Hej, mam pytanie morze trochę dziwne ale poważne. Moja mama ma chorobę autoimmunologiczną (toczeń) i lekarze mówią że trzeba szybko działać bo choroba postępuje. Zastanawiam sie czy runy mogą w jakiś sposób pomóc określić w jakim tempie powinny być podejmowane działania, albo czy czas działa na jej korzyść czy nie. hej, słyszałam że niektóre runy mają związek z czasem i przemianą. Czy ktoś wie coś więcej o tym? Nie pytam żeby zastąpić lekarza, po prostu szukam może jakiegoś dodatkowego wglądu.
Runy a czas to temat który ma sens, nie jest to żadna abstrakcja. Jera na przykład bezpośrednio wskazuje na cykl i cierpliwość, ale też na to że pewnych procesów nie da się przyspieszyć. Nauthiz z kolei mówi o przymusie i konieczności, czasem o opóźnieniu które ma sens. I teraz pytanie do ciebie: czy mama w ogóle jest otwarta na takie rzeczy? Bo jeśli nie, to ciężko robić odczyt dla kogoś kto nie chce, energia idzie wtedy w złym kierunku. 😛
Jera to zdecydowanie runa która mówi o czasie, ale to nie jest takie proste jak "czas działa na twoją korzyść". Jera wskazuje że wszystko ma swój właściwy moment i że próba przyspieszania może przynieść odwrotny skutek. Przy chorobach autoimmunologicznych, które same w sobie są walką ciała ze sobą, Algiz może być ciekawa, to runa ochrony, ale też granicy między tym co swoje a tym co obce. Ciekawe połączenie symbolicznie, nie?
Ja sie pytam tak zupelnie z innej beczki ale czy ktos probował robic odczyt dla kogos kto nie wie ze sie robi odczyt? Mam na mysli czy to w ogole dziala? Bo moj kolega mial kiedys podobna sytuacje z rodzica i poprostu ciągał runy bez wiedzy ojca i mowil ze cos mu z tego wyszlo. Nie pamietam juz co dokladnie ale mowil ze runa Teiwaz sie pojawila czesto
Przepraszam że wchodzę bo jestem bardziej z tarota niż z run, ale mnie intryguje jedno: czy odczyt runiczny da się zrobić pod kątem pytania "ile mamy czasu" w sensie dosłownym? Tarot też nie odpowiada wprost na pytania czasowe i zawsze się mówi żeby nie pytać kiedy, tylko co i jak. Czy z runami jest podobnie?
No dobra, chcę tu dorzucić coś od siebie, bo widzę że rozmowa idzie w kilka stron naraz. Runy jako system wróżebny rzeczywiście mają pewne runy powiązane z czasem i cyklem, Jera, Dagaz, ale też Isa który symbolizuje zatrzymanie, zamrożenie, czekanie. To trzy bardzo różne jakości czasowe. Przy chorobie autoimmunologicznej pytanie o tempo jest jak najbardziej sensowne symbolicznie, bo sama choroba to zaburzenie rytmu, ciało atakuje siebie z jakiegoś powodu. Ale jedno mnie tu zastanawia: jak konkretnie chciałabyś ułożyć pytanie do run? Bo od tego zależy wszystko. 🙂
Takie pytania są jak najbardziej sensowne i to dobrze że o to pytasz, bo złe pytanie naprawde psuje odczyt. "Co blokuje" to bardzo konkretne i przydatne pytanie dla run. Natomiast "co jest teraz najważniejsze" może dać odpowiedź tak szeroką że trudno ją zastosować. Ja bym powiedziała: zacznij od "co blokuje" i do tego dobierz układ trzech run, przeszłość-teraźniejszość-przyszłość albo sytuacja-blok-wskazówka.
Dobra, powiem szczerze bo lubie mowic wprost: uklady trojkowe to dobra baza, ale przy tak emocjonalnym pytaniu jak choroba bliskiej osoby, istnieje ryzyko że interpretacja będzie zabarwiona tym czego sie chce zobaczyc. to nie zarzut, to jest po prostu ludzka natura. czy ktoś z bardziej doświadczonych mógłby niewiem, zaproponowac zeby ktoś inny zrobił ten odczyt? Obiektywniej. 😮
No właśnie Laurencja ma racje w tym jednym miejscu, jak człowiek sie boi o kogos bliskiego to nieświadomie czyta to co chce zobaczyc. Ja to znam z numerologi, jak sama sobie liczę to wychodza mi cuda a jak ktos obcy liczy to zupelnie inaczej. a wiecie co, tylko pytanie do Laurencji, a ty robilas kiedys odczyt dla kogoś chorego? Bo teorią to mozna tu kazdemu tlumaczyc.
Mam takie pytanie które może być głupie ale: czy choroba autoimmunologiczna nie jest jakimś sygnałem z poziomu energetycznego który w ogóle można odczytać runami? Coś w stylu że ciało samo siebie atakuje bo jest jakiś konflikt wewnętrzny, to chyba ma jakieś odbicie w energii osoby, czy się mylę?
Hej no ja mam sie za malo na runach ale mam jedno pytanie do bardziej wtajemniczonych: czy jak runa wychodzi odwrocona to zmienia sie jej znaczenie czasowe? Bo gdzies czytalem ze Jera odwrocona moze oznaczac ze czas sie jakos kręci w zla strone albo ze sie traci czas. To ma sens czy to bzdura?
Przepraszam że tak z boku ale mam pytanie do Wieslawki, czy mama wie ze myslisz o takim odczycie? Pytam bo wcześniej ktos wspominał że trudno robic odczyt dla osoby ktora o tym nie wie i zastanawiam sie jak to jest w praktyce. Sama bym chciala cos takiego zrobic dla mojej ciotki ale nie wiem jak to ugryźć
Dobra, chcę się odnieść do tego co Wieslawka napisała, bo to ważne rozróżnienie. Pytanie "co blokuje" to jedno, ale "co blokuje powrót do zdrowia" to już bardziej śliski grunt. Runy mogą pokazać blok energetyczny, blok w działaniu, opór psychiczny, ale nie możemy z tego bezpośrednio wnioskować że coś blokuje fizyczny przebieg choroby. To są dwie różne płaszczyzny i mieszanie ich to najczęstszy błąd w takich odczytach. Jeśli już, to pytaj: "co blokuje działanie" albo "co blokuje decyzje" - to pytania które runa może faktycznie "chwycić". 😉
Ja bym tu jeszcze dodała że przy chorobach autoimmunologicznych naprawdę warto rozejrzeć się za runą Kenaz, bo ona pokazuje właśnie to wewnętrzne źródło, tą ukrytą wiedzę o sobie. Jak Kenaz idzie z Nauthiz to może oznaczać że gdzieś głęboko wiadomo co jest potrzebne ale coś blokuje dojście do tej wiedzy. I właśnie wtedy runa może wskazać tempo w sensie - kiedy ta blokada pęknie, otworzy się też okno na szybsze działanie. 😉
Muszę tu wejść bo Laurencja ma punkt. Kombinacje run to nie jest taki prosty algorytm że A plus B daje C. Każda runa w kontekście mówi coś innego i to właśnie doświadczenie czytającego decyduje o interpretacji. Zresztą Wieslawko jak masz dopiero zaczynać z runami,to powiem ci szczerze: odczyt dla kogoś bliskiego przy tak poważnej sytuacji to nie jest dobry start. Nie dlatego że nie dasz rady, tylko dlatego że emocje naprawde zaburzają odczyt
a czy jak sie zamiast run uzyje jakiegos wahadła do pytania o czas to jest sensowniejsze? bo gdzies czytalem ze wahadło do pytan tak/nie jest bardziej konkretne niz runy. albo to tez mit?
no wahadło to jest naprawdę osobna historia i raczej nie wchodzilabym w to przy chorobie bliskiej osoby. co do Run to sie zgadzam z Malwinka że emocje to problem, ale czy jest w ogole ktos kto nie ma emocji do rodzica? pytam serio bo moze wlasnie o to chodzi zeby to uwzglednic w pytaniu a nie pomijac 😀
a mi wraca to co Ludwinia pisała wcześniej o czakrze solarnej. Jeśli to naprawdę jest taki poziom konfliktu wewnętrznego to czy jest jakaś runa która wprost odpowiada tej energii? Bo mam wrażenie że szukamy run do pytania o czas a może najpierw warto zobaczyć co runa mówi o samej istocie tej choroby w ogóle?
Są runy które można łączyć z energią czakry solarnej, Sowilo to jedno skojarzenie, ale też Uruz który mówi o sile witalnej i jej odbudowie. Przy chorobach autoimmunologicznych pytanie o Uruz w odczycie ma sens właśnie dlatego że ta runa może pokazać czy siła do walki w ogóle jest dostępna. Ale żeby nie robić z tego wykładu: Wieslawko, co ty sama czujesz, że mama ma siłę do leczenia czy raczej jest wyczerpana?
szczerze to chyba jedno i drugie, są lepsze dni i gorsze. właśnie dlatego zastanawiam sie czy runy mogłyby coś pokazać o tym kiedy jest LEPSZY moment do działania albo zmiany czegoś. nie chodzi o diagnozę tylko o jakieś wyczucie rytmu tej sytuacji
i właśnie to jest moim zdaniem najsensowniejsze pytanie do run jakie można tu postawić. Nie "ile mamy czasu" tylko "kiedy jest dobry moment na ruch". To jest pytanie o rytm, a Jera to runa cyklu, powtarzania, zbierania plonów. Jeśli pytasz o rytm, to Jera w układzie ma bardzo konkretne znaczenie.
Ojoj, wchodzę w temat bo śledzę od jakiegoś czasu i mam jedno spostrzeżenie. wszystkie te rozmowy o "dobrym pytaniu" są ważne, ale nikt nie powiedział wprost: jaki układ w ogóle stosować? bo układ trzech run daje zupełnie inny obraz niż np. układ krzyżowy albo układ nordycki. dla pytania o rytm i tempo chyba nie wszystkie układy są tak samo dobre?
No dobra, przepraszam że się wtrącam bo ja się na runach nie znam prawie wcale, ale zaglądam tu regularnie z zainteresowaniem i mam takie dziwne pytanie: czy to w ogóle jest tak że runa może powiedzieć coś złego? znaczy, czy jak się boisz o kogoś to jest ryzyko że wyciągniesz coś co cię po prostu wystraszy jeszcze bardziej i nie wiesz co z tym zrobić?
to moze Wieslawka zanim cokolwiek zrobi powinna sie nauczyć przynajmniej podstaw tego co może wyciągnąc? bo jak wypadnie cos "ciemnego" i nie będzie wiedziala jak to czytac to sie tylko wystraszy :/ chyba lepiej zaczac od ksiazki albo jakiegos poradnika zanim sie robi odczyt dla kogoś bliskiego w tak trudnej sytuacji
A wiecie co, czytam Was od dłuższego czasu i sie przyglądam od dawna i w sumie nikt nie odpowiedział wprost na pytanie z tytułu. czy runy MOGĄ wskazać tempo. moje wrazenie z tego co tu napisaliście to że mogą wskazać rytm i moment ale nie czas w sensie dosłownym. to znaczy nie powiedzą "trzy miesiące" ale mogą powiedzieć "jeszcze nie" albo "teraz jest moment". czy tak to rozumiecie?
ok to chyba odpowiedź na moje główne pytanie jest właśnie to co napisał Glifmistrz, że runy mogą pokazać rytm ale nie czas w sensie konkretnym. i właściwie to mi wystarczy, bo ja nie pytam "ile zostało" tylko właśnie "kiedy działać". tylko teraz nie wiem od czego zacząć, bo mam wrażenie że jak zacznę sama to albo źle ułożę pytanie albo źle odczytam co wyszło. jest jakaś jedna rzecz którą powinnam zrobić zanim w ogóle sięgnę po runy? Może kiedyś do tego wrócę.
