Ale czy to nie jest trochę tak jak ze snem w trakcie medytacji? Bo słyszałam że jak zasypiasz podczas medytacji to znaczy że ciało bardzo potrzebowało snu i to jest po prostu naturalne. Może z runami jest podobnie i nie trzeba tego tak bardzo kontrolować?
Do Walci: nie powiedziałabym że to jest takie samo co sen podczas medytacji. Medytacja ma różne rodzaje i w niektórych sen jest naprawdę akceptowalny. Przy runicznym czytaniu jesteś w roli aktywnej, interpretujesz, wchodzisz w relację z materią. Zaśnięcie to przerwanie tej relacji bez zamknięcia. Nie mówię że jest groźne, ale zostawia coś niedomkniętego.
Okej, to teraz mam konkretne pytanie bo wróciłem do swojej sytuacji z tym zasypianiem. Jeśli zasnąłem w połowie i obudziłem się po godzinie, to zamknięcie które zrobiłem po przebudzeniu wystarczyło? Fraida pisała że tak, ale zastanawiam się czy nie powinienem był powtórzyć całego czytania.
Wróćmy na chwilę do tego co Bryza mówiła wcześniej, czyli że ważniejsze jest jak sobie radzić z sennością niż dlaczego powstaje. Ale mam takie wrażenie że jednak te dwie rzeczy są powiązane? Tzn. jeśli nie wiem skąd pochodzi senność, to nie wiem też czy zamknięcie jest właściwą odpowiedzią, czy może powinnam raczej skrócić sesje albo zmienić porę.
Nikita, to jest dokładnie ta sama sytuacja w której ja byłam kilka miesięcy temu. I właśnie dlatego teraz wiem że dziennik jest ważny. Nie żeby od razu wyciągać wnioski, ale żeby w ogóle mieć z czego wyciągać. Nawet najprostszy zapis jest lepszy niż nic.
Mam pytanie do Hellana i Luriska: zakładając że zaczynam ten dziennik od zera, to czy powinnam zapisywać też te sesje przy których nie ma senności? Bo może wzorzec to nie 'przy tej runie jest senność' tylko 'przy tej runie nie ma senności' i to też jest informacja.
Wracam do czegoś z wcześniej, bo mi nie daje spokoju. Krysztal mówił że emocje mogą powodować senność, Gebda odpowiedziała że u niej bywa odwrotnie. Ale czy ktoś próbował połączyć obie obserwacje? Tzn. może to nie intensywność emocji, tylko ich rodzaj albo kierunek ma znaczenie. Emocje skierowane na zewnątrz, jak lęk o kogoś bliskiego, kontra emocje skierowane do wewnątrz, jak niepewność o siebie samego. To mogłoby tłumaczyć pozornie sprzeczne wyniki.
Czytam tę dyskusję od początku i mam jedno pytanie które mnie nurtuje, może naiwne. Czy ta senność może mieć po prostu różne przyczyny u różnych osób i dlatego żadna teoria nie pasuje do wszystkich? Tzn. u jednej osoby to energia, u innej emocje, u jeszcze innej po prostu pora dnia. I może nie ma jednej odpowiedzi.
To co napisałam przed chwilą to trochę moje myślenie na głos, ale naprawdę zastanawiam się czy nie próbujemy tu znaleźć jednej odpowiedzi na coś co może mieć kilka niezależnych źródeł. Senność przy emocjach, senność przy konkretnych runach, senność z niedoboru snu, senność jako sygnał od ciała. Czy te rzeczy muszą być ze sobą sprzeczne?
Zaczynam ten dziennik, serio. Ale mam pytanie praktyczne, bo nie wiem jak szczegółowy powinien być. Czy wystarczy napisać którą runę ciągnęłam i czy była senność, czy piszecie też coś o nastroju przed sesją, porze dnia, pytaniu które zadałam?
Nikita, ja zapisuję wszystko co Wiciol wymienił, plus jedną rzecz którą mało kto chyba bierze pod uwagę, czyli stan fizyczny. Czy byłem wyspany, czy jadłem, czy byłem chory. To potem jest przydatne właśnie po to żeby odróżnić senność z czytania od senności która i tak by się pojawiła.
to ma sens. Nie pomyślałam o tym że senność może być po prostu moją sennością, nie czytania. Dobra, biorę tę szerszą wersję dziennika.
Wracając do pytania Gebdy o wzorzec przy relacjach kontra reszta, mam podobne wrażenie u siebie, choć nigdy tego nie mierzyłam. Pytania o relacje angażują inaczej niż praktyczne, jest więcej projekcji własnych emocji i może dlatego ciało reaguje silniej. Ale to spekulacja. Gebda, jak dużą masz tę próbę, mówisz że małą, ale ile sesji w sumie?
Słuchając tej rozmowy o runach i emocjach, mam takie pytanie do Wiciola i Gebdy. Czy zakładacie że to runa wywołuje stan emocjonalny który prowadzi do senności, czy że pytający przynosi emocje i runa je tylko ujawnia? To robi różnicę jeśli chodzi o to skąd pochodzi senność.
Do Wiciola, zgadzam się z tym rozróżnieniem ale chcę dodać jedną rzecz. Są runy które niezależnie od pytania mają cięższy charakter i sesja z nimi jest bardziej wymagająca nawet jeśli pytanie było neutralne. Thurisaz, Isa, Hagalaz. Przy nich senność pojawiała mi się częściej niż przy reszcie, bez wyraźnego związku z tematem pytania.
