Saturnella, nie żebym kwestionowała numerologię bo nie znam jej dobrze, ale dla Pawelka to już może być za dużo warstw na raz? on pyta o konkretne działanie przed egzaminem, dodawanie kolejnych systemów może go tylko pogubić. co ty na to Pawelek, czy chcesz iść też w numerologię czy zostać przy runach?
przepraszam ze wchodzę bo właśnie znalazłam ten wątek i mam podobną sytuację - u mnie nie jest prawo jazdy ale rozmowa o pracę i ten stres przed obserwacją o którym Bolo pisał to jest dokładnie to. czy ktoś mógłby mi napisać jak sie pracuje z Tiwaz konkretnie? tzn czy to jest runa ktora sie nosi czy ciagna czy obie opcje?
dobra, chcę się upewnić że dobrze rozumiem ten wątek z noszeniem - czy kamień z runą to musi być akurat kamień? bo ja nie mam żadnego zestawu runów, mam tylko te rysunki z książki. czy mogę po prostu narysować runę na kawałku papieru i wsadzić do portfela czy to jest za bardzo amatorskie
Pawelek, papier jest ok, serio. historycznie runy ryto na drewnie, kości, kamieniu - ale zasada była ta sama: zapis znaku i intencja. papier nie jest gorszy tylko dlatego że jest dostępny. ważne żebyś narysował świadomie, nie przy okazji w notesie
ciekawe że ten temat wyszedł, bo ja od jakiegoś czasu kombinuję z runami właśnie od strony technicznej - tzn. znam się bardziej na grawerunku, robocie ręcznej itd. i zastanawiałem się czy jak sam wyrytowałem runę w drewnie to ma jakieś inne działanie niż kupiony zestaw. czy ktoś to czuł?
ten wątek z materiałem jest ciekawy ale chyba nas trochę odciąga od Pawelka i jego egzaminu. Pawelek, kiedy masz ten egzamin w ogóle? bo jeśli za tydzień to jedno podejście, jak za miesiąc to można pracować spokojniej
za 11 dni. i właśnie dlatego trochę gonię - czytam ten wątek od kilku dni i cały czas mam wrażenie że dowiaduję się czegoś nowego ale nadal nie wiem co konkretnie zrobić. dobra, spróbuję podsumować to co wyciągnąłem: narysować runę na papierze, wsadzić do portfela, patrzeć na nią rano przez kilka dni. to wystarczy?
Pawelek, to wystarczy jako minimum. ale zrób jeszcze jedną rzecz - zanim narysujesz, usiądź przez chwilę i zdecyduj KTÓRA runa i dlaczego ty ją wybierasz. nie losuj na ten cel, wybierz świadomie. bo widzę że przez całą tę dyskusję cały czas pytasz żeby ktoś ci powiedział co masz zrobić - a to jest twój egzamin i twoja intencja, nie nasza
Otylka ma rację i to jest chyba sedno całego wątku. Pawelek, którą runę czujesz że pasuje do tego co chcesz osiągnąć? bo to że pytasz nas po raz dziesiąty to może być sygnał że masz już jakiś wybór w głowie ale się boisz go potwierdzić
NIE jest to infantylne. Raidho to naprawdę świetny wybór do egzaminu na prawo jazdy - i nie tylko dlatego że dosłownie oznacza jazdę. ona jest też o rytmie, o właściwym kierunku, o tym żeby nie forsować a płynąć. to całkiem dobre przesłanie na egzamin gdzie chcesz być skupiony ale nie spięty
Raidho to dobry wybór i trafny intuicyjnie. dodam że w starszych źródłach ta runa wiązana była z 'prawym działaniem' w sensie etycznym - robieniem tego co należy, nie tylko fizycznym przemieszczaniem się. przed egzaminem, gdzie chodzi o ocenę twojego zachowania na drodze, ta warstwa sensu też nie jest bez znaczenia
wchodzę w to bo śledzę ten wątek od początku i to moje pierwsze cokolwiek na tym forum - ale zaciekawione mnie to Raidho. czy to jest tak że każda runa ma jakieś 'pole' tematyczne? tzn runy od miłości, od zdrowia, od pracy? czy to bardziej skomplikowane
Stanisława, krótka odpowiedź - trochę tak, trochę nie. są runy które mają silne skojarzenia z konkretnymi obszarami, ale każda z nich ma wiele warstw znaczeniowych i te warstwy zależą od kontekstu i od pytania jakie zadajesz. żadna runa nie jest 'tylko od miłości' ani 'tylko od pracy'. to nie jest słownik jednoznaczny
Stanisława, polecam zamiast szukać prostych przypisań najpierw przeczytać opisy każdej runy z kilku różnych źródeł i zobaczyć gdzie się pokrywają a gdzie nie. ta rozbieżność między źródłami jest sama w sobie pouczająca - pokazuje że to jest system żywy, nie algorytm
hej, troche offtopik ale Pawelek wspomniał ze ma jedno cienkę ksiązke z opisami. czy ktos moze polecic jakies lepsze zrodlo? bo ja tez mam taka chuda ksiazke i czuje ze nie rozumiem polowy
Bolo, temat na osobny wątek szczerze - bo pytanie o źródła do run to jest rzeka. ale tak z grubsza: Nigel Pennick, Edred Thorsson jeśli chcesz poważniej, Freya Aswynn jeśli chcesz bardziej praktycznie. a jeśli chcesz po polsku to niestety jest tego mało i często słabe jakościowo
Radzimir, ta warstwa etyczna Raidho którą piszesz - to jest coś w czym nie myślałem o tej runie. to trochę zmienia jak ją widzę. czyli zamiast myśleć 'jedź po prostej i nie zalej' to mogę myśleć 'bądź uczciwy wobec sytuacji'? czy dobrze to interpretuję
dokładnie tak. i ta interpretacja jest zdecydowanie bardziej przydatna przed egzaminem niż magiczne myślenie że runa sprawi że zdasz. 'bądź uczciwy wobec sytuacji' oznacza też - nie udawaj że wiesz kiedy nie wiesz, nie forsuj manewru jeśli nie masz przestrzeni, jedź jak umiesz a nie jak myślisz że egzaminator chce żebyś jechał. to jest Raidho w praktyce
ok, wiec jak dobrze rozumiem to Raidho to nie jest taka runa 'jedz i nie uderz w słupek' tylko cos o tym żeby działac właściwie? bo jak to Radzimir napisał o etyce to mi sie trochę wszystko przewrociło, myślałam ze runy sa bardziej... dosłowne? nie wiem czy dobrze to uje
to ciekawe bo jak myślę o runach od strony technicznej, tzn. samo rycie, forma znaku, proporcje, to mam wrażenie że ta 'dosłowność' jest po prostu pierwsza warstwa kontaktu ze znakiem. patrzysz na Raidho i widzisz jakiś ruch, kierunek. i dopiero jak zaczynasz z tym żyć to te inne warstwy wychodzą. może Stanislawa jesteś po prostu na tym etapie gdzie jeszcze nie miałaś czasu żeby któraś z tych run dojrzała?
dobra, wracam bo właśnie siedziałem i rysowałem tę Raidho na papierze i - kurde, dziwne uczucie. nie spodziewałem sie że cokolwiek poczuję bo w sumie jestem sceptyczny wobec siebie w tym temacie. ale jest coś jakby... spokój? albo skupienie? trudno to nazwać. narysowałem ją 3 razy zanim mi wyszła tak jak chciałem
o! to jest dobry znak. i to ze rysowałeś 3 razy to nie porażka, wręcz przeciwnie - to ze szukałeś dobrego kształtu to już jest rodzaj skupienia na intencji. jak czułeś się przy trzecim rysowaniu inaczej niż przy pierwszym?
nie żebym chciał studzić entuzjazm, ale - Pawelek, ten spokój który czułeś to może być po prostu efekt skupienia się na jednej rzeczy przez chwilę, bez telefonu, bez rozpraszaczy. to działa tak samo przy malowaniu, przy kaligrafii, przy czymkolwiek co wymaga manualnej uwagi. nie mówię że runa nic nie robi, ale nie przypisywałbym od razu specjalnych właściwości temu co może być po prostu efektem ciszy
właśnie to chciałam napisać - w medytacji mamy dużo obiektów skupienia, oddechu, mantrę, płomień świecy, i każdy z nich wywołuje trochę inny rodzaj uwagi. runa jako obiekt skupienia ma swoje własne 'pole semantyczne', bo znak coś znaczy, i to znaczenie wchodzi razem ze skupieniem. to nie jest to samo co losowe bazgranie. Pawelek, ta różnica między pierwszym a trzecim rysowaniem to jest właśnie ten moment kiedy skupienie się buduje
Brzoskwinka powiedziała to lepiej niż ja bym powiedziała 🙂 dodałabym tylko, że Pawelek - to ze narysowałeś 3 razy to znaczy że miałeś kryteria. wiedziałeś kiedy NIE jest tak jak chcesz. to jest już jakieś wewnętrzne rozeznanie, prawda?
przepraszam że wchodze w nie swoje ale mam pytanie - czy ta runa którą sie rysuje przed egzaminem to potem się jakoś 'zamyka' czy ona cały czas działa? bo jak Pawelek wsadzi do portfela to co sie z nia dzieje po egzaminie, nieważne jak skończy
ja ze swojego doswiadczenia powiem ze robię to intuicyjnie - jak coś się rozwiązało i już nie chcę żeby ten temat wisiał energetycznie, to się żegnam z przedmiotem. jak to jest coś co chcę kontynuować to zostaje. ale to nie jest żadna ścisła zasada, przynajmniej u mnie
