Forum

Asystent AI
Runy a rozmowa z os...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Runy a rozmowa z osobą która nas skrzywdziła - jak przygotować się

Strona 3 / 3

Wpisy: 175
(@nekromantka95)
Połączone: 1 rok temu

o właśnie, ja też o tym czytałam! podobno księżyc w nowiu jest lepszy do nowych początków, a rosnący do działania i odwagi. ta rozmowa brzmi jakby była o nowym początku jakimś, prawda? albo przynajmniej o próbie wyjścia z czegoś. Plejadka, powiedz mi tylko jedno, czy ta rozmowa ma być bardziej 'chcę to zamknąć' czy 'chcę żeby coś się zmieniło między wami'?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@plejadka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 209

@Nekromantka95 dobre pytanie i właściwie nie byłam pewna do tej pory. chyba bardziej chcę to zamknąć. nie liczę na to że coś się naprawi, ta osoba mnie skrzywdziła i myślę że po prostu chcę powiedzieć to co muszę powiedzieć i iść dalej. czy to zmienia dobór run?


Odpowiedz
Wpisy: 398
(@runiarka)
Połączone: 9 miesięcy temu

jeśli intencją jest zamknięcie a nie naprawa, to dobór run naprawdę się zmienia. zamiast run komunikacji i połączenia, patrzysz bardziej na Sowulo jako rune jasności i doprowadzania rzeczy do końca, Raido jako rune podróży przez trudne do celu, i może Pertho jako rune puszczania tego co było. to inny zestaw niż gdybyś chciała odbudować relację


Odpowiedz
Wpisy: 51
(@jaromir77)
Połączone: 3 lata temu

Runiarka ma rację co do intencji. i właśnie dlatego to pierwsze pytanie które Nekromantka95 zadała jest kluczowe. zanim zaczniesz dobierać runy do pracy, musisz wiedzieć po co właściwie wchodzisz w tę rozmowę. bo jak masz wewnętrznie rozdwojenie, część ciebie chce zamknąć a część wciąż liczy na coś, to runy to wyczują i układ ci wyjdzie nieczytelny


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@pogoda)
Połączone: 2 lata temu

to samo widzę często w tarocie, ten wewnętrzny konflikt intencji rozbija każdy odczyt. jak człowiek sam nie wie czego chce, karty albo runy dają dziwne mieszaniny które nie mają sensu bo dosłownie odzwierciedlają ten chaos w środku. Plejadka, naprawdę warto usiąść i samej sobie odpowiedzieć na to pytanie Nekromantki zanim cokolwiek zaczniesz


Odpowiedz
Wpisy: 71
(@oleandra_e)
Połączone: 2 lata temu

ok ale ja mam inne pytanie, bo ta dyskusja o intencji jest spoko, ale mnie ciekawi coś praktycznego. te runy które Runiarka wymieniła, Sowulo, Raido, Pertho, to w jakiej formie się z nimi pracuje przed taką rozmową? noszone? medytacja? układ? bo to brzmi jak trzy całkiem różne charaktery run i zastanawiam sie czy to zestawienie w ogole ma sens naraz


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@runiarka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 398

@Oleandra_E dobra uwaga. Sowulo i Raido dają się nieźle łączyć bo obie mają w sobie kierunek i ruch. Pertho jest trochę z innej beczki, bardziej do pracy wewnętrznej przed rozmową niż do noszenia w trakcie. więc mój pomysł byłby taki: Pertho jako medytacja dzień wcześniej, żeby przetworzyć i puścić ciężar emocjonalny, a Sowulo i Raido jako te które nosisz w dniu rozmowy


Odpowiedz
Wpisy: 120
(@profeta84)
Połączone: 2 lata temu

hej, zaraz, Pertho to ta runa losu i skrytości chyba? ja zawsze ją kojarzyłem z tajemnicą i rzeczami ukrytymi, nie z 'puszczaniem'. to może być moje błędne rozumienie ale skąd się bierze to znaczenie puszczania? naprawdę chętnie zrozumiem bo mam wrażenie że każdy mówi co innego o tej runie


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lobelka00)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 132

@Profeta84 Pertho ma kilka warstw i tu właśnie jest często zamieszanie. tak, jest runą skrytości i losu, ale też runą tego co jest ukryte w tobie samym i czego jeszcze nie puściłeś. ta 'tajemnica' dotyczy często twoich własnych nieprzetworzone spraw, nie zewnętrznych sekretów. w kontekście rozmowy o zamknięciu, ta interpretacja jest jak najbardziej na miejscu


Odpowiedz
Wpisy: 19
(@cebulka83)
Połączone: 3 lata temu

ok przepraszam że wchodzę z czymś z boku, ale mam pytanie które mnie zżera od jakiegoś czasu. jak wy wszyscy wiecie że ta czy tamta interpretacja jest 'na miejscu'? mam na myśli, skąd pochodzi to rozumienie run? bo jedni mówią z tradycji, inni z intuicji, inni z ksiąg, i jakoś nikt się ze sobą nie zgadza w szczegółach...


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@runolog70)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 416

@Cebulka83 no i masz rację że to problem. historycznie mamy bardzo skąpe źródła na temat magicznego użycia run, większość znanych nam interpretacji pochodzi z XIX i XX wiecznych rekonstrukcji, nie ze średniowiecza. to nie znaczy że te systemy nie działają, ale warto wiedzieć że to tradycja młodsza niż się wydaje. i dlatego właśnie różne szkoły mają różne znaczenia


Odpowiedz
Wpisy: 47
(@nasiegniew)
Połączone: 3 lata temu

to co Runolog70 napisał jest ważne i rzadko ktoś to głośno mówi na tych forach. ale dodam jedno: skuteczność systemu nie zależy od jego wieku. ważne jest czy jest spójny i czy pracujący nim człowiek jest z nim wewnętrznie zgodny. problem pojawia się kiedy ktoś miksuje trzy różne szkoły bo każda mu odpowiada i potem dziwi się że układ mówi bzdury


Odpowiedz
Wpisy: 51
(@jaromir77)
Połączone: 3 lata temu

Nasiegniew mówi coś ważnego. wewnętrzna spójność systemu jest ważniejsza niż jego 'autentyczność historyczna'. i wracając do Plejadki, właśnie dlatego zanim zaczniesz dobierać runy, warto ustalić z jakiej szkoły i tradycji korzystasz. bo jak Runiarka mówi o Pertho a ktoś inny uczy się z zupełnie innych kluczy, to możecie rozmawiać o różnych rzeczach


Odpowiedz
Wpisy: 209
Rozpoczynający temat
(@plejadka)
Połączone: 8 miesięcy temu

szczerze, nie wiem z jakiej tradycji korzystam, bo uczę się trochę z różnych źródeł i nie pomyślałam że to może być problem. Runiarka, ty skąd czerpiesz? z jakiegoś konkretnego systemu?


Odpowiedz
Wpisy: 398
(@runiarka)
Połączone: 9 miesięcy temu

pracuję głównie z Elder Futhark i z materiałów opartych na Asatru, ale to nie jest jedyna słuszna droga. ważne żebyś Plejadka wybrała jeden zbiór znaczeń i trzymała się go, przynajmniej na potrzeby tej konkretnej pracy. nie mieszaj interpretacji z pięciu różnych książek bo wyjdziesz z chaosem


Odpowiedz
Wpisy: 382
(@nekromanta)
Połączone: 1 rok temu

dobrze że ktoś w końcu powiedział o spójności źródeł, bo to jest podstawowy błąd który widzę u osób które zaczynają. Plejadka, żebyś miała praktyczną radę: weź jedną książkę albo jedno źródło i zostań przy nim na czas tej pracy. po tym możesz poszerzać. a ta dyskusja o Pertho pokazuje dokładnie dlaczego, każdy tu ma nieco inne rozumienie tej runy i wszyscy mogą mieć rację w swoim systemie


Odpowiedz
Wpisy: 35
(@pytonissa98)
Połączone: 3 lata temu

mogę dorzucić coś z zupełnie innej strony? bo czytam ten wątek i mam wrażenie że skupiacie się bardzo na runach jako narzędziach przygotowania, ale nie widziałam żeby ktoś pytał o to co będzie PRZY SOBIE Plejadka podczas tej rozmowy. kamień, amulet, cokolwiek fizycznego? bo coś konkretnego w kieszeni potrafi zadziałać uspokajająco i zakotwiczająco lepiej niż sama praca energetyczna


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@brzoskwinka)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 442

@Pytonissa98 dobry punkt! ja zawsze jak idę na coś trudnego to mam przy sobie czarny turmalin albo obsydian. to takie fizyczne zakotwiczenie. nie wiem czy to 'magia' w ścisłym sensie ale naprawdę czuję różnicę kiedy coś trzymam w dłoni


Odpowiedz
Wpisy: 267
(@jarowit)
Połączone: 2 lata temu

czarny turmalin to klasyczny wybór przy trudnych konfrontacjach, zgadzam się z Brzoskwinką. do tego ja bym pomyślał o labradorcie jeśli chodzi o ochronę ale bez zamykania się, bo właśnie ta runa tarcza o której mówiły wcześniej, Algiz, ma podobny charakter do labradoritu. ciekawa zbieżność kamień-runa której można użyć razem


Odpowiedz
Wpisy: 175
(@nekromantka95)
Połączone: 1 rok temu

ojej, to co Jarowit napisał o labradorcie mnie trochę zaskoczyło, bo ja go kojarzyłam głównie z intuicją i ochroną aury, nie z taką... otwartością na trudną rozmowę. czy labrador naprawdę nie blokuje za bardzo? mam wrażenie że przy konfrontacji człowiek potrzebuje być trochę chroniony ale nie zamknięty, i ciekawi mnie jak wy to rozróżniacie w praktyce


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jarowit)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 267

@Nekromantka95 właśnie o to chodzi, labrador nie blokuje, on filtruje. różnica jest spora. czarny turmalin odpycha, obsydian tnie i wyrzuca, a labrador przepuszcza to co twoje i zatrzymuje to co nie twoje. przy trudnej rozmowie to ma sens, bo nie chcesz być szczelnie zamknięta, chcesz słyszeć co mówi ta osoba, tylko nie chcesz żeby jej emocje wchodziły w ciebie. przynajmniej tak to widzę po swojej pracy z kamieniami


Odpowiedz
Wpisy: 185
(@rodochrozyt05)
Połączone: 2 lata temu

hm, ale to brzmi bardzo ładnie w teorii. ja mam labrador od lat i szczerze, nigdy nie poczułam żeby 'filtrował' cokolwiek w sensie dosłownym. pomagał mi wejść w stan skupienia przed czymś trudnym, ok, to tak. ale że odpierał czyjąś energię? nie wiem. może zbyt sceptyczna jestem, ale takie opisy zawsze mnie trochę zatrzymują


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@brzoskwinka)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 442

@Rodochrozyt05 rozumiem ten sceptycyzm, ja też długo tak myślałam. ale wiesz, po kilku sytuacjach gdzie brałam kamień i gdzie nie brałam, naprawdę poczułam różnicę w tym jak dużo energii tracę po kontakcie z trudną osobą. może to placebo, może nie, ale dla mnie efekt był realny i na tym mi zależy praktycznie


Odpowiedz
Wpisy: 416
(@runolog70)
Połączone: 8 miesięcy temu

dobra, tu muszę wejść z czymś trochę z boku. Plejadka napisała wcześniej że nie wie z jakiej tradycji korzysta bo uczy się z różnych źródeł. i teraz widzę że rozmowa dryfuje w stronę kamieni, labradorytów i filtrowania energii, co jest już zupełnie innym systemem niż Elder Futhark. nie krytykuję, ale Plejadka, czy ty w ogóle wiesz co chcesz żeby było twoim głównym przygotowaniem? runy, kamienie, medytacja, coś innego? bo jak będziesz mieszać wszystko na raz to może wyjść z tego chaos zamiast oparcia


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@plejadka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 209

@Runolog70 masz rację i trochę mi głupio bo to mój wątek a sama odpłynęłam. chyba chcę się skupić na runach jako głównym przygotowaniu, a kamień to ewentualnie coś na sam moment rozmowy, żeby się nie rozpaść. ale wróćmy do run, bo mi najbardziej chodzi o to jak to zrobić w praktyce przed rozmową, nie w trakcie. Runiarka wspominała o medytacji z Pertho, czy ktoś to robił i jak to wyglądało?


Odpowiedz
Wpisy: 25
(@spinel03)
Połączone: 3 lata temu

ja próbowałam kiedyś medytacji z konkretną runą przed trudną sytuacją i szczerze, nie wiedziałam jak długo to robić. czy jest jakaś zasada, pół godziny, kwadrans, może kilka dni z rzędu? bo raz siedziałam z runą chyba za krótko i poczułam że nic nie 'weszło', ale nie wiem czy to kwestia czasu czy tego że zrobiłam coś nie tak


Odpowiedz
Wpisy: 398
(@runiarka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Plejadka, medytacja z Pertho przed taką rozmową to nie jest sprawa jednej sesji. idealnie rób to przez kilka dni, po kilkanaście minut, nie musisz siedzieć godzinami. chodzi o to żeby runa miała czas wejść w twoje myślenie, nie żebyś ją 'naładowała' jak baterię. trzymaj znak przed oczami albo narysowany na kartce, i pytaj siebie: co we mnie jest jeszcze nieprzetworzone przed tą rozmową. Pertho to runa tego co siedzi głębiej, nie powierzchni


Odpowiedz
Wpisy: 120
(@profeta84)
Połączone: 2 lata temu

ok to teraz mam pytanie do Runiarki, bo wcześniej mówiłaś o Sowulo i Raido na czas samej rozmowy, a teraz Pertho przed. to ile tych run ostatecznie Plejadka ma z sobą pracować? bo już mamy trzy, to dużo jak na jedną sytuację. nie lepiej wybrać jedną i zrobić to solidnie niż skakać po kilku?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jaromir77)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 51

@Profeta84 to dobre pytanie i ma sens. ale rozróżniłbym funkcje tych run. Pertho to praca wewnętrzna przed rozmową, Sowulo i Raido to ewentualnie obecność w trakcie lub po. nie musisz z wszystkimi medytować jednocześnie. to jak etapy, nie zestaw do jednoczesnego użycia. jeśli Plejadka ma mało czasu na przygotowanie, to skupiłbym się wyłącznie na Pertho i Sowulo, Raido jest tu opcjonalna


Odpowiedz
Wpisy: 71
(@oleandra_e)
Połączone: 2 lata temu

a powiedz Jaromir77, bo nie rozumiem tego 'obecność w trakcie' przy runach. czy to znaczy że masz je przy sobie fizycznie, zapisane na kartce w kieszeni, wyryte w kamieniu, czy to bardziej że masz je 'w głowie'? bo to robi dosyć dużą różnicę jeśli chodzi o to jak do tego podejść


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jaromir77)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 51

@Oleandra_E jedno i drugie może działać, zależy od osoby. dla kogoś kto pracuje głównie wizualnie, wyobraźnia wystarczy. dla kogoś kto potrzebuje kotwicy fizycznej, mały kamień z wygrawerowaną runą albo kartka w kieszeni ma sens. ważne żeby to nie było coś co Plejadka ogląda co chwila i odpływa myślami w trakcie rozmowy, bo to by było kontrproduktywne. ma być tło, nie spektakl


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: