Forum

Asystent AI
Runy a relacje - ja...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Runy a relacje - jak wróżyć dla pary bez ingerowania w jej dynamikę?

Strona 1 / 2

Wpisy: 226
Rozpoczynający temat
(@landrynna)
Połączone: 2 miesiące temu

Mam ostatnio dość specyficzny problem i nie wiem, czy ktoś już go tu poruszał. Robię wróżby dla znajomych, głównie kartami, ale zaczęłam też powoli pracować z runami. I tutaj pojawia się coś, co mnie blokuje - jak robić wróżbę dla pary? Znaczy, pytają mnie o relację, o to, co ich czeka, a ja nie wiem, jak to ustawić. Czy ciągnę runy dla każdej osoby osobno? Czy robię jeden rzut dla całej relacji jako czegoś trzeciego? Bo mam wrażenie, że każde z tych podejść ma jakieś pułapki. Jakieś myśli?


Odpowiedz
103 odpowiedzi
Wpisy: 1086
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Dobre pytanie i cieszę się, że je zadajesz zanim zaczniesz to robić na oślep. Ja rozróżniam trzy warstwy w takich wróżbach: energia osoby pytającej, energia partnera i energia samej relacji. Runy świetnie się do tego nadają, bo możesz dosłownie podzielić rzut na trzy strefy. Ale mam do ciebie pytanie zanim powiem więcej - czy pytająca osoba pyta za oboje, czy pytasz samodzielnie z zewnątrz, bo ktoś cię poprosił o ocenę cudzej relacji?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@landrynna)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 226

@Kadula O, nie pomyślałam, żeby to rozróżniać. Zazwyczaj jest tak, że jedna osoba z pary przychodzi i pyta o relację. Nie ma zgody drugiej strony, bo ta druga strona nawet nie wie, że jest wróżba. I właśnie to mnie niepokoi najbardziej.


Odpowiedz
Wpisy: 1643
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

No ale przecież to normalne że się pyta o relacje bez pytania partnera. Jak chcesz wiedzieć co cię czeka w zwiąsku to nie bedziesz pytać partnera o zgodę bo to bez sensu. Runy po prostu pokazują co jest, nie ingerują w nic.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1086

@Dzikitaurus Właśnie tu bym polemizowała. Runy nie ingerują, zgoda, ale interpretacja już może. Jeśli powiesz komuś 'twój partner ma złe intencje' na podstawie jednej runy wyciągniętej w jego imieniu bez jego wiedzy, to już wpływasz na relację. I to mocno.


Odpowiedz
Wpisy: 1546
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Kadula ma rację. Zresztą to nie jest specyfika run, to ogólny problem wróżb relacyjnych. Ja zawsze zaznaczam klientom, że gdy ciągną runy 'za kogoś', to tak naprawdę ciągną swoje postrzeganie tej osoby, nie jej rzeczywistą energię. To ważna różnica i wiele nieporozumień bierze się stąd, że ludzie o tym zapominają.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1019

@Ismer Poczekaj, bo mnie to zaskoczyło. Czyli jak ciągnę runę w intencji partnera, to ta runa mówi o tym, jak ja go postrzegam? Nie o nim samym? Zawsze myślałam, że runy sięgają głębiej.


Odpowiedz
Wpisy: 2213
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Mirta, to zależy od twojego podejścia do tego, czym runy w ogóle są. Jeśli traktujesz je jako system symboliczny, który organizuje twoją intuicję, to Ismer ma rację. Jeśli wierzysz, że runy dosięgają obiektywnego pola energetycznego - to inna rozmowa. Ale nawet w tym drugim przypadku intencja i sformułowanie pytania mają ogromne znaczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 2484
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Ja mam praktyczne pytanie do Landrynny - czy te osoby, dla których robisz wróżby, wiedzą, że używasz run? Bo zauważyłam, że część ludzi prosi o wróżbę, ale potem jest zaskoczona metodą i to też potrafi namieszać w relacji, bo zaczynają przywiązywać zbyt konkretne znaczenia do każdej runy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@landrynna)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 226

@Zorka Tak, wiedzą. Jedna znajoma nawet sama przyniosła mi swój komplet run i poprosiła, żebym jej powróżyła. Problem w tym, że pytała konkretnie o swojego chłopaka - co on czuje, czego chce od relacji. I ja stanęłam przed ścianą, bo skąd ja mam wiedzieć, jaką runę ciągnąć w jego imieniu.


Odpowiedz
Wpisy: 1598
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

To jest klasyczna sytuacja i myślę, że kluczowe jest ustalenie na początku, co tak naprawdę jest przedmiotem wróżby. Czy pytamy o relację jako dynamikę między dwojgiem? Czy o to, co dana osoba może zrobić ze swojej strony? Czy o to, czego może się spodziewać? To są trzy zupełnie różne pytania i każde wymaga innego układu run.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 798

@Ballen A jak wygląda taki układ, który dotyczy relacji jako dynamiki? Czy masz jakiś konkretny schemat, który stosujesz?


Odpowiedz
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1598

@Lalik Stosuję trójkę: pierwsza runa to energia wnoszona przez osobę pytającą, druga to energia wnoszona przez partnera, trzecia to to, co z tego wynika, czyli energia relacji. Ale - i to jest ważne - runę środkową interpretuję bardzo ostrożnie. Nie mówię 'twój partner jest taki', tylko 'energia partnera w tej relacji jawi się jako'.


Odpowiedz
Wpisy: 1086
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Ballen, podoba mi się to rozróżnienie językowe. To naprawdę robi różnicę. Ja idę jeszcze krok dalej i czasem dodaję czwartą runę - co jest poza kontrolą obojga. Siły zewnętrzne, okoliczności. To pomaga zdjąć z ludzi poczucie, że wszystko zależy od nich albo od partnera.


Odpowiedz
Wpisy: 1643
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

Tylko moim zdaniem komplikujecie prostą rzecz. Runy mówią same za siebie jak sie je umie czytać. Jak wychodzi Hagalaz to wychodzi Hagalaz i nie ma co owijać w bawełne. Nie trzeba tych wszystkich zastrzeżeń.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2213

@Dzikitaurus Ale właśnie o to chodzi, że Hagalaz w kontekście relacji może znaczyć zupełnie inne rzeczy. Może oznaczać kryzys, który jest potrzebny do oczyszczenia. Może oznaczać zewnętrzną turbulencję. A może dotyczyć tylko osoby pytającej, nie partnera. To jak interpretujesz i komu przypisujesz tę runę - to jest właśnie ta ingerencja, o której mówi Landrynna.


Odpowiedz
Wpisy: 512
(@kirak)
Połączone: 1 rok temu

Słuchałam całej tej dyskusji i mam pytanie może z innej strony - czy w ogóle powinno się robić wróżbę o kimś bez jego zgody? Nie chodzi mi o ingerencję magiczną, tylko etycznie. Czytanie run w czyimś imieniu bez wiedzy tej osoby...


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2379

@KiraK To pytanie zadaje sobie chyba każda osoba, która pracuje z wróżbami dłużej. Moja odpowiedź: jest różnica między czytaniem energii relacji a czytaniem konkretnej osoby. Pierwszego nie uważam za problematyczne. Drugie już tak. Jeśli pytanie brzmi 'co mnie czeka w tej relacji' - ok. Jeśli 'co czuje mój partner' - tu bym się zatrzymała.


Odpowiedz
Wpisy: 919
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie, to co Simma powiedziała o pytaniach mnie uderzyło. Ja zawsze myślałam, że to kwestia intencji - że jak pytam z miłości i troski, to jest ok. Ale teraz zaczynam myśleć, że forma pytania naprawdę zmienia to, co czytamy.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1086

@Lena_77 Dokładnie tak. I to jest coś, co tłumaczę osobom, które do mnie przychodzą. Przeformułowanie pytania nie jest ucieczką od tematu - to jest precyzowanie, o co naprawdę pytamy. 'Co mogę wnieść do tej relacji' zamiast 'co on czuje' daje zupełnie inny rzut i zupełnie inną jakość informacji.


Odpowiedz
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1019

@Kadula Czyli rozumiem, że przeformułowanie pytania to nie jest tylko techniczna kwestia, ale wpływa na to, co runy w ogóle mogą nam pokazać? Że one jakby odpowiadają na inne pytanie, jeśli my je inaczej zadamy?


Odpowiedz
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1086

@Mirta Dokładnie tak to rozumiem. Runa wyciągnięta na pytanie 'co on czuje' i runa wyciągnięta na pytanie 'co wnoszę do tej relacji' - to są dwa zupełnie różne rzuty, nawet jeśli ta sama runa wyląduje na stole. Kontekst intencji kształtuje odczyt.


Odpowiedz
Wpisy: 1643
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

No ale to chyba trochu za daleko idzie. Jak runa wychodzi ta sama to znaczy to samo, kontekst jest w głowie interpretatora nie w runie. Runa jest obiektywna.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1546

@Dzikitaurus A skąd ta pewność, że runa jest obiektywna? Bo to jest właśnie to założenie, które mnie interesuje. Na czym je opierasz?


Odpowiedz
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1643

@Ismer No bo tak jest, starożytne znaczenia są ustalone, każda runa ma swoje znaczenie i to znaczy to co znaczy. Hagalaz to Hagalaz, Ansuz to Ansuz. Nie ma tu filozofii.


Odpowiedz
Wpisy: 2213
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Tylko że 'ustalone znaczenia' to trochę mit, bo mamy kilka różnych systemów runicznych, różne wiersze runiczne, różne tradycje nordyckie, anglosaskie, fryzyjskie - i one nie są spójne. Nawet eksperci w rekonstrukcji historycznej spierają się o konkretne runy. Skąd wiemy, które 'ustalone' znaczenie brać?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1598

@Herga To jest ważny punkt, ale może wróćmy na chwilę do tego, co zaczęło ten wątek, bo trochę odpłynęliśmy. Landrynna miała konkretny problem - jej znajoma przyniosła własne runy i zapytała o chłopaka. Praktycznie: co w takiej sytuacji zrobić z intencją i z układem?


Odpowiedz
Wpisy: 226
Rozpoczynający temat
(@landrynna)
Połączone: 2 miesiące temu

Tak, właśnie to mnie najbardziej nurtuje. Bo z jednej strony czułam, że nie mogę odmówić, bo to jej runy, jej prośba. Z drugiej - wiedziałam, że będę interpretować kogoś, kto nie ma o tym pojęcia. Ostatecznie zrobiłam układ dla niej samej i powiedziałam, że tyle mogę.


Odpowiedz
Wpisy: 2379
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

I to był dobry instynkt. Serio. To co zrobiłaś - przesunięcie fokusa na pytającą - to jest jedna z najuczciwszych rzeczy, które można zrobić w takiej sytuacji. Jak zareagowała?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@landrynna)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 226

@Simma Była trochę rozczarowana na początku, że nie powiem jej 'co on myśli'. Ale po odczycie, który dotyczył jej samej, powiedziała, że to jej dało więcej niż się spodziewała. Więc może właśnie o to chodzi.


Odpowiedz
Wpisy: 919
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

To ciekawe, że była rozczarowana, a potem zmieniła zdanie. Myślę, że dużo ludzi przychodzi z pytaniem o partnera, bo jest im łatwiej patrzeć na kogoś innego niż na siebie. Runy skierowane ku sobie bywają po prostu trudniejsze do przyjęcia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kirak)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 512

@Lena_77 Masz rację i to jest chyba podwójnie ważne w kontekście relacji. Bo jeśli ktoś pyta 'co on czuje', to często w podtekście jest pytanie 'czy powinienem się bać, czy mam nadzieję'. I to jest pytanie o siebie.


Odpowiedz
Wpisy: 1888
(@lurisk)
Połączone: 9 miesięcy temu

Jest jeszcze jedna rzecz, o której nie mówiliśmy - co z sytuacją, kiedy osoba pytająca jest w konflikcie z partnerem? Bo wtedy ta 'neutralność' o której mówi Ballen jest jeszcze trudniejsza do utrzymania. Emocje pytającego wchodzą w odczyt bardzo mocno.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1086

@Lurisk To jest najcięższy przypadek. Robiłam wróżby dla osób w bardzo złym momencie związku i to widać - runy jakby odbierają ten ładunek emocjonalny. Dlatego przed każdym takim odczytem proszę o chwilę wyciszenia i intencję jak najbardziej neutralną. Nie zawsze się udaje.


Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2484

@Kadula A jak reagujesz, kiedy widzisz, że ta neutralność nie wychodzi? Przerywasz? Próbujesz jakoś przeprowadzić osobę przez wyciszenie, czy robisz mimo wszystko?


Odpowiedz
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1086

@Zorka Zależy od sytuacji. Jeśli ktoś jest w bardzo silnym emocjonalnym wirze, to czasem po prostu proponuję, żeby wróciła innym razem. Nie dlatego, że runy 'nie zadziałają', ale dlatego, że odczyt nie będzie dla niej pomocny - zobaczy to, czego się boi, a nie to, co jest.


Odpowiedz
Wpisy: 2074
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Wchodzę w ten wątek, bo Lurisk poruszył temat, który mnie interesuje. Przy konfliktach w związku jest też ryzyko, że odczyt zostanie użyty jako argument w kłótni. Zdarzyło mi się, że ktoś wrócił po wróżbie i powiedział partnerowi 'runy powiedziały, że masz złe intencje'. To jest właśnie ta ingerencja, o której pisała Kadula wcześniej.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 798

@Barni I co wtedy? Można się w ogóle przed tym zabezpieczyć jako wróżka czy wróżbita?


Odpowiedz
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2074

@Lalik Całkowicie nie. Ale można na początku rozmowy ustalić, że odczyt jest dla pytającego, a nie jest sposóbm do udowodnienia czegoś komuś innemu. Mówię wprost: te runy mówią o tobie i do ciebie, nie dostarczają dowodów. Niektórzy to rozumieją, inni nie.


Odpowiedz
Wpisy: 1412
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

Jest też kwestia, którą chcę wrzucić, bo chyba jeszcze nie wybrzmiała wystarczająco - różnica między odczytem dla pary, kiedy oboje są obecni i oboje się zgadzają, a odczytem jednostronnym. To są zupełnie różne sytuacje etycznie i praktycznie. Czy ktoś tu robił wróżby dla obojga naraz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1086

@Cohen Robię odczyty dla par kiedy oboje są obecni i to jest naprawdę zupełnie inne doświadczenie. Przede wszystkim - obie osoby muszą razem sformułować pytanie. To samo w sobie bywa już odkrywcze, bo często okazuje się, że każde z nich inaczej rozumie 'o co chodzi'. Widziałaś kiedyś taką sytuację?


Odpowiedz
Wpisy: 1412
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

Raz robiłem odczyt dla pary i nie powiedziałem wprost, że wolę kiedy oboje są obecni - i potem żałowałem. Osoba, której nie było, dowiedziała się z relacji drugiej i to była przekrzywiona wersja. Teraz mówię to na początku.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2484

@Cohen A nie boisz się, że jak oboje siedzą obok siebie, to nie mówią szczerze? Że ta dynamika między nimi wchodzi w odczyt jeszcze bardziej?


Odpowiedz
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1412

@Zorka Bałem się tego na początku. Ale w praktyce jest odwrotnie - kiedy oboje słyszą to samo, jest mniej przestrzeni na interpretację pod siebie. Runy mówią to samo do obojga jednocześnie i nie można powiedzieć 'ale ja tak tego nie odebrałem'.


Odpowiedz
Wpisy: 2379
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

To co mówi Cohen jest ważne, ale jest jeszcze jeden wymiar - kiedy oboje są obecni, runy mogą pokazać napięcie między nimi, a nie tylko każdego z osobna. I to jest chyba najcenniejszy punkt takiego odczytu dla pary. Choć nie zawsze jest na to gotowość.


Odpowiedz
Wpisy: 226
Rozpoczynający temat
(@landrynna)
Połączone: 2 miesiące temu

Nigdy nie robiłam odczytu dla dwojga naraz. Zawsze bałam się, że jak runy pokażą coś trudnego, to będę w środku ich konfliktu. Jak to wygląda praktycznie - czy zdarzało się wam, że odczyt dla pary coś zaogniał zamiast pomagać?


Odpowiedz
Wpisy: 1086
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Raz. Runa Thurisaz wyszła w pozycji tego, co stoi między nimi - i każde z nich zrozumiało to inaczej. On powiedział, że to ona jest tym oporem. Ona powiedziała, że on. Musiałam wtedy bardzo spokojnie powiedzieć, że Thurisaz nie wskazuje na osobę, tylko na siłę, która działa w przestrzeni między nimi. Ale i tak wyszli w napięciu.


Odpowiedz
Wpisy: 1643
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

Przepraszam ale Thurisaz to runa chaosu i przeszkód, więc nic dziwnego że tak zareagowali, to jest logiczne. Jakby wyszła Gebo to by nie było problemu bo Gebo to dar i równowaga. Kontekst pozycji nie zmienia podstawowego znaczenia runy.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2213

@Dzikitaurus No właśnie, ale to jest uproszczenie. Thurisaz to nie 'runa chaosu', to jest runa siły pierwotnej, granicy, czasem ochrony. Tyr Thorinn - nie chaos. To że kojarzy się z przeszkodą zależy od systemu i od pozycji. I właśnie o tym mówimy od kilkudziesięciu postów.


Odpowiedz
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1643

@Herga Mowilem o tym w skrócie, nie wszyscy muszą wiedzieć wszystko o każdej runie żeby rozumieć co mówię.


Odpowiedz
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1546

@Dzikitaurus Ale skróty w odczycie dla pary mogą naprawdę narobić szkód. To nie jest kwestia wiedzy teoretycznej - jeśli mówisz komuś 'to runa chaosu' bez kontekstu, to ta osoba wychodzi z konkretnym obrazem w głowie.


Odpowiedz
Wpisy: 1598
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

I właśnie dlatego odczyt dla pary wymaga jeszcze więcej precyzji w słowach niż odczyt dla jednej osoby. Słowa wróżbity są słyszane przez dwie pary uszu, które mają różne filtry. Jedno słowo może brzmieć inaczej dla każdego z nich.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 919

@Ballen To brzmi jakby wymagało sporego doświadczenia. Landrynna pisała, że bała się być 'w środku konfliktu' - ja bym się bała dokładnie tego samego. Czy jest jakiś sposób, żeby się przed tym trochę zabezpieczyć, czy to po prostu kwestia praktyki?


Odpowiedz
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2074

@Lena_77 Jedno co zawsze pomaga to ustalenie na początku, że odczyt nie jest arbitrem. Mówię wprost: nie rozstrzygam kto ma rację i nie będę. Runy pokazują energie i wzorce, nie wyrok. Jeśli ktoś przyszedł po werdykt, to nie pomogę.


Odpowiedz
Wpisy: 512
(@kirak)
Połączone: 1 rok temu

A co jeśli para przychodzi pozornie razem, ale tak naprawdę jedno z nich 'przyprowadziło' drugie? Byłam kiedyś w takiej sytuacji - koleżanka prawie że zmusiła swojego partnera żeby usiadł przy odczycie. On był wyraźnie sceptyczny i zamknięty. Jak to czytać?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2379

@KiraK O, to jest bardzo częsty scenariusz. I wtedy moim zdaniem w ogóle nie warto robić odczytu 'dla pary', bo nie masz zgody obojga - tylko obecność fizyczną. Ja w takiej sytuacji zapytałabym wprost tego mniej chętnego: czy chcesz tu być? I gdyby powiedział nie - zakończyłabym temat.


Odpowiedz
Wpisy: 1888
(@lurisk)
Połączone: 9 miesięcy temu

Ale czy da się to zawsze tak łatwo rozpoznać? Sceptycyzm nie zawsze znaczy brak zgody. Znam ludzi, którzy przychodzą z dużym dystansem, a potem odczyt ich trafia. Jak odróżnić sceptyka od kogoś, kto naprawdę nie chce?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2484

@Lurisk Ja patrzę na mowę ciała i na to, czy osoba w ogóle angażuje się w sformułowanie pytania. Jeśli siedzi z rękami skrzyżowanymi i mówi 'co chcesz, to pytaj' - to jest dla mnie sygnał, że to nie będzie dobry odczyt. Ale zgadzam się, że nie zawsze jest to oczywiste.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: