Jest jeszcze jedna rzecz którą pomijamy. Pozycja runy. Czy ktoś tu pracuje z runami odwróconymi, bo to trochę zmienia pole interpretacji. Przy pytaniu o karierre runa prawa kontra odwrócona to duża różnica w czytaniu.
Dobra, to chyba mam jakiś plan. Zacznę od jednej runy na pytanie, bez odwróconych, skupię się na pytaniu które Filomena podpowiedziała, czyli co kryje się za każdą opcją. I zobaczę jaką mam reakcję zanim sprawdzę w książce. Brzmi sensownie?
Słuchałam całej tej rozmowy i jedno mi się kręci w głowie. Nikt nie powiedział kiedy nie pytać run. Czy jest jakiś moment albo stan w którym lepiej tego nie robić, bo wynik będzie bez sensu?
A ja bym powiedziała że stan emocjonalny nie dyskwalifikuje rzutu, ale trzeba go uwzględnić przy interpretacji. Tzn. jeśli wiem że jestem teraz naładowana lękiem i wychodzi mi Hagalaz, to muszę się zapytać siebie: czy to runa mówi o burzy w sytuacji, czy ja po prostu widzę burzę bo się boję?
Stan emocjonalny to jedno, ale jest jeszcze kwestia motywacji do pytania. Jak ktoś pyta run żeby potwierdzić to co już zdecydował, to wiadomo że wyciągnie runę i dopasuje ją. Olgierd, ty pisałeś że właściwie wiesz co chciałbyś zrobić, ale boisz się finansowo. To może pytanie do run nie jest o wybór, tylko o lęk?
Trochę mnie to uderzyło. Chyba faktycznie wiem co chcę, ale szukam czegoś co mi powie żeby się nie bać. Tylko nie wiem czy runy mogą tak działać, czy to już jest magiczne myślenie.
Ja chyba robiłam właśnie to co opisuje Olgierd, przez długi czas. Ciągnęłam karty albo runy dopóki nie wyszło coś co mi pasowało. To chyba nie jest dobra praktyka, co?
Tyle tu padło ważnych rzeczy i trochę mi się w głowie miesza. Czyli zanim Olgierd w ogóle rzuci, to powinien wiedzieć: co chce wiedzieć, dlaczego chce to wiedzieć, w jakim jest stanie i czy już nie zdecydował? To brzmi jak bardzo dużo pracy przed samym rzutem.
Mam pytanie trochę z boku, bo gdzieś się zgubiłem. Zakładając że Olgierd to wszystko ogarnie i siądzie z czystą głową i konkretnym pytaniem, to co dosłownie robi? Trzyma runy w woreczku i losuje jedną? Czy jest jakaś procedura?
A czy materiał z którego są zrobione runy ma znaczenie? Bo widziałam na allegro runy z drewna, z kamienia, z ceramiki, chyba nawet plastikowe. Czy to jest obojętne co się kupi?
Akurat to mnie też interesuje, bo mam kamienne i słyszałem że drewniane są 'bardziej tradycyjne'. Ale nie wiem czy to coś zmienia przy odczycie.
Historycznie runy ryto na drewnie, kamieniu, kości i metalu. Ceramika i plastik to współczesna wygoda. Nie ma dowodów że materiał wpływa na odczyt, ale na pewno wpływa na to jak się czujesz podczas pracy. Jak ktoś lepiej się skupia trzymając kamień niż plastik, to kamień jest dla tej osoby lepszy. To tyle.
Wtrącę się bo to ciekawe, ale obawiam się że trochę odchodzimy od tematu Olgierdowego. On ma konkretny problem z karierą i pytaniem. Czy ktoś ma doświadczenie z tym jak wyglądał u nich rzut przy podobnej życiowej decyzji? Nie teoria, ale co konkretnie zrobili?
Ja miałam podobną sytuację, dwie ścieżki i nie wiedziałam. Zrobiłam tak że pisałam pytania na kartce przed rzutem i przy każdej opcji wylosowałam dwie runy, jedną na energię jaką wnosi ta droga, drugą na przeszkodę na tej drodze. Nie wiem czy to jest ortodoksyjna metoda ale dla mnie miało sens.
To co opisuje Pogoda.1 brzmi dla mnie przekonująco. Znaczy nie jako dowód że runy 'działają' w jakiś mistyczny sposób, ale jako metoda wyciągania własnych myśli na wierzch. Właściwie może właśnie o to mi chodzi, nie o przepowiednię, ale o to żeby przestać się kręcić w kółko we własnej głowie.
Olgierd to ładnie to ujął i myślę że trafia w coś istotnego. Ja po latach używania run doszłam do podobnego miejsca. Nie traktuję tego jako wyroczni, ale jako rozmowę z samą sobą. Tylko że ta rozmowa ma strukturę i jakiś zewnętrzny element, który ją przerywa i kieruje inaczej.
Ale ja chcę wrócić do tego co Pogoda.1 mówiła o tej nieoczekiwanej runie. Co to za runa była i jak zinterpretowałaś to że cię zaskoczyła? Bo to jest konkretny przykład i chętnie bym posłuchała jak to wyglądało w praktyce.
Hagalaz przy opcji spokojnej, to faktycznie daje do myślenia. Ale mam pytanie, czy istnieje lista run które znaczą coś 'dobrego' a inne 'złe'? Bo chyba gdzieś widziałam coś takiego i nie wiedziałam czy to uproszczenie czy rzeczywiście tak to działa.
Ale skąd w takim razie wiadomo co runa znaczy w danym rzucie? Jak nie ma dobrej ani złej to każda może znaczyć cokolwiek i wtedy jak to nie jest po prostu interpretowanie czegokolwiek dowolnie?
To co mówi Filomena_67 trochę rozjaśnia, ale mam pytanie do Olgierdowej sytuacji konkretnie. Czy on powinien pytać runy o jedną ścieżkę czy o obie jednocześnie? Bo Pogoda.1 robiła dwie opcje osobno i wydaje się że to miało sens.
Sam nad tym myślałem. Mam dwie opcje, zostać w obecnej pracy z pewnym dochodem albo spróbować własnej działalności, gdzie nie wiem jak to finansowo pójdzie. Czy lepiej pytać o każdą osobno, jak Pogoda.1, czy zadać jedno pytanie w stylu 'co powinienem wiedzieć przed tą decyzją' i losować do tego kilka run?
zależy co chcesz dostać. Jak pytasz o energię każdej ścieżki osobno, to masz porównanie. Jak pytasz co powinienem wiedzieć, to masz jeden obraz bez poróznania. Obie metody mają sens, ale pytanie otwarte daje ryzyko że odpowiedź będzie zbyt ogólna żeby cokolwiek z niej wyciągnąć.
A czy nie ma jakiegoś układu run specjalnie pod decyzje? Bo widziałam gdzieś coś o układach, gdzie każda pozycja ma z góry przypisane znaczenie, na przykład pierwsza runa to 'teraźniejszość', druga 'przeszkoda', trzecia 'wynik'. Czy to ma sens przy decyzji zawodowej?
Do Olgierdowej sytuacji wróciłabym do kwestii pytania, bo myślę że to jest wciąż nierozwiązane. Mówiłeś że wiesz czego chcesz, ale boisz się. To może pytanie do run nie powinno dotyczyć decyzji, tylko tego lęku. Co mnie powstrzymuje, albo co we mnie opiera się zmianie. Czy próbowałeś to sformułować?
Czytam tę dyskusję od dłuższego czasu i mam jedno pytanie bo to mnie zatrzymało. Czy ktoś kiedyś wylosował runę, zinterpretował ją, podjął decyzję, a potem żałował? Nie pytam złośliwie, naprawdę ciekawa jestem jak wyglądają te nieudane rzuty, bo tu mamy głównie przykłady które działały.
