Przepraszam że znowu wchodzę z moją sytuacją, ale właśnie losowałam jeszcze raz i tym razem wyszła mi Isa. I nie wiem co z tym zrobić, bo Boleslaw pisałeś o Nauthiz, ale Isa to chyba coś innego, prawda? Czy to znaczy że coś się zmieniło czy że poprzedni odczyt był błędny?
Myślę że to ważne pytanie, bo te dwie runy w tak krótkim czasie to nie jest sprzeczność, to może być sekwencja. Naprzód zobaczyłaś co czujesz, potem zobaczyłaś gdzie jesteś. Ale Boleslaw, co ty o tym sądzisz, bo ja nie jestem pewna czy takie powtórne losowanie w ciągu jednego dnia ma sens?
Dziękuję Boleslaw za to rozróżnienie, bo ja sama kilka razy losowałam ponownie właśnie dlatego że się bałam wyniku i teraz rozumiem że to mogło zaburzać odczyty. Ale mam pytanie, czy jeśli losowałam w złej intencji, to ten odczyt jest po prostu do wyrzucenia?
A ja mam inne pytanie bo w tarocie jak się ciągnie kartę drugi raz tego samego dnia to podobno wraca się do tej samej energii i dlatego często wychodzi ta sama karta. Czy z runami jest podobnie? Bo jeśli tak to Isa i Nauthiz to dwie różne rzeczy i może to celowe że wyszła inna.
A przepraszam, ale mam pytanie troche z boku, czy jest jakis poziom neutraly przy runach, bo Krystynka pyatla o to wcześniej i Boleslaw zaczał odpowiadac ale nie skończył chyba? Bo ja też chciałabym wiedziec co to znaczy neutralny w tym konekście.
To znaczy że w zasadzie każda runa może być neutralna jeśli odpowiednio ją ustawisz w kontekście? Czy jest jakaś runa która jest jednoznacznie negatywna i nie da się jej inaczej odczytać?
Wracając do Krystynki i jej Isy, bo mi to siedzi w głowie. Jeśli Isa mówi o zastoju i bezruchu w kontekście pytania czy związek ma szansę, to czy to jest odpowiedź 'nie' czy raczej 'poczekaj'? Bo to dość istotna różnica.
Losowałam jednorunowo, tak po prostu z woreczka z jedną intencją w głowie. Teraz czytam wszystkie odpowiedzi i zastanawiam się czy w ogóle dobrze podeszłam do tego całego pytania. Może powinnam była użyć jakiegoś układu a nie jednej runy?
To jest ważna kwestia. Przy pytaniu o związek jednorunowy odczyt daje ci tylko jeden sygnał, jedną warstwę. Isa mówi ci że teraz jesteś w stanie zamrożenia, ale nie mówi ci czy ten lód się roztopi. Żeby zobaczyć kierunek, przydałyby się przynajmniej trzy runy. Ale nie losuj ich teraz od razu, bo potrzebujesz trochę czasu żeby wyjść z tego emocjonalnego miejsca w którym teraz jesteś.
Wracajac do tego co Boleslaw mówił o poziomie neutralnym, bo mnie to bardzo zainteresowało. Powiedziałeś że Hagalaz może byc neutralna, ale to jest chyba ta runa z gradobiciem i katastrofą? Jak ona może byc neutralna jesli kogoś dosłownie niszczy?
Ale jeśli twoja psychologia jest częścią mechanizmu, to czy w ogóle możemy mówić że runy cokolwiek przepowiadają? Bo to brzmi jakby runy były tylko lustrem tego co już wiesz, tylko że zakodowane w symbolach.
Mam pytanie bo czytam tę dyskusję i trochę się gubię. Jeśli runy to lustro, to jak mają pomóc Krystynce zdecydować czy wracać do faceta czy nie? Bo z lustra możesz zobaczyć siebie, ale nie wiesz co on czuje i czy w ogóle chce wracać.
Właśnie o to mi chodziło od początku i chyba nie umiałam tego dobrze zadać jako pytanie do runy. Bo ja naprawdę nie wiem czy on chce wracać i to jest ta połowa, której nie widzę. A runy mówiły tylko o mnie.
Czytam ten wątek od dłuższego czasu i mam może głupie pytanie, ale skąd wiadomo że runy odpowiadają akurat na twoje pytanie a nie na coś zupełnie innego? Bo rozumiem że wkładasz intencję, ale co jeśli intencja jest niejasna jak u Krystynki?
