a to ciekawe bo jak myślę o tym od strony fizycznej - papier się zniszczy sam w ciągu kilku tygodni jeśli jest w portfelu. może to jest wystarczające 'zamknięcie'? mam wrażenie że te pytania o protokół często prowadzą do nadmiernego komplikowania czegoś co powinno być proste
dobra, ale ja dalej nie rozumiem jednej rzeczy. wróćmy do tego co Radzimir pisał o etyce i 'prawym działaniu'. jeśli ktoś by użył Raidho żeby, nie wiem, lepiej jeździć do pracy na czas albo coś tak przyziemnego, to to też działa czy runa działa tylko przy ważnych sprawach? pytam serio bo nie wiem gdzie jest granica
no właśnie i to mi się w runach bardziej podoba niż np. w tarocie gdzie zawsze mam poczucie ze karty 'wolą' poważne pytania, haha. może to moje uprzedzenie ale runy wydają mi sie bardziej demokratyczne w tym sensie
Jaskier, jako ktoś kto pracuje z tarotem powiem ze to też jest mit - tarot nie ma preferencji co do wagi pytania. ale rozumiem to uczucie, może chodzi o to jak sie pyta, nie o co sie pyta. przy runach ten proces jest bardziej manualny, skalujesz, rysujesz, masz coś w ręku, i to może dawać poczucie ze to jest bardziej 'twoje' niezależnie od tematu
ok, to jeszcze jedno konkretne pytanie zanim zamknę temat w mojej głowie - runa w portfelu, egzamin za 11 dni. czy jest coś co powinienem robić z nią przez te 11 dni, czy ona po prostu ma być i tyle? bo czytałem że niektórzy 'ładują' runy, olejkami, księżycem i nie wiem czy to konieczne czy opcjonalne
Pawelek, krótka odpowiedź: po prostu ma być. nie musisz jej 'ładować' ani robić żadnych ceremonii przez te 11 dni. to nie jest bateria którą trzeba naładować przed użyciem. intencja została ustawiona przy ryciu, rysowaniu, przy tym skupieniu które czułeś - i to wystarczy. te wszystkie protokoły z olejkami i księżycem to dodatki które niektórzy lubią, ale nie są konieczne. możesz ją wziąć do ręki wieczorem przed snem jeśli chcesz, popatrzeć chwilę, przypomnieć sobie po co jest - ale to bardziej dla ciebie niż dla runy.
o właśnie, to mnie też zastanawiało bo jak rysowałam pierwsze talizmany runiczne to zawsze mi wychodziło kilka wersji i nie wiedziałam co z tym zrobić. zostaje się z całą kolekcją prób 😀 w końcu zostawiłam tę która wyglądała 'najmniej jak z tutoriala' jeśli rozumiecie co mam na myśli, tzn. taką gdzie widać że ręka nie była mechaniczna tylko trochę nieregularna, i jakoś tak czułam że to ta. Pawelek, który z tych trzech czułeś się przy rysowaniu najspokojniej?
