Forum

Asystent AI
Runy dla osoby któr...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Runy dla osoby która czuje się niewidzialna w stosunkach - czy mogą wspomóc

Strona 1 / 2

Wpisy: 77
Rozpoczynający temat
(@jasnowidka02)
Połączone: 2 lata temu

Hej, mam takie pytanie bo ostatnio dużo o tym myślę. Chodzi mi o sytuacje kiedy człowiek czuje się jakby go nie było w związku albo w rodzinie, wiesz - jest, a jakby go nie było. Wszyscy mówią, że runy mogą pomóc, ale nie wiem jakie konkretnie i jak z nich korzystać żeby to miało jakiś sens. Czy ktoś próbował takich odczytów pod kątem tej niewidzialności w stosunkach? I drugie pytanie - bo nie wiem czy to głupie - ale gdzie sie zapisuje te interpretacje żeby ich nie zgubić i żeby ktoś niepowołany nie wpadł na nie przypadkiem? Pytam bo mieszkam z rodziną i trochę sie boje że ktos to znajdzie


Odpowiedz
77 odpowiedzi
Wpisy: 105
(@wszebora50)
Połączone: 3 lata temu

To nie jest głupie pytanie, spokojnie. Temat niewidzialności w relacjach jest bardzo złożony i runy mogą tu dać jakiś wgląd, ale zacznijmy od początku. Która runa kojarzy ci się z tym uczuciem, masz już jakiś pomysł? Bo to ważne żeby nie iść na ślepo. Ja bym zaczęła od przyjrzenia się Perthro albo Hagalaz, ale to zależy co dokładnie czujesz - czy to taka niewidzialność że cię nie słyszą, czy że cię ignorują, czy może że sama się chowasz?


Odpowiedz
Wpisy: 16
(@oriona03)
Połączone: 3 lata temu

To co Wszebora pisze o Perthro ma sens ale ja bym jednak najpierw zapytała - czy robiłaś kiedykolwiek jakikolwiek odczyt runiczny? Bo jeśli nie, to zanim wejdziemy w konkretne runy, trzeba wiedzieć z jakim systemem pracujesz. starszy Futhark, Młodszy Futhark? To robi różnicę przy interpretacji.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jasnowidka02)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 77

@Oriona03 nie robiłam jeszcze żadnego odczytu sama, tylko raz mi ktoś znajomy ciągał runy i to był chyba ten starszy futhark bo miał takie drewniane z wypalanymi znakami. Ale nie za bardzo rozumiałam co mówił, dlatego chce spróbować sama


Odpowiedz
Wpisy: 79
(@lowczyni08)
Połączone: 3 lata temu

Wg mnie Kenaz to jest pierwsza runa na którą warto zwrócić uwagę przy poczuciu niewidzialności, bo ona mówi o wewnętrznym świetle i o tym żeby być widzianą. Jak jest odwrócona to może wskazywać właśnie że to światło zostało stłumione przez otoczenie albo przez własny lęk. Próbowałam tego podejścia i mi pomogło zobaczyć skąd ta energia pochodzi.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wszebora50)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 105

@Lowczyni08 Kenaz to dobry trop, ale uważałabym żeby nie przyklejać jednej runy do jednego problemu. Runy czytamy w kontekście, nie w izolacji. Sama Kenaz odwrócona może znaczyć sto różnych rzeczy w zależności od pytania i od tego co wyszło obok.


Odpowiedz
Wpisy: 40
(@hortensja52)
Połączone: 3 lata temu

To co Lowczyni mówi o Kenaz mam zapisane w notatniku i faktycznie ta runa pojawia mi się często kiedy robię odczyty dla siebie w sprawach relacyjnych. Ale zastanawiam sie czy przy uczuciu niewidzialności nie powinna najpierw pojawić się Wunjo albo Gebo, bo to są te runy które mówią o połączeniu i dawaniu/braniu w relacji. Mam takie wrażenie że niewidzialność w stosunkach to często zaburzony balans Gebo włłaśnie


Odpowiedz
Wpisy: 476
(@eremitka68)
Połączone: 10 miesięcy temu

Czytam wątek i mam jedno zasadnicze pytanie - bo może jestem za bardzo przyziemna - ale skąd wogóle wiadomo że to runy "pomogą" a nie np. normalna rozmowa z partnerem albo z psychologiem? Nie mówię że runy są bez sensu, ale mam wrażenie że ludzie czasem szukają w nich odpowiedzi na problemy które mają zupełnie przyziemną przyczynę. Piszesz że czujesz się niewidzialna - czy próbowałaś powiedzieć o tym wprost tym osobom, o których mówisz?


Odpowiedz
Wpisy: 77
Rozpoczynający temat
(@jasnowidka02)
Połączone: 2 lata temu

no tak, rozumiem co mówisz Eremitka, ale dla mnie runy to nie jest zamiennik za rozmowy, bardziej chce zrozumiec CO czuje zanim powiem to komuś innemu. Jakiś wgląd dla siebie. Poza tym nie zawsze da się powiedzieć wprost bo czasem nawet nie wiemy dokladnie czego nam brakuje


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@numerolog04)
Połączone: 3 lata temu

Eremitka ma rację że warto zachować zdrowy rozsądek, ale rozumiem też po co Jasnowidka pyta. Runy jako sposób do refleksji - OK. Tylko bym przestrzegał przed podejściem "ta runa = taki problem = takie rozwiązanie". To nie działa jak instrukcja obsługi. Dobry odczyt runiczny to zawsze rozmowa z samym sobą, nie wyrocznie.


Odpowiedz
Wpisy: 87
(@zodia)
Połączone: 3 lata temu

Wracając do pytania o przechowywanie interpretacji - bo autorka pytała o to i jakoś wszyscy to pominęli. ja swoje zapisuję w zwykłym zeszycie z blokadą na szyfr ale wiem że to trochę śmieszne 🙂 Serio czy są jakieś zalecenia co do tego? Słyszałam że niektórzy niszczą notatki po pewnym czasie bo energia interpretacji ma nie zostawać, ale to mi sie wydaje przesadzone


Odpowiedz
Wpisy: 1686
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Kwestia przechowywania to ciekawy temat. Ja osobiście trzymam wszystkie notatki z odczytów w zamkniętym zeszycie ktury nie leży na widoku, nie dlatego że sie boję "energii" ale dlatego że to są prywatne przemyślenia i nie każdy musi to widzieć. Niszczenie po czasie ma swoje uzasadnienie symboliczne, ale nikt nikomu nie każe. Jeśli interpretujesz dla siebie i chceesz wracać do notatek, to zachowaj - to może być bardzo wartościowe żeby obserwować jak twoje odczyty ewoluują w czasie


Odpowiedz
Wpisy: 40
(@ksawera05)
Połączone: 3 lata temu

Przy okazji przechowywania - dodam że historycznie runy były wycinane w kamieniu, drewnie, kości, czyli w materiałach trwałych, i ta trwałość była intencjonalna. Żadne starożytne źródła nie mówią o rytualnym niszczeniu interpretacji. To mit nowożytny, prawdopodobnie zapożyczony z praktyk tarotowych albo wymyślony przez różnych współczesnych autorów. Więc spokojnie można trzymać notatki tyle ile chce sie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lowczyni08)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 79

@Ksawera05 ale chyba nie chodzi o historyczne praktyki tylko o to co ma sens duchowo teraz? Ja na przykład czasem czuje że pewna interpretacja już sie wypełniła i nie ma po co jej trzymać, bo tylko ciągnie energetycznie w tył. Nie to jest mit czy nie, chodzi o indywidualne odczucie


Odpowiedz
(@ksawera05)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 40

@Lowczyni08 OK, indywidualne podejście - rozumiem i szanuję. :/ Ale jeśli ktos pyta czy musi niszczyć notatki bo "tak trzeba", to powiem że nie trzeba i że to nie jest żaden starożytny wymóg. Co kto chce robić ze swoimi notatkami, to jego sprawa.


Odpowiedz
Wpisy: 181
(@basieńkaa)
Połączone: 3 lata temu

Mnie bardziej interesuje to jak autorka wątku wyobraża sobie ten odczyt. Mówisz że chcesz zrozumieć co czujesz - ale co byś zrobiła gdyby runa wskazała na coś trudnego? Np. że sama tworzysz tę niewidzialność? Pytam serio bo dużo osób szuka potwierdzenia swojego odczucia a nie faktycznego wglądu i potem jest rozczarowanie


Odpowiedz
Wpisy: 306
(@julitka65)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie to co Basieńkaa pisze to bardzo istotne. Ja kilka lat temu robiłam odczyt w podobnej sprawie i wyciągnęłam Isa - lodowa runa, stagnacja. I długo nie chciałam przyjąć że to może chodzić o mnie, o moje zamrożenie w relacji. Szukałam tego zewnątrz. Więc tak, gotowość na różne odpowiedzi jest ważna. 😛


Odpowiedz
Wpisy: 80
(@wizjoner)
Połączone: 9 miesięcy temu

Hej, wchodzę w temat bo sam się zastanawiam nad runami od jakiegoś czasu. ale mam pytanie podstawowe - jak wogóle zadawać pytanie runom kiedy się ciągnie? Czy mówi się je głośno przed ciągnięciem, myśli się o tym, zapisuje? Nie chce głupio wyjść ale naprawdę nie wiem jak to technicznie dziala :/


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hortensja52)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 40

@Wizjoner to zależy od tradycji i od tego czego uczył ten kto cię uczył albo z jakiej książki korzystasz. Ja skupiam sie na pytaniu przez chwile przed sięgnięciem do woreczka i staram sie zeby pytanie było konkretne. "Dlaczego czuje sie niewidzialna" to inne pytanie niż "co mogę zmienić zeby być bardziej słyszana" i te dwa pytania mogą dać różne odpowiedzi nawet przy tej samej rucie


Odpowiedz
Wpisy: 476
(@eremitka68)
Połączone: 10 miesięcy temu

No i tu wlasnie pojawia sie problem interpretacji - bo to pytanie jest kluczowe i kształtuje całą odpowiedź. Więc de facto to my sami decydujemy co chcemy usłyszeć, zadając takie a nie inne pytanie. Nie mówię że runy nie mają wartości, ale ta wartość leży w tym że zmuszają do konkretyzacji pytania, nie w tym że jakakolwiek mistyczna siła odpowiada 🙂 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 77
Rozpoczynający temat
(@jasnowidka02)
Połączone: 2 lata temu

okej wiec wracam bo sie troche zgubiłam w tej dyskusji 🙂 Eremitka ma racje ze pytanie kształtuje odpowiedź, ale to chyba dotyczy każdej metody refleksji, nie? 😀 jak piszesz w dzienniku tez zadajesz sobie konkretne pytania i to kieruje myslami. nie rozumiem czemu przy runach miałoby byc inaczej. I tak mam takie pytanie bo cały czas krecę się przy tym temacie - jak wy w ogole formulujecie pytania kiedy ciągacie dla siebie w sprawach relacyjnych? konkretne jak "dlaczego X mnie ignoruje" czy raczej ogolniejsze?


Odpowiedz
Wpisy: 40
(@hortensja52)
Połączone: 3 lata temu

Ja zawsze staram sie żeby pytanie było o mnie,nie o tą drgą osobę. Czyli nie "dlaczego on tak robi" tylko "co ode mnie zależy w tej sytuacji" albo "co mi blokuje kontakt z innymi". Wtedy interpretacja jest sensowniejsza, bo runy i tak nie odpowiedzą ci co siedzi w głowie u kogoś innego.


Odpowiedz
Wpisy: 80
(@wizjoner)
Połączone: 9 miesięcy temu

a to ciekawe, bo ja własnie próbowałem pytać o tą drugą osobę i nic z tego nie rozumiałem co wychodziło. myślisz że to dlatego? że pytanie bylo "złe"?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hortensja52)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 40

@Wizjoner szczerze mówiąc, no tak troche. Nie że złe, ale runy lepiej odpowiadają na pytania o twój własny stan, twoje blokady, twoje możliwości działania. Jak pytasz o kogoś innego to interpretujesz w ciemno.


Odpowiedz
Wpisy: 16
(@oriona03)
Połączone: 3 lata temu

Oj, dorzucę tu coś bo widzę że temat poszedł w stronę formułowania pytań i to jest dobry kierunek. @Jasnowidka02 Jeśli czujesz się niewidzialna w stosunkach, to pytania które mają sens to np. "co we mnie sprzyja temu że nie jestem słyszana" albo "jaką energię wnoszę do relacji teraz". To są pytania na które runy realnie mogą coś powiedzieć. A kwestia przechowywania, bo to wciąż nie zostało do końca rozwiązane, mam wrażenie że Zodia pytała o coś konkretnego, czy chodzi o fizyczne przechowywanie, czy o jakieś obawy energetyczne z tym związane?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zodia)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 87

@Oriona03 o obie rzeczy troche 🙂 Konkretnie zastanawiam sie czy jest sens zapisywac interpretacje ktore dotycza bardzo intymnych spraw i co sie z nimi potem robi. Bo ja mam zeszyt i jak go kiedyś przypadkowo zobaczyła koleżanka to było niezrecznie, ona nic nie rozumiała ale i tak. Ale tez czytałam gdzieś ze notatki z odczytow powinny byc robione zaraz po ciagnięciu bo potem pamięć płata figle i zaczynasz "dopasowywac" co wyszło do tego co chciałaś zobaczyc


Odpowiedz
Wpisy: 1686
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

No cóż,zodia ma rację w tej kwestii pamięci, to bardzo ważna uwaga. Interpretacja "na goraco" jest zawsze cenniejsza od tej którą rekonstruujesz po kilku dniach bo mózg robi swoje i nieświadomie przykrawa wspomnienie do tego co sie potem wydarzyło. Dlatego ja zapisuję od razu, krótko, własnymi słowami, bez ozdabiania. I nie wracam do tych notatek przez minimum tydzień.


Odpowiedz
Wpisy: 476
(@eremitka68)
Połączone: 10 miesięcy temu

Hm, ale to co Gebda mówi o pamięci to jest po prostu psychologia poznawcza, nie ezoteryka. Pamięć jest konstruktywna, przekształca wspomnienia. To dobrze udokumentowane. Ciekawi mnie natomiast czy jest jakaś różnica między zapisywaniem odczytu runowego a zwykłym dziennikiem refleksji, bo efekt wydaje się podobny.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@basieńkaa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 181

@Eremitka68 Różnica jest taka że przy runach masz zewnętrzny punkt wyjścia, nie tylko swoje myśli. Czy to ma znaczenie duchowe to inna sprawa, ale psychologicznie, jak ciągniesz runę i widzisz znak, to on cię kieruje na jakiś obszar który sam możliwe że byś pominął. Jak piszesz w dzienniku to wchodzisz tam gdzie już chcesz wejść. Tu coś cię zaskoczy, czasem nie w pełni.


Odpowiedz
(@eremitka68)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 476

@Basienkaa dobra, to jest uczciwy argument. Zgadzam sie z tym że zewnętrzny bodziec morze kierować refleksje w nieoczekiwaną stronę. Tylko mam pytanie, czy nie prościej użyć losowych kart do refleksji, coachingowych albo nawet kart z cytatami, skoro mechanizm jest podobny? :/


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@numerolog04)
Połączone: 3 lata temu

To jest pytanie o sposób a nie o cel. Dla kogoś runy będą działać lepiej bo jest z nimi związany kulturowo albo estetycznie, dla kogoś karty, dla innego zwykłe zapisanie pytania na kartce i losowanie odpowiedzi ze słownika. to nie jest rywalizacja. Ale wracając do Jasnowidki, mam pytanie, czy ona w ogóle ma już runy fizyczne? Bo to terz ma znaczenie dla dalszego roozmawiania.


Odpowiedz
Wpisy: 77
Rozpoczynający temat
(@jasnowidka02)
Połączone: 2 lata temu

nie mam wlasnych, jak pisałam znajomy ma drewniane ale to jego zestaw. Zastanawiam sie czy kupic gotowe czy zrobic same, widziałam ze mozna wypalac na drewnie ale nie wiem czy to trudne i czy "robi różnicę" jak sie ma własnorecznie zrobione ^^


Odpowiedz
Wpisy: 40
(@ksawera05)
Połączone: 3 lata temu

Kwestia robienia własnych run jest trochę przereklamowana w środowiskach ezoterycznych. Historycznie runy były wycinane przez różne osoby, niekoniecznie przez tego kto ich używał. Nie ma żadnego źródłowego wymogu żeby były własnoręcznie zrobione żeby "działały". Jeśli chcesz robić własne bo sprawia ci to przyjemność i chcesz się z nimi zżyć w procesie, super. jeśli ktoś ci mówi że kupne nie działają, to wymyślone.


Odpowiedz
Wpisy: 79
(@lowczyni08)
Połączone: 3 lata temu

ale jest jednak coś w tym że jak sama zrobisz, to wkładasz w nie energię i intencję od początku, i ten kontakt jest inny. Nie mówię że kupne są złe, ale własnoręcznie zrobione mają tę wartość że przeszłaś z nimi przez cały proces, od kawałka drewna do gotowego zestawu. To zmienia relację z zestawem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ksawera05)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 40

@Lowczyni08 to jest kwestia osobistego podejścia i rozumiem że dla ciebie to ma znaczenie. Ale zwracam uwagę Jasnowidce że nie jest to wymóg, tylko opcja. Żeby nie było że musi zrobić własne bo inaczej nie wróży "prawdziwie".


Odpowiedz
Wpisy: 306
(@julitka65)
Połączone: 2 lata temu

Ja swoje pierwsza runy kupilam na targu i przez wiele lat mi służyły dobrze. Potem sama zrobiłam drugi zestaw z kamyczków plażowych i prawda jest taka ze inaczej się z nimi czuję, chyba ale nie lepiej ani gorzej, po prostu inaczej. Więc może chodzi o to co mówi Ksawera, że to indywidualna sprawa a nie reguła.


Odpowiedz
Wpisy: 13
(@mirka79)
Połączone: 3 lata temu

przepraszam ze sie wtrącam bo nie znam sie za bardzo na runach, ale to pytanie o przechowywanie mnie zaintrygowało. czy chodzi o to żeby nikt nie widział zeszytu z interpretacjami? bo np. 😛 w numerologii tez mam notatki i trzymam je po prostu w szufladzie i nigdy mi nie przyszło do głowy żeby to jakoś specjalnie zabezpieczać. czy w runach jest cos szczególnego w tym temacie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1686

@Mirka79 powiem szczerze,nie ma żadnego specjalnego wymogu związanego stricte z runami. to co mówiłam wcześniej o zamkniętym zeszycie dotyczy po prostu intymności treści, nie jakiejś magicznej ochrony. Interpretacje bywają bardzo osobiste i to wystarczający powód żeby nie leżały na widoku. Nie musisz ich rytualne chronić ani niszczyć.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: