Zaczęłam się ostatnio zastanawiać nad czymś, co mnie trochę nurtuje i pomyślałam, że tu może coś wyciągnę z ludzi, którzy mają więcej doświadczenia z runami. Chodzi mi o strach przed samotnością - nie taką zwykłą, codzienną, tylko głębszą, gdzie człowiek po prostu nie potrafi być sam ze sobą. I teraz pytanie: czy runy mogą w ogóle wskazać skąd to się bierze? Bo miałam ostatnio rozkład i wypadła mi Algiz razem z Nauthiz i jakoś nie wiedziałam co z tym zrobić. Algiz to ochrona, to wiem, ale czy w kontekście samotności to ma jakiś dodatkowy sens? Interesuje mnie tez ten wątek - czy runy mogą pokazać czy ktoś bierze sobie zasługę za cudze działania i przez to czuje się lepiej albo ważniejszy w relacjach. Bo mi się wydaje, że to może być jedna z przyczyn, że ktoś ucieka od bycia sam - bo bez innych nie ma z czego czerpać tego poczucia wartości.
O, ciekawy temat. nauthiz w połączeniu z Algiz to nie jest prosta para, szczerze mówiąc. nauthiz w dużym skrócie to potrzeba, brak, przymus - ale terz lekcja, którą trzeba odrobić. Algiz przy tym może wskazywać że ta potrzeba bycia z ludźmi jest jakimś mechanizmem obronnym, że człowiek chroni sie przez kontakt, a nie przez bycie ze sobą. To troche pasuje do tego co opisujesz. A co do brania zasługi za innych - to juz wymagałoby doprecyzowania jaki to był rozkład, ile run, w jakich pozycjach.
Oj, ja sie dopiero uczę run i widzę ten temat i myślę, że to jest właśnie to czego szukałam! Bo ja sama mam bardzo podobny problem, to znaczy boje się samotnosci strasznie i nie wiedziałam że runy mogą cos w tej sprawie powiedzieć. Które runy w ogóle odpowiadają za ten obszar, jak ktoś może powiedzieć? Tzn. nie Nauthiz i Algiz tylko bardziej ogólnie - czy jest jakaś konkretna runa samotności albo strachu? 😐
Nie ma jednej runy "samotności" ani "strachu". To tak nie działa. Runy to nie słownik jeden do jednego. Isa morze kojarzyć sie z izolacją, Hagalaz z kryzysem ale wszystko zależy od kontekstu rozkładu i pytania jakie zadałaś przed losowaniem. Bez tego nie ma co gdybać.
A właśnie, bo ja zawsze sie zastanawiam czy to ważne CO sie pyta przed losowaniem, czy runy i tak "wiedzą" co chcemy powiedzieć. Bo raz zrobiłam rozkład bez konkretnego pytania i wypadły mi rzeczy, które totalnie pasowały do sytuacji którą miałam w głowie, tylko nie sformułowałam głośno. to był przypadek czy runy rzeczywiście czytają intencję?
To co opisujesz - bierność poczucia własnej wartości, czyli budowanie jej przez innych - to w tradycji runicznych pracach z Wunjo i Othala widziałem częściej niż z Algiz. Algiz to ochrona, owszem ale raczej aktywna, tarczownik, ktoś kto odpiera zagrożenie. Jeśli masz Algiz w teraźniejszości to ja bym czytał to nie jako "chronisz sie kontaktem" tylko raczej "jesteś w miejscu, gdzie potrzebujesz mieć granicę ale jeszcze jej nie masz w pełni". A Berkana w przyszłości przy strachu przed samotnością to może być sygnał że praca idzie w kierunku odbudowy czegoś własnego, niekoniecznie przez relacje. To jednak bardzo ogólna interpretacja bez znajomości pełnego kontekstu. Pytanie pomocnicze: jakie pytanie zadałaś przed tym rozkładem, dosłownie?
Śledzę ten wątek od dłuższego czasu i mam jedno zastrzeżenie. Ten wątek z "przywłaszczaniem zasług innych" to jest bardzo konkretne psychologiczne zjawisko i szczerze wątpię, żeby runy mogły to precyzyjnie wskazać. Runy są sposobem interpretacyjnym i można do nich dopasować prawie wszystko jeśli się chce. Nie mówię że są bezużyteczne, ale ten konkretny aspekt, czyli czy ktoś nieświadomie kradnie emocjonalnie czyjś sukces, to hyba za duże oczekiwanie wobec rozkładu.
Aha, to juz ma sens. Berkana po Algiz to ciekawa sekwencja. ja bym sie tu zatrzymał na chwilę przy Berkanie bo ona często pojawia sie kiedy trzeba zaopiekować się sobą zanim zajmiesz się innymi. To bardzo dosłownie - najpierw ty, potem relacje. Jeśli czytać to przez pryzmat strachu przed samotnością, to może komunikat jest taki: ochrona którą teraz budujesz (Algiz) prowadzi cię do miejsca gdzie narodzisz się na nowo jako osoba ktura nie potrzebuje zewnętrznego potwierdzenia. To moje czytanie ale pytanie Czarka o mechanizm mam w tyle głowy.
Hej, przepraszam ze wchodze, bo ja sie na runach za bardzo nie znam, ale to co piszesz o braniu zaslug za innych - czy to nie jest tak ze jak ktos jest caly czas przy innych i pomaga im, to potem czuje sie jakby to byl jego sukces? I boi sie samotnosci bo wtedy nie ma jak "pomagac" i traci ta role? Pyta sie czy runy moga to pokazac, ale mi sie wydaje ze to tez mogloby wyjsc w tarocie, nie? Choc to nie moj temat 🙂
Okej, nie wiem ale chyba się trochę rozchodzimy. Ja nie pytam czy runy są terapeutą i postawią diagnozę. Pytam czy mogą wskazać kierunek myślenia, jakiś sygnał że "hej, tu coś jest". Tak samo jak sen nie jest diagnozą, ale może dać do myślenia. Czy to nie jest podobne?
No, jesli tak to stawiasz pytanie, to owszem, jako materiał do refleksji - tak. Ale widzę że wiele osób na forum traktuje rozkład bardziej dosłownie i stąd moje zastrzeżenie. Nie do ciebie konkretnie.
A mozna sie zapytac co to jest ta zasługa o której piszecie? Tzn. rozumiem ogólnie ale w kontekscie run chciałbym zobaczyc przykład, bo jestem nowy w temacie i trochę gubię ten watek. Która runa ma wogóle związek z ego i przypisywaniem sobie czegoś?
No właśnie ta Othala mnie zawsze troche myliła, bo raz czytałam że to dziedzictwo, raz że właśnie chciwość emocjonalna. To zależy od szkoły interpretacji czy to bardziej obiektywna runa? ^^
Ojejciu, zależy od systemu i od interpretatora. Nie ma jednej obiektywnej wykładni. każda szkoła, Futhark Elder, Younger, anglosaski Futhorc, trochę inaczej rozkłada akcenty. I dlatego właśnie te rozmowy często sie kręcą w kółko bo ktos mówi o Othali z jednej tradycji a ktoś odpowiada z innej.
Ojejku, ej a wracając do samego strachu przed samotnością - bo mnie bardziej ten aspekt interesuje niż spór o systemy - miałam kiedyś klientkę, która robiła rozkłady właśnie w tym temacie i regularnie wypadała jej Isa. I za każdym razem interpretowała ją jako zablokowanie, coś złego. A Isa to też zatrzymanie, cisza, wewnętrzny bezruch - i to może być właśnie wskazówka że potrzebujesz nauczyć się siedzieć w tej ciszy zamiast od niej uciekać. Nie wiem czy to przypadek ale wiele osób bojących sie samotności losuje Isę.
Ta rzecz którą pisze Hydromantka_W bardzo pasuje... tzn. chciałam powiedzieć że mi to trafia do serca. Isa jest jak lustro w którym widać tylko siebie i to jest właśnie to cezgo się boimy kiedy boimy się samotności. Ja pracuję z runami od jakiegoś czasu i zawsze jak wychodziła mi Isa w kontekście relacji to był sygnał zeby zajrzeć do środka, nie na zewnątrz.
czytam ten watek od poczatku i mam pytanko - czy jak wypadnie mi runa a nie wiem co czuje w danej chwili, to czy to moze byc znak ze jestem odrętwiała emocjonalnie? pytam bo czasem robie rozkład i totalnie nie czuje zadnego polaczenia z wynikiem, jakby nic do mnie nie mowi
Wracając do tego co pisała Hydromantka o tej klientce i Isie, mam taką myśl - może Isa u mnie nie wypadła właśnie dlatego że ja nie boje sie ciszy jako takiej. Mój strach przed samotnością jest inny, bardziej... że jak będę sama to okaże sie że nic nie osiągnęłam własnie sama. Że wszystko co myslę ze osiągnęłam, to było przez innych. I to mnie przeraża bardziej niż cisza.
ej, to jest bardzo konkretne i moim zdaniem to ważna różnica. To nie jest strach przed samotnością jako pustką, tylko strach przed samotnością jako prawdą. Że jak zostaniesz sama ze swoim życiorysem, to okaże się że on wygląda inaczej niż myślałaś. Czy to jest to co masz na myśli? 😐
no dobrze, ale tu wchodzimy w niebezpieczny teren interpretacyjny. bo to co teraz opisujesz Franciszka to jest już bardzo konkretna interpretacja psychologiczna, i mam wrazenie ze ona nie wyszła z runy, tylko że ty już wiedziałaś co chcesz odkryć i runa po prostu dała na to pozwolenie. Algiz można równie dobrze czytać jako "jesteś chroniona przez innych" i tez by pasowało do twojej sytuacji. Jak odróżnić właściwy odczyt od projekcji?
Mieczowaa zadaje dobre pytanie i nie ma na nie prostej odpowiedzi. W praktyce - nie odróżnisz. I to nie jest wada systemu, to jest jego właściwość. Symbole działają jako Rorschach, wyciągają to co i tak już gdzieś w tobie było. Pytanie nie brzmi "czy runa powiedziała prawdę" tylko "czy ta prawda, która wyszła, jest dla ciebie użyteczna". algiz jako sygnał do własnej autonomii to morze być ważny ruch dla Franciszki, niezależnie od tego czy runa to "naprawde" znaczy.
okej ale jeśli dobrze rozumiem to wy teraz mówicie że rozkład bez pytania = bez sensu? bo ja czesto losuje sobie jedną runę rano bez pytania, tak "co dzisiaj" i potem patrzę jak dzień sie układa i często jest jakiś związek. czy to jest bez sensu wedlug was?
o ja się tak cieszę że Czarek to rozróżnił bo ja właśnie zawsze myliłam te dwie rzeczy i robiłam rozkłady diagnostyczne bez pytania i potem frustracja że nic z tego nie wynika, teraz to ma dużo wiekszy sens, dzięki wielkie Czarek i Swiatowid bo wy mi tu otworzyliście oczy naprawde 🙂
a wracając do tego co Franciszkaa napisała o tych "zapożyczonych sukcesach" - czy jest jakaś runa która by właśnie z tym konkretnie sie kojarzyła?? bo Othala była wspomniana wcześniej w tym wątku ale nie do końca rozumiem jak by to działało w praktyce, co by to znaczyło w rozkładzie że wypadła właśnie ta?
właśnie to z Othalą mnie zawsze ciągnie bo ona ma tą podwójność - dom który jest twój,ale też dom który dostałaś, nie wybudowałaś. I kiedy siedzimy w cudzym domu i myślimy że to nasz własny, to jest chyba coś bardzo ludzkiego. Nie tylko runiczne, ale runy to ładnie pokazują. Berkana którą miała Franciszkaa na końcu rozkładu to może byc właśnie zaproszenie żeby zaczęła budować własny dom - wewnętrznie
mam inne podejście do tego całego sporu o projekcję. jak pracuję z symbolami, niezależnie czy to sny czy wlasnie runy, zawsze pytam: co by sie stało gdybyś potraktowała ten obraz dosłownie przez chwilę zanim zaczniesz go tłumaczyć? @Franciszkaa Co Algiz mówi tobie zanim jeszcze pomyślisz o tym co książka pisze że znaczy?
i to jest już znacznie ciekawsze niż "Algiz znaczy ochronę". Dyskomfort przy własnym obrazie to sygnał wart uwagi. Z czym konkreetnie ci się nie podoba to nieustępowanie? 🙂
