Forum

Asystent AI
Runy a poczucie że ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Runy a poczucie że zbyt dużo kontrolujesz - czy mogą wspomóc odpuszczenie

Strona 1 / 3

Wpisy: 133
Rozpoczynający temat
(@michalinka65)
Połączone: 11 miesięcy temu

Hej, chciałam zapytać bo ostatnio dużo o tym myślę - czy runy mogą jakoś pomóc w tym żeby... no żeby odpuścić? Mam taki problem że cały czas chcę mieć nad wszystkim kontrolę, planuję, przewiduję, analizuję każdy krok i w pewnym momencie zaczęłam czuć że jestem po prostu zmęczona. Dosłownie wysysam z siebie energię tym ciągłym sterowaniem. Ktoś mi powiedział żeby spróbować z runami bo niby mogą pomóc z tym przepuszczaniem, odpuszczaniem. Ale nie wiem od czego zacząć, które runy, jak to w ogóle działa w kontekście kontroli. Czy ktos miał podobnie?


Odpowiedz
115 odpowiedzi
Wpisy: 35
(@weronka68)
Połączone: 3 lata temu

No to temat w sam raz dla mnie, moim zdaniem bo runy i odpuszczanie to coś z czym miałam do czynienia na różnych etapach. Przede wszystkim - jak pracujesz z runami w kontekście "puszczenia kontroli", to najczęściej mówi sie o Isa i Laguz. Isa to zatrzymanie, to runa którą wiele osób boi się w rozkładach bo kojarzy się z blokadom, ale ona też mówi o tym żeby się nie szarpać i przyjąć co jest. Laguz z kolei to płynność, woda, nurt. Para tych dwóch w medytacji runowej potrafi dużo namieszać w głowie, w dobrym sensie. Ale powiedz mi więcej o tej swojej kontroli, bo to ważne - czy to bardziej kontrola emocjonalna, czy właśnie takie planowanie każdego kroku życiowego?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@szeptun85)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 45

@Weronka68 Isa jako "odpuszczanie" to jednak trochę duże uproszczenie. Isa to zamrożenie, bezruch - i to jest bardzo bierna energia, nie taka która aktywnie pomaga puścić. Laguz owszem, ale sama? Bez kontekstu układu? Hmm. powiem szczerze, mnie bardzej zastanawia co autorka rozumie przez "limity energii" bo to może być klucz do tego jakie runy wogóle brać pod uwagę.


Odpowiedz
(@weronka68)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 35

@Szeptun85 no właśnie dlatego napisałam "para tych dwóch" a nie jedną samą, czytaj ze zrozumieniem 😉 ale masz rację że bez kontekstu ciężko. Stąd pytanie do Michalinka65.


Odpowiedz
(@michalinka65)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 133

@Weronka68 bardziej chodzi o planowanie wszystkiego, kontrola emocjonalna terz jest, ale to to drugie jest gorsze. Muszę wiedzieć co będzie, jak będzie, mieć plan B i plan C i nie umiem po prostu... zostawić czegoś losowi? Brzmi głupio może, ale czuję że tracę na to tyle energii że potem na normalne rzeczy juz jej nie ma. Znajoma powiedziała że może Sowulo albo Eihwaz, ale szczerze to nie znam tych run za dobrze.


Odpowiedz
Wpisy: 302
(@hortensja53)
Połączone: 3 lata temu

Ech, znam to uczucie aż za dobrze. Mam tak samo od lat, to nie jest "głupie", to jest po prostu pewien wzorzec który gdzieś wchodzi w nawyk i potem człowiek nie wie jak z niego wyjść. Co do run - Sowulo to akurat runa słońca, woli, siły życiowej, i owszem ma coś w sobie z energii sprawczej, ale ja bym jej tutaj nie dawała na pierwszym miejscu przy problemie z "za dużo kontroli". Bo ona może paradoksalnie ten napęd do kontrolowania jeszcze podbić. Sowulo pcha do działania. Bardziej pasuje Ehwaz moim zdaniem, albo właśnie Laguz jak już Weronka mówiła, ale w innym kontekście - jako praca z zaufaniem do nurtu.


Odpowiedz
Wpisy: 512
(@albinek)
Połączone: 1 rok temu

Moment, zatrzymajmy sie. Bo widzę że lecicie od razu w to które runy, a nie w to PO CO i JAK. @Michalinka65 Napisałaś że tracisz energię na kontrolę. runy mogą byc pomocą w refleksji, ale nie są terapią na syndrom lękowy i warto to sobie powiedzieć wprost. Pytanie jest takie: czy chcesz run jako narzędzia do medytacji i symbolicznej pracy z tym wzorcem, czy oczekujesz że będą działać "same z siebie"? bo to diametralnie różne rzeczy i od odpowiedzi zależy sens całej rozmowy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@cefeida)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 72

@Albinek no ale chyba nikt tutaj nie mówi że runy "działają same z siebie" jak lekarstwo? Przynajmniej ja tak nie piszę. To jest praca symboliczna, medytacyjna, i jak najbardziej można z nimi pracować nad takim wzorcem jak opisuje Michalinka65. To nie jest od razu lęk patologiczny żeby od razu wysyłać do terapeuty.


Odpowiedz
(@albinek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 512

@Cefeida no dobra, ale to nie jest uczciwe podsumowanie. nie wysyłam nigdzie, poprostu wolę zeby było jasne co robimy. Praca symboliczna - okej, jak najbardziej. Ale widzę że pada kilka różnych run i różne uzasadnienia i trochę to wygląda jak losowanie. Przy takim temacie jak odpuszczanie i granice energii warto mieć jakiś wewnętrzny system podejścia.


Odpowiedz
Wpisy: 1732
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Mogę się wtrącić z innej strony? przy pracy z runami w kontekście odpuszczania kontroli ja bym zaczęła nie od wybierania konkretnej runy z głowy, tylko od prostego losowania i zobaczenia co wyciągniesz. Bo czasem to co dostaniesz jest bardzej trafne niż to co byś wybrała świadomie. I to jest wlasnie ćwiczenie samo w sobie - puścić wybór. Jeśli ciągłe kontrolowanie jest problemem, to samo podejście do run morze juz być pracą. Nie wiem czy to nie jest oczywiste, ale mi to kiedyś dużo dało.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@antonisia_81)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 173

@Kapturek W sumie tak. ale mam pytanie - bo wy mówicie o runach w sensie medytacyjnym,a część osób pewnie rozumie to jako wróżbę. To są dwie różne praktyki i różnny jest sens takiego ćwiczenia. Przy wróżeniu losujesz i interpretujesz znak, przy pracy energetycznej bardziej kontemplujesz kształt, jego energię, siedzisz z nim. @Michalinka65 A ty jak myślisz o runach - bardziej jako wróżba czy jako coś do pracy wewnętrznej? 🙁


Odpowiedz
(@michalinka65)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 133

@Antonisia_81 szczerze to na razie znam je głównie od strony wróżebnej, ale chętnie bym się nauczyła tej drugiej. Nie wiedziałam że to tak różnie można podchodzić. @Kapturek Ciekawy pomysł z tym losowaniem jako ćwiczeniem, żeby właśnie puścić wybór. Nigdy tak na to nie patrzyłam, myślę że to ma sens. 😀


Odpowiedz
Wpisy: 730
(@teodozja59)
Połączone: 2 miesiące temu

Dobra, wejdę z małą korektą faktyczną bo trochę mnie swędzi. Isa jako runa "zatrzymania i nieparzenia sie" to interpretacja raczej współczesna, new age'owa. Historycznie Isa to po prostu lód, rzeczownik, i jej znaczenia wróżebne są różnnie rekonstruowane w zależności od tradycji. To samo dotyczy Laguz. Mówię o tym nie żeby psuć dyskusję, bo praca symboliczna ma sens nawet z interpretacjami nowożytnymi, ale żeby nie traktować tych znaczeń jak faktów historycznych. Przypisywanie runom stałych "energii" to w dużej mierze XIX/XX wieczna nakładka.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@weronka68)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 35

@Teodozja59 Teodozja, no tak, historycznie to jest jeden temat, ale na forum ezoterycznym rozmawiamy o praktyce, nie o akademii. Nikt tutaj nie twierdzi że tak było w wikińskiej Skandynawii. Jak pracujesz z systemem kogo to obchodzi jaki jest jego rodowód jeśli działa dla ciebie. Albo nie działa, to też jest wniosek.


Odpowiedz
(@teodozja59)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 730

@Weronka68 właśnie dlatego to piszę, że "działa dla mnie" to jest zupełnie inne twierdzenie niż "Isa to runa odpuszczania" podana jako fakt. Zostawiam i nie będę ciągnąć.


Odpowiedz
Wpisy: 728
(@paprotka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wracając do meritum - mnie ciekawi ten aspekt limitów energii który jest w tytule. 🙂 Bo ja mam podobne doświadczenie i próbowałam z runami, i co zaobserwowałam u siebie: nie tyle runa sama zmieniała coś w zachowaniu, ile regularne siadanie z nią i zadawanie sobie pytania "po co mi ta kontrola" powoli zaczęło coś RUSZAĆ. Runa była pretekstem, nie przyczyną zmiany. Więc może wlasnie o to chodzi - że to jest sposób na stworzenie sobie regularnej chwili refleksji?


Odpowiedz
Wpisy: 507
(@boruta)
Połączone: 5 miesięcy temu

Paprotka mówi cos ważnego. Bo ile razy widziałem na różnych forach że ktoś pyta "ktura runa mi pomoże z X" i lista odpowiedzi jest długa i sprzeczna, i koniec końców każdy ma swoją ulubioną. Pytam szczerze, nie złośliwie - czy wy sami przy tej pracy runowej widzieliście konkretną zmianę w tym jak radzicie sobie z potrzebą kontroli?? nie teorię, tylko własne doświadczenie. ^^


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hortensja53)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 302

@Boruta u mnie tak,ale to była długa praca, nie tydzień. Przez kilka miesięcy co wieczór brałam jedną runę, siedziałam z nią i pisałam co mi przynosi. I przez to zaczęłam rozumieć pewne swoje wzorce, w tym właśnie potrzebę kontrolowania każdej sytuacji. Czy to była zasługa run?? Może po prostu pisania i refleksji. Runy były dla mnie rodzajem lustra. Ale nie powiem że bez nich bym to osiągnęła bo nie wiem. 😮


Odpowiedz
Wpisy: 45
(@szeptun85)
Połączone: 3 lata temu

Właśnie, lustro - to jest dobre słowo. I w kontekście tematu Michalinka65 - wydaje mi się że przy takim wzorcu jak kontrola, jedno losowanie nic nie zmieni. to musi być jakiś stały kontakt z materią. Zastanawiam się czy ktoś z was robił coś w stylu "intencyjne noszenie runy" przez jakiś czas? Słyszałem o tym, że niektórzy noszą runę wypisaną na papierku albo kamień runiczny przez tydzień żeby ją "poczuć".


Odpowiedz
Wpisy: 38
(@zerawina-2)
Połączone: 3 lata temu

noszenie runy to tak - sama tak robilam z Algiz kiedy potrzebowalam ochrony i granic. Ale przy "odpuszczaniu kontroli" to jest ryzyko ze noszenie konkretnej runy stanie sie kolejnym aktem kontrolowania. Wybieram sobie rune, decyduje co ma na mnie dzialac, nosze ja zeby wywolac efekt. To jest nadal zarzadzanie i sterowanie, tylko w nowej formie. Paradoks taki troche.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@michalinka65)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 133

@Zerawina.2 To co napisałaś na końcu mnie uderzyło. Że noszenie konkretnej runy może stać się kolejnym aktem kontrolowania. Kurczę, no tak. Nawet w odpuszczaniu chciałabym mieć plan i wybrać sobie odpowiednią runę i zadbać żeby działała jak należy. To jest chore trochę jak się tak na to patrzy.


Odpowiedz
Wpisy: 1732
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

No właśnie o tym mówiłam wcześniej z tym losowaniem. Nie hodzi o to żebyś wybrała "właściwą" runę, tylko żebyś wogóle puściła ten wybór. sam akt losowania bez z góry przyjętej tezy jest ćwiczeniem. no to tak, mały, ale realny.


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@zerawina-2)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 38

@Kapturek eee, tak, tylko widze ze Michalinka65 juz to rozumie glowa. Pytanie czy rozumie to cialem, energetycznie. Bo mozna wiedziec "musze odpuscic" i dalej nie odpuszczac. Glowa i cialo to czasem dwa osobne swiaty.


Odpowiedz
(@albinek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 512

@Zerawina.2 "ciałem i energetycznie" - no dobra ale co to znaczy w praktyce? Mam wrażenie że na tym forum jak ktoś nie wie co powiedzieć to wchodzi w metafory. co konkretnie oznacza że ROZUMIESZ runę ciałem a nie głową? Pytam serio, bo to może byc coś ciekawego albo może być nic.


Odpowiedz
(@zerawina-2)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 38

@Albinek masz racje ze to moze brzmiec jak metafora bez tresci. Dla mnie oznacza tyle ze intelektualne "wiem ze powinienem odpuscic" nie zmienia nawyku reagowania na stres. Runa jako obiekt, jako cos w dloni, z czym sie siedzi - moze docierac inaczej niz mysl. Czy tak jest u kazdego? eee, nie wiem. U mnie tak bylo.


Odpowiedz
(@paprotka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 728

@Albinek To nie jest metafora - to jest po prostu różnica między wiedzą deklaratywną a doświadczalną. Wiesz jak jeździć na rowerze czy umiesz? Podobna sprawa. Ale rozumiem sceptycyzm, bo dużo rzeczy na forach ezo idzie w stronę gadania o niczym.


Odpowiedz
(@boruta)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 507

@Paprotka Niezły przykład z rowerem. I wracając do tematu energii z tytułu - bo to zostało troche z boku. Michalinka65 pisała że traci energię na kontrolowanie. Czy ktoś z was obserwował że ta strata energii ma jakiś rytm? Że w pewnych sytuacjach jest gorsza, w innych lepsza? Bo runy jako dziennik - o czym mówiła Hortensja53 - mogłyby właśnie to mapować.


Odpowiedz
(@hortensja53)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 302

@Boruta O, dobrze że to wyciągnąłeś bo ja to miałam właśnie tak. Przez pierwszy miesiąc siedzenia z runami głównie odkrywałam kiedy ta potrzeba kontroli wchodzi najmocniej. I okazało się że u mnie to jest zawsze przed jakimś spotkaniem z konkretną osobą w rodzinie. Tego się nie spodziewałam, myślałam że to ogólny wzorzec a nie, miał źródło.


Odpowiedz
(@michalinka65)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 133

@Hortensja53 ojej, to ciekawe że miałaś tak sprecyzowane źródło. boże, u mnie wydaje mi się że to jest bardziej rozmyte, raczej w sytuacjach kiedy coś jest niepewne i zależy od innych ludzi, ale czy to jedna osoba czy kontekst - nie wiem. Może właśnie przez takie notowanie bym to złapała.


Odpowiedz
Wpisy: 173
(@antonisia_81)
Połączone: 2 lata temu

Ale to co Hortensja53 opisuje to jest tak naprawdę efekt pracy a nie samych run, prawda? Runy były pretekstem do siedzenia i obserwowania siebie. Mogłaby to być karta tarota, kamień, cokolwiek co daje ci obiekt do skupienia i rytuał. Nie mówię że runy są złe, pytam czy ich konkretna treść symboliczna cokolwiek wniosła, czy po prostu rytm robił robotę.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hortensja53)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 302

@Antonisia_81 uczciwe pytanie. Myślę że jedno i drugie. 🙂 Rytm dawał stałość, ale symbole dawały język. Kiedy wyciągałam Nauthiz to był inny rodzaj siedzenia z tematem niż kiedy wyciągałam Perthro. Bez tych znaczeń siedziałabym z... czym? Z papierkiem. Nie wiem czy byłoby tak samo.


Odpowiedz
Wpisy: 45
(@szeptun85)
Połączone: 3 lata temu

Antonisia_81 stawia naprawdę ważne pytnie i chyba nie ma na nie jednej odpowiedzi. Ale jest cos specyficznego w runach jako systemie - że mają tę archaiczność, tę szorstkość. To nie są słodkie obrazki, to są cięcia w drewnie. I to cos robi z podejściem do nich. Przynajmniej u mnie.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@laurencja99)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 96

@Szeptun85 "archaiczność robi coś z podejściem" - może. Ale to jest twoje skojarzenie kulturowe, nie właściwość samych liter. Komuś innemu ta archaiczność może w ogóle nic nie mówić bo nie ma tego kontekstu. To znaczy że efekt zależy od nastawienia, nie od samej runy


Odpowiedz
(@szeptun85)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 45

@Laurencja99 no tak, ale to hyba dotyczy każdego narzędzia symbolicznego? Tarot też "działa" przez nastawienie i skojarzenia. Nie rozumiem zarzutu.


Odpowiedz
(@laurencja99)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 96

@Szeptun85 nie ma zarzutu, precyzuję tylko tezę. Bo jak mówisz "runy mają archaiczność ktura coś robi" to brzmi jak właściwość run, a chodzi o właściwość twojego skojarzenia z nimi. To różnica ważna jeśli ktoś dopiero zaczyna i szuka "właściwego" systemu.


Odpowiedz
Wpisy: 147
(@damianek-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wszedłem tu z boku bo szukałem czegoś o czakrach i energii i ten wątek mnie wciągnął. Mam podobny problem co Michalinka65, ta kontrola i brak umiejętności odpuszczenia, i pracuję z tym przez medytację czakrową. I teraz się zastanawiam czy runy mogłyby to uzupełnić albo czy to by był za duży miszmasz różnych systemów naraz? ^^


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1732

@Damianek.ka miszmasz albo nie,zależy jak to robisz. Jeśli łączysz dwie praktyki bo masz wrażenie że jedna jest niewystarczająca, to pytanie po co dodawać drugą zamiast pogłębić pierwszą. jeśli masz wrażenie że chcesz spróbować run jako oddzielnej praktyki to spróbuj oddzielnie i porównaj. Ale robienie wszystkiego naraz żeby "działało mocniej" to pułapka, zwłaszcza przy temacie kontroli.


Odpowiedz
Wpisy: 118
(@bogumil76)
Połączone: 3 lata temu

Kapturek powiedziala to dobrze. Widzę tu cos co często sie pojawia przy tego typu pracy - człowiek ktory ma problem z kontrola zaczyna kontrolować swój proces uzdrawiania. Szuka coraz więcej metod, porownuje, optymalizuje. To jest ta sama energia ubrana w duchowy strój. nie mowie że tak jest u Damianek.ka ale warto sprawdzić. 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@damianek-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 147

@Bogumil76 ech, trafiłeś. Muszę to przemyśleć. Rzeczywiście zamiast siedzieć z jedną metodą to zbieram kolejne żeby mieć "pełny zestaw". Trochę żenujące jak się to widzi z zewnątrz. :/


Odpowiedz
Wpisy: 35
(@weronka68)
Połączone: 3 lata temu

Powiem szczerze, bogumil76 mówi coś co ja widzę też u siebie od czasu do czasu - że praca ezoteryczna staje się kolejnym projektem do ogarnięcia. I to jest naprawdę subtelna pułapka bo z zewnątrz wygląda jak zaangażowanie a w środku to dalej ten sam schemat. @Michalinka65 Czy coś takiego też ci się przytrafia? Że zbierasz metody i techniki?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@michalinka65)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 133

@Weronka68 o matko, to jest dokładnie to. Praca ezoteryczna jako kolejny projekt do ogarnięcia. Siedzę teraz i mysle że naprawdę tak to u mnie działa - że nawet wyciąganie run stało się trochę takim... sprawdzaniem czy zrobiłam wszystko jak trzeba. Czy dobrze interpretuję, czy nie pominęłam czegoś. To jest chore jak to teraz widzę napisane.


Odpowiedz
Wpisy: 96
(@laurencja99)
Połączone: 2 lata temu

No to mamy chyba odpowiedź na pytanie z tytułu. Runy mogą wspomóc odpuszczenie, ale jeśli ktoś ma mocno zakorzenioną potrzebę kontroli, to jest duże ryzyko że tę samą energię wleje w praktykę run. I wtedy to nie jest praca z odpuszczaniem, tylko odpuszczanie ubrane w inną formę kontroli.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@boruta)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 507

@Laurencja99 tylko to chyba nie jest argument przeciwko runom jako takiemu, prawda? Bo tak można powiedzieć o wszystkim. Ktoś z potrzebą kontroli weźmie dietę, sport, medytację i też to wciągnie w schemat. Pytanie czy runy mają coś co pomaga tę pułapkę zobaczyć szybciej niż inne praktyki.


Odpowiedz
Wpisy: 302
(@hortensja53)
Połączone: 3 lata temu

Boruta trafił w coś ciekawego. Bo ja właśnie miałam takie momenty z runami, że losowałam tę samą runę kilka dni z rzędu i po którymś razie przestałam ją "analizować" bo już nie miałam co analizować. I to było pierwsze doświadczenie prawdziwego siedzenia bez robienia czegokolwiek. Jakby runa sama mnie zmęczyła interpretowaniem. 🙂


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@szeptun85)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 45

@Hortensja53 to jest interesujące, to zmęczenie interpretatora. Jakby powtórzenie wybiło ci z rąk to sposob analizy. Ale to też można przeczytać inaczej - że runa wracała bo coś nie zostało przepracowane, nie żeby cię zmęczyć, tylko żeby zostać dłużej z tym czymś.


Odpowiedz
(@hortensja53)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 302

@Szeptun85 tak, można to tak czytać. Ja nie wiem które czytanie jest "prawdziwe" i chyba to też jest jakiś rodzaj odpuszczenia - że przestałam szukać jednej słusznej interpretacji. Efekt był taki sam w obu przypadkach: usiadłam i przestałam myśleć.


Odpowiedz
Wpisy: 173
(@antonisia_81)
Połączone: 2 lata temu

Dobra ale wróćmy do tej energii z tytułu bo to mi chodzi po głowie. Michalinka65 na początku pisała że traci energię na kontrolowanie. To jest bardzo konkretna skarga. I teraz ciekawe jest to czy ta strata energii zmniejszyła sie od kiedy zaczęła siedzieć z runami, czy tylko odkryła że traci, ale dalej traci?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@michalinka65)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 133

@Antonisia_81 szczere pytanie i szczera odpowiedź: nie wiem jeszcze. Siedzę z tym może od miesiąca regularnie i chyba bardziej odkryłam że tracę niż żebym przestała. Ale czy to zły znak? Mam wrażenie że może tak musi być na początku, że najpierw widzisz a potem dopiero sie zmienia. Ale nie jestem pewna.


Odpowiedz
Wpisy: 118
(@bogumil76)
Połączone: 3 lata temu

Michalinka65 bardzo uczciwa odpowiedz. I tak jak mowisz - czesto jest etap "widze" ktury poprzedza etap "zmieniam". Problem jest kiedy ktos utyka na widzeniu i robi z niego kolejna praktyke intelektualna. Widze, analizuje, opisuje na forum, pytam innych co to znaczy. I w tym wszystkim nie siedzi ani chwili z samym poczuciem


Odpowiedz
Wpisy: 147
(@damianek-ka)
Połączone: 2 lata temu

Bogumil76 mocno to powiedział, ale mam wrażenie że trochę opisałeś mnie. Ja też dużo opisuję. I tutaj piszę o tym że piszę zamiast nie pisać i siedzieć z runą. Haha, to jest jakiś absurd. Chociaż z drugiej strony ta rozmowa dała mi więcej do myślenia niż kilka sesji medytacyjnych.


Odpowiedz
Wpisy: 1732
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

To że rozmowa na forum daje do myślenia to ok, ale myślenie o odpuszczeniu to nie jest odpuszczanie. @Damianek.ka I nie mówię tego złośliwie - ale mam pytanie do ciebie i do Michalinka65: ile czasu siedzisz z runą bez robienia czegokolwiek z nią? Nie interpretujesz, nie notujesz, poprostu trzymasz i siedzisz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@damianek-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 147

@Kapturek szczerze? Chyba nigdy. Zawsze coś robię z tym czasem - albo czytam co runa znaczy, albo notuję skojarzenia, albo myślę co to mówi o mojej sytuacji. To jest... no. Masz rację.


Odpowiedz
Wpisy: 35
(@weronka68)
Połączone: 3 lata temu

No nic, kapturek pyta o coś co mi zajęło długo żeby w ogóle zrozumieć że o to chodzi. Bo kiedy zaczynałam z runami to dla mnie "praca z runą" oznaczała właśnie czytanie, notowanie, interpretowanie. Że siedzenie bez tego jest... nicnerobieniem. I że to jest złe. ale to jest dokładnie ta kontrola o której piszemy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zerawina-2)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 38

@Weronka68 Tak. I to "nicnerobienie" jest chyba najtrudniejsza czescia calej tej praktyki. Szczegolnie dla osob ktore sa przyzwyczajone do tego ze robienie = wartosc. Ze jesli nie produkujesz, nie analizujesz, nie optymalizujesz to marnujesz czas.


Odpowiedz
Wpisy: 512
(@albinek)
Połączone: 1 rok temu

Ok ale "siedzenie z runą bez robienia czegokolwiek" to brzmi jak medytacja,tylko z kamykiem lub drewienkiem w ręku. Nie krytykuję, ale ktoś mi powie co w tym jest specyficznie runowego?? Bo mogę siedzieć z łyżką i mieć ten sam efkt.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@paprotka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 728

@Albinek haha, w każdym razie ale to naprawdę uczciwe pytanie. Myślę że różnica jest w tym do czego siada twój umysł. łyżka nic ci nie "mówi". Runa ma ten ładunek znaczeniowy, który gdzieś z tyłu głowy stoi - i to sprawia że siedzenie z nią nie jest pustym siedzeniem. Nawet jeśli nic nie robisz aktywnie, coś się dzieje peryferyjnie.


Odpowiedz
(@albinek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 512

@Paprotka to ma sens. ojej, czyli ten symbol działa jak... tło dla intuicji? Zamiast aktywnie myśleć o Nauthiz, po prostu masz Nauthiz w tle i twój mózg sam coś z tym robi. Ciekawe podejscie, nie pomyślałem o tym tak.


Odpowiedz
Wpisy: 572
(@iwetka01)
Połączone: 2 miesiące temu

To co opisuje Paprotka jest bliskie temu co się robi w pewnych podejściach terapeutycznych - obiekt jako punkt skupienia który pozwala na myślenie boczne, nie frontalne. Problem z frontalnym myśleniem o trudnym problemie jest taki że uruchamia OBRONNOŚĆ. Boczne podejście, przez symbol, może ją obchodzić. Nie mówię że runy to terapia, żeby ktoś nie wyrwał cytatu z kontekstu.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@marceli67)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 84

@Iwetka01 Właśnie o tym mówię, i tutaj Uruz albo Isa byłyby chyba najlepsze do pracy z tym co opisuje Michalinka65. Uruz daje siłę żeby odpuścić to co trzymasz za mocno,a Isa uczy stania w miejscu bez działania. Te dwie razem robią robotę przy kontroli. Wiem bo sam pracowałem z tym układem i to działa.


Odpowiedz
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1732

@Marceli67 skąd to masz? Bo Isa to runa zatrzymania i zamrożenia, tak, ale używanie jej "do pracy z kontrolą" jako celowej praktyki to jest trochę od czapy. Isa nie uczy stania w miejscu, ona poprostu pokazuje że stoisz i nie ma co z tym walczyć. Uruz jako runa odpuszczania też mnie trochę zaskakkuje, to jest runa siły pierwotnej, nie odpuszczania. skąd te interpretacje? 🙂


Odpowiedz
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1732

@Marceli67 dobra, to wróćmy do Uruz bo nie dam rady tego tak zostawić. Uruz jako "siła żeby odpuścić to co trzymasz za mocno" - skąd to? Uruz to dzika moc, nie opiekuńcza siła do zarządzania chwytem. Ona nie pomaga ci odpuszczać, ona cię przewraca jak tur i potem leżysz i nie masz wyboru. To jest różnica


Odpowiedz
(@marceli67)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 84

@Kapturek no może źle to ująłem ale efekt jest podobny - jak cię coś przewróci to przestajesz kontrolować, nie? Nie mówię że Uruz jest miękka, mówię że działa na tę tendencję do nadkontroli właśnie dlatego że jest nieokiełznana. Chyba w tym samym kierunku idziemy tylko innymi słowami.


Odpowiedz
Wpisy: 1732
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Nie do końca, bo jeśli ktoś idzie do Uruz po to żeby "odpuścić" to ma oczekiwanie wobec runy. a to już jest kontrola. Rozumiesz tą sprzeczność? Nie możesz kontrolować jak odpuszczasz. 😉


Odpowiedz
Wpisy: 35
(@weronka68)
Połączone: 3 lata temu

to jest chyba najlepsze zdanie w tym całym wątku - "nie możesz kontrolować jak odpuszczasz". @Michalinka65 eee, czytasz to? Bo to mi się od razu skojarzyło z tym co pisałaś na początku o tym strachu że coś się posypie jak puścisz. Właśnie dlatego się nie puszcza, bo samo puszczanie jest kontrolowane.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: