Forum

Asystent AI
Runy a relacje - ja...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Runy a relacje - jak wróżyć dla pary bez ingerowania w jej dynamikę?

Strona 2 / 2

Wpisy: 226
Rozpoczynający temat
(@landrynna)
Połączone: 2 miesiące temu

To wszystko brzmi jak coś, czego ja jeszcze nie jestem gotowa robić. Mam wrażenie, że odczyt dla pary to jest zupełnie inny poziom niż to, z czym zaczęłam ten wątek. Moja sytuacja z koleżanką była łatwiejsza, bo ona przyszła sama. Ale słucham i dużo się uczę.


Odpowiedz
Wpisy: 1086
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

I dobrze, że to czujesz. To że sama rozpoznałaś swoje granice i zrobiłaś odczyt tylko dla niej - to jest właśnie ta uważność, o której rozmawiamy. Nie musisz od razu robić odczytów dla par. To naprawdę przychodzi z czasem i z doświadczeniem przy prostszych układach.


Odpowiedz
Wpisy: 1888
(@lurisk)
Połączone: 9 miesięcy temu

To co powiedziała Kadula jest ważne - że Landrynna sama poczuła swoje granice. Ale mam pytanie do całej grupy: czy ta samoocena gotowości do odczytu dla pary to coś, co się zmienia z konkretnym doświadczeniem, czy raczej z ogólnym dojrzewaniem w pracy z runami? Bo mam wrażenie, że to nie jest kwestia samej techniki.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2074

@Lurisk Moim zdaniem obu. Technika daje pewność siebie w obsłudze samego odczytu - wiesz co mówi runa, znasz pozycje, masz język. Ale gotowość do pracy z parą to osobna sprawa, bo to jest zarządzanie dynamiką między ludźmi, a nie tylko symbolami. I tego nie nauczy żadna książka.


Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2484

@Barni A jak ty sam to poznałeś po sobie, że jesteś gotowy? Był jakiś moment, czy to było bardziej stopniowe?


Odpowiedz
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2074

@Zorka Szczerze? Pierwszy raz trafiłem w środek kłótni przy odczycie i jakoś przez to przeszedłem bez eskalacji. Nie dlatego że miałem plan, tylko że trzymałem się run. Wróciłem do kart - dosłownie powiedziałem: 'wróćmy do tego, co leży przed nami'. I to zadziałało. Potem wiedziałem, że mogę to robić.


Odpowiedz
Wpisy: 512
(@kirak)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie to trzymanie się run jako kotwicy wydaje się kluczowe. Ale zastanawiam się - co jeśli sama jako wróżbitka czujesz sympatię do jednej osoby z pary? Czy to w ogóle da się neutralizować podczas odczytu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2213

@KiraK To jest bardzo uczciwe pytanie i rzadko ktoś je zadaje wprost. Myślę, że nie da się tego w pełni zneutralizować - można tylko być tego świadomą. Ja zawsze staram się przed odczytem dla pary chwilę posiedzieć z intencją, żeby runom pozwolić mówić bez mojego głosu. Ale to nie gwarancja.


Odpowiedz
Wpisy: 1643
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

No ale jeśli ktoś jest stronniczy to i tak to wyjdzie w interpretacji. Runy są obiektywne, interpretacja już nie. Moim zdaniem albo się potrafi zachować neutralność albo sie nie potrafi i to kwestia charakteru, nie techniki.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1546

@Dzikitaurus Żaden odczyt nie jest w pełni obiektywny, bo każdy przechodzi przez osobę, która go robi. To nie jest kwestia charakteru - to jest kwestia epistemologii. Runy nie mówią same siebie. Ktoś je czyta i przekłada na słowa. W tym przekładzie zawsze jest interpretator.


Odpowiedz
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1643

@Ismer No to chyba masz rację, ale ja mówię że są ludzie którzy potrafią sie bardziej oderwac a inni nie. To jest chyba cecha osobowosci trochę.


Odpowiedz
Wpisy: 2379
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do tego, o co pytała KiraK - sympatia do jednej strony pary to jest coś, co można rozpoznać z góry, jeśli znasz te osoby. I właśnie dlatego wielu praktyków odradza odczyty dla bliskich znajomych jako pary. Nie dlatego że runy działają inaczej, tylko dlatego że my działamy inaczej, gdy zależy nam na konkretnym wyniku.


Odpowiedz
Wpisy: 226
Rozpoczynający temat
(@landrynna)
Połączone: 2 miesiące temu

Moja sytuacja z koleżanką była właśnie taka - znam ją od lat, a robiłam odczyt tylko dla niej, bez partnera. Ale przez to, że ją znam, przez chwilę miałam pokusę żeby interpretować runy w kierunku, który byłby dla niej 'bezpieczniejszy'. Opowiem jej to co wyszło, ale przez chwilę naprawdę się wahałam. Czy to normalne?


Odpowiedz
Wpisy: 1086
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Bardzo normalne. I to, że to zauważyłaś zamiast po prostu to zrobić - to już jest połowa pracy. Większość błędów w odczytach dla bliskich nie wynika ze złej woli, tylko z tego, że interpretator chce chronić, a nie mówić. I runy tego nie lubią.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 919

@Kadula To ciekawe, że mówisz że 'runy tego nie lubią'. Czy chodzi ci o to, że wtedy odczyt po prostu nie działa, czy że coś idzie nie tak na innym poziomie?


Odpowiedz
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1086

@Lena_77 Mówię obrazowo, ale mam na myśli praktyczny efekt: odczyt traci spójność. Jak zaczniesz dobierać interpretację pod emocje, a nie pod znaczenie runy, to całość przestaje tworzyć sensowny obraz. Klient to czasem czuje nawet jeśli nie wie dlaczego - coś brzmi 'za grzecznie', za miękko.


Odpowiedz
Wpisy: 1412
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

Jest jeszcze jeden aspekt, który mnie zawsze interesuje przy odczycie dla pary - intencja z jaką przyszli. Czy chcą zrozumieć siebie nawzajem, czy chcą potwierdzenia dla decyzji, którą już podjęli? Bo to drugie to nie jest odczyt, to jest szukanie wyroczni. I runy nie powinny być wyrocznią.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1019

@Cohen Ale jak to odróżnić na początku sesji? Czy pytasz ich wprost zanim zaczniesz, czy wychodzi to w trakcie?


Odpowiedz
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1412

@Mirta Pytam wprost: 'co chcecie z tego odczytu zabrać?' Nie co chcą usłyszeć, tylko co chcą z tym zrobić. To pytanie dużo mówi. Jeśli odpowiedź brzmi 'chcemy wiedzieć czy mamy być razem' - to jest sygnał, że to będzie trudna rozmowa zanim jeszcze sięgnę po runy.


Odpowiedz
Wpisy: 2484
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

A ja właśnie mam problem z tym pytaniem 'czy mamy być razem'. Bo to najczęściej pada. I zastanawiam się czy w ogóle jest sens takie pytanie przyjmować do odczytu runami, czy od razu przeformułować je na coś, z czym runy mogą faktycznie pracować.


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1598

@Zorka Dokładnie to robiłem przez długi czas - przeformułowywałem automatycznie. Teraz raczej pytam skąd to pytanie pochodzi. Czasem pod 'czy mamy być razem' kryje się 'boję się że ta relacja mnie niszczy i nie wiem jak to sprawdzić'. I z tym runy mogą pracować zupełnie inaczej niż z pierwotnym pytaniem.


Odpowiedz
(@lurisk)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1888

@Ballen To jest chyba jeden z trudniejszych elementów całej tej pracy - dotrzeć do właściwego pytania zanim się w ogóle rzuci runy. Ale czy nie ryzykujesz wtedy, że za bardzo wchodzisz w rolę terapeuty zamiast wróżbity? Gdzie jest dla ciebie granica?


Odpowiedz
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1598

@Lurisk To pytanie o granicę między wróżbitą a terapeutą wraca co jakiś czas i nigdy nie mam na nie prostej odpowiedzi. Dla mnie granica jest tam, gdzie kończą się runy. Czyli: dopóki pytam o pytanie po to, żeby wiedzieć jaką rozłożyć rozkładkę i z jaką intencją - jestem wróżbitą. Jak zaczynam pracować z tym, co wyszło na poziomie emocjonalnym bez żadnego oparcia w runach - to już coś innego. Ale szczerze? Granica bywa rozmyta w praktyce.


Odpowiedz
(@lurisk)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1888

@Ballen Okay, ale co z sytuacją kiedy para zaczyna się przy tobie kłócić o interpretację? Bo to chyba najtrudniejszy moment - jedna osoba słyszy runę jako potwierdzenie swojej racji, druga jako atak. I ty stoisz z kartami w ręku.


Odpowiedz
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1086

@Lurisk Byłam w takiej sytuacji kilka razy i za każdym razem inaczej to wygląda. Raz po prostu poprosiłam o przerwę i powiedziałam wprost: 'jeśli chcecie kontynuować odczyt, potrzebuję żebyście przez moment nie rozmawiali ze sobą tylko ze mną'. Zabrzmiało ostro, ale zadziałało. Innym razem kłótnia była sygnałem, że w ogóle nie powinni byli przychodzić razem.


Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2484

@Kadula A jak rozpoznajesz z góry że powinni przyjść oddzielnie? Czy to możliwe do ocenienia przed sesją, czy dopiero jak już są na miejscu?


Odpowiedz
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1086

@Zorka Najczęściej wychodzi przy pierwszym kontakcie, jak piszą co chcą z odczytu wyciągnąć. Jeśli jedna osoba pisze w imieniu obojga i to czuć, że druga niekoniecznie tego chce - to jest sygnał. Albo kiedy pytanie brzmi bardziej 'chcę wiedzieć co on czuje' niż 'chcemy zrozumieć naszą relację'. To dwie różne intencje i dwa różne odczyty.


Odpowiedz
Wpisy: 512
(@kirak)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie to mnie zastanawia - czy te dwa odczyty, jeden dla pary razem i jeden dla jednej osoby o relacji, w ogóle powinny wyglądać inaczej pod względem rozkładu? Używacie innych układów dla tych dwóch sytuacji?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2213

@KiraK Tak, zdecydowanie. Przy odczycie dla jednej osoby o relacji zwykle pracuję z układem, który ma pozycje 'co widzisz ty', 'co może widzieć druga strona' i 'co między wami'. Przy odczycie dla pary razem te same pozycje, ale każda runa jest komentowana przez oboje - i to już zupełnie inaczej działa, bo wchodzi element żywej rozmowy między nimi.


Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2379

@Herga Ciekawe, że mówisz o komentowaniu przez oboje. Jak to wygląda technicznie? Tzn. czy każde z nich ciągnie swoje runy, czy jeden zestaw jest dla pary jako całości?


Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2213

@Simma Ja robię jeden zestaw dla relacji jako całości, ale czasem proszę każdego żeby przed odczytem wylosował jedną runę dla siebie - nie interpretuję jej od razu, tylko kładę z boku. I na końcu wracamy do tych dwóch run i patrzymy jak mają się do tego, co wyszło w głównym układzie. To daje jakiś kontekst energii, z którą każde z nich przyszło.


Odpowiedz
Wpisy: 1643
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

Ale ta runa 'dla siebie' to troche sztuczny konstrukt nie? Runy mówią o tym co jest a nie o tym co ktoś 'przynosi ze sobą' na sesje. To sie troche mija z tradycyjnym podejściem do run chyba.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1546

@Dzikitaurus Tradycyjne podejście do run to akurat szeroki temat, bo tradycja wróżbiarska runami jest dużo mniej jednolita niż się wydaje. Nie ma jednej kanonicznej metody odczytu dla pary, bo taka sytuacja w ogóle nie jest historycznie opisana w taki sposób jak dzisiaj ją praktykujemy. To są współczesne adaptacje i każdy praktyk wypracowuje swoje podejście.


Odpowiedz
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1643

@Ismer No dobra, ale skoro to współczesne adaptacje to dlaczego Herga mówi że jej sposób jest lepszy od innego? Każdy robi jak mu wygodnie i tyle.


Odpowiedz
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2074

@Dzikitaurus Nikt tu nie powiedział, że jeden sposób jest lepszy. Herga opisała co ona robi i dlaczego to u niej działa. To jest różnica między 'moja metoda jest jedyna słuszna' a 'opiszę ci moje podejście'.


Odpowiedz
Wpisy: 919
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wracając do tej runy losowanej na początku - czy ty, Herga, mówisz im co wylosowali od razu, czy dopiero na końcu? Bo zastanawiam się czy wiedza o własnej runie nie wpływa na to jak słuchają reszty odczytu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2213

@Lena_77 Bardzo dobre pytanie i właśnie dlatego kładę je odwrócone i wracam do nich na końcu. Jak ktoś wie od początku że wylosował Hagalaz, to przez całą sesję może wszystko interpretować przez pryzmat 'mam złą runę'. Wolę żeby najpierw usłyszeli całość, a potem zobaczymy co ta ich osobista runa do tego dodaje.


Odpowiedz
Wpisy: 226
Rozpoczynający temat
(@landrynna)
Połączone: 2 miesiące temu

O, to jest ciekawy pomysł z tym odkładaniem. Nie myślałam o tym, że świadomość własnej runy może zabarwiać słuchanie. Ale mam pytanie - czy kiedykolwiek ta runa osobista była kompletnie sprzeczna z tym co wyszło w głównym układzie i co wtedy?


Odpowiedz
Wpisy: 2213
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Tak, zdarzało się. I wtedy to jest właściwie najciekawszy moment całej sesji - kiedy runa osobista kogoś wydaje się stać w kontrze do energii relacji. Zwykle to znaczy, że ta osoba ma wewnętrzny konflikt między tym czego chce dla siebie a tym co daje w relacji. Nie daję gotowej odpowiedzi, tylko pokazuję to napięcie i pytam czy to im coś mówi.


Odpowiedz
Wpisy: 1412
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie w takich momentach widać po co w ogóle robić odczyt dla pary zamiast dwóch osobnych. Bo to napięcie między runami dwojga ludzi jest czymś, czego żaden odczyt solo nie złapie.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1019

@Cohen Ale żeby to napięcie pokazać, oboje muszą być obecni przy odczycie, prawda? Czy da się to zrobić zdalnie, jeśli para jest w różnych miejscach?


Odpowiedz
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1598

@Mirta Robiłem kilka razy sesje gdzie para była na osobnych połączeniach wideo. Technicznie jest to możliwe, ale traci się tę dynamikę żywej reakcji. Jeden widzi minę drugiego i już przed słowem reaguje. Zdalnie ta informacja przepada. To nie znaczy że odczyt jest gorszy, ale jest inny.


Odpowiedz
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1019

@Ballen A mówisz że traci się dynamikę żywej reakcji - to ta reakcja jest ważna dla odczytu? Tzn. czy ty jako czytający patrzysz na to jak para na siebie reaguje i to wpływa na to co mówisz?


Odpowiedz
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1598

@Mirta Tak, i to wcale nie jest coś mistycznego, tylko czysto obserwacyjne. Jak siedzę z parą w jednym pokoju i czytam runę dotyczącą napięcia w relacji, to widzę czy ona patrzy na niego, czy on patrzy w podłogę, czy oboje zamierają. Te reakcje mówią mi czy idę w dobrym kierunku. Zdalnie tego nie mam i muszę częściej pytać wprost.


Odpowiedz
Wpisy: 1086
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie, to jest coś o czym rzadko się mówi przy odczytach dla par - że część informacji pochodzi z samej przestrzeni między nimi, nie tylko z run. Runa może wyjść neutralna, ale atmosfera w pokoju mówi zupełnie co innego. I tu wracam do tego co Landrynna pytała na początku o neutralność - czy da się w ogóle zachować neutralność, skoro jako czytający absorbujesz tę całą dynamikę?


Odpowiedz
Wpisy: 1643
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

Ale to co mówi Kadula to chyba bardziej psychologia niż runy. Jakby interpretować miny i gesty to można bez żadnych run. Runy powinny wystarczyć same w sobie jeśli są prawdziwym system wróżebnym.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: