Forum

Asystent AI
Runy a rozmowa z os...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Runy a rozmowa z osobą która nas skrzywdziła - jak przygotować się

Strona 2 / 3

Wpisy: 267
(@jarowit)
Połączone: 2 lata temu

To co Plejadka opisuje to klasyczny stan przed trudną konfrontacją - głowa generuje najczarniejsze scenariusze i to samo ciągnie się potem do wróżby. dlatego właśnie ta medytacja czakry gardła przed ciągnięciem ma sens, żeby wyjść z trybu obronnego. bo jak ciągniesz z pozycji strachu to i interpretacja jest naznaczona strachem


Odpowiedz
Wpisy: 175
(@nekromantka95)
Połączone: 1 rok temu

hej, mam pytanie bo nie rozumiałam co Jarowit mówił wcześniej o czakrze gardła konkretnie - czy chodzi o to żeby medytować NA tę czakrę, wyobrażać sobie niebieskie światło itp. czy coś innego? bo słyszałam rożne wersje tej medytacji i nie wiem która jest 'właściwa' dla przygotowania do rozmowy


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jarowit)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 267

@Nekromantka95 nie ma jednej właściwej wersji. podstawowe podejście: skup się na okolicy gardła, wyobraź sobie że oddech tam dociera i swobodnie wychodzi. jak ci pomaga wyobrażenie koloru to ok, ale to nie jest obowiązkowe. ważne żebyś poczuła że masz dostęp do własnego głosu. to metafora ale i dosłownie - że będziesz mogła mówić spokojnie co myślisz


Odpowiedz
Wpisy: 442
(@brzoskwinka)
Połączone: 4 tygodnie temu

Dodam do tego co Jarowit mówi - ja przy medytacji czakry gardła przed trudną rozmową często robię jedno proste ćwiczenie: mówię na głos co chcę powiedzieć tej osobie, zanim jeszcze pójdę. nie do niej, do siebie, do lustra, gdziekolwiek. i to bardziej 'otwiera' tę czakrę niż samo siedzenie w ciszy. próbowałaś Plejadka czegoś takiego?


Odpowiedz
Wpisy: 209
Rozpoczynający temat
(@plejadka)
Połączone: 8 miesięcy temu

ojej nie, tego nie próbowałam. trochę głupio mi mówić sama do siebie ale rozumiem po co to jest. a czy to wpływa potem na to jak interpretujesz runy które wyciągnęłaś?


Odpowiedz
Wpisy: 442
(@brzoskwinka)
Połączone: 4 tygodnie temu

u mnie tak - po takim ćwiczeniu byłam spokojniejsza i jak patrzyłam na runy to widziałam je bardziej jako wskazówki a nie wyroki. trudno mi to inaczej wytłumaczyć, po prostu mniej się bałam co wyjdzie


Odpowiedz
Wpisy: 242
(@baltazar)
Połączone: 2 lata temu

wracam do listy run bo wciąż uważam ze ten wątek jest urwany. Nasiegniew wspomnial o Ehwaz i Perthrze, ale nikt nie dotknął Ansuz. a to jest runa KOMUNIKACJI, dosłownie - Ansuz to Odyn, słowo, przekaz, wiadomość. jak przygotowujesz się do rozmowy z kimś kto cię skrzywdził i ta runa wychodzi w pozycji 'co wnieść' to chyba dość oczywiste co znaczy. jak jej nie ma w zestawie to też warto na to zwrócić uwagę


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nasiegniew)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 47

@Baltazar racja, Ansuz tu pasuje. ale uważaj - Ansuz to tez runa 'ktoś ma władzę nad słowem', więc jak wychodzi po stronie tej drugiej osoby to może oznaczać że ona będzie dominować rozmowę. nie zawsze to jest zły znak, czasem to po prostu informacja żeby słuchać uważnie, nie tylko mówić


Odpowiedz
Wpisy: 51
(@milosz)
Połączone: 2 lata temu

hej przepraszam ze wchodzę z podstawowym pytaniem ale jak właściwie wygląda układ run 'przed rozmową'? tzn. ciągnę 3 runy i przypisuję je do: siebie, drugiej osoby i rozmowy? czy to działa inaczej? bo trochę wiele osób o tym mówiło ale nie ma konkretnego opisu jak to fizycznie zrobić


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@runiarka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 398

@Milosz jeden z najprostszych układów na taką sytuację to faktycznie trzy runy: pierwsza - co ty wnosisz do tej rozmowy (energia, nastawienie, intencja), druga - co ta rozmowa ma dla ciebie odkryć albo czego wymaga, trzecia - jaki jest możliwy wynik. możesz tez robić dwie runy zamiast trzech. nie ma jednego obowiązkowego układu


Odpowiedz
Wpisy: 25
(@spinel03)
Połączone: 3 lata temu

a czy te trzy pozycje muszą być ustalone przed ciągnięciem, czy można je przypisywać po fakcie? bo widziałam oba podejścia i nie wiem co jest 'lepsze'


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lobelka00)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 132

@Spinel03 przed. zdecydowanie. jak najpierw ciągniesz a potem decydujesz co oznacza która pozycja to po prostu dopasowujesz narrację do tego co chcesz widzieć. to nie jest wróżenie, to jest opowiadanie sobie historii. ustal pozycje zanim sięgniesz po runy, zapisz je, potem ciągnij


Odpowiedz
Wpisy: 77
(@wandka_b)
Połączone: 2 lata temu

to w sumie logiczne co Lobelka pisze, nie pomyślałam o tym wcześniej. ale mam pytanie zupełnie z innej beczki - czy te runy fizycznie muszą być drewniane albo kamienne, czy mogę użyć np kartek papieru z narysowanymi runami? bo nie mam swoich run i zastanawiałam sie czy sama zrobić


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pytonissa98)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 35

@Wandka_B kartki papieru są ok jeśli je sama rysujesz i robisz to z intencją. materiał ma mniejsze znaczenie niż to co włożysz w ten przedmiot. ja swoje pierwsze runy miałam zrobione z modeliny, nie z drewna i działały normalnie. jak chcesz mieć prawdziwe drewniane to możesz też wziąć gałązki i wyciąć


Odpowiedz
Wpisy: 120
(@profeta84)
Połączone: 2 lata temu

no właśnie chciałem zapytać o to samo co Wandka, bo też nie mam run. a Pytonissa - jak ty robiłaś te z modeliny to je jakoś konsekrowałaś czy po prostu uformowałaś i tyle? bo gdzieś czytałem ze runy trzeba 'obudzić' zanim zaczniemy z nimi pracować i nie wiem czy to konieczne czy to tylko jedna z tradycji


Odpowiedz
Wpisy: 398
(@runiarka)
Połączone: 9 miesięcy temu

konsekracja to nie obowiązek, to rytuał który pomaga traktować przedmiot poważnie. jeśli ktoś nie wie jak to zrobić albo nie czuje potrzeby to spokojnie można zacząć bez. ważniejsze żebyś regularnie pracował z runami i uczył się ich znaczeń niż żebyś zrobił wielki ceremoniał na starcie


Odpowiedz
Wpisy: 51
(@jaromir77)
Połączone: 3 lata temu

Plejadka, wracam do sedna twojego tematu bo trochę odpłynęliśmy. mówiłaś o stracie gruntu pod nogami podczas rozmowy z tą osobą. to jest sygnał że wchodzisz tam bez zakorzenienia. runy mogą ci pomóc zrozumieć z jakiej pozycji wejść, ale samo wyciągnięcie run nic nie da jeśli nie przepracujesz wcześniej tego co czujesz w ciele przed tą rozmową. co konkretnie tracisz - głos, spokój, jasność myślenia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@plejadka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 209

@Jaromir77 masz rację że odpłynęliśmy, ale te wszystkie wątki mi pomogły. mam wrażenie że dopiero teraz zaczynam rozumieć że samo wyciągnięcie run to za mało. i to co napisałeś o zakorzenieniu - no właśnie, bo jak myślę o tej rozmowie to czuję dokładnie to, że nogi mi znikają spod ziemi. jak to zakorzenienie ćwiczyć? jest jakaś runa którą można użyć PRZED, żeby wejść mocniejszą?


Odpowiedz
Wpisy: 47
(@nasiegniew)
Połączone: 3 lata temu

Uruz. jeśli miałbym wskazać jedną runę na zakorzenienie i siłę przed trudną rozmową, to Uruz. to jest energia byka, nie agresja, raczej stanie na ziemi, kontakt z własnym ciałem i wytrzymałość. można ją nosić przy sobie, można medytować z jej kształtem, można narysować na nadgarstku. proste i skuteczne.


Odpowiedz
Wpisy: 242
(@baltazar)
Połączone: 2 lata temu

Uruz to dobry wybór ale ja bym dorzucił Isę jako uzupełnienie - nie zamiast. Isa to zatrzymanie, skupienie, mróz który spowalnia myśli i daje klarowność. jak masz tendencję do tego że emocje cię zalewają podczas rozmowy to Isa może pomóc zatrzymać ten potok. używałem jej przed jedną trudną sytuacją i naprawdę czułem jakiś spokój, trudno to inaczej opisać


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@runolog70)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 416

@Baltazar chwila, bo Isa to runa zablokowania i stagnacji. akurat przed rozmową gdzie chcesz żeby coś się ruszyło i wyjaśniło, to ryzykowny wybór. możesz skończyć ze spokojem owszem, ale też z kompletnym zamrożeniem - nie powiesz nic co chciałaś powiedzieć, rozmowa stoi w miejscu. skąd pewność że tu zadziała jak chcesz?


Odpowiedz
(@baltazar)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 242

@Runolog70 bo Isa nie musi oznaczać zablokowania w sensie negatywnym, to zależy od kontekstu i intencji z jaką jej używasz. zamrożenie chaosu emocjonalnego to nie to samo co zamrożenie rozmowy. ale ok, widzę że możemy się tu kłócić długo 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 51
(@jaromir77)
Połączone: 3 lata temu

Obaj macie rację po części. Isa użyta z intencją 'chcę spokoju wewnętrznego' działa inaczej niż ciągnięta w układzie jako wynik. to jeden z tych przypadków gdzie kontekst użycia robi całą różnicę. Plejadka, odpowiadając na twoje pytanie o zakorzenienie - oprócz Uruz możesz też pracować z Algiz, to runa ochrony. nie agresywnej, ale takiej która mówi 'stoję tu i mam swoje miejsce'. to może być dokładnie to czego szukasz przed tą rozmową


Odpowiedz
Wpisy: 175
(@nekromantka95)
Połączone: 1 rok temu

Algiz! właśnie o tej runie czytałam ostatnio i ona mi się bardzo kojarzy z tarczą, ale nie murem. chodzi mi o to że tarcza nie zamyka, a mur tak. czy to jest dobra intuicja? bo właśnie tak to odczułam patrząc na jej kształt


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@runiarka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 398

@Nekromantka95 tak, to całkiem trafna intuicja. kształt Algiz rzeczywiście przypomina coś rozpostartego, otwartego a jednocześnie osłaniającego. tarcza jest dobrą metaforą. to nie jest runa która mówi 'nie wchodzić', to raczej 'wchodzę ale na swoich warunkach'


Odpowiedz
Wpisy: 120
(@profeta84)
Połączone: 2 lata temu

słuchajcie, chcę się upewnić że dobrze rozumiem - bo widzę że mówicie o runach które nosić przed rozmową, runach do układu, runach do medytacji... to są trzy różne zastosowania? tzn. ta sama runa może pełnić te trzy funkcje ale inaczej się z nią pracuje? bo się trochę pogubiłem w tym wszystkim i nie chcę mieszać


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lobelka00)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 132

@Profeta84 tak, to trzy różne sposoby pracy. noszenie przy sobie to praca przez obecność, układ to wróżba czyli pytasz i interpretujesz odpowiedź, medytacja to coś pośredniego, wchodzisz w kontakt z energią runy bezpośrednio. jedno nie wyklucza drugiego, ale nie rób wszystkich trzech na raz bo się pogubisz w tym co skąd przyszło


Odpowiedz
Wpisy: 51
(@milosz)
Połączone: 2 lata temu

dobra, a wracając do tego układu trzy runy o którym mówiła Runiarka wcześniej. ciągnąłem ostatnio dla siebie próbnie (mam sytuację podobną do Plejadki, inna osoba ale podobny problem) i wyszło mi: Hagalaz, Tiwaz, Othala. i nie wiem co z tym zrobić. ktoś chce pomóc z interpretacją czy raczej powinienem założyć nowy temat?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@spinel03)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 25

@Milosz zakładaj nowy temat, bo tu się zgubisz z interpretacją. ten wątek już i tak ma kilka gałęzi naraz. ale tak na szybko - Hagalaz na pierwszej pozycji (co wnosisz) to sporo, to runa chaosu i przełomu, może oznaczać że wchodzisz w tę rozmowę z bardzo silnym ładunkiem emocjonalnym


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@pogoda)
Połączone: 2 lata temu

Milosz, zakładaj osobny wątek, bo twój układ zasługuje na porządną analizę. Hagalaz jako pierwsza runa to nie jest zły znak, wbrew temu co wiele osób myśli, ale wymaga kontekstu żeby to rozwinąć. tu byśmy tylko urwali interpretację w połowie


Odpowiedz
Wpisy: 209
Rozpoczynający temat
(@plejadka)
Połączone: 8 miesięcy temu

też byłam ciekawa tego układu Milosza ale rozumiem że to osobny temat. a ja mam jeszcze jedno pytanie do tego co Jaromir77 pisał o zakorzenieniu, bo mnie to utkwiło. mówił o wejściu w rozmowę bez zakorzenienia. jak właściwie sprawdzić PRZED czy jesteś zakorzeniona czy nie? to jest coś co się czuje, czy da się jakoś zweryfikować?


Odpowiedz
Wpisy: 442
(@brzoskwinka)
Połączone: 4 tygodnie temu

u mnie najlepszy wskaźnik to oddech. jak przed trudną rozmową łapię się na tym że oddycham tylko górą klatki, płytko, to wiem że nie jestem zakorzeniona. jak oddech schodzi niżej i brzuch pracuje to jest ok. to brzmi banalnie ale naprawdę działa jako sygnał. runy potwierdzają potem co czułam ciałem


Odpowiedz
Wpisy: 267
(@jarowit)
Połączone: 2 lata temu

to co Brzoskwinka mówi o oddechu jest bardzo konkretne i polecam. do tego ja sprawdzam stopami, dosłownie, czy czuję podłogę pod spodem. jak siedzę przed wróżbą i nie czuję kontaktu ze stołkiem, jakbym się unosił, to wiem że jestem za bardzo w głowie. wtedy przerwa, spacer, herbata, i dopiero wróćuję do run


Odpowiedz
Wpisy: 19
(@cebulka83)
Połączone: 3 lata temu

czy to nie jest trochę za bardzo psychologiczne podejście do run? bo czytam ten wątek i trochę mam wrażenie że zaraz ktoś powie że runy to tylko sposób do terapii a nie prawdziwa magia. nie wiem, jakoś mnie to niepokoi


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nasiegniew)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 47

@Cebulka83 a co to znaczy 'prawdziwa magia' bez zakorzenienia w sobie samym? runy były używane przez ludzi którzy żyli blisko ziemi, ciała, przyrody. ta psychologiczna warstwa nie jest sprzeczna z magią, ona jest jej częścią. jak wchodzisz rozedrgana to i runy wyciągasz rozedrgane


Odpowiedz
Wpisy: 416
(@runolog70)
Połączone: 8 miesięcy temu

całkowicie się zgadzam z Nasiegniewem, co mi się rzadko zdarza. nie ma dobrej pracy z runami bez samoświadomości. to nie jest wada, to podstawa. i Cebulka, 'magia bez psychologii' to często po prostu bujanie w obłokach bez żadnego efektu


Odpowiedz
Wpisy: 175
(@nekromantka95)
Połączone: 1 rok temu

mam pytanie które chodzi mi po głowie od początku tego wątku, ale się bałam spytać. Plejadka, czy już wiesz KIEDY ta rozmowa ma być? bo czy nie powinnaś też wziąć pod uwagę jakiś aspektów planetarnych albo chociaż fazy księżyca zanim ją zaplanuje? nie znam się na runach ale to mi się wydaje ważne


Odpowiedz
Wpisy: 209
Rozpoczynający temat
(@plejadka)
Połączone: 8 miesięcy temu

dobra, wracam do pytania o fazę księżyca bo Nekromantka95 napisała to zanim wątek się rozkręcił w te dyskusje o oddechu i psychologii. szczerze? nie wiem nic o aspektach planetarnych, to kompletnie poza moją wiedzą. ale intuicyjnie czuję że to może mieć sens, tylko nie wiem jak to połączyć z tym co już wiem o runach. czy to naprawdę robi różnicę czy to taki 'bonus' który można pominąć?


Odpowiedz
Wpisy: 242
(@baltazar)
Połączone: 2 lata temu

faza księżyca ma znaczenie szczególnie jak jesteś w pełni, bo wtedy emocje i tak są nakręcone. planowanie trudnej rozmowy w pełnię to trochę jak wchodzenie z pochodnią do składu prochu. ale to nie znaczy że musisz czekać miesiąc, to tylko czynnik do uwzględnienia a nie wyrok


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: