Hej, mam pytanie bo nie wiem do kogo sie zwrocic. Moja znajoma jest w takiej sytuacji ze od kilku miesiecy siedzi i mysli czy zostac na etacie w korpo czy rzucic to i zostac w domu z dzieckiem bo maz zarabia spoko ale ona tez chce sie rozwijac zawodowo. I to wszystko sie dzieje w momencie kiedy ona przechodzi jakies zmiany hormonalne, ma 47 lat, i mowi ze sama juz nie wie co czuje i co tak naprawdde chce. Czy runy moglby tu w ogole cos powiedziec? Bylem niedawno na spotkaniu gdzie ktos rozkladal runy dla kogos i stwierdzilem ze moglbym zapytac tu na forum bo nie mam pojecia od czego zaczac.
No to fajny temat, bo runy to akurat calkiem dobre do takich rozterek zyciowych, gdzie nie ma jednej dobrej odpowiedzi. Tutaj powiedzialbym ze klasyczny trojdzielny uklad bylby okej - przeszlosc, terazniejszosc, przyszlosc albo mozna tez zrobic uklad na dwie drogi, tzn. wyciagasz runy dla wariantu A i dla wariantu B osobno. Ale zanim ktokolwiek sie tu rozreklamuje z raami - czy ta Twoja znajoma sama chce runy czy to bardziej Ty chcesz jej pomoc?
Dobre pytanie Kupalo. Bo to ma znaczenie. Runy nie działają jako wyrocznia w stylu "zrob to albo tamto", one raczej pokazują co jest aktywne energetycznie w danej chwili i gdzie leży napięcie. Jeśli znajoma sama nie siedzi przy tym stole to odczyt będzie mało użyteczny, bo ona nie zadała pytania. @Hubert01 Czy ona w ogóle jest zainteresowana runami albo ezoteryka ogólnie? 😛
Przy okazji dodam ze ten "uklad na dwie drogi" to troche uproszczenie. Runy to nie jest tabelka decyzyjna. moglbys rownie dobrze rzucic moneta. Sens odczytu jest inny - nie dostajesz instrukcji, dostajesz obraz sytuacji. I akurat przy takim dylemacie jak kariera vs rodzina to odczyt moze pokazac np. ze obawa przed wyborem jest wieksza niz sam wybor, albo ze kobieta nie widzi jakiejs trzeciej opcji ktora jest dostepna. Ale to wymaga doswiadczonego odczytu, nie sciagania znaczen z internetu.
Spokojnie, nie krytykuje dla sportu. Mowie ze zanim ktokolwiek zaproponuje konkretne runy to dobrze wiedziec co ta kobieta wlasciwie chce sie dowiedziec. Kariera vs rodzina to za szerokie pytanie. Czy ona sie boi ze zostanie sama finansowo? Czy boi sie ze straci siebie jesli rzuci prace? Czy moze chodzi o to co mysla inni? Runy beda rozne dla roznych pytan.
No nic, dobrze ze Simargl to powiedzial, bo wlasnie o to chodzi. Ja bym dodala jeszcze jeden wymiar - skoro ta kobieta jest w srodku zmian hormonalnych to jej percepcja wlasnych potrzeb moze byc teraz niestabilna. To nie jest krytyka, to fizjologia. Zmiany hormonalne potrafia sprawic ze to co czujemy jako "chce zrucic prace" to moze byc tak naprawde sygnał z ciała ze potrzebujemy odpoczynku i spokoju, a nie ze praca jest zla. Ciekawa jestem czy runy potrafia w ogole to rozroznic. 🙂
Laguz... tak. Coś w tym jest. Widziałam kilka odczytów gdzie ta runa wychodziła kobietom właśnie przy takich przejściach życiowych i za każdym razem chodziło o to żeby nie biec tylko poczuć. Ale ja bym też zapytała o Perthro - ta runa bardzo lubi ukryte informacje, rzeczy których jeszcze nie wiemy o sobie. Jeśli pada przy pytaniu o wybór to często znaczy ze pytanie jest nie to. Że trzeba zapytać głębiej.
Hmm, nie znam sie na runach prawie wcale ale czytam ten watek z ciekawoscia. mam pytanie moze naiwne - skad wiecie ze akurat te runy "pasuja" do tej sytuacji? Tzn. czy jest jakis system ze ta runa = ta sfera zycia czy to jest bardziej intuicyjne?
Ojej, dorzuce cos praktycznego bo widzę ze rozmowa kręci sie glownie wokol teorii. Konkretne runy ktore bym sprawdzila przy dylemacie kariera/rodzina: Ansuz - komunikacja, przekaz, to co chcemy powiedziec swiatu; Mannaz - czlowiek w spoleczenstwie, rola spoleczna, to jak siebie postrzegamy wobec innych; Berkana - macierzynstwo, opieka, dom, wzrost. Kombinacja tych trzech moze dac ciekawy obraz gdzie stoi dana osoba. Ale jeszcze raz: ODCZYT musi robic sama zainteresowana albo ktos kto jej dobrze zna sytuacje.
Oj, nie, Berkana nie mowi "masz siedziec w domu". Ona mowi ze energia macierzynstwa i ochrony jest aktywna albo ze czegos wymaga uwagi w tym obszarze. To moze rownie dobrze oznaczac ze kobieta w pracy ma role opiekuncza i dlatego jest wazna dla zespolu. runy nie sa tak dosłowne jak ci sie wydaje.
Dobra lista Nekromantka, ale brakuje mi Nauthiz w tym zestawieniu. Nauthiz to runa potrzeby, ale tez koniecznosci i ograniczen. Bardzo czesto pojawia sie kiedy ktos stoi przed wyborem ktory nie jest wolny, tzn. maja jakies zewnetrzne czynniki ktore ograniczaja mozliwosci. Jesli ta kobieta ma 47 lat i zmiany hormonalne to jest w miejscu gdzie cialo tez cos mowi. :/ Nauthiz pyta: czego naprawde potrzebujesz, a nie czego chcesz albo czego oczekuje otoczenie.
Simargl ma racje co do Nauthiz. I wiesz co, to bardzo ladnie laczy sie z tym co mowilam o hormonach. Ja pracuję z czakrami i zawsze jak widze kobiety w tym przejsciu zyciowym to czakra splotu slonecznego jest albo nadmiernie aktywna, pali ambicja i dowodem jest wlasnie to ze nie moga podjac decyzji bo kazda droga "musi byc dobra". Albo wrecz przeciwnie - niedostatecznie aktywna i wtedy osoba traci poczucie ze ma w ogole jakis wybor. Ciekawa jestem czy odczyt runiczny by to pokazal.
Wlasnie chcialam napisac cos podobnego. Jak czakra sakralna jest zamknieta u kobiety przechodzacej przez zmiany hormonalne to runy i tak nie pomoga, bo blokada jest glebiej. Trzeba by najpierw pracowac energetycznie z cialem a potem robic odczyt. Inaczej runy beda "ciemne", znaczy ze osoba nie będzie w stanie odebrac komunikatu bo jej kanalem jest szum.
Tak w ogóle, troche sie wmieszam bo wątek jest ciekawy. Myśle ze tu jest wazna kwestia ktorej jeszcze nikt nie nazwal wprost - ta kobieta jest na rozdrożu nie tylko zawodowym ale tozsamosciowym. czterdziestosiedmio lat, hormony, pytanie kim jestem poza rola matki i pracownicy - to jest glębsze niz wybor etatu. I runy moga to pokazac, ale tylko jesli pytanie będzie uczciwe. Jesli pyta "co wybrac" to dostanie mętny odczyt. Jesli pyta "kim jestem i czego naprawde chce" to runy maja wiecej do powiedzenia.
Wracając do tego co napisałam - ta kobieta stoi przed pytaniem o tożsamość, nie tylko o harmonogram. I właśnie dlatego bym widziała w odczycie Raidho jako kluczową. Nie jako "jedź tą drogą", ale jako pytanie: ktura droga jest TWOJA, a ktura jest tylko tą co wszyscy po tobie chcą żebyś szła. To jest subtelna różnica ale przy takim dylemacie bardzo ważna.
Okej ale Raidho to jednak mocno runa ruchu i podróży, niewiem czy ona tu "wchodzi" tak naturalnie przy pytaniu o karierę vs rodzina. Chyba że ktoś to inaczej interpretuje? Bo moje źródła mówią że Raidho bardziej o porządku rytmu i rytuale codzienności, nie tyle o wyborze ścieżki życiowej. 😉
Powiem szczerze, tak, rozmawialem. Ona mowi że jej główne pytanie to czy jak teraz wroci do pracy na pełen etat to zdazy jeszcze byc matka. Jej dzieci maja 8 i 11 lat wiec to nie jest kwestia niemowlaka, ale ona sie boi ze jak teraz odda sie karierze to to okno sie zamknie. Nie wiem czy to pomaga ale tyle mi powiedziala.
To zmienia obraz. To nie jest dylemat kariera vs rodzina w ogólnym sensie, to jest pytanie o czas i okno możliwości. Zupełnie inaczej bym to ułożyła. Zamiast Berkany na pierwszym miejscu dałabym Jera - bo Jera to właśnie runa czasu, cykli, plonów. Że coś ma swój sezon i że nie można tego cofnąć ale terz że dobry plon wymaga cierpliwości.
Jera... tak, to ma sens. Ale właśnie - Jera mówi też że nic nie dzieje się natychmiast i że wszystko ma swój rytm. Może wiadomość dla tej kobiety jest właśnie taka że to nie jest ostatni moment, że jeszcze nie wszystko przesądzone. Chociaż oczywiście runa może też pokazywać że okno faktycznie się zamyka, zależy od kontekstu całego układu.
Przepraszam że się wtrącam, bo nie jestem ekspertem od run, ale to co Marzenka napisała mnie zastanawia. Tzn. czy jest jakiś sposób żeby sprawdzić czy interpretacja jest "trafna" czy nie? Bo jak dla mnie to brzmi troche jak można powiedzieć cokolwiek i zawsze się znajdzie jakiś sens.
No właśnie i dlatego jestem sceptyczna wobec całego tego "dobierania run do sytuacji". To co tu robicie to jest układanie znaczeń pod z góry zadane pytanie. Prawdziwy odczyt powinien być otwarty, bez założeń. 🙁 A jeśli tej kobiecie hodzi o lęk przed upływem czasu to powinna po prostu porozmawiać z kimś bliskim albo z psychologiem, a nie szukać w runach potwierdzenia dla swoich obaw.
Hm, nie napisałam że to głupie. Napisałam że szukanie w runach odpowiedzi na pytanie o lęk czasem jest bardziej o uspokojeniu sie niż o prawdziwym wglądzie. I że to niebezpieczne kiedy runa "mówi" coś co ona chce usłyszeć, a nie coś co jest prawdziwe. To różnica. 🙂
Antonisia podnosi ważny punkt ale myślę że można go inaczej postawić. Runy nie są od tego żeby dawać odpowiedź. Są od tego żeby poszerzyć pole widzenia, żeby pytanie zabrzmiało inaczej. Jeśli ta kobieta wychodzi z odczytu z nowym pytaniem zamiast z nową odpowiedzią, to odczyt zrobił swoje. Niekoniecznie chodzi o to żeby "wiedzieć co wybrać".
Mam wrażenie że gubimy coś ważnego. Piszecie o runach jakby to był test psychologiczny. A to jest praca energetyczna. Ta kobieta ma aktywne procesy w ciele które wpływają na to jak widzi rzeczywistość. Jera, Berkana, Nauthiz, wszystko pięknie, ale bez pracy z energią ciała i cyklem sama runa jest jak czytanie mapy bez kompasu.
Nie napisałam że zaburzoną. Napisałam że aktywną i zmienną. To biologicznie uzasadnione przy zmianach hormonalnych. Nie ma w tym żadnej oceny, to jest obserwacja.
Obserwuję tę dyskusję od jakiegoś czasu i jakoś ta dyskusja o hormonach mnie zastanawia. Tzn. czy to znaczy że jak kobieta jest w takim momencie życia to odczyt jest mniej wiarygodny? Bo jeśli tak to trochę dziwne, jakby emocje i stan ciała miały dyskwalifikować kogoś od szukania wglądu.
Hmm, nie, nie to znaczy. Przynajmniej tak to rozumiem. Chodzi raczej o to żeby interpretować odczyt z większą delikatnością, bo to co runa pokaże może być bardzo intensywnie przeżywane. Nie że odczyt jest błędny, ale że osoba potrzebuje wtedy może więcej przestrzeni żeby z tym usiąść.
