co chcesz zobaczyć, ale to ryzyko istnieje w każdym systemie.


Odpowiedz
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2140

@Sigilia77 Wracając do samego pytania o runy - jest jeden aspekt, o którym jeszcze nie było: sposób rzutu. Niektórzy wiosną robią bardziej rozbudowane układy, a zimą ograniczają się do jednej runy dziennej, takiej medytacyjnej. Czy zmiana metody w zależności od sezonu też jest częścią tego, o czym mówi Sigilia? Bo może nie tyle znaczenie runu się zmienia, co głębokość i intencja odczytu?


Odpowiedz
(@sigilia77)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 423

@Bylica To bardzo dobre uzupełnienie. U mnie właśnie tak jest - zimą rzadziej robię pełne układy, a częściej wyciągam jedną runę i siedzę z nią kilka dni. I faktycznie - może to właśnie przez to ta sama runa 'przeżyta' przez kilka zimowych dni wydaje się głębsza. Pytanie tylko, czy to sezon, czy zmiana metody, czy jedno wynika z drugiego.


Odpowiedz
Wpisy: 169
(@zdzislawa)
Połączone: 1 rok temu

Mam wrażenie, że ta rozmowa trochę się rozdziela na dwa osobne pytania. Pierwsze: czy pora roku zmienia obiektywne znaczenie runu? Drugie: czy pora roku wpływa na to, jak my je interpretujemy i jakie runy w danym czasie losujemy? To są różne rzeczy i warto je trzymać osobno.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@felicjan99)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 399

@Zdzislawa Trafnie to rozdzieliłaś. I myślę, że w tarocie to drugie jest zdecydowanie bardziej widoczne - szczególnie jeśli chodzi o energie Księżyca i pory roku. Pytanie, czy w runach jest jakaś tradycja, która to systematyzuje? Bo o ile mi wiadomo, staronordyckie kalendarze były mocno powiązane z runami, ale nie pamiętam, żeby był jednoznaczny system 'runa sezonu'.


Odpowiedz
Wpisy: 904
(@pustelnik)
Połączone: 2 miesiące temu

Jest coś takiego jak podział Futhark na grupy zwane Aettami - Freya's Aett, Hagal's Aett i Tyr's Aett. Niektórzy przypisują je różnym fazom roku albo trzem etapom życia. To nie jest jednak powszechnie przyjęty kanon, bardziej współczesna interpretacja neopogańska. Warto wiedzieć, że część tego, co funkcjonuje jako 'starożytna tradycja' runologiczna, to w dużej mierze rekonstrukcja i twórcza interpretacja z XIX i XX wieku. Co nie znaczy, że jest bezużyteczna, ale że trzeba to traktować uczciwie.


Odpowiedz
Wpisy: 230
(@kacperek-x)
Połączone: 2 lata temu

Mnie zawsze zastanawia, czy środowisko fizyczne ma znaczenie. Znaczy - czy czytasz runy inaczej na dworze jesienią, w lesie, niż zimą w domu przy świecy? Sam zauważyłem, że latem gdy siadam do rzutu na dworze, jestem spokojniejszy i bardziej skupiony, a odczyty mają sens niemal od razu. Zimą muszę się bardziej nastrajać. Czy to jest ten efekt sezonowy, czy tylko zwykła różnica warunków?


Odpowiedz
Wpisy: 340
(@radek65)
Połączone: 6 miesięcy temu

No właśnie, mnie sie wydaje że to jest klucz. Środowisko fizyczne, temperatura, swiatło - to wszystko wpływa na stan w którym czytasz. Zimą mniej slońca, krótszy dzień, to mózg działa inaczej. Nie wiem czy to jest magia, ale jest prawdziwe. Kamienie też inaczej sie zachowują energetycznie zimą - przynajmniej w moim odczuciu - są jakby bardziej zamknięte.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zielarka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 392

@Radek65 Czekaj, a co masz na myśli, że kamienie są 'bardziej zamknięte' zimą? Może to zbyt duże uproszczenie, ale czy mówisz o czymś, co da się zaobserwować w praktyce, czy to bardziej metafora?


Odpowiedz
(@radek65)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 340

@Zielarka Obserwacja własna, nie twierdzę że to pewnik. Ale mam kilka kryształów z ktorymi pracuję i zimą muszę ich bardziej aktywować, więcej czasu na oczyszczenie, na kontakt. Latem jakby same 'oddają' energie. Piszę to do tematu, bo wiele osób używa kamieni przy runach i może sezon wpływa na całość rytuału, nie tylko na same runy.


Odpowiedz
Wpisy: 399
(@felicjan99)
Połączone: 1 rok temu

To by znaczyło, że sezonowość wpływa na styl pracy, a styl pracy wpływa na odczyt. Nie ma tu żadnej mistyki, ale i tak coś realnego. W tarocie podobnie - czytanie codzienne jednej karty daje zupełnie inną jakość niż rozbudowany rozkład. Może warto by zapytać: jaką metodę kto stosuje w zależności od pory roku i czy świadomie to robi, czy po prostu tak wychodzi?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@tatarak)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 815

@Felicjan99 Ale to właśnie jest to pytanie, które mnie najbardziej interesuje - czy zmieniamy styl pracy dlatego, że sezon na to 'pozwala', czy dlatego, że sami czujemy się inaczej i po prostu mamy mniej energii zimą na rozbudowane układy? Bo jedno i drugie brzmi różnie, a efekt może być podobny.


Odpowiedz
(@felicjan99)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 399

@Tatarak Dokładnie o to chodzi. I w tarocie mam podobny dylemat - czy jesienią częściej wyciągam karty związane z końcem cyklu dlatego, że 'tak jest', czy dlatego, że sam w takim nastroju pytam i to wpływa na to, jak formuuję intencję przed rzutem?


Odpowiedz
(@kacperek-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 230

@Felicjan99 No właśnie, to co powiedziałeś, Felicjan99, o stylu pracy - u mnie to jest bardzo wyraźne. Latem robię rzuty po kilkanaście run, zimą faktycznie siadam z jedną i mogę z nią być przez dłuższy czas. Ale czy to zmienia odczyt samej runy, czy tylko to, ile czasu jej poświęcam? Mam wrażenie, że ta różnica jest kluczowa do tego tematu.


Odpowiedz
Wpisy: 904
(@pustelnik)
Połączone: 2 miesiące temu

To co opisujecie - zmiana stylu, głębokość skupienia, liczba run - to jest właśnie coś, czego nie da się oddzielić od pytania o sezonowość. Ale chcę zapytać konkretnie: czy ktoś z was prowadził przez rok takie same rzuty - tę samą metodę, ten sam układ, to samo pytanie - i porównywał wyniki sezonami? Bo bez takiego odniesienia trudno powiedzieć cokolwiek o tym, co jest zmienną.


Odpowiedz
Wpisy: 423
Rozpoczynający temat
(@sigilia77)
Połączone: 8 miesięcy temu

Właśnie o to chodzi z tymi notatkami, o których pisałam wcześniej. Nie mam może identycznego pytania przez cały rok, ale mam zapisane rzuty z podobnych życiowych momentów z różnych pór roku. I widzę, że np. Berkana wyciągana jesienią w kontekście nowych projektów, a Berkana wyciągana wiosną - to jest technicznie ta sama runa, ale to co ją otacza i jak się układa w kontekście reszty życia, jest inne. Pytanie, czy to zasługa sezonu czy sytuacji.


Odpowiedz
Wpisy: 645
(@klimcia_s)
Połączone: 7 miesięcy temu

Ale właśnie - jak odróżnisz, że to sezon, a nie sytuacja? Jesienią masz inne sprawy na głowie niż wiosną, inaczej się czujesz, może inaczej formuujesz pytanie. To jak tu wyizolować samą porę roku jako zmienną? Naprawdę pytam, bo chciałabym to zrozumieć metodologicznie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@sigilia77)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 423

@Klimcia_S Nie da się. I chyba to jest właśnie odpowiedź na tytuł tego wątku - nie da się odizolować sezonu od reszty. Ale może też nie trzeba? Może właśnie o to chodzi, że czytamy runy zawsze w kontekście, a sezon jest jednym z tych kontekstów.


Odpowiedz
(@klimcia_s)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 645

@Sigilia77 Dobra, ale ja się tu trochę gubię. Zaczęliśmy od sezonowości run i doszliśmy do temperatury kamieni. Chcę zapytać o coś bardziej podstawowego: czy jest ktoś tutaj kto realnie prowadził notatki przez kilka pór roku i widzi konkretne wzorce? Nie wrażenia, ale wzorce. Bo Sigilia77 wspominała o notatkach, ale chyba nie powiedziała co z nich wynika.


Odpowiedz
Wpisy: 169
(@zdzislawa)
Połączone: 1 rok temu

To jest chyba najuczciwsza odpowiedź, jaka padła w tym wątku. Nie da się wyizolować sezonu jako zmiennej, ale to nie znaczy, że sezon nie ma wpływu. Ma - razem z wszystkim innym. I właśnie dlatego te dwa pytania, które wyróżniłam wcześniej, są tak trudne do rozdzielenia w praktyce.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@eleonorka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 166

@Zdzislawa Ale chyba właśnie taka jest natura wróżenia - ono działa w kontekście, nie w próżni. Mnie ta myśl, że sezon jest jedną z wielu zmiennych, wydaje się o wiele bardziej praktyczna niż szukanie jakiegoś obiektywnego znaczenia runy poza wszelkim kontekstem.


Odpowiedz
(@tatarak)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 815

@Eleonorka I tu się zgadzam, ale z jednym zastrzeżeniem: kontekst to sytuacja pytającego, a nie pora roku na zewnątrz. Sezon może wpłynąć na twój stan, ale to dalej nie zmienia znaczenia runy - zmienia ciebie jako interpretatora. To ważne rozróżnienie.


Odpowiedz
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2140

@Tatarak A czy w praktyce ta różnica jest w ogóle istotna? Jeśli zmieniam się ja jako interpretator, to zmienia się odczyt. I co z tego, że znaczenie runy jest 'obiektywnie' niezmienne, skoro odczyt i tak przechodzi przez mnie? Pytam poważnie, bo nie wiem, czy to rozróżnienie coś zmienia w praktyce codziennej pracy z runami.


Odpowiedz
(@pustelnik)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 904

@Bylica Zmienia bardzo dużo, jeśli uczysz kogoś. Jeśli powiesz uczniowi, że Isa zimą znaczy co innego niż latem, to zbudujesz w nim coś, co będzie go blokowało albo nadmiernie komplikowało odczyty. A jeśli powiesz, że ty zimą jesteś w innym stanie, to uczysz go samoświadomości jako czytelnika. To są zupełnie inne fundamenty.


Odpowiedz
(@felicjan99)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 399

@Pustelnik To co mówi Pustelnik o uczeniu - to ważna kwestia. W tarocie jest podobnie. Mam wrażenie, że wielu nauczycieli tarotowych robi ten błąd, że myli swoje intuicyjne nadpisanie znaczenia z kanonem i przekazuje to dalej jako pewnik. Z runami pewnie jest tak samo.


Odpowiedz
(@sigilia77)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 423

@Felicjan99 Masz rację, nie powiedziałam wprost. Z moich notatek wynika tyle: Hagalaz i Isa pojawiają mi się statystycznie częściej w grudniu i w listopadzie niż w maju. Ale czy to dlatego, że zadaję wtedy inne pytania, inaczej koncentruję się przed rzutem, czy naprawdę coś w samej porze roku - tego naprawdę nie wiem. Felicjan spytał o to samo co ty i nie mam lepszej odpowiedzi.


Odpowiedz
Wpisy: 230
(@kacperek-x)
Połączone: 2 lata temu

Ale skąd mamy wiedzieć, gdzie kończy się kanon, a zaczyna intuicyjna interpretacja? Mam na myśli - czy w ogóle istnieje jakiś jednoznaczny kanon znaczeń run, czy od początku to były płynne symbole z różnymi sensami w zależności od tradycji?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@pustelnik)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 904

@Kacperek.x Nie istnieje jeden kanon. Mamy różne źródła historyczne - Staroangielski Poemat Runiczny, Islandzki Poemat Runiczny, Norweski Poemat Runiczny - i one się różnią między sobą nawet w znaczeniach podstawowych. Więc 'kanon' to raczej zbiór interpretacji neopogańskich z XX wieku, nie coś, co sięga prosto do wikingów. To ważne, żeby mieć świadomość, skąd pochodzi to, czego się używa.


Odpowiedz
(@zielarka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 392

@Pustelnik To bardzo ciekawe, bo zawsze myślałam, że jest jakiś jeden ustalony system. Czyli jeśli różne tradycje mają różne znaczenia dla tych samych run, to sezonowa reinterpretacja, o której mówi Eleonorka, jest może mniej heretycka niż Tatarak sugeruje?


Odpowiedz
(@tatarak)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 815

@Zielarka Nie wynikałoby z tego, że wszystkie interpretacje są równie dobre. Pluralizm tradycji to nie to samo co dowolność. Każda z tych tradycji ma wewnętrzną spójność. Pytanie, czy sezonowe modyfikowanie znaczeń ma jakąś spójność wewnętrzną, czy jest po prostu ad hoc.


Odpowiedz
(@eleonorka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 166

@Tatarak U mnie ma spójność - tę samą logikę stosuję do każdej runy, nie tylko do jednej. Zimowe przesilenie ma swój charakter, letnie przesilenie ma swój charakter i to przekłada się na cały odczyt, nie wyrywkowo. Czy to jest system? Może nie zapisany, ale jest.


Odpowiedz
Wpisy: 340
(@radek65)
Połączone: 6 miesięcy temu

Mam pytanie do wszystkich, bo czytam i się zastanawiam - czy ktoś próbował połaczyć sezonowość run z sezonowoscia kamieni? Bo jeśli używamy run wyrzeźbionych na kamieniu, to może właściwości kamienia też sie zmieniają i to wpływa na odczyt? To jest może głupawe pytanie ale mnie nurtuje.


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@zielarka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 392

@Radek65 Niegłupie pytanie, bo właśnie próbuję to sobie ułożyć w głowie. Pisałeś wcześniej, że kamienie zimą są bardziej zamknięte - gdyby runy były na takim kamieniu, to by oznaczało, że nośnik sam w sobie jest mniej 'aktywny'. Ale nie wiem, czy to ma jakieś przełożenie na interpretację, czy tylko na sam kontakt z przedmiotem.


Odpowiedz
(@radek65)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 340

@Zielarka No dobra, ale wracając do tego co pytałem - czy to głupie pytanie czy nie, to nikt mi właściwie nie odpowiedział wprost. Zielarka powiedziała że nie wie, ale czy ktoś w ogóle próbował łączyć materiał runy z porą roku? Mam np. runy z obsydianu i z kwarcu i naprawdę inaczej mi się je 'czuje' zimą a inaczej latem.


Odpowiedz
(@pustelnik)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 904

@Radek65 To nie jest głupie pytanie, ale myślę, że warto je rozbić na dwa osobne. Jedno to czy materiał nośnika wpływa na odczyt - to osobna dyskusja, którą moglibyśmy prowadzić w nieskończoność. Drugie to czy materiał zmienia się sezonowo. Te dwa pytania mają różne odpowiedzi. Co konkretnie czujesz inaczej z tym obsydianem zimą?


Odpowiedz
(@radek65)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 340

@Pustelnik No właśnie trudno to opisac słowami. Zimą obsydian wydaje sie bardziej ciężki, jakby bardziej skupiony. Latem jest jakby lżejszy, bardziej przejrzysty mimo że jest czarny i w sumie nic się nie zmienia fizycznie. To może być kwestia temperatury, bo zimą jest zimniejszy w dotyku.


Odpowiedz
(@zielarka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 392

@Radek65 Ale to co opisujesz z tym dotykiem jest całkiem możliwe do zrozumienia bez ezoteryki - ciepłe kamienie w rękach po prostu inaczej reagujemy na nie niż zimne. Pytanie czy to wpływa na sam odczyt run, czy tylko na twój stan przed odczytem. Bo to znowu wraca do tego, o czym Tatarak pisał - zmienia się interpretator.


Odpowiedz
(@tatarak)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 815

@Zielarka Dokładnie. I tu mam do Radka pytanie - czy te runy z obsydianu dają ci inne wyniki zimą, czy po prostu inaczej się z nimi czujesz przed rzutem? To fundamentalna różnica.


Odpowiedz
(@radek65)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 340

@Tatarak Hmm. Musiałbym sprawdzić notatki ale chyba bardziej to drugie. Przed rzutem jestem w innym nastroju jak trzymam zimny kamień. To chyba potwierdza to co mówicie, że to ja jestem tą zmienną a nie kamień.


Odpowiedz
Wpisy: 2140
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Ale to otwiera ciekawą kwestię - jeśli temperatura kamienia zmienia twój stan przed rzutem, to świadomie możesz to wykorzystać. Podgrzać kamień, schłodzić. Czyli sezonowość można emulować albo odwrócić przez sam materiał nośnika. Czy to nie prowadzi do absurdu w założeniu że sezon coś zmienia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eleonorka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 166

@Bylica Nie do końca absurdu. Możesz podgrzać kamień, ale nie możesz podgrzać całego swojego otoczenia, swojego ciała, wspomnienia zimowego wieczoru kiedy siedzisz i robisz rzut. To jest właśnie ta wielowarstwowość kontekstu, o której mówiłam wcześniej - kamień to tylko jeden element.


Odpowiedz
Wpisy: 399
(@felicjan99)
Połączone: 1 rok temu

To mnie trochę uspokaja, że nie tylko ja nie wiem. Bo przyznam szczerze - pięć lat z tarotem i mam wrażenie, że im więcej prowadzę notatki, tym mniej jestem pewien co z nich wynika. Wzorce widać, ale interpretacja tych wzorców to już zupełnie inna historia.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@pustelnik)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 904

@Felicjan99 I to jest chyba uczciwa pozycja. Mam podobnie z runami - po latach widzę że pewne runy mam 'ulubione', które wyciągam częściej niż inne. Ale nie wiem czy to sezon, czy pytania, czy moja metoda mieszania, czy coś w sposobie układania. Zbyt wiele zmiennych.


Odpowiedz
(@kacperek-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 230

@Pustelnik Ale to co mówi Pustelnik o metodzie mieszania - to mnie uderza. Czy ktoś z was zmienia sposób mieszania albo ciągnięcia run w zależności od pory roku? Albo chociaż od nastroju? Bo ja czasem mieszam wolniej, czasem szybciej i zastanawiam się czy to nie zmienia rozkładu bardziej niż jakikolwiek sezon.


Odpowiedz
(@zdzislawa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 169

@Kacperek.x Ja zmieniam i robię to świadomie. Wiosną mieszam szybciej i ciągnę raczej intuicyjnie, bez długiego skupiania. Jesienią zwalniam, siedzę chwilę z woreczkiem zanim sięgnę po runy. Czy to wpływa na wyniki? Pewnie tak. Czy to sezonowość? Pośrednio - bo to mój rytm reaguje na porę roku.


Odpowiedz
(@klimcia_s)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 645

@Zdzislawa A czy robisz to celowo bo gdzieś wyczytałaś, że tak trzeba, czy samo wyszło z praktyki?


Odpowiedz
(@zdzislawa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 169

@Klimcia_S Samo wyszło. I to właśnie mi się wydaje ważne - nie narzuciłam sobie żadnego systemu sezonowego, ale on się wytworzył. To może być odpowiedź na pytanie z tytułu wątku: nie tyle że czytanie powinno się zmieniać z porą roku, ile że zmienia się samo, jeśli praktykujesz regularnie.


Odpowiedz
Wpisy: 166
(@eleonorka)
Połączone: 8 miesięcy temu

To jest naprawdę dobra obserwacja. Bo ja też mam te rytmy i też nie wiem skąd się wzięły. Jesień daje mi wolniejsze, cięższe odczyty. Wiosna jest bardziej urywana, skocznie. Nie wiem czy to runy czy ja, ale to jest regularny wzorzec.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tatarak)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 815

@Eleonorka Ale tu zadam trudne pytanie: czy ten wzorzec jest twój, czy go z czegoś przejęłaś? Bo w literaturze runicznej i w wielu kursach jest bardzo mocno powiązywanie run z kołem roku, Jöl, Ostara i tak dalej. Czy to nie jest po prostu zaszczepiony schemat, który wykonujesz nie wiedząc, że ktoś ci go kiedyś wszczepił?


Odpowiedz
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2140

@Tatarak To jest najostrzejsze pytanie w tym całym wątku i myślę że nie ma na nie dobrej odpowiedzi. Każdy z nas ma jakąś historię tego, jak się uczył. Nikt nie zaczyna od zera bez żadnych wpływów. Ale czy to znaczy, że nasze wzorce są mniej prawdziwe? To chyba zasługuje na osobny wątek.


Odpowiedz
Wpisy: 423
Rozpoczynający temat
(@sigilia77)
Połączone: 8 miesięcy temu

Właśnie - może nie da się tego rozdzielić, podobnie jak nie da się wyizolować sezonu od reszty kontekstu. Moje wzorce są moje, nawet jeśli kogoś mi je pomógł ukształtować. I właśnie dlatego te notatki są dla mnie ważne - nie żeby udowodnić, że sezon działa obiektywnie, ale żeby zobaczyć jak moja praktyka żyje w czasie. To chyba tyle, ile możemy powiedzieć na pewno.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia_s)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 645

@Sigilia77 Dobra, to żeby nie zgubić wątku - Sigilia77 powiedziała coś ważnego, że wzorce są jej własne, nawet jeśli ktoś je współukształtował. Ale mam pytanie do wszystkich: czy wy w ogóle rozróżniacie, skąd pochodzi dany wzorzec? Czy jak ciągniecie runę, macie poczucie 'to jest moje doświadczenie' kontra 'to jest coś, co kiedyś przeczytałam'?


Odpowiedz
Wpisy: 399
(@felicjan99)
Połączone: 1 rok temu

Szczerze? Nie. I im dłużej pracuję z kartami i częściowo z runami, tym bardziej mi się to miesza. Wszystko co wiem, przyszło skądś z zewnątrz. Pytanie czy po kilku latach intensywnej praktyki to nadal jest cudze, czy już moje. Myślę że granica się zaciera.


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@pustelnik)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 904

@Felicjan99 Dokładnie to samo mam z runami. Ale wróćmy na chwilę do sedna - sezonowość. Mam wrażenie że ta cała dyskusja o tym, skąd wzorce się biorą, prowadzi do ważniejszego pytania: czy sezon zmienia interpretację konkretnych run, czy zmienia tylko to, które runy wyciągamy? To są dwie różne rzeczy i chyba nie mówiliśmy o tym wprost.


Odpowiedz
(@tatarak)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 815

@Pustelnik No i właśnie. Bo jeśli mówię że jesienią inaczej czytam Hagalaz, to znaczy że sama runa w tym sezonie mówi mi coś innego? Czy tylko że wyciągam ją częściej i dlatego mi się mocniej kojarzy z jesienią? Pytam bo to zmienia całą logikę tego tematu.


Odpowiedz
(@sigilia77)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 423

@Tatarak Myślę że to może być i jedno i drugie naraz. Z moich notatek widać że pewne runy pojawiają się częściej w konkretnych porach roku - to jest jedna sprawa. Ale też pamiętam sytuacje, gdy wyciągałam Isa w lipcu i interpretacja była zupełnie inna niż gdybym ją wyciągnęła w lutym. Więcej przez to przeszłam, zanim powiedziałam 'stagnacja'. To chyba odpowiada na pytanie Tatarak - mi zmieniają się obie rzeczy.


Odpowiedz
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2140

@Sigilia77 To co mówi Sigilia77 jest dla mnie kluczowe. Isa w lipcu może oznaczać potrzebną przerwę w środku aktywności. Isa w lutym może po prostu potwierdzać to, co widać za oknem. To jest fundamentalnie różny odczyt tej samej runy. Ale czy to jest właściwość runy, czy właściwość kontekstu w którym ją czytamy?


Odpowiedz
(@zdzislawa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 169

@Bylica Ja bym tu powiedziała, że runa i kontekst nie istnieją oddzielnie w momencie odczytu. Wyciągasz runę zawsze gdzieś i kiedyś, zawsze w jakimś nastroju, zawsze w jakiejś porze roku. Nie ma odczytu 'w próżni'. Więc rozdzielanie runy od kontekstu to może w ogóle złe pytanie.


Odpowiedz
(@kacperek-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 230

@Zdzislawa To zgoda, ale co z tego wynika praktycznie? Bo jeśli kontekst jest zawsze obecny, to jak z niego świadomie korzystać? Czy powinienem zapisywać porę roku przy każdym rzucie i potem to analizować, czy po prostu być świadomy sezonu przed rzutem i tyle?


Odpowiedz
(@zdzislawa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 169

@Kacperek.x Jedno i drugie, ale w różnym celu. Notatki z porą roku pozwalają ci po czasie zobaczyć wzorce, których teraz nie widzisz. A świadomość sezonu przed rzutem pomaga ci być obecnym. To nie jest ta sama rzecz.


Odpowiedz
Wpisy: 340
(@radek65)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ja mam proste pytanie bo może głupie ale jednak. Czy ktoś z was kiedys robił ten sam rzut, to znaczy to samo pytanie, w tej samej sprawie, raz w zimie i raz w lecie? Żeby faktycznie porównać? Bo cała ta dyskusja opiera sie na roznych pytaniach, roznym nastroju, różnym czasie. Trudno cokolwiek z tego wyciagnac.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@eleonorka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 166

@Radek65 Ja robiłam coś podobnego, ale nie z pełną kontrolą. Wracałam do tej samej sprawy po kilku miesiącach i świadomie zadawałam podobne pytanie. Runy były inne, ale kierunek odpowiedzi podobny. Tylko tyle mogę powiedzieć. Czy to dlatego że sezon? Nie wiem.


Odpowiedz
(@pustelnik)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 904

@Radek65 To co proponuje Radek65 brzmi jak próba kontrolowanego eksperymentu. Problem w tym, że w praktyce wróżebnej takie rzeczy nie działają tak jak w naukach ścisłych - za każdym razem kiedy wracasz do pytania, ty jesteś już inną osobą, sprawa się rozwinęła, twoje oczekiwania są inne. Nie da się powtórzyć tego samego rzutu.


Odpowiedz
(@klimcia_s)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 645

@Pustelnik A czy to nie jest właśnie argument za tym, że sezonowość jest nieoddzielna od całej reszty? Skoro nie możesz nic wyizolować, to może sezon to po prostu jeden z wielu czynników które razem tworzą kontekst. Ani ważniejszy ani mniej ważny.


Odpowiedz
(@zielarka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 392

@Klimcia_S Wracam do pytania Klimcia_S sprzed kilku postów, bo mi nie wyszła z głowy. Czy sezon to jeden z wielu czynników czy ma jakieś specjalne miejsce? Dla mnie, jak patrzę na to z perspektywy czakr i stanu ciała, sezon naprawdę fizycznie zmienia człowieka - ilość światła, temperatura, jedzenie, sen. To nie jest sugestia, to jest biologia. I przez to ciało jest innym sposóbm odbioru w różnych porach roku. Może stąd te wzorce.


Odpowiedz
Wpisy: 399
(@felicjan99)
Połączone: 1 rok temu

Mnie zastanawia coś innego. Dużo mówimy o tym jak sezon wpływa na nas. Ale czy ktoś pracuje z tradycją nordycką i traktuje koło roku runiczne dosłownie - tzn. konkretne runy przypisane do konkretnych miesięcy lub pór roku? Bo to jest zupełnie inna perspektywa niż to, co tu omawiamy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tatarak)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 815

@Felicjan99 Ja to znam z literatury. Jest kilka systemów, gdzie rok jest dzielony na 24 odcinki odpowiadające runami starszego futharku. Niektóre szkoły mówią że w danym okresie dana runa jest aktywna. Ale sama tego nie praktykuję i szczerze mam do tego dystans. Ciekawa jestem czy ktoś tutaj tak pracuje.


Odpowiedz
Wpisy: 423
Rozpoczynający temat
(@sigilia77)
Połączone: 8 miesięcy temu

Słyszałam o tym systemie, ale nigdy nie próbowałam. Wydaje mi się trochę zbyt sztywne - że przez konkretny tydzień pracujesz z jedną runą niezależnie od pytania. Z jednej strony rozumiem sens takiej pracy medytacyjnej, z drugiej jak to się ma do faktycznego wróżenia? Czy w tygodniu Isa masz nie robić rzutów jeśli masz pilne pytanie?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@felicjan99)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 399

@Sigilia77 Wróćmy na chwilę do tej kwestii roku runicznego, bo myślę że to niedopowiedziane. Znam dwa różne podejścia w literaturze - jedno gdzie runy są przypisane do miesięcy, drugie gdzie chodzi o energię tła, nie o konkretny rzut. Sigilia77 mówiła że to zbyt sztywne dla wróżenia i zgadzam się, ale dla pracy własnej z runą, codziennej, to ma sens. Tylko że wtedy to nie jest pytanie o sezonowość odczytu, tylko o sezonowość praktyki.


Odpowiedz
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2140

@Felicjan99 Znasz może konkretne systemy, które próbują to łączyć? Pytam bo widziałam kilka podejść w książkach, ale zwykle autorzy unikają dokładnego opisania jak to działa razem.


Odpowiedz
(@felicjan99)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 399

@Bylica Widziałem u kilku autorów nordyckich próby budowania czegoś takiego, ale szczerze mówiąc żaden mnie nie przekonał do końca. Często wygląda to tak, że autor opisuje system roku runicznego, a potem oddzielnie techniki wróżbiarskie i nie ma mostu między nimi. Może dlatego że tego mostu po prostu nie ma i to są naprawdę dwie odrębne rzeczy.


Odpowiedz
Wpisy: 2140
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

To jest naprawdę dobry punkt. Systemy roku runicznego mają wartość jako praktyka codzienna, jako praca z energią runy. Ale mieszanie ich z wróżeniem to moim zdaniem dwie różne rzeczy. Możesz jednocześnie medytować nad Isa przez tydzień i robić rzut w innej sprawie. Te poziomy się nie wykluczają, ale też nie należy ich mylić.


Odpowiedz
Wpisy: 158
(@gabrysia_86)
Połączone: 4 miesiące temu

Czytam ten wątek od początku i mam jedno pytanie które mnie nurtuje: czy wy w ogóle czujecie jakąś zmianę gdy wchodzicie w inną porę roku, zanim w ogóle zaczniecie rzut? Pytam bo nigdy nie pracowałam z runami, ale z duchami i zjawiskami to zdecydowanie czuję różnicę jesień-wiosna. Zastanawiam się czy to jest podobne.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@radek65)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 340

@Gabrysia_86 Z tego co mówisz to podobne. Jesienią jest bardziej otwarcie na rzeczy które są poza zasłoną, przynajmniej tak to czuję. Wiosna jest bardziej przyziemna. Nie wiem czy to pomaga w czytaniu run ale na pewno na ogolną wrażliwość wpływa.


Odpowiedz
Wpisy: 392
(@zielarka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wracając do tego co mówiłam - sezon zmienia nas fizycznie, poziom energii, to jak śpimy, jak się czujemy w ciele. Czy to nie powinno wpływać na to, co wyciągamy z rzutu? Pytam serio, bo jeszcze nie pracuję z runami, ale z czakrami znam to dobrze - jesienią splot słoneczny pracuje inaczej niż wiosną.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@tatarak)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 815

@Zielarka No ale tu pojawia się pytanie które mnie gnębi - czy wpływa na to co wyciągamy, czy na to jak interpretujemy? Bo to jest zasadnicza różnica. Jeśli twój stan fizyczny zmienia interpretację, to jest jedno. A jeśli zmienia sam rzut - to już jest twierdzenie o czymś zupełnie innym.


Odpowiedz
(@pustelnik)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 904

@Tatarak To rozróżnienie jest naprawdę ważne i myślę że niewielu z nas je świadomie stosuje. Sam długo nie oddzielałem tych dwóch warstw. Z mojego doświadczenia - fizyczny stan ciała wpływa przede wszystkim na to, co jesteś w stanie odebrać. Ktoś wyczerpany lub chory rzadziej trafia w głębszy odczyt. Ale czy to sezon per se, czy raczej jego konsekwencje dla konkretnej osoby? Nie wiem czy da się to rozdzielić.


Odpowiedz
(@klimcia_s)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 645

@Pustelnik A jak w ogóle mierzyć głębokość odczytu? To brzmi jak coś bardzo subiektywnego. Skąd wiesz, że jeden rzut był głębszy niż drugi?


Odpowiedz
(@pustelnik)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 904

@Klimcia_S Trafne pytanie i nie mam na nie prostej odpowiedzi. Mogę powiedzieć że po czasie, gdy sprawdzam notatki, niektóre odczyty okazały się bardziej trafne. Ale to też może być efekt selektywnej pamięci - pamiętamy te które wyszły.


Odpowiedz
Wpisy: 423
Rozpoczynający temat
(@sigilia77)
Połączone: 8 miesięcy temu

Właśnie, i tu jest dla mnie granica. Rok runiczny jako praktyka medytacyjna - rozumiem i szanuję. Ale próba połączenia tego z rzutem to moim zdaniem mieszanie dwóch porządków. Chyba że ktoś świadomie pracuje w systemie, gdzie to ma sens wewnętrzną logikę.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: